( w poprzedniej części było czuć chociaż jakieś napięcie ), stawka zerowa, główna bohaterka ma chyba supermoce, aktorsko maksymalnie średnio ( Taissa Farmiga nawet daje radę ). Podsumowując: film zbędny, nudny, lepiej wykorzystać te prawie dwie godziny na coś ciekawszego. 2/2
Nie ukrywam byłem sceptycznie nastawiony na The Nun II po tym jak średnim filmem była pierwsza część i muszę przyznać że dwójka jest jeszcze gorsza. Tylu nielogicznych, abstrakcyjnych decyzji nie widziałem dawno w kinie, głupotki scenariuszowe, Valak przestał być straszny 1/2
+ wartka, miła dla oka akcja, ciekawi przeciwnicy, podsumowując najlepsza adaptacja jak dotąd ( w porównaniu z Death Note czy Cowboy Bebop to niebo a ziemia ).
Znając One Piece tylko z nazwy nie sądziłem że adaptacja live action może mi się aż tak spodobać. Widać po serialu że Netflix kasy nie żałował, aktorzy naprawdę dobrze oddani ( po seansie oczywiście zainteresowałem się bardziej mangą ), super lokacje, angażujące wątki+
Cob Web pozytywnie mnie zaskoczył, Caplan zagrała solidnie, Antony Starr też dobrze ( ciągle widzę Homelandera nie Antony'ego ;-; ) nawet młody Woody Norman dał radę