Teraz już wiemy, dlaczego z uporem maniaka @NawrockiKn i PiS blokowali ustawę o kryptowalutach. Kasa na zegarki za 40 tysięcy euro, na media, wyborcze imprezy, fundacje prawicowych polityków. A przecież serial „Zonda” dopiero się rozkręca…
Panie pośle @mblaszczak
Czy jako szef klubu PIS, akceptując treść poprawek klubu @pisorgpl do ustawy „kryptowaluty” wiedział pan o wizycie szefa gabinetu politycznego premiera Kaczyńskiego, posła @Michal_Moskal u szefa Zondakrypto?
@jciesz@adwokatRosati Tylko że ja nie wystawiłem żadnej faktury Kralowi. Robię to za darmo. Dla Polski. Aby takich złodziei co to ukrywali pieniądze ze swoich wałków (np. na maseczkach) wsadzić tam, gdzie jest ich miejsce.
Krall dostał status świadka koronnego i zeznaje. Wiemy, że Piesiewicz załatwiał u Morawieckiego poparcie rządu dla Zondacrypto, za co dostał od Kralla zegarek za 40 tys. euro. Z poparcia krypto korzystał też Nawrocki. Może to kres tej złodziejskiej szajki załganych wrogów Polski?
Tak dla przypomnienia.
Kto trzykrotnie zawetował ustawę o kryptowalutach, której celem miało być zapobieganie i przeciwdziałanie nadużyciom na rynku kryptoaktywów?
Ale pięknie dążycie do zainstalowania pisu i Konfy w 2027.
Biorę popcorn 🍿
Wyścigi, kto mocniej dowali Tuskowi?
Idzie Wam fantastycznie wespół zespół z pisem.
Mediaworkerzy na czele peletonu.
Pani Dominiko, imponująca metoda: wrzucić do jednego worka przestępstwa, wyciek danych, kampanię promocyjną i spór o Berka, potrząsnąć, a następnie wyjąć z kapelusza ulubioną tezę symetrystów: „wszyscy są tacy sami”. Strach pomyśleć, co będzie w przyszłym roku, jeśli nadal będzie Pani myliła zestaw przypadkowych nagłówków z analizą rzeczywistości.
A ja oczekuję dużej konferencji prasowej rzecznika rządu, z udziałem wszystkich mediów, podczas której rzecznik rządu odniósłby się do wszystkich wet "pana prezydenta" i wytłumaczył wyborcom, o co w tych wetach chodzi. Czytelne slajdy wskazane.
Zgaduję jednak, że takiej konferencji nie będzie.
No dobrze, panie Nawrocki czy tam Bogucki @prezydentpl.
To spróbujmy przejść z kolorowych grafik do Konstytucji, bo czegoś tutaj zwyczajnie nie rozumiem.
Lex Szarlatan nie została zawetowana...
Panie Nawrocki skierował pan ustawę do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej z art. 122 ust. 3 Konstytucji.
Czyli zakwestionowane przepisy dopiero mają zostać ocenione pod kątem zgodności z Konstytucją.
Tymczasem tego samego dnia pana Kancelaria przedstawia własny, konkurencyjny projekt dotyczący tego samego problemu i już reklamuje go jako rozwiązanie "precyzyjne", "skuteczne" i "zgodne z Konstytucją".
Mam więc bardzo proste pytanie:
po co w ogóle wysyłaliście tamtą ustawę do TK?
Jeżeli TK uzna zakwestionowane przepisy za zgodne z Konstytucją, nie będzie pan mógł odmówić podpisania ustawy 🤷♂️
Jeżeli natomiast już dzisiaj zachowujecie się tak, jakby było oczywiste, że ustawa z TK w obecnym kształcie nie wróci, to pojawia się problem jeszcze ciekawszy.
Bo skoro wynik kontroli jest dla was z góry tak oczywisty, to równie dobrze mogliście sami ogłosić, że przepisy są niezgodne z Konstytucją i oszczędzić nam całego przedstawienia🤦♂️
Trybunał ma przecież kontrolować konstytucyjność, a nie potwierdzać gotową wcześniej tezę polityczną.
Więc jeszcze raz:
czy Kancelaria rzeczywiście dopuszcza możliwość, że TK uzna zakwestionowane przepisy za zgodne z Konstytucją?
