Poseł Artur Łącki otrzymał od władz klubu Koalicji Obywatelskiej zakaz wypowiadania się w mediach na trzy miesiące. Próbowałem się kontaktować z posłem, nie potwierdza i nie komentuje, ale informacja jest pewna. Taka trochę cenzura obywatelska.
Wynika to tylko i wyłącznie z zaskakującego odkrycia że można przyjąć 2mln uchodźców przed wojną pod swoje dachy, dać 40% wyposażenia własnych Sił Lądowych (łącznie ponad 1000 pojazdów opancerzonych w tym MBT, IFV, SPHs, itp) a nawet kilkadziesiąt ultra cennych PAC-3MSE i jako efekt końcowy zobaczyć że organizatorów ludobójstwa Polaków wynosi się na ołtarze. Na szczeblu państwowym. Dla wielu osób (w tym dla mnie) był niemiły rosnący banderyzm czy zachowania mera Lwowa ale to jest oddolna inicjatywa lub szczebel lokalny. W momencie jak Zełeński i Budanow zaczynają wynosić OUN-UPA do rangi religii państwowej to przepraszam ale dość.
Daliśmy bardzo szybko (2022/2023) wszystko co mogliśmy dać a jak już nie mamy czego dać to nagle widzimy że OUN-UPA jest wyciągana przez najwyższe władze Ukrainy.
Wszyscy zaczynają żyć dymisjami politycznymi w sprawie Szpitala Południowego.
A ja mam taki oryginalny pomysł: opowiedzcie, drodzy politycy, o wszystkich patologicznych sprawach związanych z tym szpitalem i bohaterami całej historii. Zróbcie to teraz, zanim media ujawnią kolejne szczegóły.
Bo to nie jest tak, że coś się nie wyda. Wyda się.
Facet, który akcją z pizzą na wschodniej granicy otwarcie podważał bezpieczeństwo Polski, właśnie został nominowany na najbardziej wpływowego europosła w kategorii „Bezpieczeństwo i Obronność”. To już nie cyrk, to groteska.
Jestem pod wrażeniem jak Ukraina to zajebiście spierdoliła. Przyznam, że ja z 2022/23 w życiu by w to nie uwierzył.
Mieli do zrobienia najprostszą rzecz na świecie.
Dostali od Polski pomoc idącą w dziesiątki miliardów pln. Dostali nowe otwarcie w polsko-ukraińskich relacjach. Zyskali sojusznika, na którym mogli oprzeć reformy i swoją drogę do (jakiejś formy relacji z) UE i NATO.
I co Polacy za to chcieli? Przejąć ropę, gaz i metale? Lol, nie. To może chcieli dostać Lwów? Nie no, co ty. To może zażądaliśmy sprzedania nam swoich banków, zakładów wydobywczych i największych sieci handlowych? Nie no, gdzie. My tak nigdy.
Głupi Polacy wymyślili sobie, że będzie wszystko git jak Prezydent powie "no sorry, bracia Polacy, głupio wyszło, przepraszamy." Potem klęknie, uroni łzę (w końcu aktor) i zezwoli na masowe ekshumacje, a potem postawi się jakieś polskie cmentarze i trochę pomników. Dzięki, nara, odbębnione. Jak wizyta u nielubianej ciotki.
Nie wiem czy jest w historii ludzkości lepszy deal. Kilkadziesiąt miliardów pln w zamian za totalnie darmowy i symboliczny gest, kosztujący kompletnie nic. Nawet mógłby płotem płakać ze śmiechu jacy byliśmy durni, albo wyrzygać się z obrzydzenia jak to się "poniżył" przed Polakami.
Ba, po wojnie mogli wykorzystać to, że dysproporcje między Polską, a Ukrainą, są mniejsze niż między Ukrainą i Niemcami i zyskać dużo więcej w dwustronnych relacjach niż kiedykolwiek uzyskają od Niemców.
To nie. Wymyślili sobie, że wkurwią 80% Polaków wierząc, że to przyniesie im jakąkolwiek długofalową korzyść i wyjebali do kosza wszystko co zyskali przez 4 lata.
Mój X zalewają płacze ze wschodu, że jesteśmy, lol, prorosyjscy. Trzymając się tej narracji to najbardziej prorosyjski jest w tym wszystkim Zełenski.
115,7 miliona wyświetleń Kanału Zero w czerwcu. Drugi najlepszy wynik w historii.
H1 2025 (całe wybory prezydenckie): 511 milionów wyświetleń.
H1 2026: 627 milionów wyświetleń.
Wzrost o 22 procent.
Idziemy na 1,2 miliarda wyświetleń w 2026 roku. Plus telewizja. Plus portal.
Bizancjum! Tyle wydali na nielegalną komisję ds. Pegasua w zaledwie 4 miesiące
Jakież było nasze zdumienie, kiedy na podstawie otrzymanych danych ustaliliśmy, że w cztery miesiące br. komisja, o której nie wiadomo, co właściwie dziś robi, zdążyła już wydać 700 tys. zł! W sumie komisja Sroki kosztowała nas 5,2 mln zł.
https://t.co/RhSvwJ8FoG
I teraz zrozumcie ten cyrk z Panią Minister Zdrowia.
