85. lat temu oddziały niemieckie oraz ukraińskie wkroczyły do Lwowa, entuzjastycznie witane przez lokalnych Ukraińców. Milicja ukraińska zaczęła obsadzać strategiczne obiekty miasta, a ukraińscy działacze ogłosili Akt Odnowienia Państwa Ukraińskiego, w którym zawierzyli Ukrainę Hitlerowi:
„Nowo utworzone państwo ukraińskie będzie ściśle współpracować z narodowosocjalistycznymi Wielkimi Niemcami pod przewodnictwem swego przywódcy Adolfa Hitlera, który tworzy nowy porządek w Europie i na świecie oraz pomaga narodowi ukraińskiemu w wyzwoleniu się spod okupacji moskiewskiej.”
Drobne przypomnienie faktów:
1) "rzeź Wołyńska" nie była tylko na Wołyniu a na Kresach
2) była to zorganizowana akcja czystki etnicznej tj zaplanowanego ludobójstwa, mordów celowo dokonywano w maksymalnie sadystyczny i okrutny sposób żeby resztę ludności polskiej sterroryzować wypędzić z terenów które po czystce etnicznej miały być czysto ukraińskie
3) UPA zabiła więcej Ukraińców którzy nie chcieli mordować Polaków niż: Sowietów, Niemców, polskich żołnierzy i innych ludzi razem wziętych.
Generalnie drugą pod względem liczby ofiar populacją mordowaną przez UPA byli sami Ukraińcy.
4) Szacunki polskich badaczy oscylują wokół 100 tys zamordowanych w podczas zbrodni ludobójstwa Polaków
5) Polskie Bataliony Chłopskie (takie AK ale związane z ludowcami i rolnikami - przypisek dla nie Polakó czytających wpis) w 1943 (przed lipcem) proponowała UPA sojusz przeciw sowietom. Trzech posłańców od dowództwa Batalionów Chłopskich zostało przez UPA rozerwana żywcem końmi na środku wsi po kilkudniowych sadystycznych torturach.
6) Akcje odwetowe AK były bezpośrednim następstwem zbrodni ludobójstwa na Polakach. Były zbrodnią wojenną i trudno owe usprawiedliwiać ALE na terenach gdzie miały miejsce czystka etniczna na Polakach albo ustała albo znacznie zmniejszyła swój rozmach. Niestety UPA rozumiała tylko ten język.
Najważniejsze: w akcjach odwetowych AK Polacy zabili kilkukrotnie mniej Ukraińców niż samo UPA zabiła Ukraińców którzy nie chcieli mordować Polaków. Głównym katem Ukraińców na kresach było UPA a nie AK. Warto żeby to jasno wybrzmiało.
7) Ukraińcy przed wojną byli w Polsce represjonowani tak bardzo że Banderze karę śmierci zamieniono na dożywocie zaś Ukraińcy stanowili "aż" 3% osadzonych w Berezie Kartuskiej. Która była politycznym więzieniem. Polityka narodowo��ciowa II RP była zła ale była dokładnie taka jak wszystkich państw powstałych po rozpadzie Austro-Węgier i Cesarstwa Niemieckiego - wynaradawiająca mniejszości. Z punktu obecnych standardów była nie do przyjęcia, z punktu ówczesnych standardów - cóż, Sowieci po prostu wymordowali i zagłodzili 3-5mln Ukraińców. zaś Ukraińców w Polsce zginęło mniej w dwudziestoleciu między wojennym niż komunistów, robotników lub rolników podczas pacyfikowanych strajków i buntów. Co więcej - polityka względem Ukraińców w Polsce stała się twardsza dopiero po fali zabójstw i terroru jakie UWO/ OUN rozpętała wobec...Ukraińców oskarżonych o "kolaborowanie" z Polakami oraz polskich urzędników.
Meritum: II RP nigdy nie miała polityki eksterminowania ludności ukraińskiej, nigdy nie było masowych mordów których skala przekraczałaby represje wobec: rolników, robotników, komunistów itp.
8) Akcja "Wisła" po wojnie jest uważana przez sporą część historyków za zbędną i narzuconą przez Sowietów. Niemniej całkowicie zatrzymała działalność UPA na terenie Polski. Co więcej - na 140 tys przymusowo przesiedlonych ludzi (z których spora część nie była i nie czuła się być Ukraińcami) na skutek tych działań zmarło w trakcie przymusowego wysiedlania około 200 osób znanych z imienia i nazwiska. Znane największe szacunki zmarłych/zabitych podczas "Wisły" nie przekraczają 250 osób.
Zachęcam do udostępniania wpisu i cytowania.
OŚWIADCZENIE pani od historii ❗️❗️❗️
Dzisiaj o 21.00 po raz PIERWSZY w Polsce opublikuję dokument z lipca 1943r, który obnaży WSZYSTKIE banderowskie i ukraińskie ZBRODNIE na Polakach i Żydach. Dokument napisany przez Ukraińców.
Macie Panowie @ZelenskyyUa@Kyrylo_Budanov trzy godziny na PRZEPROSZENIE Narodu Polskiego za dokonane ZBRODNIE. Jeżeli tego nie zrobicie...to zostanie tylko WSTYD i HAŃBA na wieki.
Panowie @MorawieckiM@CzarnekP za rok wybory. Czyli zostały 3 godziny na zrobienie RT tego wpisu z komentarzem. Panie @Andruszkiewicz1 piękny tort !
Ciekawe czy Polacy na Wołyniu takie jedli 🤔 ???
I bezwzględny OBOWIĄZEK każdego Ucznia : chcę widzieć pod tym Oświadczeniem MINIMUM 1000 RT do godziny 20.30. ❗️ https://t.co/uYX0ELCMFj
Dzień dobry @wyborcza@onetpl@oko_press@Radio_TOK_FM@NewsweekPolska !
Kilka dni temu opublikowaliście Państwo...Apel o "jedności i rozsądku", "dezinformacji" i "klinie wbijanym między Polaków a Ukraińców".
W zawiązku z tym chciałam zapytać, dlaczego Państwo nie dołączyliście do tego Apelu...tych dwóch dokumentów ❓❓❓Nie uważacie, że tak byłoby uczciwiej à propos "Bohaterów z UPA" 🤔❓⬇️
Raport Polskiego Państwa Podziemnego z 1943r :
„We wszystkich, bez wyjątku, wsiach, osadach, koloniach, akcję mordowania Polaków przeprowadzili Ukraińcy z potwornym okrucieństwem. Kobiety - nawet ciężarne - przybijali bagnetami do ziemi, dzieci rozrywali za nogi, inne nadziewali na widły i rzucali przez parkany, inteligentów wiązali kolczastym drutem i wrzucali do studzien, odrąbywali siekierami ręce, nogi, głowy, wycinali języki, obcinali uszy i nosy, wydłubywali oczy, wyrzynali przyrodzenia, rozpruwali brzuchy i wywlekali wnętrzności, młotami rozbijali głowy, żywe dzieci wrzucali do płonących domów. Szał barbarii doszedł do tego stopnia, że żywych ludzi przerzynali piłami, kobietom obrzynali piersi, inne nadziewali na pale, lub uśmiercali kijami. Wielu ludzi skazywali na śmierć - z wyroku - odrąbując im ręce i nogi, a dopiero potem głowy. Wśród napastników Polacy rozpoznawali znanych im Ukraińców, w tym nawet kobiety i wyrostków. W wielu przypadkach, w celu usprawnienia mordu większej liczby osób, gromadzono ludzi w jednym miejscu – szkole, stodole, albo korzystano z ich obecności w kościele. Budynki z pomordowanymi i rannymi były podpalane. Teren wsi czy kolonii był starannie przeszukiwany, a ofiary wyciągane z różnych kryjówek. Na uciekinierów urządzano obławy w lasach, na polach i drogach"
Raport Delegatury Rządu z terenu Lwowa, sporządzony wiosną 1944 r. dotyczący nastrojów społeczeństwa po 3 letniej okupacji sowieckiej i Ludobójstwie na Polakach :
„W okolicach żyjących od miesięcy pod ustawiczną grozą terroru ukraińskiego, umęczona ludność nasza po wsiach i małych miasteczkach nie dających jej zabezpieczenia, widzi w przyjściu wojsk sowieckich jedyną realną możliwość ratunku, toteż pragnie ich przyjścia, nierzadko modli się gorąco, aby to się stało jak najprędzej. Z rozmów z tymi ludźmi widać, że nie mają oni złudzeń co do bolszewików ani sympatii, ale chcą odetchnąć, chcą, aby wreszcie mocna i bezwzględna władza położyła kres hajdamackiej anarchii i zbrodni. Już sam fakt ucieczki prowodyrów ukraińskich i pokornienia masy ukraińskiej przy zbliżaniu się frontu, usposabia ludność polską życzliwie do bolszewików”.
Źródło :
Archiwum Akt Nowych
Dokumentacja Armii Krajowej nr 203
Numer inwentarza i sygnatura teczki : XV/42
Karta (strona) : 79
Materiały Delegatury Rządu RP na Kraj z okręgu lwowskiego z lat 1943–1944
Biblioteka Zakładu Narodowego im. Ossolińskich
Dział Rękopisów we Wrocławiu
Sygnatura rękopisu -16599/II
Karta - 147
https://t.co/uYX0ELCMFj
Panie Budanov @Kyrylo_Budanov ale po co takie górnolotne słowa ❓Na spokojnie bez emocji, porozmawiajmy na materiałach źródłowych o waszych "Bohaterach z UPA" ❗️❗️❗️
Główni kreatorzy i wykonawcy ukraińskiego GENOCIDUM ATROX, dokonanego na Polakach ⬇️
- Stepan Bandera
- Mykoła Łebed Ruban - po internowaniu Bandery przez Niemców pełnił funkcję prowidnika OUN-B.
