To niemal 40% środków zebranych od kierowców, które miały wrócić na osiedla w postaci równych chodników i zieleni. Pieniądze te zniknęły w ogólnym budżecie miasta.
Dlaczego urzędnicy nie dotrzymują obietnic i nie przekazują całości na potrzeby zgłaszane przez mieszkańców oraz RO?
Kolejna skandaliczna inicjatywa Związku Miast Polskich. Tym razem domagają się... ukrycia oświadczeń majątkowych polityków przed obywatelami
🔍3,5 roku temu właśnie dzięki oświadczeniom majątkowym znaleźliśmy i ujawniliśmy temat rad programowych we wrocławskich spółkach miejskich
Nad Morskie Oko nadal dowozi się „turystów” dorożkami, które ciągną umęczone konie.
Państwo, które nie potrafi wygrać z kilkudziesięcioma fiakrami dręczącymi zwierzęta, nie zasługuje na szacunek.
Nie rozumiem tej obojętności i bierności.
W sytuacji gdy pojazd kursuje z opóźnieniem, a przejazd trwa dłużej niż przewiduje rozkład, podróżny może zostać zobowiązany do skasowania kolejnego biletu. Czyli pasażerowie autobusów płacą za stanie w korkach - mówi Jakub Nowotarski, Naprawmy Przyszłość.
https://t.co/JqYRsHqHf5
Czas zerwać pakt milczenia. Polska potrzebuje realnego rozdziału Kościoła od Państwa
Konstytucja RP w sposób jednoznaczny gwarantuje bezstronność światopoglądową władz publicznych oraz autonomię państwa i kościołów. To teoria. Praktyka w Polsce przypomina raczej średniowieczny sojusz ołtarza z tronem, w którym Kościół katolicki nie tyle jest partnerem państwa, co jego uprzywilejowanym beneficjentem, a często – cieniem rzucanym na wymiar sprawiedliwości.
Dziś, w obliczu narastających skandali i społecznego sprzeciwu, kwestia świeckości państwa przestała być tematem pobocznym. To absolutny fundament praworządności i równości obywateli wobec prawa.
Najbardziej wstrząsającym dowodem na konieczność separacji są skandale seksualne i pedofilskie w Kościele. Przez lata hierarchia kościelna tworzyła struktury chroniące sprawców, przenosząc ich z parafii na parafię, zamiast zgłaszać przestępstwa organom ścigania. To nie tylko zdrada zaufania wiernych, to bezpośredni zamach na bezpieczeństwo dzieci.
Dlaczego państwo musi być świeckie? Ponieważ obecny model stworzył poczucie bezkarności. Konkordat i nieformalne naciski sprawiły, że duchowni czuli się ponad prawem karnym. Świeckie państwo oznacza koniec taryfy ulgowej. Każdy ksiądz, który popełnił przestępstwo, musi stanąć przed sądem i prokuraturą dokładnie tak samo, jak lekarz, nauczyciel czy hydraulik. Bez specjalnych procedur, bez kościelnych komisji udających wymiar sprawiedliwości.
Skala finansowania Kościoła z budżetu państwa jest skandaliczna. Podczas gdy służba zdrowia i edukacja borykają się z brakami, miliony złotych płyną do kościelnych instytucji, często bez należytej kontroli.
Fundusz Kościelny to relikt, który należy natychmiast zlikwidować. Zastąpić go powinien dobrowolny odpis podatkowy (np. 0,5% PIT), dzięki któremu wierni sami zdecydują, czy chcą wspierać swoją instytucję.
Pensje kapelanów w szpitalach, wojsku czy więzieniach nie powinny być finansowane z podatków wszystkich obywateli, w tym ateistów czy wyznawców innych religii.
Prawdziwa niezależność to finansowa samowystarczalność. Kościół, jako organizacja, musi zacząć rozliczać się z fiskusem na zasadach ogólnych, tak jak każdy inny podmiot gospodarczy.
Symbole religijne w miejscach publicznych, takich jak sale sejmowe czy sądy, wprost zaprzeczają konstytucyjnej zasadzie bezstronności. Urzędnik czy sędzia ma służyć obywatelowi, a nie reprezentować konkretną wiarę.
