A mój tata po raz czwarty w życiu przeszedł pieszo szlak św Jakuba i dotarł do Santiago de Compostella! Ależ jestem dumny! 4 lata temu odkrył swoją pasję na emeryturze i od tamtej pory co roku wędruje 💖👏🥹 #tatanacamino
@Kaszubka_Polka Po dwóch dniach pielgrzymowania i ponad 70 km? Pan Bóg się nie pogniewał. Jak sądzę, zważywszy, że Jego Syn wchodził do synagog, w sandałach albo boso i nie w spodniach.
Nie wspomnę, że Uzdrawiał w szabat, czym wielce oburzał faryzeuszy w powłóczystych i eleganckich szatach.
90% of the soldiers on the first boats to hit the beach didn't live to see the end of the day. Look at those faces. Some of them never made it to 18.
Never forget that they paid the ultimate price for our freedom. We live our lives the way we do because of them.
‼️The Lay Judges Council of the Supreme Court passed very important resolutions on May 26th:
1️⃣ Individuals who, based on the recommendation of the neo-KRS (neo-National Council of the Judiciary, in Polish Krajowa Rada Sądownictwa), assumed judicial positions in the Supreme Court, consciously violated the Constitution of the Republic of Poland.
2️⃣ The election of the new term of the KRS is considered by the Council to be conditionally consistent with the Constitution, as the Sejm took into account the indications of judges made in common and transparent elections.
3️⃣ In the years 2020-2026, Małgorzata Manowska usurped the function of the First President of the Supreme Court and actively contributed to the destruction of the rule of law in Poland.
4️⃣ Zbigniew Kapiński was not and is not a legal judge of the Supreme Court. For this reason alone, he cannot be deemed to have been effectively appointed as the First President of the Supreme Court. This resolution also points out the defectiveness of the General Assembly of Supreme Court Judges, which recommended him to the President. In the resolution, the lay judges expressed that for this constitutional offense, Karol Nawrocki should face the State Tribunal or an independent court.
I congratulate the lay judges on their courage. Thanks to their stance and that of the 29 legal Supreme Court judges, judicial independence, honesty, and decency are still preserved in the Supreme Court.
🔗 Link to the original publication in Polish:
https://t.co/1HGQ4MagJx
Ray Lambert had already been shot twice and blown up once before he ever set foot on Omaha Beach.
He had survived the invasion of North Africa in 1943. Then Sicily. Each time he had been wounded. Each time he had gone back. By June 6th, 1944, the 23-year-old Staff Sergeant and head medic of the 16th Infantry Regiment's 2nd Battalion was on his third invasion in two years. He had already won a Silver Star for running through German lines in North Africa to drag wounded men out.
He was not supposed to survive a third one.
Lambert landed in the first wave at Omaha Beach. Of the 31 men in his landing craft, only 7 survived the day. The other 24 were killed before they even reached the sand.
He started working immediately.
The first bullet hit his right arm and shattered the bone. He kept going. A second round tore through his right elbow as he was pulling a wounded soldier through the surf. He kept going. Something hit his leg and opened it down to the bone. He put a tourniquet on himself, injected himself with morphine from his own kit, and kept going.
He found a slab of concrete on the beach that offered a few inches of cover. He set up a treatment zone behind it, dragging men out of the water and working on them one by one under constant fire. That piece of concrete is still there today. People who visit Omaha Beach call it Ray's Rock.
Then a loose landing craft ramp swung loose in the surf and slammed into him. It broke his back.
He kept going.
Lambert lost count of how many men he treated. The official record credits him with saving at least 15 lives that morning. Other accounts say closer to two dozen. He worked until his body physically stopped, collapsing unconscious at the edge of the surf, bleeding from multiple wounds, his back broken, still in the water.
A doctor spotted him. A landing craft pulled him out.
Here is the part that does not feel real.
Lambert's brother, Euel, had also been wounded at Normandy that day. The two brothers were loaded onto the same evacuation landing craft. They were placed in the same wheeled ambulance. They were taken to the same tent hospital in England. They were brought into the same operating room at the same time.
Lambert spent almost a full year recovering before he could walk properly again.
He went home. He lived quietly for decades, rarely talking about what happened. In 2019, at the age of 98, he went back to Normandy and stood on the beach again. He published a memoir called Every Man a Hero. It became a New York Times bestseller.
In 2021, Ray Lambert died peacefully at home. He was 100 years old.
He had three invasions, four serious wounds, a broken back, a Silver Star, multiple Bronze Stars, multiple Purple Hearts, and two dozen men who came home because he refused to stop moving on the worst morning in American military history.
Today is June 6th.
Remember him.