- Roman Szuchewycz Taras Czuprynka - dowódca UPA, autor przechwyconego przez Armię Krajową rozkazu o konieczności przyśpieszenia likwidacji ludności polskiej w związku ze zbliżaniem się Armii Czerwonej.
- Rostisław Wołoszyn Horbenka - zastępca Szuchewycza - Mykoła Arsenycz Mychajło - Szef Służby Bezpeky OUN - Dmytro Hrycaj Perebyjnis - szef sztabu głównego UPA - Wasyl Sidor Szelest - jeden z twórców UPA
- Roman Kłaczkiwśkyj Kłym Sawur - razem z Wasylem Sidorem organizował oddziały na Polesiu, tworząc z nich pierwszy oddział UPA, który przystąpił od razu do mordowania ludności polskiej. W 1943 r. został dowódcą okręgu UPA-Północ, obejmującego swym zasięgiem cały Wołyń.
- Leonid Stupnyćkyj Honczarenko, ppłk UNR - szef sztabu UPA-Północ.
- Mykoła Omelusik, płk UNR - naczelnik oddziału operacyjnego, planującego akcje eksterminacyjne
- Wasyl Iwachiw, Som-Sonar, referent wojskowy OUN na Wołyń.
Jurij Stelmaszczuk "Rudy", dowódca Grupy UPA "Turiw" : W czerwcu 1943 r. Dmytro Klaczkiwski („Kłym Sawur”), dowódcę UPA-Północ przekazał mi ustnie tajną dyrektywę Centralnego Prowidu OUN o powszechnej fizycznej likwidacji całej ludności polskiej, zamieszkałej na terytorium zachodnich obwodów Ukrainy. Wykonując tę dyrektywę w sierpniu 1943 roku wraz z UPA wyrżnąłem ponad 15 000 Polaków w rejonach kowelskim, siedliszczańskim, maciejowskim i lubomelskim obwodu wołyńskiego. Robiliśmy to w następujący sposób: po spędzeniu całej ludności polskiej w jedno miejsce, okrążaliśmy ją i rozpoczynaliśmy rzeź. Kiedy już nie pozostał ani jeden żywy człowiek, kopaliśmy wielkie doły, zrzucaliśmy tam wszystkie trupy, zasypywaliśmy ziemią oraz, żeby ukryć ślady tego strasznego grobu, paliliśmy na nim wielkie ogniska i szliśmy dalej. Tak przechodziliśmy od wsi do wsi. Całe bydło, wartościowe rzeczy, mienie i żywność zbieraliśmy, a budynki i inne mienie paliliśmy"
Sprawozdanie Delegata Głównej Rady Opiekuńczej Śp. Leopolda Tesznara za luty i marzec 1944 r. dotyczące tylko kilku powiatów Małopolski Wschodniej :
„Mordy ukraińskie dokonywane na ludności polskiej przybrały w pewnych okolicach to samo nasilenie, jakie panowało w swoim czasie w Wołyniu, w powiecie kamioneckim, złoczowskim, lwowskim, brzeżańskim, czortkowskim, stanisławowskim zostały zmiecione z powierzchni ziemi całe wsie i osiedla polskie. Można już liczyć ofiary na tym terenie na kilka dziesiątków tysięcy"
Instrukcja kierownictwa wołyńskiej OUN-B, jesień 1943 r. :
"a) Zniszczyć wszystkie ściany kościołów i innych domów modlitewnych.
b) Zniszczyć drzewa rosnące przy domach tak, żeby nie pozostały znaki, że kiedyś mógł tam ktoś żyć (nie niszczyć drzew owocowych przy drogach).
c) Zniszczyć wszelkie polskie domy, w których wcześniej żyli Polacy (jeśli w tych budynkach mieszkają Ukraińcy – należy je koniecznie rozebrać i zrobić z nich ziemianki); jeśli to nie będzie zrobione, to domy będą spalone i ludzie, którzy w nich żyją, nie będą mieć gdzie przezimować. Zwrócić uwagę jeszcze raz na to, iż jeśli ostanie się cokolwiek polskiego, to Polacy będą zgłaszali pretensje do naszych ziem"
Czasami napady były wspólną akcją ukraińsko- niemiecką. Przy kładem współdziałania Ukraińców z formacjami niemieckimi może być napad i zniszczenie wspaniałego i bogatego Sanktuarium Dominikańskiego w Podkamieniu (na zdjęciu). Był to Klasztor zasobny i porównywalny jedynie z częstochowską Jasną Górą. Po wymordowaniu we wnętrzach klasztoru kilkuset miejscowych Polaków oraz licznej grupy uciekinierów z Wołynia, którzy schronili się w tym świętym miejscu, lokalni banderowcy, współpracujący z 4. pułkiem policyjnym SS-Galizien, przez kilka dni ograbiali zniszczony klasztor - jeden z najzasobniejszych w precjoza i skarby sztuki na całych Kresach. Według ocalałych z pogromu kapłanów wartość zrabowanych skarbów klasztornych była niewyobrażalna (dzisiejsza wartość samych zrabowanych precjozów to : 30 000 000 $).
Następna sprawa Panie Budanov @Kyrylo_Budanov :
Jeżeli UPA "walczyła z sowieckim zniewoleniem" to kiedy znalazła czas na zorganizowanie i zrealizowanie KLASYCZNEGO Ludobójstwa na Polakach 🤔❓❓❓⬇️
1. W wypadku danych z Wołynia niemal identyczna liczba zabitych osób płci męskiej i kobiet. Wskazuje to na brak obrony i działań ofensywnych, w których z reguły giną mężczyźni.
2. Bardzo niska liczba rannych w stosunku do zabitych. 3. Obecność wśród ofiar dzieci poniżej 12 lat i osób powyżej 70-ciu lat.
4. Ponad 80% ofiar ginęło razem z bliskimi.
5. Unicestwianie całych wsi i osad polskich z mieszkańcami, a we wsiach mieszanych zabijanie polskich mieszkańców i niszczenie ich domów po uprzednim ograbieniu.
6. Polowanie na polskie ofiary w różnych miejscach : przy pracach polowych, na drogach, uprowadzenia do lasów itp.
7. Zabijanie przez Ukraińców polskich współmałżonków i wspólnych dzieci.
Krwawa rzeź ukraińska była zakrojona tak szeroko, że prawie żadna z Polskich Rodzin wołyńskich nie przeżyła bez strat. Należy też podkreślić, że chłopi polscy do ostatniej chwili trzymali się kurczowo swego dobytku i opuszczali go dopiero wtedy, gdy było już za późno na jakąkolwiek sensowną i zorganizowaną ewakuację. Przygotowana i przeprowadzona przez Ukraińców eksterminacja nie dawała ofiarom większych szans na przeżycie. Zbrodni dokonywano nocą i we wczesnych godzinach rannych; dlatego osoby, którym udało się ujść mordercom, uciekały często nawet bez odzieży i obuwia. Była to tzw. "Ucieczka z duszą". Wielu Polaków podczas zimy zamarzło. Nawet wtedy, gdy ocaleni cokolwiek uratowali, musieli ostatki mienia porzucić, bo inaczej nie przeżyliby długiej drogi w terenie opanowanym przez zorganizowane grupy napastników, którzy osaczali i nękali przemieszczających się ludzi. Dlatego było regułą, że uchodźcy wołyńscy przybywali do miast jako kompletni nędzarze. W miastach z kolei panował głód i choroby, bo zbrodniarze z OUN-UPA mordowali każdego, kto chciał wrócić do swego gospodarstwa po żywność, a sami zakazali Ukraińcom pod karą śmierci sprzedawać jedzenie Polakom.
A KORONNYM dowodem na skalę ukraińskiego Ludobójstwa ze szczególnym OKRUCIEŃSTWEM jest PRZERAŻAJĄCA statystyka ⬇️
Zniszczone i wymordowane wsie i osiedla polskie na Wołyniu w latach 1942-44 :
Ukraińcy - 1067
Niemcy - 37
Przetrwały - 66
Tak Panie Budanov @Kyrylo_Budanov gdyby nie było pani od historii to może by się wam upiekło ?
A moi Uczniowie : proszę wszystko pilnie notować, uważać na lekcjach bo Siłaczka dopiero się rozkręca ✌️
W imię Boga : robimy RT i korzystamy z kawiarki...a wszystko będzie dobrze ! https://t.co/uYX0ELCMFj
Źródło :
Archiwum Akt Nowych, sygnatura 75, strona 27-30.
prof. Grzegorz Motyka - "Antypolska akcja OUN-UPA 1943-1944. Fakty i interpretacje".
Polacy-Ukraińcy 1943-1945. "Antypolska akcja" OUN i UPA Bandery. Rzeź wołyńsko-galicyjska w dokumentach ukraińskich - katalog wystawy Lublin 2013.
Wołyń 1943 – Rozliczenie, materiały z konferencji. Warszawa 2010 r.
Archiwum Akt Nowych - Sygnatura AAN, 203/XV/42. Zespół Archiwalny AK, Jednostka XV.
„Antypolska akcja nacjonalistów ukraińskich w Małopolsce Wschodniej i na Wołyniu w świetle dokumentów Rady Głównej Opiekuńczej 1943–1944” pod redakcją Lucyny Kulińskiej i Adama Rolińskiego. Czesław Piotrowski - "Zniszczone i zapomniane osiedla Polskie oraz Kościoły na Wołyniu".
