Życzę sobie i wszystkim żeby było dobrze. Bo jak nie to trzeba będzie się spotkać na Basztowej. Murat Colak wydaje się fajnym gościem. Doceniam jego zaangażowanie ale ma olbrzymie wyzwania przed sobą. Powodzenia. (6/6)
Byłem na spotkaniu z Panem Trubalskim i Sobiechem kilka tygodni temu. Zapytałem czy transfery będą przed obozem czy w sierpniu. Powiedzieli, że będą później w sierpniu.
I jest ok. Możemy się spierać czy to doba filozofia. Moim zdaniem dobra. Ktoś inny powie, że zła. (1/6)
Ogólnie apeluje o spokój. Jestem bardzo rozczarowany meczem z Pogonią ale nie czuję się oszukany ponieważ od początku tak miało wyglądać to okienko. We wrześniu będziemy o wiele mądrzejsi. Przekonamy się czy faktycznie mamy budżet na poziomie 1 ligi jak donosi Pan Borek. (5/6)
No to Panie Olimpijczyku przypomnijmy światu coś o realiach PRL-u, co?
Urząd premiera, prezesa Rady Ministrów, w PRL-u był zarezerwowany dla zasłużonych działaczy, aczkolwiek bez wpływów w PZPR i bez znaczenia dla partyjnych frakcji walczących między sobą o władzę. Z dwoma wyjątkami. Bieruta (ale tylko dlatego, że został premierem po tym, gdy zlikwidowano urząd prezydenta, który dzierżył do 1952, jako przeżytek burżuazyjny, a i tak był wtedy sekretarzem generalnym KC) i Jaruzelskiego (który i tak w tym samym czasie był I sekretarzem KC).
Właściwą władzę w PRL-u sprawował nie rząd, czyli właśnie Rada Ministrów, a Komitet Centralny PZPR. Na jego czele stał człowiek z właściwą, realną władzą: sekretarz generalny we wczesnych latach komuny, a później I sekretarz KC.
Żeby to zobrazować przywołam kolokwialne nazwy "epok" komunizmu w Polsce. Nie są z nimi związane nazwiska premierów, jak: "za Osóbki-Morawskiego", "za Cyrankiewicza", "za Jaroszewicza", "za Babiucha", "za Pińkowskiego" (kto na Boga zna to nazwisko, oprócz oczywiście olimpijczyków z historii?!" czy "za Messnera". Nie. Ludzie pamiętają, lub z historii znają czasy: "za Bieruta", "za Gomułki", "za Gierka", "za Jaruzela". Okresy władzy pierwszych sekretarzy KC.
A każdy z tych sekretarzy tylko wtedy dzierżył realną władzę, gdy był popierany przez resorty siłowe: wojsko i ubecję. Nie muszę chyba Panu, jako olimpijczykowi z historii, przypominać, jaki był flagowy klub sportowy tego drugiego resortu.
A że halę Sokoła Cracovii dano za Cyrankiewicza? No nie tak do końca, bo Cracovia nie była jej właścicielem, a li i jedynie użytkownikiem. Coś na kształt użytkowania przez Wisłę stadionu miejskiego przy Reymonta. A Wisła wtedy już jedną, świeżutko wybudowaną, nowoczesną jak na tamte czasy halę miała.
Że Cracovii stadion lodowy przy Siedleckiego wybudowano? A komu miano wybudować, skoro sekcja hokejowa Wisły już nie istniała? A w okresie istnienia była tylko efemerydą, jako przeciwwaga Cracovii, która zdobywała mistrzostwo przez pierwsze cztery sezony po wojnie? Zresztą i tak pierwotnie był to stadion otwarty, z trybunami na wałach ziemnych, zadaszony dopiero pod koniec lat 70tych.
Że Cracovii nowy stadion piłkarski wybudowano? Ano wybudowano. Po tym, gdy stary, dużo bardziej pojemny, został spalony przez "nieznanych sprawców".
To zresztą takie, przyzna Pan, jako olimpijczyk z historii, typowe zagrywki komuchów, by ludzi uspokoić. W Krakowie do lat 70tych, śmiem twierdzić, więcej było Pasów niż Wiślaków. Tak więc podrzucano takie propagandowe wstawki, w stylu wyżej wymienionych. Coś na kształt gomułkowskiego "odejścia od kultu jednostki", gierkowskiego "doganiania Zachodu", czy jaruzelskiego Jarocina, jako wentyli bezpieczeństwa na społeczne niezadowolenie.
