Największym zagrożeniem dla Polski jest istnienie i trwanie obecnego rządu Koalicji 13 Grudnia.
Bardzo proszę mieć to w pamięci.
To jest najważniejsze‼️
„NIEZALEŻNY”, ALE NIE OD RESORTOWEJ KASY!
Krystian Markiewicz, przedstawiany jako symbol „niezależnego sądownictwa” i kandydat do Trybunału Konstytucyjnego, od 2024 roku do końca czerwca 2026 roku otrzymał 240 tysięcy złotych za pracę w komisji działającej przy Ministerstwie Sprawiedliwości Donalda Tuska.
Choć został odwołany z funkcji przewodniczącego Komisji Kodyfikacyjnej Ustroju Sądownictwa i Prokuratury, nadal pozostaje jej członkiem. Tak wygląda „niezależność” według środowiska wspieranego przez władzę: publiczne pieniądze, wpływ na przyszły kształt sądownictwa i nominacja do Trybunału Konstytucyjnego.
Trzy komisje kodyfikacyjne kosztowały podatników już blisko 4,8 miliona złotych. Markiewiczowi najwyraźniej zmieniają się stanowiska, ale dostęp do ministerialnej kasy pozostaje.
🚨🚨BOOOM 💥
El abogado Reiner Fuellmich tiene pruebas de que el 25% de los jueces del Tribunal Europeo de Derechos Humanos (TEDH) en Estrasburgo fueron sobornados por Soros y Gates...🔥
@mhorala Boli bo powiedział prawdę? My też to widzimy proszę nie brać wyborców za idiomów. Jeśli ma Pan coś innego do roboty to proszę wyjść z polityki. Będziemy utrzymywać innych.
🟥 PRAWIE 5 MILIONÓW ZŁOTYCH NA KOMISJE, A POLACY LATAMI CZEKAJĄ NA WYROKI!
Tak wygląda „naprawa” wymiaru sprawiedliwości według ekipy Bodnara i Żurka. Od 2024 roku członkowie zaledwie trzech komisji kodyfikacyjnych otrzymali już 4,8 mln złotych z kieszeni podatników. Odbyło się 121 posiedzeń, a konkretne efekty ich pracy trudno dostrzec.
Największe wypłaty?
Marek Safjan – 250 tys. zł.
Krystian Markiewicz – 240 tys. zł.
Paweł Wiliński – około 220 tys. zł.
Karolina Kremens – około 218 tys. zł.
Wojciech Kocot – około 208 tys. zł.
Ministerstwo potrafiło dokładnie policzyć wypłacone pieniądze, ale nie potrafiło nawet przedstawić pełnego zestawienia frekwencji członków komisji. Pieniądze policzone co do złotówki, obecność i efekty – już znacznie gorzej. To nie jest żadna reforma sądownictwa.
Podatnik płaci, wybrani inkasują, a sądy toną. Tak wygląda „praworządność” tej władzy!
👉 UDOSTĘPNIJ! POLACY MUSZĄ ZOBACZYĆ, NA CO IDĄ ICH PIENIĄDZE!