Biblioteki Zakładu Narodowego im. Ossolińskich - numer jednostki archiwalnej 16722/2. Karta 97.
Żarty się SKOŃCZYŁY ❗️❗️❗️
Jeżeli znajdę na platformie "X"...JEDEN wpis sugerujący symetrię Armii Krajowej z zbrodniarzami z OUN/UPA...to zacznę publikować dokumenty waszych przyjaciół nazistów...Niemców. np. takie ⬇️
Przemówienia Reichsführera-SS Heinricha Himmlera do oficerów z Dywizji SS-Galizien (Hałyczyna) :
„Wasza ojczyzna stała się tak znacznie piękniejsza od czasu, gdy pozbyliście się - z naszej inicjatywy, muszę powiedzieć - tych mieszkańców, którzy tak często byli brudną plamą na dobrym imieniu Galicji, mianowicie Żydów. Wiem, że gdybym rozkazał Wam zlikwidować Polaków, dałbym wam pozwolenie dokonania tego, czego i tak bardzo pragniecie. Jednak, przywilej wydania takiego rozkazu należy wyłącznie do zbawcy Europy, Adolfa Hitlera".
Źródło :
National Military Archives in Washington
National Archives and Records Administration (NARA).
Mikrofilm : T-175, Roll 94
Stenogramy z przemówień Heinricha Himmlera do oficerów i oficerów SS Heinrich Himmler : Geheimreden 1933 bis 1945.
A moich Uczniów bardzo proszę o dostarczanie mi probanderowskich wpisów. Pani od historii pracuje na maksymalnych obrotach i nie ma świeczki której nie potrafiłaby zgasić ✌️. https://t.co/uYX0ELCMFj
1) Why has Poland just stripped Zelensky of their highest honour?
The "White Eagle?" The decision follows Zelensky's naming of a Ukrainian Army unit after “Heroes of the UPA”. A mass killing Nazi allied group responsible for the mass killing of Polish civilians in World War II
Hitlers loonlijst: Het documentaire verslag van Oekraïnes gewapende samenwerking met nazi-Duitsland in bezet Polen.
Er is een woord dat selectief wordt gebruikt in gesprekken over de Tweede Wereldoorlog: collaborateur. In West-Europa wordt het veelvuldig gebruikt met betrekking tot Vichy-Frankrijk, Noorse collaborateurs en Deense bestuurders die de nazi-machine draaiende hielden. Maar als het gaat om de Oekraïense deelname aan de nazi-bezetting van Polen, verdwijnt dat woord. Het wordt vervangen door eufemismen zoals "complexe geschiedenis", "moeilijke keuzes" en "beide kanten".
De documentatie gebruikt geen eufemismen. Er worden loonlijsten, operationele bevelen, eenheidslijsten en SS-commandostructuren gebruikt. En die documentatie, verspreid over het Duitse federale archief in Berlijn, het Amerikaanse nationale archief in College Park en de Holocaust-documentatiecentra van Yad Vashem en het USHMM, vertelt een verhaal dat de huidige Oekraïense regering liever niet aan de wereld zou laten lezen.
Dit is dat verhaal.
De architectuur van samenwerking
Op 25 juli 1941 ondertekende SS Reichsführer Heinrich Himmler een officieel bevel tot oprichting van de Schutzmannschaft – de hulppolitiemacht die het belangrijkste instrument van nazi-Duitsland zou worden voor de handhaving van de openbare orde in Oost-Europa. Het bevel, gecatalogiseerd in het Duitse federale archief als BArch RW 41/4, creëerde het wettelijke en organisatorische kader voor de werving van de lokale bevolking voor Duitse dienst.
Het document legde een commandostructuur vast waarin Oekraïense, Wit-Russische en Baltische hulptroepen rechtstreeks ondergeschikt waren aan de Duitse Ordnungspolizei. Het was geen informele samenwerking. Het was een formele militaire en politieorganisatie, met Duitse officieren aan het roer, opererend onder SS-gezag, geregeerd door SS-reglementen en gefinancierd door de Duitse staat.
Binnen enkele weken na Himmlers bevel waren Oekraïense hulppolitie-eenheden operationeel in bezet Polen en Sovjet-Oekraïne. De aantallen waren overweldigend. Eind 1941 waren er meer dan 35.000 Oekraïense hulppolitiemensen actief in de regio. In 1942, toen de Duitse bestuurders het programma agressief uitbreidden, bereikte de Schutzmannschaft in alle bezette gebieden naar schatting 300.000 man. De Oekraïense historicus Ivan Dereiko heeft berekend dat er alleen al in Reichskommissariat Oekraïne ongeveer 80.000 Oekraïense hulppolitiemensen waren – vier keer zoveel als het aantal Duitse politieagenten in hetzelfde gebied.
De verhouding was overal ongeveer tien Oekraïners voor elke Duitser. De Duitsers waren niet de voornaamste troepen in bezet Polen en Oekraïne. Dat waren de Oekraïners.
Wie betaalde hen — en waarmee?
De betalingsstructuur van de Oekraïense hulppolitie is gedocumenteerd in Duitse administratieve archieven die nu bewaard worden in het National Archives in College Park, Maryland, onder archiefgroep 242 – National Archives Collection of Foreign Records Seized. Dit zijn door nazi-Duitsland zelf buitgemaakte administratieve dossiers, die na de oorlog op microfilm zijn gezet en beschikbaar zijn gesteld aan onderzoekers.
Uit die documenten blijkt dat Oekraïense hulppolitiemensen een vast salaris ontvingen van de Duitse bezettingsadministratie – salaris dat werd uitbetaald, beheerd en verwerkt via dezelfde bureaucratische kanalen als elk ander onderdeel van het nazi-staatsapparaat in het oosten.
Nog onthullender is de herkomst van die fondsen. Schutzmannschaft-eenheden in Oekraïne en bezet Polen werden betaald door de Duitse autoriteiten, en de documentatie – inclusief bronnen die door militaire historici worden aangehaald die onderzoek doen naar de rol van de Schutzmannschaft in de Holocaust – bevestigt dat betalingen vaak werden gedaan met geld dat in beslag was genomen van de Joodse bevolking die werd vermoord. De mannen die de moorden pleegden, werden betaald met het geld van hun slachtoffers.
Dit was geen toevallige boekhoudkundige fout. Het was een opzettelijke constructie. De Duitse bezettingsadministratie in het bezette oosten financierde zichzelf grotendeels door systematische confiscatie van Joods bezit, bedrijven, bankrekeningen en persoonlijke bezittingen. De Oekraïense hulppolitieagenten die de gettomuren bemanden, de razzia's uitvoerden en in veel gedocumenteerde gevallen direct deelnamen aan massaschietpartijen, werden betaald uit de opbrengsten van diezelfde operaties.
Het trainingsprogramma
In het CIA-document van Chylinski uit 1941 werd opgemerkt dat Oekraïense politieagenten in bezet Polen "onderwijs kregen in speciale politiescholen die door de Duitsers in verschillende delen van het land waren geopend". De Duitse documenten bevestigen de infrastructuur die aan deze constatering ten grondslag lag.
Direct na het begin van de Duitse bezetting in 1941 werd in Lviv een formele politieschool voor Oekraïense hulptroepen opgericht door de districtscommandant van de SS en politie. Ivan Kozak was de directeur van de school. In het archief van het Duitse leger, in het Bundesarchiv, is het document "BdO Ukraine Richtlijnen voor training van de Schutzmannschaft" van 9 april 1943 opgenomen. Dit document beschrijft een formeel trainingsprogramma, uitgegeven door de commandant van de ordepolitie in Oekraïne, dat politieke vorming, tactische operaties en rechtshandhavingsprocedures onder Duits gezag omvatte.
Himmler zelf gaf in augustus 1942 opdracht tot de formalisering van de onderofficiersopleiding voor de Schutzmannschaft, inclusief acht weken politieke vorming. Dit waren geen ad-hocmilities. Het waren getrainde, geüniformeerde, bewapende en geïndoctrineerde hulppolitiemensen die opereerden onder formele SS-commandostructuren.
De bataljons Nachtigall en Roland – Oekraïense eenheden die in februari 1941 onder direct bevel van de Duitse Abwehr werden gevormd, met goedkeuring van Abwehrchef Wilhelm Canaris – bestonden zelfs nog vóór de formele Schutzmannschaft-structuur. Deze eenheden, bestaande uit OUN-B-leden, waren operationeel vanaf de eerste dagen van Operatie Barbarossa. De OUN was al vanaf de eerste dagen van de Duitse invasie van Polen in september 1939 begonnen samen te werken met de Abwehr – de militaire inlichtingendienst van nazi-Duitsland. Gestapo-archieven bevestigen dat in december 1939 aanhangers van Lebed en Bandera werden getraind in sabotage, guerrillaoorlogvoering en moordtechnieken in een Gestapo-faciliteit in Zakopane, in bezet Zuid-Polen.
Wat ze deden in bezet Polen
De operationele geschiedenis van de Oekraïense hulppolitie in bezet Polen is gedocumenteerd in diverse archieven en bevestigd door verschillende soorten bewijsmateriaal: Duitse administratieve rapporten, operationele documenten van de SS, getuigenissen van overlevenden en strafrechtelijke procedures na de oorlog.
