Wybijane zęby.
Rozbita, krwawiąca głowa.
Nieludzkie bicie.
Dla upokorzenia ubecy ubierają go
w mundur Wehrmachtu.
Człowieka, który kilka lat wcześniej
z pistoletem w ręku odbijał
Warszawę z rąk Niemców.
W końcu wyrok i strzał w tył głowy.
Ciało ląduje w bezimiennym dole.
25-letni oficer ma być na zawsze
wymazany z kart historii.
Jerzy Miatkowski - wierny adiutant
legendarnego "Zapory".
Żołnierz AK i WiN.
Powstaniec Warszawski.
Zdobywał gmach Poczty Głównej
i PAST-y.
Wyróżniał się wielką odwagą.
Trafił do niewoli niemieckiej.
Walczył w oddziale Hieronima
Dekutowskiego.
Bił się z KBW.
Likwidował agentów UB.
Aresztowany w wyniku zdrady.
Bestialsko torturowany.
Skazany na śmierć przez
czerwonego zbira, Józefa
Badeckiego.
Zamordowany przez ubeckiego
kata, Piotra Śmietańskiego.
Dziś odzyskał należną chwałę.
Żołnierz Niezłomny.
8 VI 1923 przyszedł na świat
POR. JERZY MIATKOWSKI
"ZAWADA".
Cześć Jego pamięci!
Esbecy prawdopodobnie razem z KGB zamordowali ks. Jerzego Popiełuszkę. Ktoś powie, że była to śmierć niepotrzebna, ale ona ma swoje pozytywne zakończenie. Matka Księdza Jerzego była na jego beatyfikacji. Ksiądz Jerzy zostanie kanonizowany. Pomaga ludziom z nieba. Poniósł śmierć za nas wszystkich - Polaków. Komuniści chcieli go uciszyć a zrobili z niego symbol. Zapomnieli, że krew męczenników jest nasieniem.
A pamiętacie jak Orlen za Obajtka Niemcy i Austrię podbijał? Jeszcze tak z 10 lat rządów PiS i pół Europy byłby w stacjach Orlenu, a zyski do Polski. Ale nie, znaleźli się debile, którzy uwierzyli Tuskowi i TVNom.
"Norweska neurobiolożka przez niemal 20 lat udowadniała coś, co nasze babcie intuicyjnie wiedziały od dawna:
ręka, która pisze, uczy mózg inaczej niż palce naciskające klawisze.
Nazywa się Audrey van der Meer.
Pracuje w Trondheim, kieruje laboratorium badań nad mózgiem i od lat zajmuje się czymś, co wielu ludzi uznało dziś za “staromodny nawyk”: pisaniem ręcznym.
W 2024 roku jej zespół opublikował badanie, które powinno skłonić szkoły, uczelnie i rodziców do bardzo poważnej refleksji.
Eksperyment był prosty.
36 studentów założono specjalne czepki z 256 czujnikami, które rejestrowały aktywność elektryczną mózgu. Na ekranie pojawiały się kolejno słowa.
Czasem studenci mieli zapisać dane słowo ręcznie — cyfrowym piórem na ekranie dotykowym.
Czasem mieli wpisać dokładnie to samo słowo na klawiaturze.
To samo słowo.
Ten sam człowiek.
Ten sam mózg.
A rezultat — zupełnie inny.
Kiedy studenci pisali ręcznie, mózg dosłownie się budził. Aktywowały się obszary związane z pamięcią, uwagą, przetwarzaniem informacji sensorycznych i przyswajaniem nowych treści. Różne części mózgu zaczynały intensywnie “rozmawiać” ze sobą.
Jakby włączał się cały system.
A kiedy ci sami studenci po prostu wpisywali słowo na klawiaturze, ta złożona sieć niemal znikała.
Mózg pracował znacznie ubożej.
Jakby część procesu została po prostu wyłączona.
I powód nie leżał w romantyzowaniu papieru ani w nostalgii za zeszytami.
Powód leżał w ruchu.
