@NawrockiKn Kiedy władze RP zamkną granicę dla Ukrainy? Ten kraj nie jest ani w Schengen ani w Unii! Kiedy przestaniecie być wycieruchami banderowców i narażać swoich obywateli na ukraińską dywersję, sabotaż i terroryzm????!!!
Nie boję się Rosji i jej ataku na Polskę, bo Rosja nie napadnie na Polskę (kraj NATO), jeśli nie będzie prowokowana. Boję się takich Tusków, Sikorskich i Kowali, którzy chcą na siłę wepchnąć Polskę do wojny na Ukrainie. Tu widzę największe zagrożenie.
W Szwecji lewica prawdopodobnie o włos wygrywa wybory. O wyniku zadecydowały głosy imigrantów, którzy dostawali takie instrukcje głosowania od szwedzkiego odpowiednika PKW!
Musimy jak najszybciej zatrzymać wydawanie polskich obywatelstw, żeby u nas nie doszło do tego samego.
W Polsce o wynikach wyborów muszą decydować Polacy, a nie przybysze z całego świata!
Wypowiedź sędzi Barbary Piwnik nabiera szczególnego znaczenia w kontekście wydarzeń z 4 września.
Premier Tusk z mównicy sejmowej odczytał fragmenty protokołu przesłuchania ze śledztwa dotyczącego Zondacrypto. Powołał się przy tym na informację otrzymaną od Prokuratora Generalnego na podstawie art. 12 § 1 Prawa o prokuraturze. Oficjalny stenogram potwierdza, że premier zapowiedział cytowanie „protokołu z przesłuchania”. Problem polega na tym, że przez kilka dni opinia publiczna nie znała statusu procesowego osoby, której wypowiedzi premier wykorzystał. Rzeczniczka Prokuratora Generalnego odmawiała jego ujawnienia, a dopiero później prok. Ewa Wrzosek poinformowała, że Przemysław Kral składa wyjaśnienia jako podejrzany, a nie zeznania jako neutralny świadek. To rozróżnienie ma zasadnicze znaczenie. Podejrzany może odmówić składania wyjaśnień lub odpowiedzi na pytania na podstawie art. 175 § 1 k.p.k. Jeżeli dodatkowo współpracuje z prokuraturą w perspektywie zastosowania art. 60 § 3 k.k., może mieć osobisty interes w obciążaniu innych osób, ponieważ współpraca może prowadzić do nadzwyczajnego złagodzenia kary. Relacja jest więc wersją procesową osoby zainteresowanej własnym losem, a nie ustaleniem sądu. Tymczasem oficjalny komunikat KPRM określał autora wypowiedzi jako „kluczowego świadka”. Ujawnienie obciążających fragmentów bez równoczesnego przedstawienia statusu autora pozbawiało opinię publiczną kluczowego kontekstu potrzebnego do oceny wiarygodności materiału. Samo uprawnienie Prokuratora Generalnego do przekazania premierowi informacji na podstawie art. 12 Prawa o prokuraturze nie oznacza automatycznie, że można wykorzystać je jako polityczny argument z mównicy Sejmu. Czym innym jest prawo organu państwa do uzyskania informacji, a czym innym sposób jej publicznego przedstawienia, zwłaszcza gdy pochodzi ona z niezakończonego postępowania i zawiera wyjaśnienia podejrzanego. Znaczenie ma również zasada domniemania niewinności z art. 42 ust. 3 Konstytucji i art. 6 ust. 2 EKPC. Art. 4 dyrektywy 2016/343 zakazuje organom publicznym przedstawiania podejrzanego jako winnego przed prawomocnym wyrokiem. Informowanie o postępowaniu jest dopuszczalne, ale nie może stwarzać wrażenia przesądzenia winy. Podobnie ETPC wskazuje, że zasadę tę mogą naruszyć także publiczne wypowiedzi premiera lub ministra.