Niepokojące. Do RPO wpływają skargi aplikantów na niektórych egzaminatorów części ustnej egzaminu sędziowskiego. Zarzucają np. brak kultury osobistej, przejawiającymi się w niestosownych komentarzach na temat aplikantek karmiących dziecko piersią.
https://t.co/GGRBG1QXQ7
To pokolenie młodych nikich obawiam sie, że jest stracone.
Nie dopuśćmy tego w naszej Ojczyźnie, Polsce!
Po raz kolejny musimy spełnić rolę Przedmurza Europy!
Jej serca, ducha i spadkobiercy jej wartości!
Czcij Ojca swego i Matkę swoją!
Okazuj szacunek Starszym pokoleniem.
Padłeś, powstań!
Today is the 82nd anniversary of D-Day.
The Greatest Generation fought hard to save Europe from the inhumane ideology of the German Nazis
They would have deserved to grow old in prosperous & peaceful societies. Sadly, communist subversion & mass-immigration ruined that prospect
Duma ♥️♥️♥️
"Maja Chwalińska przegrała finał. Wygrała coś znacznie większego. Sport bywa okrutny. Nie pamięta zmęczenia, bólu ani łez. W rubryce wyników zapisuje tylko jedno nazwisko. Reszta zostaje w cieniu. Ale są takie dni, kiedy wynik przestaje być najważniejszy. Maja Chwalińska nie zdobyła tytułu Roland Garros. Nie podniosła pucharu. Nie usłyszała Mazurka Dąbrowskiego podczas dekoracji. A mimo to sprawiła, że miliony Polaków siedziały przed ekranami z bijącym sercem i poczuciem, że uczestniczą w czymś wyjątkowym.
Bo prawdziwa wielkość sportowca nie zawsze mierzy się trofeami. Mierzy się odwagą, gdy organizm mówi „dość”. Charakterem, gdy wszystko idzie pod górę. Walką o każdą piłkę wtedy, gdy najłatwiej byłoby odpuścić. Maja pokazała właśnie to. Pokazała tenis pełen pasji, determinacji i serca. Pokazała, że można przegrać mecz, a jednocześnie wygrać szacunek całego kraju. W czasach, gdy tak często zachwycamy się wyłącznie zwycięzcami, ona przypomniała nam, że sport to coś więcej niż medale i puchary. To emocje. To wzruszenie. To poczucie wspólnoty, gdy tysiące ludzi trzyma kciuki za jedną osobę i przeżywa każdą akcję tak, jakby samemu było na korcie.
Dla wielu kibiców ten finał zostanie w pamięci na długo. Nie dlatego, że zakończył się triumfem. Dlatego, że był opowieścią o ambicji, marzeniach i nieustępliwości. Pierwszy wielkoszlemowy finał Mai przeszedł do historii polskiego sportu. I jestem przekonany, że nie będzie ostatnim rozdziałem tej historii. Bo są porażki, które zamykają drogę. I są takie, które stają się początkiem czegoś wielkiego. Patrząc na Maję, trudno oprzeć się wrażeniu, że właśnie byliśmy świadkami tego drugiego.
Dziękujemy, Maju.
Za walkę.
Za emocje.
Za dumę.
I za przypomnienie, że najpiękniejsze w sporcie jest nie tylko zwycięstwo, lecz także odwaga, by walczyć do końca. ❤️🇵🇱🎾"
Piotrek K.
Dobra reakcja @PiotrW1966 ws. ODRZUCANIA przez @prezydentpl petycji dotyczącej zastoju w śledztwie ws. zabójstwa ks. Blachnickiego.
Wg urzędników petycja nie spełniała warunków formalnych. Teraz dzięki @PiotrW1966 sprawą zajmie się - miejmy nadzieję - osobiście @BoguckiZbigniew.
https://t.co/t6tFQoLicn
🗓 122 lata temu w Wilnie – w rodzinie szewca Franciszka Selmanowicza i Anny z Zacharewiczów – urodził się Feliks Selmanowicz ps. Zagończyk.
➡ W 1918 roku jako 14-latek, z bratem Janem, zasilił szeregi Samoobrony Wileńskiej. W kolejnych latach kontynuował walkę o niepodległość Polski i polskość Wileńszczyzny. Uczestniczył w wojnie polsko-bolszewickiej, pracował dla polskiego wywiadu wojskowego. W 1939 roku żołnierz pułku KOP „Wilno”. W czasie okupacji przeszedł do konspiracji, dowodząc oddziałami wileńskiej AK.
🟥 Walczył też w antysowieckim podziemiu niepodległościowym. W 1946 roku został za to zamordowany przez komunistów. Wyrok na „Zagończyku” i straconej razem z nim „Ince” – Danucie Siedzikównie – wykonał ppor. Franciszek Sawicki. Przed śmiercią zdążyli krzyknąć: „Niech żyje Polska! Niech żyje Łupaszko!”.
