Czyli jest informacją jawną, źe “34% generałów i 69% oficerów starszych nie ma potwierdzonej znajomości angielskiego”, do tego połowa ma kłopoty z egzaminem z WF, ale tajemnica państwowa jest informacja, ilu zna j.rosyjski (potrafi np. cokolwiek ze zrozumieniem przeczytać bez dostępu do chata). Przypomnę, że mówimy o języku potencjalnego nieprzyjaciela, w znajomości którego na wschodniej flance NATO powinniśmy się nawet specjalizować (przecież trudno oczekiwać znajomości tego języka od sojuszników portugalskich, włoskich czy holenderskich). “Wincej dodatków”.
AI Slop - generatywny ściek, wypluwki sztucznej inteligencji - zalewa literaturę popularną i rozrywkową. Szczególnie obszary science fiction, ale też thrillery, kryminały.
Fetyszyzowanie czytania nie ma dziś sensu jeszcze bardziej niż wcześniej, choć jestem wobec tych narracji krytyczna nie od dziś - nie brakuje złej literatury rozrywkowej, wręcz jest z jej jakością tragicznie, mamy inflację autorów i autorek.
“Przed waszą erą” to książka, do której autor - Mateusz Łabuz - poprosił mnie o komentarz, a ja go nigdy nie udzieliłam. Zbiegło się to w czasie z moim ogromnym zwątpieniem w sens dalszej pracy edukacyjnej i publicystycznej w zakresie informowania o wpływie niekontrolowanego rozwoju nowych technologii na człowieka.
Ta książka jest właśnie o tym. Podsumowuje wszystko, co do tej pory wiemy o zmianach, które przyniosło gwałtowne wdarcie się w naszą codzienność narzędzi takich, jak duże modele językowe i oparte o nie czatboty. Te zmiany zachodzą - jak wielokrotnie Wam mówiłam - w każdym aspekcie naszego życia.
Zmianom ulega również to, kim jesteśmy i jacy jesteśmy. Nasza psychologia. Nasza tożsamość. Nasza zdolność komunikacji z drugim człowiekiem i komunikacji w ogóle, oraz to, jak widzimy Innego - coraz częściej nie jako istotę ludzką, ale jako sparametryzowaną jaźń, która ma zaspokajać nasze oczekiwania tak samo, jak robią to czatboty.
Łabuz opowiada o tych sprawach relacjonując głośne newsy z przestrzeni ubiegłego roku, może dwóch - w tym sensie jest to książka o problemach bieżących. Podsumowanie wszystkiego, co się wydarzyło - wielka prasówka ze zmian. Publikacja dobra przede wszystkim dla osób, które wypierają te zmiany ze świadomości, bądź chcą je zrozumieć, widząc ich istnienie. W obu wypadkach lektura może pomóc nakreślić sobie mapę problemów, w których dziś przychodzi nam działać i żyć.
Dla technoentuzjastów - niemiła konfrontacja z tym, co nazywają ludzką słabością i nieprzystosowaniem. Zaślepieni postępem jednak po takie publikacje nie sięgają - nie sądzę zatem, aby i w tym przypadku było inaczej. To w końcu książka, a nie wizjonerski blog Altmana lub Amodeiego.
Mam zastrzeżenia merytoryczne co do doboru przypisów i niekiedy, rozmówców, jednak prawem autora w książce o tak popularno-publicystycznym charakterze (z okładką zapromptowaną w jednym z modeli) jest dobierać źródła, jak uzna za stosowne. To nie praca naukowa.
Dziękuję Mateuszowi Łabuzowi za przesłanie mi egzemplarza. Książkę wydało @Wyd_FILIA