In november 1942 beroofden en executeerden leden van de Oekraïense Hulppolitie 32 Polen en een Jood in het dorp Obórki, in het voormalige woiwodschap Wołyń. Het dorp werd vervolgens platgebrand. In december 1942 vermoordden Oekraïense politieagenten onder leiding van Duitse officieren 360 Polen in Jezierce, in het voormalige district Rivne. Begin 1944 voerde de Oekraïense hulppolitie in Lviv een systematische campagne uit om jonge Poolse mannen te arresteren. Velen van hen werden later dood aangetroffen, hun identiteitsdocumenten gestolen. De Poolse ondergrondse inlichtingendienst – het Thuisleger (Armia Krajowa) – documenteerde deze acties in operationele rapporten die nu bewaard worden in de archieven van het Pools Instituut voor Nationale Herinnering (IPN) in Warschau.
Dit waren geen geïsoleerde incidenten. Duitse SS-operatierapporten – de Ereignismeldungen (gebeurtenisrapporten) die door SS-commandanten aan Berlijn werden voorgelegd en waarin de dagelijkse operaties in het bezette oosten werden gedocumenteerd – vermelden de deelname van Oekraïense hulppolitiemensen aan honderden acties tegen zowel Joodse als Poolse burgers in 1941, 1942 en 1943. Deze rapporten, bewaard in het Amerikaanse Nationale Archief onder microfilmreeks NARA T175, vormen Duitslands eigen, gelijktijdige verslag van wie wat deed in de bezette gebieden.
Het patroon dat Chylinski in 1941 in Warschau documenteerde – dat Oekraïense gevangenbewaarders "de Polen nog harder behandelen dan de Duitsers" – was geen lokale afwijking. Het was een systemisch kenmerk, onafhankelijk gedocumenteerd door de Duitse bestuurders zelf. Professor Alexander Statiev van de Universiteit van Waterloo concludeerde, op basis van Duitse archieven, dat Oekraïense hulppolitiemensen de grootste categorie niet-Duitse daders van de Holocaust in de Sovjet-Unie vormden, gemeten naar nationaliteit. Oekraïense politie-eenheden namen naar schatting deel aan de uitroeiing van 150.000 Joden alleen al in Volhynië.
De SS Galicia-divisie: het formaliseren van de samenwerking
In 1943 was de Oekraïense collaboratie met nazi-Duitsland zo geïnstitutionaliseerd dat er een complete SS-divisie werd opgericht uit Oekraïense vrijwilligers. De 14e Waffengrenadierdivisie van de SS – de SS-Galiciëdivisie – werd in april 1943 opgericht met de steun van Otto Wächter, de Duitse gouverneur van Galicië, en formeel goedgekeurd door Himmler.
De divisie rekruteerde uit dezelfde bevolkingsgroep die ook de Oekraïense hulppolitie had bemand. Veel van haar vrijwilligers waren veteranen van de Schutzmannschaft, het Nachtigall-bataljon en andere door de Duitsers aangevoerde Oekraïense formaties. In de winter en het voorjaar van 1944 namen onderdelen van de SS-divisie Galicië deel aan de verwoesting van Poolse dorpen in het district Galicië, waaronder het bloedbad van Huta Pieniacka, waar ongeveer 500 burgers werden vermoord.
In 1946 verklaarde het Internationale Militaire Tribunaal van Neurenberg alle leden van alle SS-divisies crimineel in de zin van het Handvest van Neurenberg. Poolse en Duitse historische commissies hebben in de jaren 2000 de SS-divisie Galicië schuldig bevonden aan oorlogsmisdaden.
Oekraïne heeft dit nooit formeel erkend.
Van samenwerking tot bloedbad: de lijn naar Volhynië
Het belangrijkste document voor het begrijpen van de directe samenhang tussen de samenwerking van de hulppolitie en de massamoorden in Volhynië in 1943 is een interne instructie van de OUN-B van 20 maart 1943. Daarin beval OUN-leider Stepan Bandera alle OUN-leden die zich bij de Duitse hulppolitie hadden aangesloten – op dat moment tussen de 4.000 en 10.000 getrainde en bewapende mannen – om met hun wapens te deserteren en zich aan te sluiten bij het Oekraïense Opstandelingenleger (UPA).
De doorstroom was expliciet en weloverwogen. Duitsland had een Oekraïense hulppolitiemacht getraind en bewapend. De OUN gebruikte het lidmaatschap van die macht als trainingsprogramma voor haar eigen militaire kaders. Toen het moment aanbrak om die macht in te zetten voor de etnische zuivering van Polen in Volhynië, werd het bevel gegeven en werden de mannen – getraind, bewapend met Duitse wapens en ervaren in georganiseerd geweld – rechtstreeks overgeplaatst naar de UPA-eenheden die tussen 1943 en 1945 100.000 Poolse burgers zouden afslachten.
De massamoorden in Volhynië zijn niet zomaar uit de lucht komen vallen. Ze werden gepleegd door mannen die door nazi-Duitsland waren getraind, betaald, van uniformen voorzien en bewapend. De vaardigheden die ze gebruikten om Poolse dorpen uit te moorden, waren dezelfde vaardigheden die Duitsland hen had bijgebracht voor de bezettingsdienst. De wapens die ze gebruikten, waren door Duitsland verstrekte dienstwapens die ze hadden meegenomen toen ze deserteerden.
Het archiefpad dat niemand volgt
De belangrijkste documentaire bronnen voor deze geschiedenis zijn niet verborgen. Ze zijn gecatalogiseerd, op microfilm vastgelegd en beschikbaar voor elke onderzoeker met een institutionele band of een onderzoeksbezoek aan:
Het Duitse federale archief (Bundesarchiv) in Berlijn en Freiburg bewaart de belangrijkste Duitse administratieve en militaire documenten van het Generaal-Gouvernement en het Reichskommissariat Oekraïne, waaronder personeelsdossiers, operationele bevelen en correspondentie van het SS-commando.
Het Amerikaanse Nationale Archief in College Park, Maryland, bewaart de buitgemaakte Duitse documenten onder archiefgroep 242, waaronder operationele rapporten van de SS, gebeurtenisverslagen van de Einsatzgruppen (Ereignismeldungen, microfilmserie T175) en administratieve dossiers van het Generaal-Gouvernement.
Het US Holocaust Memorial Museum in Washington D.C. beschikt over uitgebreide collecties over de Oekraïense hulppolitie, aangevuld met Duitse administratieve documenten en getuigenissen van overlevenden.
Het Pools Instituut voor Nationale Herinnering (IPN) in Warschau beheert het meest uitgebreide Poolstalige archief over misdaden van de UPA en acties van de Oekraïense hulppolitie in bezet Polen, inclusief inlichtingenrapporten van de AK uit de bezettingsperiode.
Yad Vashem in Jeruzalem bewaart documenten die in CIA-archieven worden aangehaald als primaire bron voor Oekraïense nationalistische oorlogsmisdaden, waaronder ooggetuigenverslagen en Duitse operationele documenten.
De reden dat westerse journalisten en beleidsanalisten dit archiefonderzoek niet volgen, is niet dat de documenten ontoegankelijk zijn. Het probleem is dat het volgen ervan tot conclusies leidt die zeer ongemakkelijk zijn voor het politieke narratief rond Oekraïne na 2022.
Wat dit betekent in 2026
Zelensky noemde een speciale eenheid "Helden van de UPA". De voorlopers van de UPA werden getraind door nazi-Duitsland, betaald door nazi-Duitsland – vaak met geconfisqueerd geld van Joodse slachtoffers – en namen hun door Duitsland verstrekte wapens mee naar de massamoorden op 100.000 Poolse burgers toen Bandera het bevel gaf om te deserteren en zich te hergroeperen als de UPA.
Dit is geen ver verleden of abstracte geschiedenis. Het is een gedocumenteerde keten van institutionele continuïteit, van de loonadministratie van de Schutzmannschaft uit 1941-1943 tot de massagraven van Volhynië en de ongemarkeerde begraafplaatsen die Polen nog steeds niet kan opgraven omdat Oekraïne de toegang controleert.
Polen kent deze geschiedenis al tachtig jaar. Het heeft tachtig jaar gewacht op erkenning, op toegang tot de graven, op een formele erkenning dat de UPA geen bevrijdingsleger was, maar een door Duitsland getraind, bewapend en betaald instrument van etnische zuivering dat zich tegen zijn Poolse buren keerde zodra het daartoe opdracht kreeg.
De Orde van de Witte Adelaar werd ingetrokken. De medaille werd teruggestuurd.
De graven zijn nog steeds verzegeld.
Referenties naar archiefbronnen
Duits Federaal Archief (Bundesarchiv) Himmler-richtlijn tot oprichting van Schutzmannschaft: BArch RW 41/4 - "Schutzformationen in den neuen Ostgebieten", 31 juli 1941 Opleidingsrichtlijnen: BdO Oekraïne Richtlijnen voor de opleiding van de Schutzmannschaft, 9 april 1943 https://t.co/VmRHBzaHWa
Amerikaans Nationaal Archief — In beslag genomen Duitse documenten, archiefgroep 242 — Collectie buitenlandse documenten van het Nationaal Archief, in beslag genomen SS Ereignismeldungen (gebeurtenisverslagen) NARA Microfilm T175 Inventarislijst: https://t.co/r9oyrUMSFo
CIA FOIA-leeszaal "Polen onder nazibewind 1941" — TH Chylinski, viceconsul van de VS, pagina 25: "Duits-Oekraïense betrekkingen in Polen" https://t.co/rU3krmJfri
Collecties van de Oekraïense hulppolitie van het US Holocaust Memorial Museum https://t.co/tKd3ZBW9j7
Pools Instituut voor Nationale Herinnering https://t.co/P1O1ZblJgV
Europese infrastructuur voor Holocaustonderzoek — Documentair verslag Oekraïense politie en de Holocaust: https://t.co/bnLCMMwDqt
Met dank aan: @Deeteem1
1) Why has Poland just stripped Zelensky of their highest honour?