ℹ️ Dzięki staraniom IPN udało się znaleźć miejsce pochówku Selmanowicza. W sierpniu 2016 r. „Inka” i „Zagończyk" spoczęli obok siebie na cmentarzu garnizonowym w Gdańsku. Ich pogrzeb miał charakter państwowy.
🔎 Dowiedz się więcej: https://t.co/pkkmolIbNS
Rozstrzelana przez Niemców, bo
zrywała niemieckie plakaty.
Bohaterska obrończyni Warszawy.
Nie chciała skapitulować.
2 razy uciekła Niemcom.
Prekursorka małego sabotażu.
Miała zaledwie 24 lata.
Do końca z pogardą spoglądała na
Niemców.
Przed śmiercią zdążyła krzyknąć:
"Jeszcze Polska nie zginęła!"
Piękna i odważna.
6 VI 1915 przyszła na świat
ELŻBIETA ZAHORSKA.
Na zawsze w naszej pamięci!
Przeżył carskie więzienie, niemiecki
obóz i sowiecki łagier, walczył w 4
wojnach, 2 konspiracjach
i wywiadzie II RP, brawurowo
uciekał Niemcom i Sowietom,
a zginął z wyroku
żydokomunistycznej bestii, Stefana
Michnika.
Karol Sęk - zapomniany bohater,
którego życiorys to gotowy
scenariusz filmu akcji.
Dlaczego wciąż jest tak mało
znany?
Rok więziony w Cytadeli przez
Rosjan za zerwanie godła pruskiego.
Artylerzysta w I wś.
Ranny w walce z Niemcami.
Zbiegł z niewoli niemieckiej,
wyskakując z pociągu.
Walczył z Ukraińcami i bolszewią.
Bohater Bitwy Warszawskiej.
Schwytał kilkunastu obcych
szpiegów, pracując
w kontrwywiadzie.
Bohatersko bronił Wilna i Grodna
w 1939.
Zbiegł z niewoli sowieckiej i cudem
uniknął Katynia.
Walczył w konspiracji
antyniemieckiej w NOW i NSZ.
3 razy aresztowany przez Niemców.
Więziony na Majdanku.
Więziony w sowieckim łagrze.
Walczył w antykomunistycznej
konspiracji NZW.
Aresztowany przez komunistów
i bestialsko torturowany.
90 dni spędził w karcerze, co było
rekordem katowni Toledo.
Do końca zachował niezłomność.
7 VI 1952 został
ZAMORDOWANY STRZAŁEM W TYŁ
GŁOWY PRZEZ CZERWONĄ
HOŁOTĘ
MJR KAROL SĘK "ROLKA".
Wieczna cześć Mu i chwała!
W kontekście doniesień o nieprawidłowościach podczas egzaminów sędziowskich, opisywanych https://t.co/9KgtaEHYNl. przez Rzeczpospolita, warto przypomnieć, że problem standardów w Krajowa Szkoła Sądownictwa i Prokuratury nie pojawił się nagle.
Już w 2024 roku doszło do sytuacji, która powinna była wywołać poważną debatę publiczną. Ówczesna dyrekcja KSSiP podjęła decyzje o odsunięciu od prowadzenia zajęć licznej grupy wykładowców – sędziów powołanych na podstawie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa po 2018 roku.
Decyzje te miały charakter masowy i – co istotne – w wielu przypadkach nie były poprzedzone transparentną procedurą ani indywidualną oceną kompetencji dydaktycznych czy merytorycznych. W praktyce oznaczało to pozbawienie aplikantów dostępu do doświadczonych praktyków oraz ograniczenie pluralizmu poglądów w procesie kształcenia przyszłych sędziów.
Trudno nie dostrzec związku między takimi działaniami a dzisiejszymi zarzutami dotyczącymi sposobu przeprowadzania egzaminów. Jeśli instytucja odpowiedzialna za kształcenie kadr sądownictwa podejmuje decyzje, które mogą być postrzegane jako arbitralne lub motywowane pozamerytorycznie, podważa to zaufanie do całego systemu.
Dlatego interwencja Rzecznik Praw Obywatelskich powinna być początkiem szerszej refleksji – nie tylko nad przebiegiem egzaminów, ale nad standardami zarządzania i przejrzystością decyzji w KSSiP jako całości.
Bo w państwie prawa równie ważne jak wynik egzaminu jest to, czy instytucje publiczne działają w sposób rzetelny, przewidywalny i sprawiedliwy.
https://t.co/W8YS1606dn