Tak się ta Cracovia na dopingowaniu przez Cyrankiewicza spasła, że piłkarze pętali się głównie między drugą, a trzecią ligą, a hokeiści, po pierwszych tytułach zaraz po wojnie, tylko mogli pomarzyć o warunkach, jakie miały Podhale, Legia, Polonia Bytom czy Zagłębie Sosnowiec.
Zaś w międzyczasie ta skromna, oczywiście nie wspierana przez żadnych prominentnych działaczy PZPR, Wisła rozwijała z sukcesami nie tylko piłkę nożną, ale też koszykówkę (jakie zdolne osobliwie wiślaczki akurat się wtedy trafiały!), siatkówkę, boks, judo.
Oczywiście Pan, jako olimpijczyk z historii, podejrzewam na marginesie, że tematem przewodnim olimpiady musiała być historia krakowskiego sportu, ma zapewne dużo większą na ten temat wiedzę.
Zatem będę zobowiązany, jeśli przystąpi Pan do polemiki, aby mnie, amatora historii krakowskiego sportu, łaskawie oświecić.
Pozdrawiam serdecznie i gratuluję fantastycznej fety na Rynku.
Mariusz Niemczyk, Pasiak, historyczny amator-zapaleniec.
Remis w meczu Korona-Widzew byłby dla Cracovii doskonały.
Wtedy możemy bez konsekwencji przegrać z Motorem i a utrzymanie daje nam 1X z Koroną. Nawet porażka Koroną daje utrzymanie przy porażce Widzewa z Piastem.
Czy ta bluza pojawi się jeszcze kiedyś w sprzedaży? Nigdy nie miałem lepszej bluzy. Byłem głupi i kupiłem jedną. Jak wróci to dokupie minimum dwie. @bania_natalia
@samezlewybory@ukasz16015488@eMJot23 Kallmanowi kończył się kontrakt. Stojilkovic ma świeżo podpisany 3+1. Może pograć 2 lata i wciąż będzie trzeba za niego dużo zapłacić.
@ChlopakZKaluzy 2019 rok. Cracovia 6 zwycięstw z rzędu. Wisła ostatnia w tabeli bez zwycięstwa od miesięcy. Ostatni mecz na kuponie. Do wygrania dobry pieniądz. Zaprosiłem znajomych na świętowanie. Wszystko na mój koszt. Płock łapie dwie czerwone kartki i w 9 pakują nam gola w doliczonym na 3:2.
Właśnie dlatego przedłużam karnet od lat. Jak już przyszedł TEN sezon to nie martwię się o nic. Mam gwarancję obecności i oglądania tego wszystkiego na najlepszym możliwym miejscu. Mam pewność, że obok będzie stał @DS4d1n a przed nami będzie grał Mistrz Polski. Jest w pytę.
@Faza185@Robert63311542 Akcja obiektywnie dobra z dwóch stron. Napędziliście mi stracha. Jak zobaczyłem ludzi w Widzewa na dachu to byłem czerwony z wściekłości. Na szczęście zanim pomysłem co teraz to już ekipa Cracovii była w połowie drogi.
Bawi mnie, że pod każdym tego typu wpisem pojawia się Widzew i usilnie wmawia jakie to było upokorzenie. A dla mnie to była najlepsza akcja od lat. Takie akcje budują tożsamość. My jesteśmy Cracovia i nikt nam nie będzie wchodził na dach. 1/2
I jeszcze na końcu kibice gości w milczeniu oglądający jak płonie "nic nie znaczący transparent". Złoto. Wracałem po meczu w nastroju jakbyśmy wygrali 3:0. W sumie to jestem wdzięczny Widzewowi za te emocje. Domyślam się ile pracy ich to kosztowało. Dziękuję
@KamilloLce Przechodzimy rewolucje kadrową. Albo w przeciągu nadchodzącego tygodnia pojawi się kilku jakościowych zawodników albo to sabotaż. Całym sercem wierzę, że w pierwsze.