Koniec z bezkarnością pod szyldem „debaty politycznej”. SO celnie naprawił błąd I instancji: pozycja lidera nie daje prawa do rzucania fałszywych oskarżeń o „odrażające przestępstwa”. Ważny sygnał dla klasy politycznej. Szacunek i gratulacje dla mec. @Dorota_Brejza za tę walkę!
Kaczyński w marcu 2024 r., zeznając przed sejmową komisją śledczą ds. Pegasusa, powiedział, że inwigilacja telefonu Brejzy (szefa sztabu KO w kampanii 2019) była uzasadniona, bo ten miał popełniać „bardzo poważne, a przy tym odrażające przestępstwa”.
@krzysztofbrejza nigdy nie był o nic oskarżony ani skazany. Złożył prywatny akt oskarżenia o zniesławienie (art. 212 KK).
Sąd I instancji (Rejonowy Warszawa-Śródmieście, styczeń 2026) uznał, że słowa Kaczyńskiego stanowią zniesławienie (Kaczyński kłamał i wiedział, że Brejza nie był podejrzany/skazany), ale umorzył sprawę z powodu znikomej społecznej szkodliwości czynu.
Krzysztof Brejza i jego żona mec. Dorota Brejza zapowiedzieli apelację, nazywając wyrok sprzecznym i niezrozumiałym.
Apelacja (Sąd Okręgowy, 3 czerwca 2026):
Sąd apelacyjny uchylił umorzenie.
Uzasadnienie mocno krytykuje I instancję:
podkreśla, że pomówienie o „odrażające przestępstwa” nie jest chronioną krytyką polityczną, zwłaszcza gdy jest fałszywe, publiczne i wypowiedziane przez osobę o dużym autorytecie.
Sąd apelacyjny uznaje, że wypowiedź narusza dobra osobiste, nie mieści się w granicach dozwolonej krytyki i ma charakter szkalujący.
Brawo Pani mecenas @Dorota_Brejza ‼️✌️
Konkursy są między innymi po to, żeby biuro prasowe ORLENU nie musiało odnosić się do takich tematów, jak:
- okazyjny zakup mieszkania przez prezesa ORLENU od firmy, z którą ORLEN współpracował sponsoringowo
- liczne działki zakupione przez prezesa ORLENU i jego bliskich w pobliżu planowanych wielkich inwestycji energetycznych ORLENU
- zakup wydawcy prasy i wpisanie ORLENU na listę wstydu największego funduszu inwestycyjnego na świecie
- spadek kursu akcji ORLENU poniżej wyceny lokalnej sieci sklepów spożywczych
Gdy okazało się, że SAFE jednak będzie, nagle NBP ogłosił stratę prawie 34 mld złotych, a jeszcze kilka dni wcześniej miał zysk p180 mld‼️
I wszytko to firmował bez mrugnięcia oka Karol Nawrocki.
Czyli on i Glapiński w kilka dni przewalili ok 214 mld⁉️
Sztuczne utrzymywanie węgla generuje koszty. Jedyna droga do taniego prądu i konkurencyjnej gospodarki to miks: dużo OZE + atom jako baza + oszczędzanie.
Nie ma magicznej różdżki, która jutro obniży rachunki o połowę. Wysokie ceny to efekt tego, że siedzimy na starym, drogim węglu, a transformacja idzie wolniej niż powinna. Eksperci (Forum Energii, WiseEuropa itd.) powtarzają od lat:
1. Atom – stabilny fundament na lata
To jak budowa solidnego domu zamiast wiecznego łatania dachu. Atom daje prąd przewidywalnie i tanio przez 60–80 lat, niezależnie od pogody czy ceny gazu.
Pierwsza duża elektrownia (Choczewo) rusza z budową - start produkcji ok. 2035–2036.
Małe reaktory SMR (dla fabryk i miast) mogą przyjść szybciej. Zamiast budować jedną wielką elektrownię atomową za 20–30 mld zł (jak te duże w Choczewie), buduje się mniejsze „klocki” po 300 MW każdy (czasami nawet dużo mniejsze).
Efekt? Francja ma dzięki atomowi jedną z najtańszych energii w Europie.
2. OZE (wiatr + słońce) – najtańsze nowe źródła już dziś
Morska energetyka wiatrowa (offshore) – w Polsce potencjał ogromny. Koszt spada błyskawicznie, a jak wieje, produkcja jest mega tania.
Fotowoltaika na dachach i polach – rekordowo tania w budowie.
Wiatr na lądzie – najszybszy i najtańszy sposób na dodanie mocy.
Klucz: nie tylko panele i turbiny, ale magazyny energii (baterie, pompy wodne) + elastyczny system, żeby jak jest nadmiar prądu (słońce w południe), to go nie marnować, tylko przechowywać na wieczór.
Raporty pokazują, że przy dobrym miksie OZE + atom ceny hurtowe mogą spaść nawet o połowę w porównaniu do scenariusza „trzymamy węgiel za wszelką cenę”.
3. Efektywność i oszczędzanie – najtańsza „nowa elektrownia”
Najprostsze i najszybsze: termomodernizacja domów i fabryk (grubsza izolacja = mniej grzejesz).
LED-y, pompy ciepła, nowoczesny sprzęt.
Inteligentne liczniki i taryfy dynamiczne – zużywasz więcej w południe (jak jest tanio z PV), mniej wieczorem.
Firmy, które to zrobią, po prostu płacą mniej. To działa od ręki.
4. Sieci, rynek i gaz jako most
Rozbudowa sieci przesyłowych, żeby prąd z Pomorza (wiatr + atom) łatwo docierał na Śląsk czy Mazowsze.
