Przez większość życia byłem w trybie FIRE (Financial Independence, Retire Early) – to filozofia, która zakłada maksymalne oszczędzanie i inwestowanie, by jak najszybciej osiągnąć niezależność finansową i móc odejść z pracy. Najlepiej przed 40stką😆
Oszczędzanie było naturalne, niemal automatyczne. Każda złotówka miała cel, a konsumpcja pachniała słabością.
Cel był szczytny – wolność finansowa, niezależność, rentierka przed czterdziestką. Ale po latach zorientowałem się, że mimo rosnących środków na koncie w środku zaczynałem się kurczyć.
Złapałem się na tym, że widząc coś fajnego: atrakcję, doświadczenie, ale drogiego – niemal odruchowo rezygnowałem. Bo za drogie, bo niepotrzebne, bo nieoptymalne. Komórki i laptopy zajeżdżałem do końca, najlepsze produkty omijałem, mimo że było mnie stać. Odmawiałem sobie, rodzinie, chwilom.
Wszystko to miało swój początek w domu, w którym pieniądze były zawsze czymś „na później”. Nie było przestrzeni na spontaniczność, luz czy wydatki z potrzeby serca. Każda decyzja zakupowa musiała być wypracowana i uzasadniona.
Na codzień śniadanie z bułką wrabianą w zupę i cukrem – tanie, zapychające. Jedne odświętne ubrania na sezon i zero miejsca na fanaberie. Ciągły lęk że zabraknie pieniędzy. Jutro to już na pewno nie będzie pieniędzy i nastąpi koniec świata.
FIRE tylko ten schemat sprofesjonalizował. Przerobił lęk w „racjonalne planowanie" już niedługo nie będę pracował, a pieniądze będą same się drukowały.
I dopiero po przeczytaniu „Die With Zero” poczułem zderzenie. Mocne. Zdałem sobie sprawę, że gromadzę, ale nie żyję. Że maksymalizuję saldo, a minimalizuję radość. Że zbudowałem kapitał, ale trzymam się mentalności braku i lęku. Że ten tryb życia prowadził mnie nie do wolności, tylko do skąpstwa i ograniczeń, w ostateczności do cierpienia.
„Po co mi te pieniądze po śmierci?” To pytanie nie jest tylko metaforą. Bo może się okazać, że w pogoni za bezpieczeństwem – przegapiłem najlepszy czas swojego życia.
Zacząłem zmieniać podejście. Nie rewolucyjnie, ale konsekwentnie. Jeśli jestem na wakacjach i coś mnie ciekawi – korzystam.
Jeśli mam okazję sprawić komuś radość to nie kalkuluję. Wezmę lepszy hotel, wypożyczę skuter wodny, pojadę z rodziną na dobrą kolację, na którą wcześniej bym nie poszedł. Przestałem ograniczać dzieci w drobnych zachciankach. Pozwalam im doświadczać: siebie, świat, życie nie przez pryzmat „czy to się opłaca?”, tylko: „czy to coś wnosi?”
Nie po to pracowałem, żeby dalej się ograniczać. Nie po to byłem FIRE, żeby bać się życia.
To trochę jak planować najlepsza̤ podróż życia… tylko że po śmierci.
Nie chcę wybierać między FIRE a Die With Zero. Bo oba podejścia są skrajne. Ale wiem jedno: pieniądze bez umiejętności życia są tylko kolekcją cyfr. I jeśli nie potrafisz wydać – to nie masz majątku. To on ma Ciebie.
Nie chodzi o to, by umrzeć z zerem. Ani o to, by mieć 5 milionów na koncie w dniu śmierci. Chodzi o to, by nie umrzeć z żalem, że bało się żyć.
To nie jest wybór między strategiami finansowymi. To wybór między strachem a sensem.
