@fififaja Dorzucę jeszcze w sumie moje dwie miłości: totally juicy tint i matte to tint. Obie od Sephory. Bardzo dobre pomadki za 60zł. Mam w paru odcieniach i noszę od kiedy wyszły praktycznie zawsze jak wychodzę z domu <3 śliczne wykończenie, śliczne kolory
@fififaja To może zawsze poczekać jak przy okazji będziesz w większym mieście. Jeśli na razie coś ci się sprawdza: korzystaj! To tylko moja osobista polecajka, że są produkty warte swojej ceny z wyższej czy średniej półki jak np marka własna Sephory. Same diamenty u nich znajduje ngl
@amadzik77@mullettaejin Widzę bardzo duży backlash od jego fanów. Duży spadek w słuchaczach i sprzedaży odbije się na nim i jego karierze. Jest to też pewna łatka na nim i potencjalni nowi fani widząc, że używał ai mogą uznać, że nie chcą wspierać takiego artysty.
@fififaja Pójdź, popytaj, posprawdzaj, jest to pewna inwestycja więc też nie bierz pierwszego z półki. Nie wiem jaką ja mam cerę, może zwykłą może mieszaną, więc mi praktycznie wszystko siada, ale wiadomo, panie w sklepie ci powiedzą co do czego pasuje. Bo jest to skok cenowy. Z 20 na 180
@fififaja Naprawdę warto do Sephory wejść po podkład moim zdaniem. Nawet icch podstawowa linia ma już ładne odcienie zwłaszcza dla bladziochów i chłodnych ludków. Ja osobiście polecam Fenty w ich matowej formule. Huda podobno ma dobry towar, Rare itd. To akurat jest warte ceny
@fififaja Jedna butelka Fenty starczy mi na pół roku, może więcej przy mniej intensywnym używaniu, a odcień ma idealnie do mojej bladej cery, super się blenduje i nie czuć go. Wiadomo, każdy woli inne formuły, ale serio, większy i droższy podkład to oszczędność
@fififaja Hej ogólnie fajnie to wygląda, dużo fajnych rzeczy, ale fr fr polecam kupować większe i droższe podkłady. Widzę, że masz dość blady odcień, więc pewnie wiesz jak ciężko dobrać kolor w drogerii. Nieironicznie tu bardziej polecam Sephore. Wiele odcieni, super formuły i warte ceny
👶YouTuber Jesse Ridgway, znany w sieci jako McJuggerNuggets, że wraz z żoną Ashley podjęli decyzję o przerwaniu ciąży po tym, jak badania genetyczne wykazały 95 procent prawdopodobieństwa, że ich syn urodzi się z zespołem Downa.
Ridgway przyznał, że decyzja była „niezwykle traumatyczna" i że część fanów może być nią rozczarowana. Jednocześnie zwrócił się bezpośrednio do osób z zespołem Downa, pisząc: „Macie ogromne znaczenie i cieszymy się, że tu jesteście".
Sprawa wywołała ogromną falę krytyki: część internautów zarzuciła parze, że wysyłają światu komunikat o tym, iż życie osób z zespołem Downa nie jest warte przeżycia, a dodatkowe kontrowersje wzbudziło wcześniejsze nagranie, w którym Ridgway otwarcie walczył o życie swojego zwierzęcia z chorobą terminalną.
Źródło: New York Post
YT: Jesse Ridgway
@ijapeta@hopestellation Zauroczenie zawsze jest cudowne. Trzeba jednak pamiętać żeby się nie zatracić... a co do fikcyjnych... mój partner wie, że gdyby stanął obok niego Astarion, Rafayel czy Veldora to by przegrał... Ale szansa na to jest mniejsza niż 0% więc to tylko wymysły i żarty
@ijapeta@hopestellation Tam gdzie mogę to wymieniam. Mam wielorazowe waciki do twarzy... ale acetonem paznokcia nie zmyję nimi, bo sobie zniszczę, więc raz na pół roku kupuję sztangę wacików i mi starczy. Też nigdy nie przejdę na wegetarianizm, ale w kosmetykach zwracam uwagę czy są cruelty-free
@ijapeta@hopestellation I z partnerem teraz gadaliśmy, że warto by czegoś poszukać, ale jak nic nie będzie działać np od marek cruelty free albo w kostce to wolimy zagryźć zęby i kupować ziaje w butelce, bo wolę żeby mu się z głowy nie sypało. I jestem tego świadoma. Jest to mój krok w tył.
@ijapeta@hopestellation Najważniejsza jest świadomość i życie w zgodzie z samym sobą. Wiem, że wkurwiam inne feministki, ale nie da się być w 100% kimś. Obecnie zmieniam swoje otoczenie na cruelty free i sustainable... ale np ciężko mi zastąpić Ziajowy szampon antyłupieżowy, bo tylko on działa u nas.