Gaz (norweski + LNG) jako zapas na bezwietrzne dni, ale nie jako główne źródło.
Koniec z mrożeniem cen dla wszystkich – lepiej celowane wsparcie dla tych, co naprawdę potrzebują.
Co nie zadziała?
Trzymanie węgla na siłę – coraz droższy (CO2, remonty, kopalnie), a i tak nie da rady konkurować z Chinami czy USA.
Najlepsza mieszanka to dużo OZE (zwłaszcza wiatr morski i fotowoltaika) + atom jako baza + oszczędzanie. To nie ideologia, tylko matematyka – tak robią kraje z tanim prądem.
W Polsce potrwa to 8–15 lat, zanim efekty będą mocno widoczne dla portfela, ale im szybciej ruszymy (bez blokowania wiatraków i opóźniania atomu), tym wcześniej przemysł i zwykli ludzie odetchną.
Bez tego będziemy dalej narzekać na drogie rachunki i tracące konkurencyjność fabryki.
Nie ma magicznej różdżki, która jutro obniży rachunki o połowę. Wysokie ceny to efekt tego, że siedzimy na starym, drogim węglu, a transformacja idzie wolniej niż powinna. Eksperci (Forum Energii, WiseEuropa itd.) powtarzają od lat:
1. Atom – stabilny fundament na lata
To jak budowa solidnego domu zamiast wiecznego łatania dachu. Atom daje prąd przewidywalnie i tanio przez 60–80 lat, niezależnie od pogody czy ceny gazu.
Pierwsza duża elektrownia (Choczewo) rusza z budową - start produkcji ok. 2035–2036.
Małe reaktory SMR (dla fabryk i miast) mogą przyjść szybciej. Zamiast budować jedną wielką elektrownię atomową za 20–30 mld zł (jak te duże w Choczewie), buduje się mniejsze „klocki” po 300 MW każdy (czasami nawet dużo mniejsze).
Efekt? Francja ma dzięki atomowi jedną z najtańszych energii w Europie.
2. OZE (wiatr + słońce) – najtańsze nowe źródła już dziś
Morska energetyka wiatrowa (offshore) – w Polsce potencjał ogromny. Koszt spada błyskawicznie, a jak wieje, produkcja jest mega tania.
Fotowoltaika na dachach i polach – rekordowo tania w budowie.
Wiatr na lądzie – najszybszy i najtańszy sposób na dodanie mocy.
Klucz: nie tylko panele i turbiny, ale magazyny energii (baterie, pompy wodne) + elastyczny system, żeby jak jest nadmiar prądu (słońce w południe), to go nie marnować, tylko przechowywać na wieczór.
Raporty pokazują, że przy dobrym miksie OZE + atom ceny hurtowe mogą spaść nawet o połowę w porównaniu do scenariusza „trzymamy węgiel za wszelką cenę”.
3. Efektywność i oszczędzanie – najtańsza „nowa elektrownia”
Najprostsze i najszybsze: termomodernizacja domów i fabryk (grubsza izolacja = mniej grzejesz).
LED-y, pompy ciepła, nowoczesny sprzęt.
Inteligentne liczniki i taryfy dynamiczne – zużywasz więcej w południe (jak jest tanio z PV), mniej wieczorem.
Firmy, które to zrobią, po prostu płacą mniej. To działa od ręki.
4. Sieci, rynek i gaz jako most
Rozbudowa sieci przesyłowych, żeby prąd z Pomorza (wiatr + atom) łatwo docierał na Śląsk czy Mazowsze.
Gaz (norweski + LNG) jako zapas na bezwietrzne dni, ale nie jako główne źródło.
Koniec z mrożeniem cen dla wszystkich – lepiej celowane wsparcie dla tych, co naprawdę potrzebują.
Co nie zadziała?
Trzymanie węgla na siłę – coraz droższy (CO2, remonty, kopalnie), a i tak nie da rady konkurować z Chinami czy USA.
Najlepsza mieszanka to dużo OZE (zwłaszcza wiatr morski i fotowoltaika) + atom jako baza + oszczędzanie. To nie ideologia, tylko matematyka – tak robią kraje z tanim prądem.
W Polsce potrwa to 8–15 lat, zanim efekty będą mocno widoczne dla portfela, ale im szybciej ruszymy (bez blokowania wiatraków i opóźniania atomu), tym wcześniej przemysł i zwykli ludzie odetchną.
Bez tego będziemy dalej narzekać na drogie rachunki i tracące konkurencyjność fabryki.
@Piotr28587501@WaldemarRomano2 Skoro "nic się nie zmieniło oprócz finansowania", to znaczy, że zmieniło się wszystko – bez pieniędzy nie ma ani fabryk, ani sprzętu, ani modernizacji. Nie da się budować deklaracjami i hasełkami na konferencjach prasowych, kiedy blokuje się realne i stabilne źródła kapitału.
@First_Ender_@ski_winston Zakupy w Korei i USA to drenaż kapitału z kraju bez gwarancji zwrotu w podatkach. Twoje wyliczenia pokazują, że mądra obronność powinna stymulować własny przemysł przez programy takie jak SAFE, zamiast bezpowrotnie transferować miliardy za granicę.
@ElzbietaSa27948@InstytutPrawdy Chcą zapisać się w historii obok procesu brzeskiego z 1932 r.? Odbieranie najwyższego odznaczenia, które sami wręczali, to kapitulacja własnej polityki zagranicznej. Pokazówka pod elektorat, robiona ze świadomością, że cała odpowiedzialność i tak spadnie na premiera.