Rozwój uczelni nie może być oparty na wymaganiu od pracowników coraz większego wysiłku. Najwyższy czas odejść od modelu „akademika od wszystkiego” i pracować nie więcej, ale mądrzej – pisze w FA prof. Agnieszka Zimmermann @GUMedGdansk.
https://t.co/MlPEyoxhM4
Jak to jest ze Minister Finansow spotyka sie z firmą Moderna i namawia ich na inwestycje w Polsce aby mogli produkowac szczepionki nowotworowe kiedy mamy polska firme rozwijajaca szczepionki nowotworowe i ktorej wnioski dotacyjne taki NCBR ciagle odrzuca "bo cos" "bo ekspert oceniajacy nie rozumie rynku" "bo jeden z kilkunastu parametrow troche sie nie podoba" i zaden Minister sie z ta firma nie spotyka aby zadac proste pytanie "w czym mozemy pomoc abysmy mieli swoja prawdziwie polska szczepionke nowotworowa?" ??? 🤔
Dodam ze ta firma sekwencjonuje genomy od lat, byla najwiekszym centrum sekwencjonowania w trakcie pandemii Covid-19, rozwija najnowoczesniejsze modele AI/ML https://t.co/RYiiqyiVh4. w spersonalizowanej onkologii.
Wywodzi sie z @Uniwersytet_GD@GUMedGdansk
I zainwestowal w te spolke fundusz ze srodkami @PFRVentures 🤓
Zatrudnia polskich i zagranicznych naukowcow (ale poki co nie setkami🤷)
Co wiecej potrzeba??🤔
Nie musimy sciagac amerykanow aby miec te wszystkie fajerwerki🤷
Proste ale nie takie medialne😥
@VAXiCAN_@MF_GOV_PL@Domanski_Andrz@PFRVentures@PFR_pl@bioinmed@BiotechPoland@NCN_PL@FNP_org_pl@Lukasiewicz_pl@PAPinformacje@puls_biznesu@Biotechtweetuje@annawitten@naukatolubie@naukawpolsce@MissAgataStar
https://t.co/nelAf5QVhJ
Finansowanie nauki jest dramatycznie niskie i spada. Na Wydziale Biologii UG tak kształtowało się w ostatnich latach. Przypada ok ~10k na pracownika/rok. Jednak nie są to pieniądze z których bezpośrednio można prowadzić badania.
Sam potencjał kobiet i mężczyzn w nauce nie wystarczy. Potrzebne są atrakcyjne pensje, finansowanie badanie, utrzymanie infrastruktury, ekosystem do prowadzenia badań.
Bez tego mamy co najwyżej rolki ministra… i naukowców na ulicach.
@MZmihorski A do mnie do ogródka przylatuje piękna para grzywaczy. Mój kocurek obserwuje je jak urzeczony, oczywiście zza szyby. To naprawdę bardzo ładne ptaki
Ja to przekażę osobom, które piszą do mnie na priv, że z gołego stypendium nie są w stanie nawet opłacić najmu miekszania w Warszawie, żeby przekazali landlordom że po prostu bedą w najbliższych latach to "stopniowo prostować".
"Pozbawieni naszych wykształconych talentów, będziemy jak człowiek z odciętą prawą ręką, niezdolny do skutecznego funkcjonowania." - wczoraj przeczytałem przemówienie pierwszego premiera Singapuru Lee Kuan Yewa z 1982 roku zatytułowane "The search for talent", z którego pochodzi ten cytat. Tak, to było na 7 lat przed naszą transformacją w 1989 roku i już ponad 40 lat temu. To chyba ogromne zaskoczenie jak duże już wtedy tam przywiązywano znaczenie do zatrzymywania talentów i przyciągania talentów z zagranicy. Przyjmuje się, że było początkiem polityki stworzenia hiper-merytokratycznego modelu państwa, co ugruntowało pozycję Singapuru jako jednego z najbardziej innowacyjnych hubów świata.
Takich ważnych mów o brain-drain jest jeszcze kilka. Zupełnie inny kontekst towarzyszył debacie o talentach w Wielkiej Brytanii dwie dekady wcześniej. W 1963 roku wybitny polityk i późniejszy premier z ramienia Partii Pracy, Harold Wilson, wygłosił w przeddzień upadku rządu Harolda Macmillana historyczne przemówienie określane jako dyskurs o "białym gorącu technologii". Wystąpienie to, oficjalnie zatytułowane "Labour's Plan for Science", na zawsze odmieniło brytyjskie myślenie o kapitale ludzkim.
Zapalnikiem dla tekstu Wilsona był opublikowany przez Royal Society raport dotyczący masowej migracji brytyjskich naukowców za ocean. Odpowiadając brak reakcji rządu, Wilson zaproponował:
- Skokowe zwiększenie liczby kształconych naukowców.
