Do regularnego pisania o grach wróciłem za sprawą wspomnienia #2021NadrabianieGears, czyli mojego wyzwania z 2021 roku, w którym nadrabiałem gry i książki z uniwersum Gears of War.
Nie ukończyłem go, ale zatęskniłem za podobnym przedsięwzięciem.
#ChronoBacklog
Przez ostatni miesiąc, gł��wnie z powodu zmian w życiu, praktycznie nie tknąłem pada. Ostatnio pochłonęło mnie też czytanie i od dawna nie ukończyłem tylu książek. Ale dzień święty należy święcić, Gears of War: E-Day właśnie czeka na dysku.
#GearsofWar #Xbox
#DC#komiks
Batman: Detective Comics, Vol. 1: Mercy of the Father to wciągający komiks, choć fabularnie momentami jest nie do końca przekonujący. Szczególnie jeśli chodzi o wybór celów przez główną antagonistkę.
Samo śledztwo wypada jednak bardzo dobrze i mam wrażenie, że historia może jeszcze zyskać przy ponownej lekturze. Na razie jest dobrze, ale liczę, że kolejne tomy podniosą poprzeczkę.
Skończyłem właśnie "Kroniki Jakuba Wędrowycza". Powrót do tej #książki po latach był dość bolesnym zderzeniem ze wspomnieniami.
Kilka historii nadal daje radę, ale tego powrotu zdecydowanie nie zaliczę do udanych. Szczególnie że męczyłem się strasznie i czytałem ją przez ponad rok.
007 • Astro's Playroom (PlayStation 5, 2020)
#ChronoBacklog#PS5
O ile przy Enchanted Arms tylko nieznacznie wyszedłem poza chronologię mojego wyzwania, tak przy Astro's Playroom wybiegam już dosyć daleko naprzód.
Przez ostatnie dni ogrywałem głównie Call of Duty 2, jednak przez problemy z siecią nie byłem w stanie podpiąć XSX do internetu, a tym samym uruchomić gry we wstecznej kompatybilności. Z tego powodu wybór padł na coś zdecydowanie nowszego.
Grę ukończyłem cztery dni temu, ale trudno było mi zebrać się do napisania tego wpisu. Tytuł z 2020 roku, który ograł już chyba każdy. Oczywiście poza mną.
Trudno było mi grać w Astro's Playroom bez ciągłego cofania się myślami do decyzji dotyczących wyboru konsol jeszcze sprzed premiery obecnej generacji. Po pierwszym pokazie Sony nie byłem przekonany, dlatego postawiłem na XSX oraz XSS zamiast PS5. Konsolę Sony kupiłem dopiero kilka tygodni temu i właściwie dopiero teraz mogę zacząć oceniać, czy była to słuszna decyzja.
Od premiery PS5 minęło już sześć lat, a mimo to zarówno Astro's Playroom, jak i DualSense bardzo pozytywnie mnie zaskoczyły. Była to niesamowita (krótka, bo krótka), ale niezwykle nostalgiczna podróż. Trudno grać w Astro bez uśmiechu pod nosem. Ta gra bawi praktycznie na każdym kroku.
I cholera, trochę żałuję, że w 2020 roku nie dokonałem innych wyborów. Dzisiaj patrzę na Sony z innej perspektywy, szczególnie po coraz gorszych decyzjach firmy, ale miło byłoby doświadczyć tego wszystkiego właśnie wtedy, na początku generacji.
Jeśli chodzi o samo Astro - ogromne zaskoczenie, szczególnie jak na grę dołączoną do konsoli. Może lepiej nawet nie będę jej porównywać do analogicznej produkcji startowej na Switchu 2.
Nie byłem z PlayStation od początku (pierwsze PS2 kupił mi tato, w okolicach 2007 roku, a z czasem zamieniłem ją X360 Arcade oraz PS3 FAT), a mimo to kolejne światy, nawiązania do poprzednich konsol i cała celebracja historii marki zaskakująco mocno do mnie trafiły.
Tak swoją drogą jest to moja pierwsza platyna/calak po dosyć długiej przerwie.
9/10
Two Nintendo Directs announced:
The Legend of Zelda 40th anniversary - Sept 8 at 7 AM PT (approx 30 minutes long)
Nintendo Direct - Sept 9 at 7 AM PT (approx 45 minutes long)
006 • Enchanted Arms (Xbox 360, 2006)
Dopiero teraz zauważyłem, że nieco przeskoczyłem w chronologii, bo Enchanted Arms zostało wydane w 2006 roku. Tytuł pochodzi z początków siódmej generacji, więc nie powinno to zrobić większej różnicy.
#ChronoBacklog#Xbox360
Czasami wystarczy dosłownie kilka minut, aby dojść do wniosku, że dana gra nie jest naszą bajką. W przypadku Enchanted Arms poczułem niemal od razu, że nie ma większych szans, abym się w nią wkręcił, a przecież JRPG-i lubię.
Ten jednak wydaje mi się zbyt archaiczny. Być może doceniłbym go bardziej, gdybym poświęcił mu kilka kolejnych godzin, ale szkoda na to czasu.
Oceny się nie podejmuję ze względu na bardzo krótki czas gry. Mogę jedynie dodać, że PSX Extreme w numerze #111 wystawił grze 7-/10, a jej średnia na Metacritic wynosi 69/100.
Gdybym jednak został zmuszony do wydania pierwszego werdyktu, na pewno byłby on zdecydowanie niższy.