Najwyższy czas na usunięcie lekcji religii ze szkół publicznych. Szkoła ma uczyć krytycznego myślenia i nauki, a nie indoktrynować. Przeniesienie katechezy do sal parafialnych to powrót do normalności, którą obserwujemy w większości europejskich krajów. Jeśli religia ma pozostać w szkole, jej finansowanie w całości musi wziąć na siebie Kościół.
To nie jest „walka z religią”. To walka o nowoczesne, demokratyczne państwo, w którym każdy obywatel ma równe prawa, niezależnie od tego, w co wierzy lub czy nie wierzy wcale. Utrzymywanie obecnego modelu to nie tylko marnotrawstwo publicznych środków, to przede wszystkim hańba dla państwa prawa, które pozwala na istnienie stref wyjętych spod kontroli społecznej.
autor: redakcja @AkademiaPrawdy
źródło:
Art. 25 ust. 2 Konstytucji RP, art. 25 ust. 3 Konstytucji RP, Konkordat między Stolicą Apostolską a Rzecząpospolitą Polską z 1993 r., Raportach organizacji obywatelskich, Projektach ustaw o likwidacji Funduszu Kościelnego, Analizach prawnych dotyczących standardów ochrony dzieci.
Religia powoduje zaburzenia i choroby psychiczne - to naukowy fakt.
Mimo tego nadal nie mamy specjalistycznych, ośrodków terapeutycznych, ani nawet bezpłatnej infolinii, gdzie doprowadzeni do obłędu wierzący, mogliby otrzymać niezbędne wsparcie.
📊 Reforma czy DEFORMA wrocławskich rad osiedli?
Projekt Rady Miejskiej:
– próg 4% frekwencji (bez progu = brak rady do końca kadencji),
– brak wyborów przy równej liczbie kandydatów i mandatów,
– wybory nawet do 180 dni po kadencji,
– brak nowych kompetencji.
SOS Wrocław: więcej wpływu, jawność, udział w sesjach RM, realny Fundusz Osiedlowy, cyfryzacja.
To wybór między kontrolą a wzmocnieniem lokalnej demokracji.
#Wrocław #RadyOsiedli
Donald Trump ogłosił w sobotę wysłanie okrętu szpitalnego do Grenlandii. Celem misji ma być pomoc dla chorych mieszkańców wyspy. Nie podano przyczyny decyzji prezydenta USA.
https://t.co/U62nbxv6Fz
W hiszpańskiej Saragossie stoi rzeźba, przy której wielu przechodniów zwalnia krok.
Jej potoczna nazwa brzmi: „Kobieta, która nic nie robi”. I właśnie w tym tytule kryje się mocna ironia.
Postać kobiety pochyla się pod ciężarem domowych przedmiotów: pralek, wiader, narzędzi — wszystkiego, co symbolizuje codzienną pracę w domu. Ugięta pod ich ciężarem, a jednak jej dłonie mocno trzymają dłonie dzieci.
W tym obrazie jest wszystko.
Troska. Odpowiedzialność. Cicha wytrwałość.
Autorem rzeźby jest hiszpański artysta José Luis Fernández (2001). Dzieło mówi bez słów o czymś, co przez pokolenia pozostawało niewidzialne. Nieodpłatna praca domowa bywała traktowana jak coś oczywistego — albo wręcz jak „nic wielkiego”.
A przecież to właśnie to „nic” podtrzymuje rodziny. Nadaje rytm codzienności. Daje dzieciom poczucie bezpieczeństwa.
Ta rzeźba przypomina, że za zwykłymi obowiązkami stoi codzienny wysiłek. Za czystym domem, wypranym praniem i ciepłym obiadem — czyjś czas, energia i troska.
Może warto częściej dziękować za to, co wydaje się oczywiste.
Bo czasem „nic nie robić” znaczy dźwigać na plecach cały świat.
Śląsk Wrocław jest szczególnym klubem, bo jest spółką komunalną. Niepokoi nas, że władze Wrocławia przeznaczają na to duże pieniądze - mówi Szymon Osowski, prezes @SiecObywatelska Watchdog Polska.
https://t.co/pvuPxD4iZ7