Kolejny sukces zielonej transformacji w Niemczech. Tym razem e-autostrady. 🚛⚡
Hesja, Badenia-Wirtembergia i Szlezwik-Holsztyn. W sumie 3 odcinki dróg, na których przez około pięć lat testowano technologię elektrycznych autostrad, czyli ciężarówki zasilane z napowietrznej sieci trakcyjnej.
Miało być nowocześnie, ekologicznie i przede wszystkim ekonomicznie.
No i właśnie doszliśmy do momentu, w którym pojawia się najbardziej niemiecka część całego eksperymentu:
ktoś musi to teraz rozebrać.
W Szlezwiku-Holsztynie pojawił się nawet problem, kto właściwie ma odpowiadać za demontaż infrastruktury. Bo jak się okazuje, łatwiej było znaleźć pieniądze na budowę „autostrady przyszłości” niż znaleźć odpowiedzialnego za jej likwidację.
I tutaj pojawia się szerszy problem całej zielonej transformacji.
Najpierw mamy projekt pilotażowy → dotacje → polityczny sukces → konferencje → komunikaty o innowacyjności.
A dopiero później przychodzi brutalne pytanie:
czy to się w ogóle skaluje i ma ekonomiczny sens?
Przez około pięć lat państwo i trzy landy testowały tę technologię pod kątem niezawodności technicznej, wpływu na środowisko oraz ekonomiki.
I teraz zamiast wielkiej rewolucji transportowej mamy pytanie:
„Kto zapłaci za rozbiórkę?”
To jest właśnie różnica między technologią, która działa w prezentacji PowerPoint, a technologią, która musi działać jako biznes.
Bo transformacja energetyczna i transportowa nie kończy się w momencie przecięcia wstęgi.
Trzeba jeszcze policzyć CAPEX, OPEX, koszty utrzymania infrastruktury, wykorzystanie, koszt energii, amortyzację oraz koszt likwidacji, gdy projekt okaże się nierentowny.
I tutaj zaczyna się prawdziwy test zielonej transformacji.
Nie ile miliardów wydano na pilotaż.
Tylko ile kosztował cały cykl życia projektu.
A e-autostrady właśnie pokazują, że rachunek za „innowację” może przyjść również wtedy, gdy eksperyment już się skończył. 🚛🔌
Panie Jakubie 🧙🏻♂️🍄 @jakubwiech może Pan odpowie tak magicznie w języku propagandy? :)
Wiceszefowa KO w Kielcach i tamtejsza radna pracuje w firmie handlującej z 🇷🇺. Podmiot ten eksportuje tam wyspecjalizowane kosiarki i mulczery. Jego właściciele jest mąż radnej, działacz KO, który pod rządami D.Tuska przez ponad rok zasiadał w RN państwowej spółki👇@GPtygodnik
Pamiętacie, jak mówiłem, że Niemcy chcieli zbudować swoją gospodarczą dominację na „zielonych technologiach”?
No cóż… coś po drodze chyba poszło nie tak. 😂
Bo dzisiaj zaczyna się dziać rzecz symboliczna: Hamburg, jedno z najważniejszych centrów niemieckiego przemysłu, handlu i logistyki, zaczyna płacić rachunek za własną transformację.
Według najnowszego materiału Tichys Einblick Hamburg ma już 97 800 bezrobotnych, a stopa bezrobocia sięga 8,6% najwyższy poziom pod względem bezrobocia i niedostatecznego zatrudnienia od lat. Jednocześnie rośnie problem inwestycji, kosztów energii i dostępności infrastruktury energetycznej.
I teraz najlepsze.
Hamburg właśnie zobowiązał się do osiągnięcia neutralności klimatycznej już w 2040 roku. Oznacza to https://t.co/YEUwiEZkKU. ogromną presję na przemysł, przedsiębiorstwa i gospodarstwa domowe oraz konieczność odejścia od gazu i innych paliw kopalnych.
A przemysł?
Ten ma bardzo prostą matematykę:
wysokie ceny energii + niepewność regulacyjna + ogromne koszty transformacji = niższa stopa zwrotu = mniej inwestycji.
I dokładnie przed tym ostrzegano już przy okazji referendum. Przedstawiciel przemysłu Fritz Vahrenholt mówił wprost, że firmy nie będą inwestowały w instalacje, które nie będą mogły działać odpowiednio długo.
A teraz dochodzimy do najbardziej absurdalnego elementu całej układanki.
Hamburg ma tak duże zapotrzebowanie na nowe przyłączenia, że wnioski dotyczące przyłączeń sięgają około 2 GW, podczas gdy lokalna sieć ma szczytowe obciążenie około 1,8 GW. W efekcie zaczyna się administracyjne zarządzanie dostępem do energii dla przemysłu.
Czyli najpierw:
„Zielona transformacja stworzy nową przewagę konkurencyjną Niemiec”.