Jeżeli tak, to jaki jest sens uruchamiania już teraz konkurencyjnej ustawy?
A jeżeli nie...
to skąd ta niezwykła pewność co do tego, co dopiero ma orzec Trybunał? 🤔
Sędziowie z kasty Zbigniewa Ziobry, którzy zostali w kraju (jeden uciekł na Białoruś), nadal nie mają uchylonych immunitetów za udział w aferze hejterskiej, za jazdę po pijanemu oraz za wyłudzenie mieszkania. Neo-sędziowie SN odsuwają legalnych sędziów od orzekania w tych sprawach. Trzeba o tej kompromitacji przypominać, presja ma sens. Może w końcu jakiś człowiek Ziobry będzie miał uchylony immunitet i - tak jak każdy inny obywatel w takich przypadkach - stanie przed sądem. Nie przesądzam o wyroku sądu, ale ci ludzie nie mogą pozostać bezkarną kastą.
Ani Karol Nawrocki,
ani Bogucki, Szefernaker czy Przydacz,
ani odpowiadający za stronę Prezydenta RP Leśkiewicz
nie złożyli hołdu zmarłej Wandzie Traczyk-Stawskiej
Jacyż to przy Niej - gigantce - malutcy ludzie
A przed snem powiem tak:
1. Ziobro, Romanowski, Szmydt i kto tam jeszcze ucieka. Wstyd, że mieliśmy takich ministrów, sędziów, polityków i osoby na najwyższych stanowiskach. Niestety oni mogą wrócić nie tyle do Polski, co na te stanowiska. Wespół z PiS, Konfederacjami i Kamratami mogą stworzyć wyjątkowy rząd. Ostrzegam …
2. Sprawdźcie profil na TikToku @Obywatelska_KO . Koalicja w końcu odpięła wrotki 😉. Może do mnie nie przemawia taki styl i bym go nie rekomendował ale należy być odważnym i próbować. Spokojna, merytoryczna, oparta na faktach i liczbach polityka nie ma dzisiaj prawa bytu i nie ma prawa zyskać więcej niż 5-10% poparcia. Emocje, emocje a potem emocje - to dzisiaj rządzi światem, bo rządzą nim algorytmy i himeryczni miliarderzy oraz bardzo cwane służby krajów niekoniecznie demokratycznych.
3. Z drugiej strony to, że coś jest dla nas nowe i się z tym nie zgadzamy, nie musi oznaczać, że to jest tylko złe. Czyli gdyby uporządkować patologię i promocję negatywnych emocji, to być może ta niesamowita różnorodność formy i kierunku przekazu jest czymś zwyczajnie naturalnym. W rozumieniu procesu rozwoju i ciągłych zmian.
4. Z pewnością nie zmienił się pan Morawiecki. Jak zauważył minister @MKierwinski, mijanie się z prawdą, jest zapewne pewną stałą cechą byłego premiera.
5. Nie sposób nie zauważyć kolejnych wpadek prezydenta Trumpa i coraz gorszych notowań patrona polskiej prawicy. Niektórzy mówią, że nie dotrwa na stanowisku do końca kadencji. Moim zdaniem takie scenariusze są niemożliwe ALE na jesieni może stracić dużą część swojej władzy. Midterms zapowiadają się dla republikanów niezwykle mrocznie. Jednocześnie wciąż brak jednego lidera wśród Demokratów, który pociągnąłby całą partię.
6. Na koniec powiem tak: jeśli brakuje wam wiary w ludzi i generalnie w ludzkość, to koniecznie obejrzycie serial Ted Lasso. To jest produkcja, która po prostu sprawia, że widzimy świat lepszym 🙂.
Dobrej nocy wszystkim, którzy to przeczytają. Algorytmy Muska ucięły demokratom zasięgi do minimum, więc 90% moich followersów tego nie zobaczy 🤷♂️. Natomiast z pewnością zobaczą posty populistów.
@adam_abramczyk Wiesz, co jest komiczne i żałosne? Nie fakt, że srasz do talerzy, które lizałeś- z agitatora jednej opcji politycznej stając się jej krytykiem. Ale fakt, z jakim apetytem liżesz dziś talerze, do których wielokrotnie nasrałeś. I promujesz się tym jako zdroworozsądkowy wyborca..🤦🏼♀️
Panie Bogucki, skoro już sam Pan wprowadził do tej dyskusji badania, raporty i umorzenia, to potraktujmy Pański wpis tak, jak potraktowalibyśmy materiał dowodowy.