- Natychmiastową poprawę ich społecznego i materialnego statusu.
- Strategiczną redystrybucję zasobów z potężnego sektora obronnego w stronę produkcji na rynki cywilne.
Polityk mówił o marnotrawstwie narodowego talentu, który w 52% pracował w obronności, podczas gdy pozostała część tworzyła "nowe gadżet i dodatki dla speców od reklamy". Wilson podsumował tę asymetrię gorzką anegdotą: "Z pewnością wyszkolimy wszystkich torreadorów, jakich nam potrzeba – ponieważ nie używamy ich zbyt wielu", uderzając w kształcenie ról całkowicie zbędnych dla nowoczesnej ekonomii.
Narrację o brain drain zmienił natomiast zupełnie premier Indii, Narendra Modi, w przemówieniu z 2015 w SAP Center w Kalifornii. Wydarzenie to, skierowane do niezwykle wpływowej hinduskiej diaspory w Dolinie Krzemowej, stanowiło zwrot w retoryce władz państw rozwijających się.
Wcześniej masowy wyjazd indyjskich inżynierów do USA traktowano w kategoriach narodowej porażki. Modi dokonał całkowitej dekonstrukcji tego przekonania. Zwracając się do kilkudziesięciu tysięcy zgromadzonych, postawił retoryczne pytanie: "Czy ktokolwiek z was pomyślał, że ten drenaż mózgów może stać się zyskiem?" Ta koncepcja "Brain Gain" zainspirowała rzesze profesjonalistów z diaspory do zaangażowania się w problemy ojczyzny z poziomu Kalifornii.
Warto wyciągnąć z tych lekcji wnioski dla nas. Budując sektor innowacji, potrzebujemy singapurskiej merytokracji, brytyjskiej odwagi w alokacji zasobów i indyjskiego zrozumienia, że nasza diaspora to nie "strata", lecz strategiczna inwestycja.
This is the beginning of the end for European science. A longstanding conjecture in mathematics - the unit distance problem - has been resolved by an INTERNAL OpenAI model. In other words, no one here in Europe had the slightest chance to prompt this model in search of this or other scientific discoveries. The trend of making models available to selected parties only will continue, similar to the case with Mythos, which was only made available to a few selected institutions for cybersecurity screening.
I have been saying for a few years already that AI will redefine scientific discovery and accelerate innovation, but this has not led to a major shift in approach here in Poland, nor has Europe taken a strong stance. We have no European LLMs capable of supporting scientists in their work, whereas the USA is moving toward a scenario of restricted access to their solutions. Seeing the capabilities of the new models, China will undoubtedly follow suit. In the long term, this will have a dramatic impact on scientific productivity here in Europe.
Przeraża mnie stan wiedzy społeczeństwa na temat doktoratów w naukach eksperymentalnych.
Czytam komentarze o „studentach III stopnia”, „godzinach w regulaminie szkoły doktorskiej” czy pytania „po co doktorantom etaty” i mam wrażenie, że wiele osób kompletnie nie rozumie, czym w praktyce jest doktorat np. w biotechnologii.
To nie są studia w rozumieniu, jakie większość ludzi zna z licencjatu czy magisterki.
Doktorat w naukach eksperymentalnych bardzo często oznacza pełnoetatową pracę badawczą. Wielogodzinne eksperymenty, praca przy aparaturze, analizy danych, pisanie publikacji i rozprawy.
Dlatego sprowadzanie doktoranta do roli „zwykłego studenta” jest po prostu błędne. Problem w tym, że doktoranci nadal funkcjonują w Polsce jako dziwny twór pomiędzy studentem a pracownikiem, często bez realnej ochrony pracowniczej, mimo że wykonują normalną pracę naukową.
Tu pojawia się kolejny problem: fatalny poziom popularyzacji nauki i brak świadomości społecznej, jak wygląda współczesna praca badawcza.
Tylko jak mamy skutecznie popularyzować naukę, skoro ludzie w nauce często nie mają ani czasu, ani środków, żeby to robić?
Dlatego trzeba mówić o systemowych zmianach i zwiększeniu finansowania nauki. Nie dla „widzimisię naukowców”, tylko dla bezpieczeństwa, innowacyjności i przyszłości kraju.
Podpisujcie petycję https://t.co/nIHVAr1tis
#3procentnanaukę
Ostatnio było trochę głośno o tym, że Polska ma tyle samo uczelni w top 1000 rankingu Szanghajskiego - Academic Ranking of World Universities (ARWU), co Ghana, czyli niby 4. Niestety, World of Statistics często publikuje niesprawdzone i nieaktualne dane, bo aktualnie w tym rankingu w Top 1000 Polska ma 7 uczelni, a Ghana 1. Moim zdaniem dużo bardziej szokujące jest to, że w Top 500 tego rankingu mamy za to dwa razy mniej uczelni niż 700 tysięczne Makao! A dzisiaj będzie o tym jaki PKB kraju zależy właśnie od liczby uczelni w Top 500 - poniższy wykres pokazuje, że aż 75% PKB per capita może być wyjaśnione przez Top 500 per capita.