Potem:
„Musimy ograniczyć emisje”.
Następnie:
„Musimy ograniczyć dostęp do energii”.
A na końcu:
„Rząd federalny musi pomóc”.
I tak oto dawne gospodarcze centrum samo zaczyna prosić państwo o ratunek.
To jest właśnie ten moment, w którym warto wrócić do całej filozofii transformacji: od wielkich planów przebudowy gospodarki, przez politykę klimatyczną i system dotacji, aż po przekonanie, że można administracyjnie zaprojektować nowy model przemysłowy.
Tylko że gospodarka ma jeden wyjątkowo irytujący zwyczaj:
liczy.
Można uchwalić neutralność klimatyczną.
Można stworzyć kolejne regulacje.
Można finansować kolejne projekty.
Można tworzyć kolejne NGO, strategie, programy i „zielone” miejsca pracy.
Ale nie można rozporządzeniem stworzyć taniej energii, konkurencyjności i prywatnego kapitału.
A Hamburg właśnie zaczyna testować tę teorię na żywym organizmie.
Kto nie chce słuchać, musi poczuć.
A rachunek za „zieloną dominację” właśnie zaczyna przychodzić. 😏
Link potwierdzający :
https://t.co/eVBvvrJ3bo
Hahahahahahahaha
Rudy mówił, że Glapiński jest nielegalny i go wyprowadzi z NBP...
a tymczasem Domański zaprosił Pana Profesora Adama Glapińskiego, żeby razem z nim reprezentował Polskę na szczycie G20 😎
EJ, silniczki, widzicie to? 😜
Drodzy Państwo,
Jednak w Niemczech zauważono, że ponowne uruchomienie elektrowni weglowych pozwoli obniżyć ceny energii, także czekamy na kolejny news, że "chwilowo" będą otwierać kopalnie;)
A wiatraków i paneli przybywa...
A u nas zamyka się sprawną, spłaconą, tanią, niezawodną, potrzebną Dolną Odrę ...
https://t.co/onLQ3D2LdJ
Nie wierzę w to, co słyszę.
- Magdalena Sobkowiak-Czarnecka w TVP stwierdziła, że jesteśmy „absolutnie gotowi” na konfrontację wojenną z Rosją.
- Obecne działania MON są jedynie dodatkowymi wzmocnieniami naszej siły militarnej.
CO ONA GADA?!!!!!
Za takie jawne okłamywanie i mydlenie oczu ludziom powinny być konsekwencje.
No wiadomix kolega Kuba @jakubwiech mocno kibicuje likwidacji Polskiego węgla. Jak już zlikwidujemy to stwierdzi, że to był historyczny błąd 😃
Tymczasem w Niemczech dochodzi do otrzeźwienia i co się okazało, że jednak energia z węgla mimo ETS jest tańsza niż z nOZE!
,,Jak to możliwe, że w 2026 roku dalej dyskutujemy o dziełach sztuki ukradzionych przez Niemców?
Jak to możliwe, że w niemieckich zbiorach wciąż leżą rzeczy, które do Niemiec nie należą?
Jak to możliwe, że Berlin de facto ciągnie politykę Hitlera, Göringa i Goebbelsa: zabrać i nie oddać?
O tym trzeba przypominać w sercu Parlamentu Europejskiego.
Dlatego otworzyliśmy tu gigantyczną wystawę: Niemcy nigdy nie zwróciły dzieł sztuki zagrabionych Polsce podczas II wojny światowej.
To nie historia. To niezałatwiony rachunek."
Treść Pan Europoseł @OzdobaJacek
Wywiadownia gospodarcza Montel : Niemcy 🇩🇪 rozważają uruchomienie el. węglowych by obniżyć ceny energii. Tak, bo wegiel jest dużo tańszy, nawet z ETS. A bez ETS to OZE nie ma czego szukać. Zieloni dwoją się i troją by nie zostały uruchomione by obniżyć ceny, bo wówczas ich budowana od lat narracja upada.
Jaok:
- To który sukces jego jest największy?
Starsza Pani z Wilanowa:
- ...uświadomienie Polakom czym są wybory.
-Ale po wyborach, co się udało zrobić?
-Powiem Panu, że teraz nie mogę się skupić, ale wierzę w niego i wiem, że to co robi jest dobre...😂
👇
https://t.co/5uHgZZNtq0
Zdążyliście się przyzwyczaić do tego, że 🇵🇱 jest światową potęgą produkcji mebli? No, to musicie wiedzieć, że właśnie przestajemy nią być. No, ale za to mamy "lasy społeczne".. https://t.co/CKD1mexPBW
Imigrant w Warszawie onanizował się patrząc na młode dziewczynki. Policja kazała autorowi nagrania przyjść z nagraniem na komendę.
Zrobiło się jakby europejsko u nas.