Wynik, który właśnie zobaczyliśmy to tylko exit poll. Może się jeszcze zmienić, ale pewne jest to, że nie udało mi się wejść do drugiej tury. Pomimo tego, jest on i tak olbrzymim sukcesem. To prawdopodobnie będzie najwyższy wynik w historii naszego środowiska!
Na początku chciałbym złożyć mnóstwo podziękowań. Przede wszystkim dziękuję mojej żonie Agnieszce. Od września prawie mnie nie było w domu, to ona wzięła na siebie ciężar zajmowania się domem i naszą trójką dzieci. Gdyby nie ona, ta kampania nie mogłaby w ten sposób wyglądać.
Bardzo dziękuję całemu mojemu sztabowi, a zwłaszcza ekipie wyjazdowej, która spędziła ze mną tyle miesięcy od początku września. Mieliście w tym czasie może z dwa weekendy wolne, dzieliliście ze mną trud tej trasy.
Dziękuję też wszystkim sztabom okręgowym, 55 tysiącom wolontariuszy zaangażowanych w kampanię, wszystkim, którzy powiesili baner, plakat, czy inne materiały wyborcze. Dziękuję też wszystkim, którzy wsparli moją kampanię finansowo, bez was nie dalibyśmy rady działać z takim rozmachem.
Dziękuję też wszystkim wyborcom. Zwłaszcza tym, którzy jechali za granicą po kilkaset kilometrów, tylko po to, żeby oddać na mnie głos. Jesteście niesamowici! Każdy z tak wielu oddanych dziś na mnie głosów jest dowodem na to, że propaganda telewizyjna działa coraz słabiej. Tak wiele osób nie uwierzyło w te wszystkie bzdury i kłamstwa, które mainstreamowe media i politycy próbowali wam wmówić. To wspaniałe, że tak wiele osób okazało się odpornych na ten jad sączony im tygodniami z mediów.
Uważam te wybory za wielki sukces. Najlepszy w historii naszego środowiska wynik bardzo cieszy, ale bardziej cieszy mnie to, co udało się osiągnąć w trakcie kampanii. To była historyczna trasa wyborcza - 348 wieców. Udało się po raz pierwszy w III RP zorganizować spotkanie otwarte w każdym powiecie. Nikt wcześniej tego nie zrobił i myślę, że długo nikt tego nie powtórzy. Do tego olbrzymie zasięgi w Internecie. I to zasięgi organiczne, nie musieli za nie płacić nieznani ludzie zza granicy. Dni z Mentzenem zostały obejrzane miliony razy na YT, wcześniej nikt tak dokładnie nie pokazał, jak od środka wygląda kampania wyborcza czy Sejm od środka.
To była bardzo długa i trudna kampania wyborcza. Gdy w sierpniu ogłaszałem swój start, prawie nikt we mnie nie wierzył. W sondażach miałem kilka procent i odległe miejsce. Przez pierwszych kilka miesięcy, media prawie się mną nie interesowały. A gdy wiosną okazało się, że rosnę w sondażach, przypuściły na mnie zmasowany atak. Seanse nienawiści, kłamstwa, manipulacje, media robiły wszystko, żeby zniechęcić do mnie wyborców. Jak dzisiaj widzimy, do końca im się to nie udało.
Mam jeszcze prośbę, żebyśmy razem zrobili jeszcze coś dobrego. Możecie wziąć udział w licytacji mojej hulajnogi. Dochód z licytacji zostanie przekazany na leczenie Maksia. Obecnie jej cena wynosi już 100 tysięcy złotych. Doskonale rozumiem, że nie każdy może licytować tak wysoko, więc możecie też po prostu wziąć udział w zbiórce na leczenie Maksia.
Wiele osób będzie zainteresowanych tym, kogo poprę przed drugą turą. W najbliższym czasie wydam w tej sprawie właściwy komunikat. Na teraz ujawnię tylko, że postaram się pomóc moim wyborcom w podjęciu decyzji.