Pisanie ręczne nie jest jednym prostym gestem. To tysiące drobnych mikroruchów. Każda litera ma inny kształt. Aby ją napisać, mózg musi skoordynować oczy, palce, nadgarstek, myślenie przestrzenne, pamięć i ruch.
Kiedy piszesz literę “b”, mózg rozwiązuje jedno zadanie.
Kiedy piszesz “d” — inne.
Kiedy zapisujesz słowo, mózg stale pracuje, koryguje, porównuje, zapamiętuje.
A co dzieje się podczas pisania na klawiaturze?
Klawisze są różne, ale ruch prawie taki sam.
Nacisnąć.
Nacisnąć.
Nacisnąć.
Dla mózgu to o wiele prostszy proces. Prawie niczego nie musi “budować” poprzez ciało.
Dlatego Audrey van der Meer ostrzega: jeśli dziecko uczy się czytać i pisać głównie na tablecie, może nie zdobyć tego cielesnego doświadczenia, które pomaga mózgowi rozróżniać litery.
Na przykład “b” i “d”.
Dla dorosłego to drobiazg.
Dla dziecięcego mózgu — cały świat różnicy.
Bo dziecko nie tylko widzi literę.
Ono musi poczuć, jak ta litera powstaje pod jego ręką.
I to zmienia sposób uczenia się.
Podobny wniosek wyciągnęli wcześniej badacze z Princeton — Pam Mueller i Daniel Oppenheimer. Porównali studentów, którzy robili notatki na laptopach, z tymi, którzy pisali ręcznie.
Wynik był bardzo wymowny.
Ci, którzy pisali na klawiaturze, zapisywali więcej.
Ale rozumieli mniej.
Często niemal dosłownie przepisywali wykładowcę, jakby zamieniali się w żywy dyktafon.
Ci, którzy pisali ręcznie, fizycznie nie byli w stanie zanotować wszystkiego. Musieli słuchać uważniej, wybierać najważniejsze rzeczy, skracać, przeformułowywać i zapisywać sens własnymi słowami.
I właśnie w tym tkwiła istota nauki.
Nie w ilości zapisanych zdań.
Ale w tym, że mózg musiał myśleć.
Klawiatura pozwalała ominąć ten krok.
Ręka zmuszała, by przez niego przejść.
Dlatego tak często zapominamy rzeczy, które szybko zanotowaliśmy w telefonie.
Nie dlatego, że mamy słabą pamięć.
Ale dlatego, że mózg nie zdążył naprawdę popracować z tą informacją.
Nacisnęliśmy kilka klawiszy.
Zapisaliśmy tekst.
Zamknęliśmy notatkę.
I prawie nic nie przeżyliśmy w środku.
Pisanie ręczne nas spowalnia.
I właśnie dlatego może działać głębiej.
Zmusza do wyboru.
Do myślenia.
Do czucia kształtu.
Do budowania połączeń.
Do zapamiętywania nie tylko oczami, ale także ciałem.
W świecie, w którym wszystko chcemy robić szybciej, brzmi to niemal paradoksalnie:
wolniejsza droga może być skuteczniejsza.
Być może właśnie w tym tkwi problem naszych czasów.
Nauczyliśmy się szybko zapisywać.
Ale coraz rzadziej głęboko przyswajamy.
Przechowujemy tysiące notatek.
A pamiętamy coraz mniej.
Fotografujemy strony.
Kopiujemy cytaty.
Tworzymy listy w aplikacjach.
A potem dziwimy się, dlaczego myśli nie zostają z nami na dłużej.
Może odpowiedź jest bardzo prosta.
Weź długopis.
Otwórz zeszyt.
Zapisz to, co naprawdę ważne.
Nie dla estetyki.
Nie z nostalgii.
Dla mózgu.
Bo czasem najlepszą technologią do nauki nie jest nowa aplikacja.
Tylko stary długopis, kartka papieru i kilka minut spokojnej uwagi.
Szybko wpisać coś na klawiaturze — to łatwe.
Napisać ręcznie — to przepuścić myśl przez siebie.
A to, co przechodzi przez rękę, często zostaje w głowie znacznie dłużej."
za Przytulność
"Zełenski przyznaje :
„Nie wiem, gdzie się podziało 200 miliardów dolarów” 😜🤪
Pieniądze podatników poszły z dymem !