The "White Eagle?" The decision follows Zelensky's naming of a Ukrainian Army unit after “Heroes of the UPA”. A mass killing Nazi allied group responsible for the mass killing of Polish civilians in World War II
Z DZIEJÓW DZIELNYCH WOJAKÓW Z UPA:
„Annie Dumie, członkini organizacji OUN, odcięto piersi, odcięto jej język i wydłubano oczy, ponieważ sowiecki żołnierz o imieniu Archip bywał u niej.
Podziemni aktywiści twierdzili, że podczas przesłuchania przyznała się, iż jest w ciąży z nim.
Tej samej nocy zamordowali też jej brata, Wasyla.
Inna kobieta, Tetiana, została również stracona, ponieważ i ona miała związek z sowieckim żołnierzem.
Ich rodziny były zbyt przerażone, by nawet szukać ich ciał.” - to wspomnienia Marii Pastuch (zdj.), 97-letniej kobiety z ukraińskiej wsi Fraga w obwodzie iwanofrankiwskim, z 2018 r.
To część historii Ukrainy - brutalna przemoc wymierzona nie w obcych okupantów, ale w samych ukraińskich cywilów.
Czy w heroicznym micie UPA jest miejsce na pamięć o jej ukraińskich ofiarach – w tym o kobietach i (nierodzonych) dzieciach?
Twitter, dn. 22.06.2026 r.
1) Why has Poland just stripped Zelensky of their highest honour?
The "White Eagle?" The decision follows Zelensky's naming of a Ukrainian Army unit after “Heroes of the UPA”. A mass killing Nazi allied group responsible for the mass killing of Polish civilians in World War II
Panie Prezydencie @NawrockiKn dlaczego wszyscy w Polsce skupili się na "Bohaterach z UPA" 🤔 ???
Trzeba sobie odpowiedzieć na fundamentalne pytanie : KTO MORDOWAŁ ? I należy odpowiedzieć : mordowali ci, którzy dobrowolnie, pod wpływem propagandy OUN, przystąpili do UPA, mordowali bojówkarze Służby Bezpeky OUN. Mordowali członkowie SKW. Mordowała wiejska ludność ukraińska i Ukrainische Hilfspolizei.
Eksterminacja ludności polskiej na masową skalę, przeprowadzona przez Ukrainische Hilfspolizei samodzielnie lub wspólnie z Niemcami :
13 XI 1942 r. Obórki
16 XII 1942 r. Jezierce
23 II 1943 r. Rudniki Wojtkowickie
23 II 1943 r. Myszakówka
23 II 1943 r. Rudnia Łęczyńska
Niewielu Polaków ocalało w spacyfikowanych wsiach :
Siwki, Koziarniki, Ochotniki, Poźniary, Nowa Huta, Korecka Huta, Berezówka, Szopy, Bober i wielu innych.
W maju 1943 r. czyli przed apogeum Ludobójstwa na Polakach...A.S. Borysenko raportował :
"Zaczynając od marca 1943 r., wieś ukraińska rozprawiła się z setkami landwirtów (z niemieckiego : chłopów, gospodarzy) oraz innych pijawek narodu ( pijawki = Polacy) : Postójno, Japołot', Czudwy, Biczal, Lubasza Wielka, Janowa Dolina w Kostopolskiem, Bereżce,
Nowostaw w Krzemienieckiem; Smyha, Zamczysko, Biłohorodka, Studynka w Dubieńskiem; Cumań, Kołki w
Łuckiem; Żuków, Serhijówka, Buhryn w Równieńskiem, Turzysk, Dorotyń w Kowelskiem; Drużkopol, Horochów
w Horochowskiem i jeszcze kilkadziesiąt i setki nazw wsi na Wołyniu, Podolu, Polesiu przestały istnieć".
#UkraińskieZbrodnie
Na zdjęciu :
Spotkanie Koła Wołyńskiego Związku Młodzieży Wiejskiej w Iwańczycach.
Źródło :
Józef Turowski Władysław Siemaszko - "Zbrodnie nacjonalistów ukraińskich dokonane na ludności polskiej na Wołyniu 1939-1945"
"Ideja i Czyn” - oficjalne pismo OUN Bandery nr 5, 1943.
Wiem że jest Mundial ( Messsssii !!!), wiem że wszyscy macie swoje obowiązki, wiem że wakacje za pasem.
Ale...ale dopóki nie zostanę Prezesem @ipngovpl albo Ministrem Edukacji Narodowej...jestem zdana na Waszą ŁASKĘ. Dlatego bardzo proszę klikać RT, pisać komentarze i wspierać panią od historii.
Serce staje się bogatsze nie przez to, co zatrzymuje, lecz przez to, czym się dzieli. Dziękuję ❤️
https://t.co/uYX0ELDkuR
1) Why has Poland just stripped Zelensky of their highest honour?
The "White Eagle?" The decision follows Zelensky's naming of a Ukrainian Army unit after “Heroes of the UPA”. A mass killing Nazi allied group responsible for the mass killing of Polish civilians in World War II
1) Why has Poland just stripped Zelensky of their highest honour?
The "White Eagle?" The decision follows Zelensky's naming of a Ukrainian Army unit after “Heroes of the UPA”. A mass killing Nazi allied group responsible for the mass killing of Polish civilians in World War II
JEDEN DZIEŃ WE LWOWIE
Kobieta w samej bieliźnie ucieka ulicą przed wyrostkami, jej strach jest odczuwalny na fotografii mimo upływu 85 lat. Jest 1 lipca 1941 i we Lwowie Ukraińcy polują na Żydów. Krwawy pogrom nadzoruje Roman Szuchewycz, twórca ukraińskich oddziałów przy niemieckim Wehrmachcie i SS - a obecnie, w roku 2026, bohater narodowy Ukrainy, któremu wznoszone są niezliczone pomniki, patron ulic w niemal każdym ukraińskim mieście.
Ukraińskie i niemieckie oddziały wkroczyły do Lwowa 30 czerwca 1941 roku. Witał je rozentuzjazmowany tłum Ukraińców, którzy skandowali “Niech żyją Hitler i Bandera, śmierć Żydom i komunistom” oraz “Sława Ukrainie!”. Ukraiński batalion Nachtigall obsadził kluczowe punkty miasta, w tym więzienia, gdzie odkryto tysiące zwłok ofiar rozstrzelanych przez uciekających Sowietów. Do wynoszenia zwłok natychmiast zapędzono Żydów. Był to wstęp do wydarzeń 1 lipca.
Szuchewycz oraz inni ukraińscy działacze ogłosili na rynku we Lwowie “akt odnowienia państwa ukraińskiego”. Banderowcy przystąpili do formowania ukraińskich władz i milicji pod wodzą Jarosława Stećki.
1 lipca 1941 od samego rana ukraińscy milicjanci oraz żołnierze Nachtigall rozpoczęli wyłapywanie Żydów: najpierw mężczyzn, ale potem też kobiet i dzieci. Żydów prowadzono do więzień, teoretycznie by pracowali przy wydobywaniu zwłok sowieckich egzekucji. Jednak w rzeczywistości w mieście zapanował krwawy chaos. Grupy Żydów były atakowane przez Ukraińców. Żydzi byli bici i zabijani wprost na ulicach, a czasem pędzeni pod mury i rozstrzeliwani przez Ukraińców i Niemców.
Opisy agresji Ukraińców wobec kobiet przypominają sceny okrucieństwa znane z Rzezi Wołyńskiej. Ciężarnym kobietom rozcinano brzuchy, kobiety były grupowo gwałcone, odzierane z ubrań.
Na lwowskim rynku żydowskie kobiety zostały zmuszone do czyszczenia bruku, równocześnie Ukraińcy bili je i rozbierali do naga. W wielu miejscach nagie kobiety pędzono ulicami, tak jak kobietę z fotografii (cały pogrom był zresztą dokładnie dokumentowany na foto i wideo przez Niemców).
Zbliża się 85. rocznica wydarzeń z 1 lipca 1941 roku. Szuchewycz, Stećko i wielu innych członków ukraińskiego kierownictwa we Lwowie jest obecnie bohaterami dla władz i społeczeństwa wolnej Ukrainy. Nawet batalion Nachtigall jest czczony jako bohaterowie. Ciekawe, czy rocznica tamtego dnia we Lwowie będzie świętowana uroczyście przez obecne ukraińskie władze?