Kolejne wybory już za dwa lata. Jestem pewien, że Konfederacja odegra w nich bardzo znaczącą rolę, a obecna kampania i jej wynik będą bardzo solidnym fundamentem pod przyszłe sukcesy. Nie poddajemy się, walczymy dalej o silną, dumną, bogatą i bezpieczną Polskę!
Open Letter from the Polish 🇵🇱 Online Community to President @realDonaldTrump
Dear Mr. President,
We, the people of Poland’s online community, reach out to you with a heartfelt plea. For decades, we have admired the spirit of freedom, innovation, and opportunity that America represents. It is this very spirit that the Polish people share and hold dear, and that has inspired our developers, creators, and entrepreneurs to contribute to a brighter future for both our nations.
That is why the recent decision by the U.S. government to limit the export of advanced GPU technology to Poland feels like a betrayal — not just of our developmental ambitions, but of the deep and historic alliance between our countries.
Poland has always stood with America. Our soldiers fought side by side with yours in Iraq and Afghanistan. We host American military bases on our soil to ensure the safety of the free world. We have been unwavering in our commitment to NATO, leading the way in modernizing our military in close cooperation with U.S. partners, and standing firm against authoritarian regimes that threaten liberty and democratic values.
Why, then, are we now being punished with restrictions that threaten our future development?
Poland is not a threat to America — Poland is America’s strongest ally in Europe. In the face of growing threat from the East, we rely on technological cooperation with the US to strengthen both our economy and our security. Cutting us off from advanced technology risks weakening this critical partnership at a time when it should be stronger than ever.
Mr. President, we ask you to remember the bond that has always existed between our nations. We are not asking for charity — we are asking for trust. Trust in our shared values. Trust in the future we are building together.
It is in moments like this that great leaders show their true character. History will remember your choices. We urge you to take swift action to reverse this unfortunate decision the moment you assume office, and to strengthen the special bond between Poland and the United States, ensuring that we continue to stand united in the pursuit of freedom, innovation, and peace.
With respect and hope,
The Polish Online Community
@POTUS@WhiteHouse@SpeakerJohnson@StateDept@nvidia@CNN@FoxNews@business@elonmusk@donaldtusk@sikorskiradek@AndrzejDuda@USAmbPoland
Przyznam, że byłem lekko sceptyczny wobec możliwości szybkiej naprawy sytuacji gospodarczej przez w Argentynie. Myślałem, że przez półtora roku do 2 lat od reform będzie gospodarka dochodzić do siebie po zmianach. Naprawdę trzeba szukać na siłę i albo być mocno zaślepionym, aby przy skali reform nie uznać tego za sukces Argentyny.
☑️Pod koniec 2024 roku Milei cieszył się wysokim poziomem poparcia, z ocenami powyżej 62%, czyniąc go jednym z najbardziej popularnych liderów na świecie w tamtym czasie.
➕Giełda w Argentynie okazała się być najlepsza na świecie w 2024 roku i o kilka długości wyprzedziła pozostałe giełdy.
➕Spadek ubóstwa w Argentynie z 40,1% w styczniu 2024 roku do 36% pod koniec roku.
➕Drastyczny spadek inflacji z 25% miesięcznie (ponad 250% rocznie) do 2,4% m/m.
➕Ustabilizowanie kursu walutowego. W Argentynie było (i nadal jest) kilka kursów walutowych. Jednak po oficjalnym kursie nie można było dostać waluty – trzeba było pójść na czarny rynek. Dziś oba kursy się zbliżyły. Kurs czarnorynkowy dolara był wyższy o 163% niż oficjalny, obecnie są zbliżone. ➕Zlikwidowano kontrole cen wielu produktów, przez co zwiększyła się ich dostępność na rynku. ➕W 2024 roku odnotowano wzrost inwestycji zagranicznych o ponad 50% w porównaniu do poprzedniego roku.