Samorząd pomorski zapłacił jej setki tysięcy w ramach "zakazu konkurencji", bo ta odeszła z pracy dla samorządu do pracy dla rządu centralnego.
Okazuje się, że Szpitale Pomorskie rywalizują z rządem RP o przejęcie rynku😀
Kilkanaście gównoafer PiS-u zostało już umorzonych z braku dowodów, nawet przez obecną, reżimową prokuraturę. Wniosek jest prosty. Tusk i jego koalicjanci doszli do władzy wielkim, zorganizowanym oszustwem. Ten facet ma zerową legitymację demokratyczną. To matacz i uzurpator.
A i jeszcze jedno dzięki @ipngovpl istnieje coś takiego jak Baza Ofiar Zbrodni Wołyńskiej:
https://t.co/J1FAdPb3vU
Zawiera ona zweryfikowane i potwierdzone w badaniach ustalone z imienia i nazwiska oraz miejsca i okoliczności mordy ofiary OUN-UPA z 1943. Baza ta jest na bieżąco uzupełniana przez historyków.
Obecnie są w niej potwierdzone 48 865 zamordowane osoby*.
W tym moim przodkowie:
https://t.co/joe7iSfPTv
https://t.co/gMpB1Iz64w
Dziadek - śp. Marian Surmaczyński - jego matka była z domu Samsonowicz a to była jej rodzina. Historię opowiadałem między innymi u @PiotrZychowicz.
Dziadek dał się złapać bez Kenkarty (której zapomniał) w Warszawie w 1943 i trafił do transportu kolejowego żydowskich dzieci które miano od razu zagazować w jednym z niemieckich obozów zagłady na terenie okupowanej Polski. Na szczęście prababka była wykształcona kobietą i znała perfekt niemiecki. Po uzbieraniu złota , wędlin, i innych Prababce udało się wykupić z transportu Dziadka (tak, Niemców dało się korumpować) i Dziadka dosłownie wyciągnięto z wagonu pełnego dzieci na godziny przed odjazdem do Treblinki lub Sobiboru (nie pamiętam). Prababka uznała że skoro Dziadek jest tak nieogarnięty że dał się złapać bo zapomniał Kenkarty to wyśle go gdzieś gdzie jest spokojniej - do rodziny na Wołyń.... a konkretnie do Uściługa do Edmunda Samsonowicza. Epilog był taki że podczas ukraińskiego ataku na Uściług i pogromu Polaków czternastoletni wówczas Dziadek został skatowany i prawie wydłubano mu oko (gałka częściowo wypadła z oczodołu) a Ukraińcy myśleli że jest martwy. Dziadka znalazła potem odsiecz Polaków a lekarz zdołał ocalić oko które niestety straciło widzenie. W tym pogromie został zamordowany w bestialski sposób Samsonowicz Edmund (i jego krewni - których BTW nie ma na liście). Dziadek potem tułał się po Wołyniu u Polaków którzy go przygarnęli i tak doczekał wyzwolenia.
Dlaczego o tym piszę? Ponieważ - tak jak wielokrotnie mówiłem - tragiczna historia mojej rodziny nie przeszkadzała mi w wspieraniu Ukrainy i SZU w walce z Rosją która zaatakowała Ukrainę ponownie w 2022.
Delikatniej rzecz ujmując proukraińska narracja którą od 2022 prowadzę, zbiórki dla SZU itp. Nie przeszkadza mi też typowa internetowa napinka polsko-ukraińska + stada trolli w internecie.
Natomiast ja wysiadam z tego sympatycznego proukraińskiego pociągu w momencie jak obecne władze Ukrainy oficjalnie znów zaczynają wynosić na sztandary bezpośrednich organizatorów zaplanowanej czystki etnicznej na Polakach która bezpośrednio dotknęła moją - bardzo bliską - rodzinę. Czy jest to robione z krótkowzrocznej polityki wewnątrz ukraińskiej czy też z powodu cynicznej kalkulacji i walki o pozostanie /ściąganie do Ukrainy Ukraińców - szczerze mówiąc mało mnie to obchodzi. Fakt pozostaje faktem że czczenie ludobójców Polaków zostaje przez obecną ekipę u władzy Ukrainy podnoszone do rangi państwowej już nie na szczeblu lokalnym a centralnym.
I tak jak pisałem - życzę SZU wygranej, Ukrainie zwycięstw. Mam nadzieję że kiedyś Ukraina będzie tak bogata, szczęśliwa i bezpieczna jak Polska.
Ale nie oczekujcie że będzie w Polsce tolerowane wynoszenie na ołtarze na szczeblu centralnym sprawców eksterminacji Polaków. Tak wiem, to "wewnętrzna ukraińska sprawa" - oczywiście. "Wolnoć Tomku w sowim domku" jak głosi przysłowie ale jeżeli chcecie wejść do wspólnego domu pt "Unia Europejska" to będziecie musieli się rozliczyć z własną historią*.