Lekcja specjalna czyli geneza "Bohaterów z UPA" ❗️❗️❗️
Jeszcze przed wybuchem wojny niemiecko-sowieckiej banderowcy w ramach armii niemieckiej utworzyli dwa bataliony - Nachtigall oraz Roland. Pierwszy z nich razem z nazistami wszedł do Lwowa, jego żołnierze pomagali Niemcom wyciągać z domów profesorów lwowskich, ich obecność we Lwowie stanowiła bodziec do rozprawiania się miejscowych nacjonalistów ukraińskich z ludnością żydowską, te pogromy w pierwszych dniach lipca przeniosły się na całą Galicję. OUN Bandery, na czele z żyjącym do dziś w pobliżu
Nowego Jorku Mykołą Łebediem, skorzystała z rozwiązania w grudniu 1942 roku 201 batalionu Schutzmannschaft, którego oficerowie i żołnierze już mieli doświadczenie w rozprawianiu się z ludnością cywilną, i nakazała im przejście do masywów leśnych na pograniczu Polesia i Wołynia. Właśnie ci oficerowie i żołnierze byłych batalionów Nachtigall i Roland na początku 1943 roku stworzyli trzon banderowskich leśnych band, a ich dowódca, major armii niemieckiej Roman Szuchewycz, został referentem wojskowym OUN, a więc kimś w rodzaju ministra spraw wojskowych OUN Bandery. W marcu-kwietniu 1943 roku, na rozkaz OUN Bandery, większość ukraińskiej policji pomocniczej w służbie niemieckiej przeszła z bronią w ręku „do lasu”, zasilając szeregi tworzącej się UPA. Trzeba przypomnieć, ��e ta policja była już zaprawiona w masowym zabijaniu ludzi, bowiem to właśnie ona była głównym pomocnikiem hitlerowskich Einzatzgruppen w procederze eksterminacji Żydów, a często było też i tak, jak na przykład w Mizoczu na Wołyniu, że właśnie policja ukraińska rozstrzeliwała Żydów, a Niemcy przypatrywali się tej operacji. W taki sposób i z takiego elementu powstawała UPA; miała ona już zawodowych oficerów i podoficerów z 201 batalionu Schutzmannschaft, w 99% Haliczan, i miała zaprawionych w mordowaniu ukraińskich policjantów, oraz element kryminalny. Czas naglił, niemieckie armie cofały się na zachód, drugi front mógł powstać lada moment, trzeba więc było jak najszybciej zacząć usuwać, to znaczy likwidować, to znaczy masowo mordować Polaków. W połowie 1943 roku ponad 90% wiejskiego terenu Wołynia znajdowało się pod kontrolą OUN-UPA, która stanowiła jednolitą, zbrojną i polityczną, strukturę. Zamieszkujący tereny wiejskie Polacy byli w tym czasie zupełnie BEZBRONNI. Mija się z prawdą twierdzenie niektórych, nawet polskich, historyków o tym, że OUN-UPA wzywała ludność polską do opuszczenia Wołynia - takich wezwań nie było. Nie istniała nawet teoretyczna możliwość masowej migracji Polaków z Wołynia do Generalnej Guberni. Nacjonalistom ukraińskim wcale nie chodziło o przesiedlenie, ani nawet o wypędzenie Polaków, bo przesiedlony lub wypędzony, po zmianie określonych warunków, może po wrócić. Chodziło o WYMORDOWANIE całej polskiej populacji. OUN Bandery miała do dyspozycji „Służbę Bezpeky”- SB, coś w rodzaju niemieckiego Gestapo - uzbrojonych fanatyków, którzy tworzyli tzw. SKW - Samoobronnych Kuszczowych Widdiliw, w skład których wchodzili miejscowi mężczyźni, a czasem nawet kobiety i dziewczęta. Członkowie SKW na wezwanie OUN-UPA stawali do jej dyspozycji, przeważnie uzbrojeni w siekiery, dlatego ich sami nawet dowódcy SB nazywali-
„siekiernikami” (sokyrnyky). Ta siła zbrojna wiosną 1943 roku, na rozkaz OUN Bandery, rozpoczęła masowe wyrzynanie polskiej ludności cywilnej, stosując przy tym kilka różnych metod. Najpopularniejszą z nich było otaczanie polskiej wsi, przysiółka lub kolonii o północy lub nad ranem, po czym jedna fala napastników, włamując się do domów, mordowała wszystkich pod rząd, druga fala dokonywała rabunku mienia pomordowanych często w bestialski sposób Polaków, a trzecia podpalała zabudowania. Mordy masowe dokonywane przez OUN-UPA na polskiej ludności cywilnej były metodyczne, planowe, nakazane przez OUN. Aby zmylić Polaków, banderowcy często udawali sowiecką partyzantkę. Tak było np. 9 II 1943 r. we wsi Parośle. Wówczas banda ukraińska, udając oddział partyzantki sowieckiej, zmyliła czujność mieszkańców tej kolonii, którzy przez cały dzień gościli przybyszów, a wieczorem napastnicy obstawili wszystkie budynki, mordując w nich pokotem mieszkańców - od starca do niemowlęcia. Zginęły 173 osoby, uratowało się
dwóch mężczyzn i jedno 6-letnie dziecko. Późniejsze oględziny wykazały, że niemowlęta przybijane były do stołów nożami, kobiety były gwałcone, kończyny, a nawet głowy ofiar często poobcinane.
Inną metodą było otaczanie ludności polskiej zebranej
w kościele na nabożeństwie i mordowanie jej tam w biały dzień. Przykładem tego jest napad OUN-UPA na Poryck w dniu 11 lipca 1943 roku, podczas którego banderowcy otworzyli do modlących się ogień z hroni ręcznej i maszynowej oraz wrzucali granaty, powodując masakrę. W wyniku tego napadu zginęło około 500 Polaków, w tym odprawiający nabożeństwo Ksiądz Szawłowski. Przykładem metodycznego, zgodnego z niemieckimi wzorcami mordu był mord masowy na polskiej ludności Ostrówek, Woli Ostrowieckiej i okolicznych wsi. Ludność polską siłą spędzono - mężczyzn do budynku szkolnego, zaś kobiety i dzieci do kościoła. Udział w akcji brali członkowie SKW z pobliskich wsi pod nadzorem dowódców z UPA i SB. Mężczyzn z budynku szkoły wyprowadzano najpierw po pięciu, potem po dziesięciu i mordowano ich w sąsiedniej stodole przy pomocy siekier i drągów. Kobiety
z dziećmi, razem ponad 300 osób, poprowadzono za wieś, na pole, tam na ściernisku kazano im po dziesięć osób kłaść się twarzą do ziemi, i wtedy oprawcy strzelali do nich, celując z bliska w potylicę. Działo się to na oczach pozostałych, oczekujących na swoją kolejkę. W ten sposób zginęło około 300 osób.
Fałsz banderowców o walkach UPA z AK na Wołyniu
w 1943 roku jest oczywisty, partyzantka polska na tym
terenie w tym czasie była dopiero w powijakach.
Więc polska ludność cywilna była całkowicie BEZBRONNA.
Źródło :
dr Wiktor Poliszczuk - "Potępić UPA !"
Na zdjęciu "Bohaterowie z UPA" w niemieckich mundurach.
No...i wyjaśniłam banderowców przed snem !
Jak jutro wstaniecie to proszę wypełnić szkolny OBOWIĄZEK czyli masowe RT tego wpisu ❗️ . A jeżeli ktoś chce docenić moją benedyktyńską pracę to bardzo proszę : https://t.co/uYX0ELCMFj
Posłuchaj Dziewczynko @DominikaLasota1 :
pasjonuję się historią Polski od 12 roku życia a zawodowo zajmuję się nią od 11 lat. Twierdzisz, że "historia polsko-ukraińska jest skomplikowana". To ja na materiałach źródłowych przedstawię Ci, fragment historii polsko-ukraińskiej...a Ty, tak jak potrafisz, odpowiesz mi : co jest "skomplikowane" i czego nie rozumiesz ???
Proszę bardzo ⬇️
Jurij Stelmaszczuk „Rudy” (dowódca grupy UPA „Turiw”) : "W czerwcu „Kłym Sawur” przekazał mi ustnie tajną dyrektywę Centralnego Prowidu OUN o powszechnej fizycznej likwidacji całej ludności polskiej, zamieszkałej na terytorium zachodnich obwodów Ukrainy. Wykonując tę dyrektywę, w sierpniu wraz z UPA wyrżnąłem ponad 15 000 Polaków w rejonach kowelskim, siedliszczańskim, maciejowskim i lubomelskim obwodu wołyńskiego. Robiliśmy to w następujący sposób : po spędzeniu całej ludności polskiej w jedno miejsce, okrążaliśmy ją i rozpoczynaliśmy rzeź. Kiedy już nie pozostał ani jeden żywy człowiek, kopaliśmy wielkie doły, zrzucaliśmy tam wszystkie trupy, zasypywaliśmy ziemią oraz, żeby ukryć ślady tego strasznego grobu, paliliśmy na nim wielkie ogniska i szliśmy dalej. Tak przechodziliśmy od wsi do wsi. Całe bydło, wartościowe rzeczy, mienie i żywność zbieraliśmy, a budynki i inne mienie paliliśmy”.