➕Dzięki zwiększonemu eksportowi i polityce liberalizacji handlu Argentyna osiągnęła znaczącą nadwyżkę w handlu zagranicznym. W 2024 roku nadwyżka ta miała wynieść około 4,2–5 miliardów dolarów.
➕Nadwyżka budżetowa. Wydatki publiczne zostały zmniejszone o 35%.
➕Wraz ze spadkiem zadłużenia spadło ryzyko kraju. Premia za ryzyko spadła z 2900 pkt do 572 pkt. Oznacza to, że podatnicy Argentyny będą musieli płacić niższe odsetki za nowo zaciągnięty (lub rolowany) dług rządu.
➕Moody's i S&P podwyższyły ratingi kredytowe dla Argentyny od razu o dwa "oczka" (co zdarza się rzadko).
➕Spadek zadłużenia zagranicznego z 155% PKB. Jeszcze nie ma dokładnych danych, do jakiego poziomu, jednak możliwe, że poniżej 100% PKB.
➕Redukcję zadłużenia udało się osiągnąć przy mniejszym obciążeniu obywateli podatkami.
➕Już po dwóch kwartałach została przerwana głęboka recesja, jednak cały rok zakończy się na ujemnym PKB. Natomiast gospodarka się rozpędza, a na 2025 rok prognozowany jest wzrost PKB ponad 5%. Patrząc na kontekst załamania się gospodarki Brazylii, to dużo.
➕Bezrobocie prawdopodobnie nieco wzrosło za sprawą masywnych zwolnień urzędników i dalej utrzymującej stagnacji w pierwszej części roku. Na 2025 rok prognozowany jest masywny wzrost zatrudnienia o 3%, co odpowiada około 500 tysiącom dodatkowych miejsc pracy.
💥 Nowy rok, nowe zasady na Facebooku i Instagramie 💥
📌 Meta zakończyła swój program fact-checking (który został wdrożony w 2016 roku i był używany do walki z dezinformacją) i znosi ograniczenia dotyczące wypowiedzi aby "przywrócić na nowo wolność słowa"
📌 Marek przyznaje, że obecne praktyki moderowania treści poszły za daleko
📌 „Wrócimy do korzeni i skupimy się na ograniczaniu błędów, upraszczaniu naszych zasad i przywracaniu wolności wypowiedzi na naszych platformach”
📌 Będzie nowość, zamiast weryfikatorów i moderatorów będziemy mieli... Community Notes na wzór X (co Zuckerberg sam przyznał w swojej wypowiedzi)
📌 Community Notes czyli to społeczność będzie weryfikować fakty
📌 Meta również zmienia niektóre ze swoich zasad moderowania treści, zwłaszcza te, które ich zdaniem są zbyt restrykcyjne i nie pozwalają na swobodną dyskusję na tematy wrażliwe jak imigracja, kwestie transseksualne i płeć (Meta obecnie korzysta z zautomatyzowanych systemów, które, popełniają zbyt wiele błędów i usuwają treści, które nie naruszają standardów Facebooka)
📌 Do łaska algorytmów wrócą treści polityczne/aktywistyczne. Marek przyznał, że ludzie sami chcą takich treści dlatego przychyla się do ich prósb.
📌 Co ciekawe, Meta przenosi cały zespół moderacji z California do Teksasu (chodzi o stronniczość pracowników)
📌 Zapowiedział też, że będzie wspólpracował z Prezydentem Trumpem.
To duży news i największa zmiana polityki treści na Facebooku i Instagramie od... 2016 roku.
Średnie miasta wchodzą do kampanii prezydenckiej.
Pierwsze deklaracje usłyszeliśmy od @trzaskowski_
Szacunek za podjęcie tematu. Dotychczas usłyszeliśmy okrągłe zdania. Czym dalej zaś w szczegóły, tym gorzej.