Właśnie publicznie przyznał, że nie wie, co stało się z 200 miliardami dolarów wysłanymi przez Stany Zjednoczone*💰☠️ i Unię Europejską*.
„Nie wiem, gdzie są te wszystkie pieniądze… Nie wiem, co się stało”
Podczas gdy setki tysięcy Ukraińców giną na froncie, Europa staje się biedniejsza, a amerykańscy i europejscy podatnicy zaciskają pasa, setki miliardów zniknęły.
Jachty, luksusowe wille, szwajcarskie konta bankowe, ogromna korupcja, pranie brudnych pieniędzy… wszyscy wiedzą, gdzie podziała się większość tych pieniędzy oprócz Zełenskiego.
A tymczasem on wciąż domaga się coraz więcej broni i pieniędzy, podczas gdy Europa chyli się ku upadkowi gospodarczemu.
Pieniądze Polaków, Francuzów i euroidiotów – wszyscy są tacy sami – nie powinny już być wykorzystywane do tuczenia portfeli skorumpowanych ludzi gloryfikujących morderców‼️🤮💩📢🔥💥👍😎 "
za Zofia Jackiewicz
Mój NOWY FILM z Bożego Ciała jest już DOSTĘPNY do obejrzenia na YouTube. https://t.co/Emj92I6P2m Sposób, w jaki oddajemy cześć, okazujemy szacunek i z dumą pokazujemy naszą wiarę, jest czymś wyjątkowym i niepowtarzalnym w Polsce! Oby trwało to jak najdłużej i nadal inspirowało świat! 🌍
Zapraszam!🙏🏽
Piękna Polska! 🇵🇱✝
Love Life 🤍❤
O stosunku KO, PSL i Lewicy do Lasów Państwowych świadczy próba zmiany Konstytucji RP, otwierająca furtkę do ich prywatyzacji.
Na szczęście zabrakło im wtedy 5 głosów, a olbrzymią kampanię społeczną na rzecz obrony naszego narodowego dziedzictwa przeprowadził @pisorgpl z godną największego uznawania rolą śp. prof. Jana Szyszki.
Dokładnie tak jest! Uratowaliśmy Polskę, zjednoczeni ponad podziałami! Warto o tym pamiętać podczas wyborów w 2027! I jeszcze jedno! Wyobraźcie sobie, co by się działo, gdyby Prince Polo został Prezydentem!
Polski już by nie było! Tyle!
Pakt migracyjny wchodzi w życie 12 czerwca!!! - to prosta droga do utraty naszego bezpieczeństwa i bezpieczeństwa naszych rodzin! 🛑 Bruksela i obecna koalicja 13 grudnia chcą nam narzucić mechanizmy, które na zawsze zmienią Polskę. Nie możemy się na to zgodzić! Aby zatrzymać ten szkodliwy dyktat, musimy twardo pogonić tę całą ekipę: Tuska, Sikorskiego, Giertycha, Hołownię, Czarzastego i Kosiniaka.
Teraz potrzebna jest pełna mobilizacja! 🇵🇱
"Gdyby właścicielka "Lodziarni Pod Dębem" wetknęła w lody tęczową flagę 🏳️🌈 to pewnie dostałaby dofinansowanie z KPO 😲 Wtedy lewactwo z Rzeczniczką Praw Dziecka na czele dostałoby ekstazy, wydzierając się, że każda osoba uczniowska zasługuje na loda 🏳️🌈😱🏳️🌈 Od dawna powtarzam, że lewactwo powinno być leczone w psychiatryku na koszt NFZ ️🤔 Mogę nawet coś od siebie dorzucić, by tym biednym ludziom jakoś pomóc 😜" za Mariusz Jankiewicz
Nie doceniłem Tuska. Wiedziałem, że jego kadry to w większosci imbecyle, ale nie sądziłem, że jest w stanie wyciągaç co tydzień z rękawa po dwóch nowych, świeżych debili klasy Premium.
Facet ma w tej kwestii kosmiczny talent