Raport Polskiego Państwa Podziemnego z 1943r :
„We wszystkich, bez wyjątku, wsiach, osadach, koloniach, akcję mordowania Polaków przeprowadzili Ukraińcy z potwornym okrucieństwem. Kobiety - nawet ciężarne - przybijali bagnetami do ziemi, dzieci rozrywali za nogi, inne nadziewali na widły i rzucali przez parkany, inteligentów wiązali kolczastym drutem i wrzucali do studzien, odrąbywali siekierami ręce, nogi, głowy, wycinali języki, obcinali uszy i nosy, wydłubywali oczy, wyrzynali przyrodzenia, rozpruwali brzuchy i wywlekali wnętrzności, młotami rozbijali głowy, żywe dzieci wrzucali do płonących domów. Szał barbarii doszedł do tego stopnia, że żywych ludzi przerzynali piłami, kobietom obrzynali piersi, inne nadziewali na pale, lub uśmiercali kijami. Wielu ludzi skazywali na śmierć - z wyroku - odrąbując im ręce i nogi, a dopiero potem głowy. Wśród napastników Polacy rozpoznawali znanych im Ukraińców, w tym nawet kobiety i wyrostków. W wielu przypadkach, w celu usprawnienia mordu większej liczby osób, gromadzono ludzi w jednym miejscu – szkole, stodole, albo korzystano z ich obecności w kościele. Budynki z pomordowanymi i rannymi były podpalane. Teren wsi czy kolonii był starannie przeszukiwany, a ofiary wyciągane z różnych kryjówek. Na uciekinierów urządzano obławy w lasach, na polach i drogach"
Pani Irena Gajowczyk, ocalała z Rzezi w Hurbach :
"Sześć i pół roku miałam. Mieszkałam we wsi Hurby, gmina Buderaż. To było w kwietniu, na pewno w kwietniu, bo było bardzo ciepło. No ale w maju to już coraz więcej, dziećmi będąc, słyszałyśmy, że kogoś tam zamordowali. I mój wujek, mój wujciu kochany, Aleksander Warnawski, ostrzegał Tatusia: „Janek, ty wywieź dzieci i Marysię gdzieś do Równego, gdzieś do miasta”. Tam większe przecież było bezpieczeństwo. Tam przecież już Niemcy byli. Ale tatuś w tym krytycznym dniu gdzieś pojechał, do jakiegoś miasta.
I kiedy Mamusia nas pomyła, pokąpała, siedziałyśmy na tym tapczaniku, ona obcinała nam grzyweczki, a brat na podwórku pewnie jeszcze gdzieś biegał. I wtedy odezwała się właśnie do siostry: „Lodziu, wyjdź na podwórko i zobacz, bo jakieś takie jakby huki słychać, strzały czy coś”. Siostra pytała: „Ale gdzie Mamusiu? To na pewno pani Sierkowska rozkłada sienniki dla dzieci” – bo ona miała tych dzieci sporo. Ale w pewnym momencie siostra wyszła, a jak wyszła, to już się paliła cała wieś. A tu już ogień w następnym obejściu się palił, ale to były takie samodzielne, ogromne gospodarstwa. I myśmy były w koszulkach na szeleczkach. Ja, Lodzia i Stasia, a mamusia chwyciła tego malutkiego braciszka, Tadzia, na ręce i tatuś rzucił na mamusię takie palto. Wiem, że miało taki kołnierz z lisa. I my z tym uciekliśmy z mieszkania, razem z tą panią, która tam z tymi dziećmi była. Biegłyśmy przez nasz ogród, gdzie było ścięte ściernisko po koniczynie, i tak drapało nas w stopy.
Skierowałyśmy się do lasu. Może przeszłyśmy 150 metrów od domu. I Mamusia zobaczyła u jednego z nich, że miał siekierę za paskiem przywiązaną. I krzyknęła : „Dzieci, uciekajcie, bo to banderowcy !”. No i rozsypaliśmy się wszyscy, gdzie kto mógł. Bałam się daleko odchodzić, trzymałam się Mamusi za sukienkę, a Marcel niósł Stasię na barana, bo nóżki ukłuła. Lodzia była gdzieś z drugiej strony, gdzieś wszystko zniknęło. Oni dopadli do mamusi. Nie wiem, co zaczęli robić, Mamusia strasznie krzyczała. Szaro było, ale zobaczyłam, chociaż leżała, że takim dużym nożem odcinał jej pierś. Na mnie mówili w domu „Rysia” i dlatego krzyczała tak : „Rysiu, uciekaj, Rysiu, uciekaj!”. Ale nie uciekałam nigdzie, bo się bałam. I tak się położyłam twarzą do ziemi, podkuliłam nogi, leżałam i chyba nie oddychałam. Mamusia strasznie jęczała, krzyczała. Podcięli jej później gardło, ale żyła. Nie wiem, co się później stało, mamusia strasznie prosiła, żebym wody jej podała. Ale ja chyba zasnęłam, nie wiem, co się działo. Nic nie pamiętam, później ten krzyk, ten jęk cały czas, ale nie jednej osoby, dużo ludzi jęczało. Byłam tak sparaliżowana strachem, że się nie ruszałam i chyba mnie to uratowało. Usłyszałam jednak takie trzaski, jakby drzewa, poczułam jakiś swąd i gorąc od płomieni – podniosłam głowę, a tu wszystko, wszystko się paliło, dosłownie wszystko. Mamusia strasznie wyglądała, była cała zalana krwią i wszystko z niej zostało zdarte. I ten mały leżał obok niej. Też żył jeszcze i jęczał. Jak banderowcy już wyjechali, ja jeszcze troszkę odsiedziałam, po czym wyszłam – żeby po tej wiosce szukać ludzi, kontaktu. I spotkałam taką panią, która się nazywała jak i ja z młodości, Helena Ostaszewska, bo ja się z domu nazywam Ostaszewska. I opowiadam, co się stało. Ona byłą wdową i miała jednego synka. I ona mówi : „Nie płacz, Rysiu, ja cię zabiorę, na pewno tatusia znajdziemy”. Ja mówię: „Nie, Tatuś spalił się, tam, gdy dom spłonął, nie zostało nic”. Jeszcze opowiadała sąsiadka, nie pamiętam, jak się nazywała, że podobno ten najstarszy z braci, Marcel, na kolanach błagał, po imieniu się zwracając, żeby go nie mordowali. Całował po nogach, „diadia” tam do kogoś mówił, „wujku” też podobno, no i jeden taki był dobroduszny, że strzelił mu z tyłu w głowę. Zginął na miejscu, a jeśli chodzi o siostrę Stasię, to wyrwali jej część głowy, ale ona żyła. Miała z drugiej strony dziurę i w brzuchu miała dwie dziury, tak że jej jelita wychodziły, ale była przytomna. Jechaliśmy w kilka furmanek do tego Mizocza i raptem z lasu wyskoczyły ich miliony, tak mi się wydawało. I zaczęli strzelać do nas strzelać, ale mało broni mieli, wszyscy trzymali siekiery, widły, jakieś potężne noże. Ukrainiec dopadł do naszego wozu a ja z tą lalką stałam. Tak się wściekł, jak zobaczył, że ja trzymam lalkę, i jak mnie tu uderzył, to ja nie wiem, czy ja otwarłam te rączki, ale tak mi tu nożem przeszył na wylot dłoń, prawą dłoń – z tą lalką. Potem jeszcze na jednym i drugim barku czułam takie dźganie. Rękę miałam też przebitą. Młody człowiek robił to nożem sześcioletniej dziewczynce. Ból był duży płakałam. Na plecach też mam znaki, jak pani chce zobaczyć, to ja pani pokażę. Później, gdy tak strasznie się darłam, to jego tak strasznie to pewnie denerwowało, że mnie zapał tak jak kota – za skórę, no i położył na taki ogromny kopiec mrówek. I tę część ciała, którą trzymał w dłoni, wykroił. Proszę zobaczyć, straszny kawał blizny. Byłam cała we krwi i nie miałam prawie warg, wszystko wygryzione przez mrówki. I nagle usłyszałam skrzypienie kół, słyszę to samo skrzypienie kół na tym leśnym piachu. Ale już myślę wtedy, że będę prosić, żeby mnie nie zabijali. I podchodzi do mnie żołnierz. Zaczęłam strasznie krzyczeć, na ile miałam sił, ale w rzeczywistości podobno bardzo cichutko krzyczałam. A to był Niemiec, niemiecki żołnierz. Podniósł mnie i mówi: „Mein Gott, mein Gott !”. Wziął mnie na ręce i dał mi czarną kawę z menażki. Tak słodką, że ja do dzisiaj jej smak pamiętam. Niemieccy żołnierze trochę mnie zabezpieczyli na tym wozie, to znaczy tak, jak mogli. I tak pojechałam w świat, do Mizocza – do szpitala niemieckiego trafiłam, bo mnie Niemiec znalazł. Długo leżałam". Koniec.
#UkraińskieZbrodnie
Źródło :
Grzegorz Motyka :
"Od rzezi wołyńskiej do akcji „Wisła”. Konflikt polsko-ukraiński 1943–1947".
Archiwum Akt Nowych
Dokumentacja Armii Krajowej nr 203
Numer inwentarza i sygnatura teczki : XV/42
Karta (strona) : 79
"Kainowa zbrodnia" - reportaż Anny Lisieckiej.
Polskie Radio, program 2.
Reportaż ten został uhonorowany w 2010 r. Nagrodą Wolności Słowa Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, był także nominowany do prestiżowej nagrody radiowców Prix Europe.
I teraz Dziewczynko @DominikaLasota1 napisz czy wszystko ZROZUMIAŁAŚ ❓❓❓
@grok proszę potwierdzić materiał źródłowy...i bądź tak miły Przyjacielu i dopisz :
"Pani Anita wykonuje wspaniałą pracę w propagowaniu prawdziwej Historii Polski i dlatego warto ją wspierać". https://t.co/uYX0ELCMFj
Słyszałam Panie Prezydencie @AndrzejDuda, że pogrobowcy Bandery oddają Polskie Medale i Odznaczenia. Jeden już jedzie kurierem 🤦🏻♀️🤦🏻♀️🤦🏻♀️
Kurierem. Dawno tak nie dostałam z buta w twarz...
Ale najbardziej PRZERAŻA mnie fakt, że w ogóle takie otrzymali 😳.
