Mój apel do władz i narodu ukraińskiego w związku z nadaniem jednej z ukraińskich jednostek imienia „bohaterów UPA”.
Dla nas Polaków 🇵🇱 ta decyzja jest nie do zaakceptowania. Budzi ona głęboki ból, niepokój i sprzeciw.
Ukraina walczy dziś w obronie swojego państwa, a także o bezpieczeństwo Polski i całej Europy. Powinniśmy budować przyszłość doceniając bohaterstwo dzisiaj walczących.
Przyjaźń i dobre relacje pomiędzy naszymi narodami wymagają prawdy.
Dla bezpieczeństwa Polek i Polaków lepiej by było, gdyby urzędnicy @BBN_PL zamiast wojenkami politycznymi i wszczynaniem kłótni z @MON_GOV_PL poważnie traktowali obowiązki i nie publikowali wizerunków komandosów jednostek specjalnych. Bez względu na okoliczności, to działanie niedopuszczalne.
BBN Nawrockiego wrzucił zdjęcie z święta WS - prezent dla ruskich służb. Odsłonięte twarze polskich komandosów i oficerów służb specjalnych latają po necie i już pewnie są analizowane przez FSB. Nie chce żeby X zablokował mi konto - dlatego napiszę tylko - banda nieudaczników❗️🤯
Proszę Was bardzo, a rzadko proszę - pobierajcie i rozpowszechniajcie ten film. Zbigniew Parafianowicz mówi jak jego słowa zostały przekręcone, i użyte przez prorosyjskie opcje w 🇵🇱 żeby nakręcić hejt i uderzyć w posła Pawła Kowala nt. ekshumacji. Hańba Wam politycy prawicy.
.@GiertychRoman trafił w sedno. Zelensky prowokuje polskich polityków i Polaków, aby pogorszyć asymilację Ukraińców w Polsce.
1. Po 2022 roku Ukraina straciła kilkanaście milionów obywateli. Bez powrotu diaspory – zwłaszcza kobiet i dzieci – nie będzie miała kim odbudować państwa. To stawka egzystencjalna, ważniejsza niż front.
2. Ukraińcy w Polsce integrują się bardzo szybko. Dziecko po dwóch latach mówi lepiej po polsku niż po ukraińsku, a kobieta biorąca 30-letni kredyt hipoteczny jest dla Kijowa praktycznie stracona (dzieci będzie miała w Polsce).
3.Jedynym sposobem na zatrzymanie tej integracji jest psucie warunków życia diaspory w kraju goszczącym. Awantury historyczne, gloryfikacja UPA, drażnienie polskiej pamięci, każdy gest ma popychać Ukraińców do powrotu.
4. Dekret Zełenskiego z 27 maja 2026 nie jest ideologiczną prowokacją. To świadome narzędzie demograficzne. Klasyczna prowokacja stosowana przez obce państwo wobec polskiej tkanki społecznej.
Paradoks jest smakowity: Zełenski skutecznie stosuje to o czym pisał Roman Dmowski w interesie ukraińskim, a polscy nacjonaliści, którzy Dmowskiego noszą na sztandarach, tej gry nie rozpoznają.
5. Polska reakcja (oburzenie, odbieranie orderów, awantury) jest dokładnie tym, czego Kijów potrzebuje. Atakując Zelenskiego dają mu to czego chce.
Najlepsza odpowiedź w stylu Dmowskiego jest inna. Zignorować dekret na poziomie państwowym i radykalnie przyspieszyć nadawanie polskiego obywatelstwa. Każda Ukrainka i Ukrainiec z polskim paszportem to dla Kijowa porażka większa niż tysiąc dyplomatycznych protestów.
Szanowny Krzysztofie! Odpowiadam ze względu na dawną znajomość i funkcję jaką sprawujesz w państwie. Fakty są następujące: po pierwsze całe prace zostały dokładnie udokumentowane na najwyższym światowym poziomie a dokumentacja jest przechowywana i opracowywana przez odpowiednie instytucje, po drugie ja sam nie posiadam tej dokumentacji i nie jest ona też tajna a przebieg prac był szeroko relacjonowany w mediach, po trzecie zbrodnia wołyńska jest objęta śledztwem polskiej prokuratury, która gromadzi dowody i powinna mieć do nich dostęp z oczywistych powodów jako pierwsza (analogicznie jak w wielu innych zbrodniach), po czwarte szefowie ekspedycji (ta odbywała się w wyjątkowo trudnych warunkach) decydują o tym kiedy i w jakim zakresie dopuszczać osoby postronne, dziennikarzy (względy bezpieczeństwa, zachowanie materiału dowodowego itp.); taka procedura jest standardem, po piątej w naszej cywilizacji ciała ofiar powinny być otoczone szacunkiem - nie ma zwyczaju np. transmisji w samym momencie podnoszenia szczątków (wyobraź sobie, że chodziłoby o bliskich ofiar, którzy sobie tego nie życzą, szczególnie przed identyfikacją), po szóste prace poszukiwawcze i ekshumacyjne na taką skalę (obecnie planowane w Ostrówkach na Wołyniu, Hucie Pieniackiej i innych miejscach) toczą się pierwszy raz od dekad. Dziwię się, że trzeba takie rzeczy tłumaczyć. Prośba o poinformowanie o moich wyjaśnieniach Twoich odbiorców na X. Pozdrawiam
Niezwykle celny i mądry komentarz prof. Przemysława Żurawskiego vel Grajewskiego do decyzji Zełenskiego ws. “Bohaterów UPA”:
“Jest bardzo poważny i bardzo dobry powód, dla którego Polacy nie stawiają w Suwałkach, Augistowie, Puńsku, czy gdziekolwiek indziej pomników gen. Lucjana Żeligowskiego i żadna jednostka Wojska Polskiego nie nosi jego imienia i powodem tym nie jest zła w Polsce opinia o tym generale ani odmawianie mu autentycznych zasług bojowych dla niepodległości Polski. Jest nim rozsądek polityczny i łatwość przewidzenia, jaki miałoby skutek dla relacji polsko-litewskich, gdybyśmy te pomniki postawili i nadali takiego patrona jakiejś jednostce Wojska Polskiego. To, że tego nie czynimy nie wynika także ze strachu przed Litwą. Wynika z mądrości - chcemy z Litwinami żyć w przyjaźni i rozumiemy jaki oręż włożylibyśmy Moskalom do ręki, gdybyśmy czynili inaczej. Wymóg, by Ukraińcy wykazali się podobnym rozsądkiem nie jest wygórowany”.