Po kolei.
1 . Badania Karola Nawrockiego.
Debata odbyła się 23 maja. Karol Nawrocki próbkę oddał 27 maja, czyli cztery dni później. Zbadano mocz i uzyskano wynik ujemny dla określonego panelu substancji.
I tyle właśnie wynika z tego dowodu 🤷♂️
Badanie moczu nie odpowiada na pytanie, czy ktoś bierze narkotyki w ogóle. Odpowiada na znacznie węższe pytanie- czy w konkretnej próbce, pobranej konkretnego dnia, przy zastosowaniu określonej metody i progów oznaczalności, wykryto daną substancję albo jej metabolity.
Okno detekcji zależy od substancji, dawki, częstotliwości używania, metabolizmu i samej metody badania.
Dlatego ujemny wynik z 27 maja nie pozwala dowolnie cofać jego znaczenia w czasie.
Nie dowodzi, że Karol Nawrocki kiedykolwiek zażywał narkotyki,ale nie dowodzi równiez, że nigdy ich nie zażywał.
Dowodzi dokładnie tego, co wykazało badanie z 27 maja. Niczego więcej 🤷♂️
Jeżeli więc przedstawia Pan to dzisiaj jako dowód, który miał rozwiać wcześniejsze wątpliwości, to właśnie w tym miejscu popełnia Pan pierwszy błąd w ocenie materiału dowodowego.
2 - Trzaskowski nie przedstawił badań.
Zgadza się. Tylko co właściwie miał tym badaniem udowodnić?
W przypadku pana Trzaskowskiego nie wskazano wcześniej żadnego konkretnego zdarzenia, które wymagałoby weryfikacji toksykologicznej.
Pan Nawrocki zaproponował badanie, następnie sam je "wykonal", a później jego sztab uznał odmowę przeciwnika za okoliczność obciążającą .
To nie jest żaden dowod.
To jest stworzenie własnej tezy dowodowej, a następnie próba pzrerzucenia na drugą osobę obowiązku wykazania, że sugestia była nieprawdziwa.
W postępowaniu powiedzielibyśmy po prostu- najpierw proszę wskazać fakt wymagający dowodzenia 🤷♂️
3 . Raport komisji wizowej i zero nazwisk osób, które kupiły wizę..
To już jest podmiana przedmiotu postępowania.
Komisja nie została powołana do sporządzenia imiennego wykazu klientów nielegalnego punktu sprzedaży wiz.
Badała legalnośc i prawidłowość procesu wizowego, działania funkcjonariuszy publicznych, ingerencje, naciski, nadużycia, zaniedbania i zaniechania.
Po jej pracach do Prokuratury Krajowej trafiły zawiadomienia dotyczące m. in. ingerowania w proces wydawania wiz, kierowania do konsulów list cudzoziemców, nacisków na czynności wizowe oraz programu Poland Business Harbour.
Może więc Pan policzyć nazwiska domniemanych nabywców wiz i otrzymać nawet zero.
Tylko że to nie jest okoliczność, która obala ustalenia dotyczące mechanizmu działania administracji państwowej.
4. I na koniec Pańskie dokładnie zero przestępstw, bo postępowania umorzono...
Nie, Panie Bogucki.
Umorzenie postępowania nie jest synonimem ustalenia, że przestępstwa nie popełniono 🤷♂️ więc proszę nie wmawiać tego ludziom.
Kodeks postępowania karnego zna wiele podstaw umorzenia. Jeżeli chce Pan z konkretnego postanowienia wyprowadzić wniosek, że czynu nie było albo nie zawierał znamion czynu zabronionego, należy wskazać podstawę umorzenia i treść ustaleń organu.
Samo słowo "umorzono" tego za Pana nie robi.
I właściwie cały Pański wpis ma jeden wspólny problem.
Nie fałszuje Pan samych zdarzeń- było badanie, były umorzenia, był raport.
Pan notorycznie robi coś subtelniejszego.
Bierze Pan prawdziwy fakt, a następnie wyprowadza z niego wniosek, którego ten fakt nie dowodzi.
W procesie nazywamy to wadliwą oceną materiału dowodowego, w pańskim wpisie nazwano to "informuję" a ja osobiście nazywam to manipulowaniem opinią publiczną.