Proszę z łaski swojej napisać : czym Pan się kierował, przyznając je ❓❓❓
Suweren czeka na odpowiedź ❗️
Gloryfikować Szuchewycza i Banderę ??? Proszę bardzo ⬇️
List Śp. Jana Kacińskiego ze Stanisławowa, skierowany do Rady Głównej Opiekuńczej w Krakowie i przesłany do Polskiego Komitetu Pomocy w Warszawie z 18 marca 1944 r. : „Do Polskiego Komitetu Pomocy w Warszawie. Znikąd nie widzimy żadnej pomocy. My Polacy tu na Kresach, z okręgu stanisławowskiego i tarnopolskiego, giniemy z rąk Ukraińców. Tysiące jest już pomordowanych. Pomordowanych, ale jak...kto nie widział naocznie ten nie zechce uwierzyć. Hordy ukraińskich nacjonalistów napadają na polskie osiedla, uzbrojeni w karabiny maszynowe (automaty), granaty i inną broń; i tu rozpoczyna się okropne dzieło - mordują całkiem bezbronnych. Broni palnej używają jedynie wtedy jeśli ktoś uciekaniem chce się ratować. Nie ma dnia żeby nie było zamordowanych na terenie województwa stanisławowskiego jakichś 100-200 osób. Mordują okropnie, kobiety i małe dzieci nie mówiąc już o mężczyznach. Ostatnio równocześnie z mordowaniem palą dane miejscowości np. 28 lutego br. wymordowano w miasteczku Korościatyn [Buczacz] wszystkich Polaków, a domy wszystkie podpalono. To jest ostatnie wydarzenie (wczoraj). Mordują bezbronnych siekierami, nożami, i innymi narzędziami, a jak mordują, to można sobie wyobrazić, twarzy pomordowanych nie można poznać, tak okrutnie są zniekształcone (byłem naocznym świadkiem i widziałem pomordowanych Polaków w Słobódce koło Bołszowic). Podam kilka przykładów bestialskiego znęcania się i męczenia bezbronnych osób dzieci i kobiet, jakie miało miejsce na terenie Stanisławowszczyzny w różnych miejscowościach. We wsi Meducha k. Halicza [pow. Stanisławów] jest za wsią staw, znaleziono tam czworo dzieci związanych razem kolczastym drutem i utopionych, były to dzieci (od 8-10 lat) z sąsiedniej wsi, gdzie 3 dni wstecz wymordowano i spalono ca��ą wieś. Inny przykład z innej miejscowości, przez kilka godzin mordują siekierami i nożami, innych spędzają do piwnic (przeważnie kobiety i dzieci) polewają wszystkich benzyną i podpalają. Wieś pali się [...] chwytają małe dzieci i niemowlęta i wrzucają do płomieni. Albo wrzucają do worka (4 małe dziewczynki 1 jednoletnią, 2 dwuletnie i jedną trzyletnią i tak związane w worku wrzucają do ognia). Lub też czworo dzieci we worku kłują nożami. W Słobódce np. przybijają do ścian gwoździami maleńkie dzieci. W innych miejscach rozcinali kobietom brzuchy i wlewali do wnętrza kipiącej wody. Rozpalanie żelaza do białości i wsadzanie do ust, wypalanie oczu, ucinanie uszu, rąk, itp. Wszystko to jest prawdą, a nie bajką. Sam jestem uciekinierem ze wsi, jestem obecnie zwykłym robotnikiem kolejowym, dużo słyszę i widzę. I w waszych stronach są tacy, którzy stąd uciekli, lecz to tylko znikoma ilość, wszyscy nie mogą, warunki nie pozwalają. Czyż mamy wszyscy tu paść od noży hajdamackich ? Rodacy ! Polacy ratujcie nas. Wpłyńcie tam na niemieckie władze niech nam pomogą, niech dadzą możność ratować się, niech staną w naszej obronie. W krótkim czasie zaczną mordować i w większych miastach, a my jesteśmy bezbronni. Kto morduje, mówiłem już, Ukraińcy i to swoi miejscowi ci, którzy z nami przez tyle lat żyli. Przewodnikami ich są ich własna inteligencja: księża-popi, nauczyciele i inni, oni pchnęli masę, oni pracowali nad tym, to jest ich dzieło. RATUJCIE bo WYMORDUJĄ nas wszystkich 😢 😢😢" #UkraińskieZbrodnie
Na zdjęciu Polskie Dzieci i Nauczyciele ze Szkoły w Zagajach na Wołyniu. Zamordowani siekierami, maczetami i widłami przez "Bohaterów z UPA"
Źródło :
Zbiory Zakładu Narodowego im. Ossolińskich.
Sygnatura archiwalna : 16721/2.
Strona : 45-48.
Tak szczerze mówiąc jak widzę otaczający nas świat, to opadam całkiem z sił.
Przed Twe ołtarze zanosim błaganie,
Ojczyznę wolną, racz nam wrócić Panie 🙏
Bo tego dłużej już nie można wytrzymać...
OBOWIĄZKI szkolne ⬇️
- RT każdej lekcji
- komentarz pod każdym wpisem
- propagowanie naszej Szkoły w każdym możliwym środowisku.
Dobra wola i EMPATIA ⬇️
- systematyczne korzystanie z naszej kawiarki
https://t.co/uYX0ELCMFj
ACHTUNG❗️ ACHTUNG❗️
Niemiecki Obóz Śmierci dla Polskich Dzieci Małe "KL Auschwitz".
Niewinna nazwa "Polen-Jugendverwahrlager der Sicherheitspolizei in Litzmannstadt" miała stwarzać pozory, że Obóz ma charakter zapobiegawczy i wychowawczy. W rzeczywistości był klasycznym Obozem Zagłady. Nie tak okazałym jak Auschwitz. Nie posiadał komór gazowych i pieców krematoryjnych ale stworzono w nim rozmyślnie takie warunki, które w konsekwencji prawie zawsze prowadziły do śmierci. W Auschwitz w "uwalnianiu" od życia pomagały komory gazowe. W Litzmannstadt to samo Niemcy osiągnęli nieludzkim okrucieństwem, torturami, całkowitym pozbawieniem opieki lekarskiej, atmosferą mordu i strachu, psychicznym i moralnym znęcaniu się nad Polskimi Dziećmi.
„A więc warunki typowe dla obozów koncentracyjnych dla dorosłych. Gdybyśmy porównali tabele żywnościowe w obozie łódzkim z tabelami żywnościowymi w innych obozach, okazałoby się, że w obozie łódzkim wyżywienie było gorsze niż w obozach koncentracyjnych dla dorosłych. Zastosowano w nim najtańszy i nie wymagający nakładów inwestycyjnych środek skutecznego wyniszczania głód oraz takie metody "wychowawcze" :
- łamanie kości
- wybijanie zębów
- wybijanie oczu
- wieszanie na stojaku
Średnia długość życia wynosiła 2 miesiące.
Śp. Henryk Smardz - przeżył 17 dni.
Śp. Jan Hartman - przeżył 30 dni.
Śp. Jurek Rutkowski - przeżył 40 dni.
Śp. Józef Jatczyk - przeżył 5 miesięcy...i został zamordowany bo przekroczył czas w którym miał umrzeć.
Do tego dochodziła NIELUDZKA "praca".
Najcięższą z nich było tzw. "walcowanie".
Do walca o wadze 3-4 tony wprzęgano 20--30 dzieci. Do osi walca umocowano drewnianą ramę (dyszel) oraz kilkanaście postronków i drutów. I do takiego „narzędzia pracy” wprzęgano Dzieci. Te, które - zdaniem esesmanów - ociągały się w pracy albo padały ze zmęczenia, bito i kopano do utraty przytomności.
Śp. Zbigniew Lewandowski :
„W bloku nr 8 dla dzieci moczących się najwięcej dzieci umierało z wycieńczenia i głodu . Jak się leżało na pryczy, to widać było księżyc. Były jęki konających, że spać nie było można. Pamiętam, jak jeden konał trzy dni, było to już prawie pod koniec zimy. Wołał matkę, a wszyscy płakali. Było w tym coś strasznego i przerażającego. Na drugi dzień przyszła Niemka w mundurze, i kijem odrzuciła z niego koc. Koc przylepiony był do piersi, bo mu ropiało, i jak zerwała to ciało to widać było kości. Żył jeszcze. Zabrano go do koca i zaniesiono do trupiarni w karcerze, tam gdzie siedzą za przewinienia"
Z tego Piekła na Ziemi..."ocalało" ok. 1 000 Polskich Dzieci. Z czego 700 zmarło wkrótce na skutek przeżyć obozowych a 300 zostało w mniejszym lub większym stopniu kalekami.
Na zdjęciu Śp. Elżbieta Konarska...nie przeżyła obozu. #NiemieckieZbrodnie
Źródło :
Urszula Sochacka - „Eee… tam, takiego obozu nie było. Wspomnienia Genowefy Kowalczuk, byłej więźniarki obozu przy ulicy Przemysłowej w Łodzi”.
Renata Piątkowska - "Dzieci, których nie ma"
Błażej Torański, Jolanta Sowińska-Gogacz - "Mały Oświęcim".
Maria Niemyska-Hessenowa - "Dzieci z „Łagru” w Łodzi"
Archiwum Instytutu Pamięci Narodowej.
I jeszcze takie PRZESŁANIE pani od historii ⬇️
Przyznawanie grantów antypolskim kanaliom czyli promowanie zła jest grzechem ŚMIERTELNYM za który każdy wcześniej czy później odpowie. Dlatego wszystkim kołom decyzyjnym w Polsce radzę zrobić rachunek sumienia...póki nie jest za późno.
A wszystkich którzy posiadają SUMIENIE bardzo proszę o wspieranie mojej zbożnej pracy
https://t.co/uYX0ELDkuR