005 • Amped 3 (Xbox 360, 2005)
#ChronoBacklog#Xbox360
Gdy ogrywałem Amped 3 po raz pierwszy (a miało to miejsce w lutym 2009), już wtedy nie wywarł na mnie niesamowitego wrażenia i to nie tylko pod względem graficznym, ale również muzycznym (może z kilkoma drobnymi wyjątkami). Mimo to jest to jak najbardziej poprawna gra i po latach nadal bawiłem się przy niej całkiem dobrze.
Zachowuję ją w kolekcji na wszelki wypadek, gdyby okazało się, że ostatni SSX nie przypadnie mi do gustu w takim samym stopniu jak wcześniejsze części. Poza tym, Amped 3 kupiła mi siostra, więc musi zostać ze mną, właśnie ze względu na wspomnienia.
6+/10
#ChronoBacklog#Xbox360
Wczoraj ledwo dobiłem do czwartej gry w moim wyzwaniu i są już pierwsze ofiary. Kupowanie starszych konsol w co najmniej dwóch egzemplarzach jednak nie jest takim złym pomysłem.
004 • Project Gotham Racing 3 (Xbox 360, 2005)
To pierwsza gra, którą dostałem od kogoś w prezencie i znalazłem ją pod choinką w 2008 roku.
Nie zapamiętałem jej szczególnie dobrze, głównie dlatego, że wymęczyła mnie pogoń za osiągnięciami wymagającymi zaliczania przejazdów na najwyższych poziomach trudności.
Po latach, grając już na niższych poziomach, bawiłem się zaskakująco dobrze. Modele pojazdów nie wyglądają dziś najlepiej, aliasing potrafi mocno rzucać się w oczy, ale sam model jazdy wciąż jest całkiem przyjemny.
Nie miałbym problemu, żeby ukończyć ją jeszcze raz, od deski do deski, tym razem po niemal dwudziestu latach.
7/10
#ChronoBacklog #Xbox360
#PSBlackout Stage 1 completed!
We would like to thank everyone who helped spread the idea and took part.
Now the fight for a better gaming world continues. And we need to stand united!
PlayStation's plans set a dangerous precedent. If they go all-digital, others will follow. This will affect us all, regardless of whether you earn a living with games or just play them. Regardless of where you play or how you purchase your games.
You will lose the only form of ownership on console. The only legal form of preservation. Trade conventions/fairs will eventually die. Retailers will lose sales and close. Developers lose additional revenue and discoverability. Without physical and second hand price competition dwindles. Price hikes and fewer sales will be the new norm, pricing some people out of the hobby entirely.
And what you will pay exorbitant sums for, is not even yours to keep. Without customer protection laws everything you buy can be stripped from you at a whim. As you can witness today when over 500 Studio Canal movies get erased from people's libraries without any repercussions. What do you think happens to Wolverine when Sony and Marvel eventually part ways?
That is why we need to fight two battles at once!
We need to protect physical games as an option. For preservation, for the experience, for a healthy market, and to keep our hands on what we bought.
We need to push for better customer rights in the digital space. Actual ownership & end-of-life plans, so games don't just disappear, when a publisher ends support.
Support us! Support initiatives like Stop Killing Games! Speak to your local customer protection agencies and local politicians tasked with taking care of these topics!
Continue to make your voices heard online. The minimum requirement for the blackout has been reached. But many continue to do it. Others did their part and return to play for now. Regardless of which you are, there will be more chances in the future to take action again. Thank you all once more for standing up together. Let's continue to raise awareness and get more people on board!
004 • Project Gotham Racing 3 (Xbox 360, 2005)
To pierwsza gra, którą dostałem od kogoś w prezencie i znalazłem ją pod choinką w 2008 roku.
Nie zapamiętałem jej szczególnie dobrze, głównie dlatego, że wymęczyła mnie pogoń za osiągnięciami wymagającymi zaliczania przejazdów na najwyższych poziomach trudności.
Po latach, grając już na niższych poziomach, bawiłem się zaskakująco dobrze. Modele pojazdów nie wyglądają dziś najlepiej, aliasing potrafi mocno rzucać się w oczy, ale sam model jazdy wciąż jest całkiem przyjemny.
Nie miałbym problemu, żeby ukończyć ją jeszcze raz, od deski do deski, tym razem po niemal dwudziestu latach.
7/10
#ChronoBacklog #Xbox360
Najbardziej zaskakujące było wyraźne skrócenie okna na wykonywanie kontr względem poprzedniczek. W poprzednie DOA grałem nieporównywalnie dłużej, choć nie wiem czy tutaj ma to znaczenie.
6+/10
003 • Dead or Alive 4 (Xbox 360, 2005)
W bólach ukończyłem story mode kilkoma postaciami, podobnie zresztą jak time trial i czuję, że to dla mnie wystarczy. Jak to w bijatykach, walka z bossem (Alpha-152) za każdym razem frustruje.
#ChronoBacklog#xbox360
Gameplayowo Kameo wypada dziś słabiutko i aż zastanawiam się, jak bardzo zmieniłoby się moje podejście, gdybym ograł je w momencie zakupu swojej 360-tki.
5+/10
002 • Kameo: Elements of Power (Xbox 360, 2005)
Ależ Kameo fatalnie się zestarzało. Pamiętam, że jeszcze zanim kupiłem X360, mocno rozważałem tę grę, ale dziś czuję, że nieporównywalnie lepiej zrobiłem, wybierając wtedy Crackdown.
#ChronoBacklog
Mechaniki kompletnie mnie nie przekonują, na każdym kroku trąci już myszką, a do tego nieco wieje pustką. Jedynym wyraźnym pozytywem są zaskakująco dobre jak na tamte lata efekty odbić.