Natomiast dzięki polityce Zełeńskiego jaką obecnie prowadzi kwestia godnej pamięci o ofiarach ukraińskiego ludobójstwa na Polakach będzie jednym z kilku "języczków u wagi" każdej kolejnej kampanii przedwyborczej w Polsce. Oraz referendum które zadecyduje czy Ukraina wejdzie do UE czy też nie.
I dla mnie czy dla setek tysięcy żyjących potomków pomordowanych przez Ukraińców nie będzie mieć znaczenia czy będzie to za 10, 20 czy 30 lat. Pamięć przetrwa i będzie przekazywana dalej.
I na koniec - bierzecie dobroć za słabość nie zauważając że z punktu czysto polskiego interesu narodowego nie ma kompletnie żadnego znaczenia jaka powinna być Ukraina po wojnie. Byle była niepodległa i niezależna od Rosji. A to czy będzie mieć 23 czy 27mln ludzi, czy będzie kończyć się na Dnieprze czy w granicach z 2013 roku i jaka będzie jej kondycja ekonomiczna - rzecz kompletnie wtórna z punktu widzenia Polski i Polaków.
*ps.1 - baza jest niekompletna ponieważ poza bieżącym uzupełnianiem archiwaliów niestety wiele osób nie wie o niej, wykluczenie cyfrowe tutaj robi swoje, no i niestety w pogromach znikały całe wsie i całe rodziny ("klany") były mordowane.
Dlatego poszukiwania ofiar i ekshumacje są tak istotne. Inaczej rzecz ujmując ~50 tys. to są już udokumentowane ofiary zaś zgodny konsensus historyczny w Polsce opiewa na liczbę "około" 100 tys ofiar.
**ps.2 większość ukraińskich komentatorów kompletnie nie rozumie jak działa UE i proces akcesyjne. Były już dwa kraje które miały kilka- kilkanaście lat blokowaną akcesje z powodu nie rozliczenia się z przeszłością. I tutaj nie ma nic do rzeczy kwestia "dużych graczy w UE" (do których już zalicza się Polska tak BTW).
Rzekomi ukraińscy bohaterowie z UPA i OUN to kolaboranci III Rzeszy, ubroczeni we krwi niewinnych ofiar - nie tylko Polaków, ale także Ukraińców. Świat powinien się o tym dowiedzieć.
Eldorado adwokata ze stajni Giertycha przy rządach KO
Co za hipokryzja! Mec. Wiechecki zarzucał, że stawka 300 zł za obsługę prawną „jest działaniem rażąco niegospodarnym”. Tymczasem po przejęciu władzy przez KO brał 500 złotych za godzinę pracy w Lasach Państwowych. Do tego Lasy Państwowe płaciły mu 250 złotych za każdą godzinę przyjazdu i powrotu z pracy.
W opinii prawnej przygotowanej przez mec. Rafała Wiecheckiego dla Radia Szczecin stawka 300 złotych za godzinę pracy adwokata, z którym rozgłośnia rozwiązała umowę, była bardzo wysoka i jak twierdził, „jest działaniem rażąco niegospodarnym”. Tymczasem z dokumentów Lasów Państwowych wynika, że Wiechecki za godzinę brał 500 złotych plus VAT. Mało tego, umowa, jaką z nim zawarto, przewidywała opłacanie w kwocie 250 złotych plus VAT każdej godziny, którą adwokat ze stajni Giertycha poświęcił na dojazd i powrót z pracy w Lasach Państwowych.
Wiecheckiemu po dojściu do władzy partii Tuska, bardzo poprawiła się sytuacja finansowa. Mimo tego, że w Szczecinie są setki bardzo dobrych adwokatów i radców prawnych, to on dostał obsługę prawną kluczowych spółek Skarbu Państwa. To oczywiście nie jest przypadek. Podobnie jak Giertych, Wiechecki wcześniej był pełnomocnikiem prominentnych działaczy z Koalicji Obywatelskiej. Razem bronili Gawłowskiego. Linia obrony polegająca na przekonywaniu o „politycznych zarzutach” nie przekonała sędziego, który skazał byłego sekretarza generalnego PO na 5 lat więzienia.
Wiechecki obsługuje https://t.co/grmvX1EIqv. Zarząd Portu Szczecin–Świnoujście, Radio Szczecin, Urząd Marszałkowski, Centrum Logistyczne Gryf, a także jest członkiem rady nadzorczej szczecińskiej stoczni „Gryfia”. Za te usługi wystawia faktury na dziesiątki tysięcy złotych miesięcznie. Ale to już nie jest „działanie rażąco niegospodarne”.
@b_janiszewski Kierwinski jest organizatorem struktur tej partii. Zarządza jej trzewiami. Przecież Tusk się tym nie zajmuje. Nie możesz uczynić winnym tego typu osoby. Tym bardziej na rok przed wyborami. Jak taki facet zacznie się bronić, to kamień na kamieniu nie zostanie.