🧵
W związku z szerzącym się na portalu X hejtem, notorycznym odchodzeniem od właściwych norm i obyczajów, a co gorsza permanentnym przekraczaniem granic dobrego smaku postanowiłem pozostać na tej platformie i zintensyfikować swoją aktywność.
Jaka to jest piękna, epicka, filmowa historia. Opowieść o niezwykłej determinacji jednego człowieka, który wbrew wszystkiemu i wbrew wszystkim, postawił na swoim, ratując przy okazji cały świat. Opowieść o człowieku, na którego postawiły, w którego uwierzyły setki milionów ludzi na całym świecie.
Po przegranej w 2020 roku próbowali Trumpa usunąć z mediów społecznościowych, potem skazać, próbowali uniemożliwić mu start w wyborach, próbowali go nawet zabić. Przetrwał to wszystko i wygrał.
Trump formalnie walczył z Harris, ale tak naprawdę walczył z rozpędzoną rewolucją kulturową, z coraz szybszym upadkiem naszej cywilizacji. To była bitwa o Helmowy Jar, otoczeni przez siły zła, byliśmy w miejscu, z którego nie było się już gdzie cofnąć. Zwycięstwo Harris oznaczające dalsze masowe migracje i kneblowanie wolności słowa mogłoby doprowadzić USA do punktu, z którego już nie ma powrotu.
To było epickie starcie dobra ze złem. Na wiecach Trumpa ludzie masowo się modlili, na konwencji Demokratów ustawiano mobilne gabinety aborcyjne. Po jednej stronie mieliśmy media, wielkie międzynarodowe korporacje, celebrytów, mieszkańców wielkich miast, po drugiej prowincjuszy, zwyczajnych ludzi, ciężko pracujących, starających się wychować jakoś swoje dzieci w tym coraz dziwniejszym świecie.
Pomimo olbrzymiej presji i nachalnej propagandy, zwykli Amerykanie nie chcieli jednak agresywnej tęczowej ideologii, cywilizacji śmierci, dyktatu wielkich korporacji, totalitarnej cenzury, ograniczania wolności i obniżania poziomu życia z powodu urojeń zielonych i czerwonych wariatów.
Jego zwycięstwo jest nadzieją na to, że uda się zawrócić historię, że dobrych ludzi jest więcej. Nie jesteśmy skazani na masowe migracje, cenzurę w Internecie, cywilizację śmierci i radykalną lewicową ideologię. Olbrzymia siła mediów i wielkich międzynarodowych korporacji jest do przezwyciężenia. Walka o wolność i normalny świat ma sens, warto mieć nadzieję, warto mieć do tego siłę i determinację.
Swoją wielką rolę odegrał też Elon Musk, który tworzy swoją własną piękną historię. Najpierw kupił Twittera, ratując wolność słowa w Internecie, potem zrozumiał, jak wielkim zagrożeniem jest woke, a po zamachu na Trumpa wyraźnie go poparł, włączając się na koniec aktywnie w kampanię.
Z pomocą do urn ruszyli nawet swoimi dorożkami Amisze, zupełnie jak Enty u Tolkiena.
Tego zwycięstwa by nie było, gdyby w lipcu kula zamachowca przeleciała kilka centymetrów dalej, gdyby nagle Trump nie odwrócił głowy, ratując swoje życie. Trajektoria tej kuli zmieniła losy świata. Trudno o lepszy przykład efektu motyla!
Trump ma wiele za uszami, proponuje wiele złych rozwiązań, można mu naprawdę wiele zarzucić. Trump to sukinsyn, ale to nasz sukinsyn. Często tak bywa, że zły człowiek zostaje wybrany, by dokonać wielkiego dobra. Miejmy nadzieję, że Trump nie zawiedzie oczekiwań ludzi z całego świata, którzy mają nadzieję na to, że jego zwycięska bitwa odwróci losy tej wielkiej wojny o wolność i przyszłość naszej cywilizacji!