— Co ty sobie wyobrażasz, Jeremy? — syknęła Emily — Przez ciebie i te twoje chore pomysły policja pewnie teraz myśli, że to my zrobiliśmy coś Hannah i Beth!
— Amber — poprawił ją Jeremy. — Nie Beth.
— Właściwie to — wtrąciła Chloe — na drugie miała faktycznie Beth.
"Emily czuła, że sam głos Ellen po drugiej stronie powoli zaczyna ją uspokajać. Nic dziwnego, że robiła furorę w lokalnych wiadomościach. Nawet mówiąc z niepokojem koiła nerwy. Dziewczyna usiadła na parapecie przy otwartym oknie i, przygryzając paznokieć, wyjrzała na zewnątrz."
Dziewczyna, trzymając w ręku telefon, mówiła do obiektywu, zapraszając swoich obserwujących na Twittera, na którego wrzuci “thread” z najnowszej aplikacji, która dopiero co pojawiła się do pobrania w sklepach. Ellen zastanowiła się przez chwilę czym był ten cały “thread”. 🧵
— Ej — Emily nie odrywała wzroku od swojego telefonu. — Czy to normalne, że boty same piszą do użytkowników?
— Zależy gdzie — odpowiedział jej Henry — na Facebooku czasami się tak zdarza, na Snapchacie to samo. Discord też…
— A jeśli chodzi o FRIEND? — przerwała mu dziewczyna.
Wszyscy przyjaciele spojrzeli po sobie z zaskoczeniem. Adam wygwizdał jakąś przeraźliwą melodię, a Chloe skwitowała długim: “Uuuu”.
— To już nie żyjesz.