Ja w ogóle nie rozumiem rodziców, którzy cieszą się, że ich dzieci wracają do szkoły. Serio tak zmęczyliście się obecnością własnej córki/syna?
Mi z moim synem było dobrze we wakacje, żadnego pośpiechu, powolny tryb dnia, żadnej spiny. Nie musiałam go pilnować przy lekcjach.
Chyba wiem czemu starzy ludzie wstają tak wcześnie i jednocześnie sama robię się stara. Po prostu budzę się jak robi się jasno na dworze, a to już po godzinie 4 rano 🤷🏼♀️