Surowa liczba uczelni w zestawieniach jest bezużyteczna statystycznie, bo faworyzuje państwa o ogromnej populacji. Clifford Tan Kuan Lu (https://t.co/7e5O5Reu1c) rozwiązał to, wprowadzając skalibrowaną zmienną: WCU per capita (World-Class Universities z Top 500 rankingu ARWU na milion mieszkańców). To bardziej zobiektywizowany wskaźnik nasycenia państwa wiedzą akademicką.
Analiza widoczna na wykresie (model log-log) ukazuje bardzo duża precyzję predykcji. Wskaźnik R-kwadrat na poziomie 0.745 oznacza, że niemal 75% zmienności krajowego PKB per capita tłumaczy wyłącznie nasycenie uczelniami z pierwszej pięćsetki. Współczynnik elastyczności wynosi 0.44 – każdy wzrost nasycenia elitarnymi uczelniami o 1% przekłada się statystycznie na średni, długofalowy przyrost zamożności (PKB per capita) o 0.44%. Odstępstwa (outliery) dotyczą głównie bogatych gospodarek opartych na finansach (np. Szwajcaria), które przewyższają model, oraz krajów o niższej wolności rynkowej (np. Egipt, Malezja), które nie konsumują w pełni swojego potencjału naukowego.
Ogromne znaczenie ma struktura kształcenia. Klasyczne badania (https://t.co/fyYVoNw0EH) dowodzą, że kraje z wyższym odsetkiem studentów STEM rozwijają się szybciej (to tzw. twarda przedsiębiorczość i tworzenie nowej wartości dodanej, co było https://t.co/F4w81pfzC0. fundamentem tajwańskiego cudu gospodarczego). Z kolei nadreprezentacja absolwentów prawa koreluje z wolniejszym wzrostem, co przypisuje się zjawisku "rent-seeking" (poszukiwaniu renty) - czyli redystrybucji istniejącego bogactwa za pomocą instrumentów prawnych zamiast generowania postępu. Czy to nie ma związku z wolniejszym rozwojem nadregulowanych krajów Unii Europejskiej?
Z perspektywy konwergencji makroekonomicznej (catch-up effect), najbiedniejsze kraje rosną skokowo dzięki transferowi prostych technologii i taniej pracy. Jednak elitarne państwa uprzemysłowione osiągnęły już swój ekonomiczny stan równowagi (steady-state) i rosną organicznie w tempie 1-3%. Wyniki tej pracy można zinterpretować, jako wskazówke, że budowa bazy uczelni WCU z puli 500 podnosi całkowity docelowy limit i pułap zamożności państwa, stanowiąc kluczowy mechanizm trwałej ucieczki przed granicą pułapki średniego dochodu.
We pay tribute to Andrzej Trautman, one of the pioneers of gravitational wave theory and a leading figure in mathematical relativity, who passed away at the age of 93.
Just published! at Nucleic Acids Research. A new example of how gene order in bacterial genomes impacts cell physiology. In this episode we messed up with RNA polymerase genes! https://t.co/cJnG30r6bu
@edemen_@DariuszNowicki_ Yes! And please let's drop the names "doctoral school" and "III degree studies", IMAO it just brings further confusion to what doing a ph.d. project really is, it is also confusing for the general public. At school you don't normally pay people much...
To nie jest normalne, że wypłaty w czasie dłuższej choroby i rehabilitacji nie pokrywa ubezpieczenie, a stypendium po prostu jest zachowane i wypłacane przez odpowiednio przedłużony okres
Doktoranci znów mają prawo do zapomogi. Ale na przywilej chorowania bez obaw o środki do życia muszą jeszcze poczekać.
@MNiSW_GOV__PL
https://t.co/wcHT2mgihU
Trzeba przyznać: premier @donaldtusk rozegrał to zawodowo. Nie tylko ucieszył się z pomysłu noblisty, by potwierdzić polskie obywatelstwo. Ale przy okazji ogłosił, że nauka w Polsce ma się świetnie. I już, sprawa załatwiona.
Link do komentarza: https://t.co/AQIFee6UeR
Chiny zaproponowały zwiększenie całkowitych wydatków na badania i rozwój (R&D) o co najmniej 7% rocznie w ciągu najbliższych pięciu lat... a jaki plan ma Polska? #Lewica kontynuuje politykę "chcemy aby" znaną z poprzednich rządów #posełMarcinKulasek#3procentNaNaukę#NCNtoTlen