Art. 7 k.p.k. wymaga oceny dowodów zgodnie z logiką, wiedzą i doświadczeniem życiowym. Sąd powinien badać interes osoby składającej wyjaśnienia, jej motywację, spójność relacji oraz zgodność z obiektywnymi dowodami. Premier, odczytując wybrane fragmenty z mównicy, takiej kontroli nie przeprowadza. Nie ma tam pełnego materiału, pytań obrony ani weryfikacji przez sąd. Jest natomiast wybrany fragment akt i autorytet urzędu Premiera Pomówienie podejrzanego nie staje się prawdą dlatego, że zapisano je w protokole. Protokół nie jest wyrokiem, a wyjaśnienia podejrzanego nie są ustaleniem faktycznym. Im większą korzyść procesową może uzyskać osoba obciążająca innych, tym większa powinna być ostrożność w publicznym przedstawianiu jej słów. Ich wartość wymaga potwierdzenia dokumentami, przepływami finansowymi, korespondencją, nagraniami i niezależnymi zeznaniami. Sedno problemu stanowi więc kolejność zdarzeń: najpierw publicznie wykorzystano obciążające wypowiedzi, następnie przez pewien czas nie ujawniano statusu ich autora, a dopiero później okazało się, że chodzi o podejrzanego składającego wyjaśnienia. Proces karny nie może zostać zastąpiony procesem politycznym z mównicy sejmowej. W państwie prawa dowody ocenia sąd, a politycy mogą komentować prawomocne rozstrzygnięcia — nie zastępować ich własną interpretacją materiału ze śledztwa.
Tomasz Laszok, menedżer ds. transportu w Orlenie do Polki, której rodzina uciekła przed Rzezią Wołyńską: "Pani rodzina powinna zostać tam wyrżnięta"
😡😡😡
To chyba pierwsze takie podsumowanie. @GUS_STAT policzył straty Polski z powodu wojny na Ukrainie: BLISKO PÓŁ BILIONA złotych (490 mld zł, niewiele mniej niż roczny budżet państwa polskiego - 647 mld na 2026 r.). To koszt pomocy dla Ukrainy, koszt gigantycznego wzrostu cen surowców - a więc także odcięcia się od tych z Rosji, koszt spadku siły nabywczej gospodarstw domowych. Porażające.
https://t.co/ry9b6djztc
🚨W Polsce startuje projekt „Mosty Ukrainy”
Szukają Ukraińców mieszkających w Polsce, którzy znają język na B2 i chcą wejść do polskiej przestrzeni publicznej. Mają dostać szkolenia z polskiej polityki, mediów i „integracji europejskiej”. Mentoring. Przygotowanie do wystąpień w polskich mediach. Wspólną kampanię rzeczniczą.
Najlepsze? Mają też przygotować zestaw argumentów o bezpieczeństwie, wspólnej historii i „odpowiedziach na narracje wykorzystywane w dezinformacji”.
Tłumacząc z agenturalnego na nasze: uczą ludzi, co mają wam mówić. Jakie tezy powtarzać. Jak odpowiadać, gdy ktoś wspomni Wołyń, UPA, Banderę, koszty pomocy albo zwykłe polskie interesy.
Organizatorzy: inicjatywa „Hołka” i Fundacja „Alians 24/08”. Pieniądze: Międzynarodowa Fundacja „Odrodzenie”. Nabór do 14 września. Program od września do lutego.
🚨To nie jest niewinny „dialog”. To szkolenie rzeczników obcej narracji w polskich mediach, na polskim gruncie, z gotowym pakietem tez do wdrażania. Taka działalność uderza w suwerenność debaty publicznej i jest zagrożeniem dla bezpieczeństwa państwa. Powinny zająć się tym odpowiednie służby: kto finansuje, kto rekrutuje, jaki przekaz ma wejść do mediów i pod jakim pretekstem „walki z dezinformacją” ma być uciszany polski punkt widzenia.
Jak ktoś was zaraz pouczy, co wolno myśleć o historii, granicy i interesie Polski sprawdzajcie, skąd przyszedł i kto mu to opłacił.
🚨Mentzen i Wilk w ZUS. Potwierdziło się.
Po dniu składek w Polsce Ukrainiec może dostać polską emeryturę. Do tego 13. i 14. także bez mieszkania w Polsce.
Zasiłek pogrzebowy też leci z ZUS, nawet gdy rodzina ukraińca umarła na Ukrainie.
Sam lipiec: ok. 5 mln zł dopłat. Przy takim tempie to nawet 60 mln rocznie.
Nie o składki pracujących chodzi. Chodzi o to, że kto wpłacił grosze, ten potem bierze tysiące z naszego systemu.
Projekt na najbliższe posiedzenie Sejmu. Tę furtkę trzeba zamknąć.
Good job guys.
🗣️ Andrzej Matowski : „Dzisiaj w Polsce jesteśmy przez polskojęzycznych publicystów i celebrytów tłamszeni, że nie powinniśmy o tym mówić. Powinniśmy o tym mówić, domagać się reparacji, żeby przypominać światu, że byliśmy ofiarą zbrodniczej niemieckiej napaści”. ⤵️