Wiceminister nauki, człowiek, który w rządzie Tuska ma funkcję z klucza politycznego, bo nikt go nigdzie nie wybrał, porównuje polskich żołnierzy niezłomnych do ludobójców z szowinistycznej UPA, którzy mieli ponad 360 sposobów mordowania Polaków.
Nie wiem, jaka kara byłaby adekwatna dla takiego ignoranta.
İsrailli askerlerin Filistinli bir esire tecavüz ettiği anlar kameraya yakalandı.
Kurbanın bağırsakları yırtıldı; anüsünde ve akciğerlerinde ağır hasar, kaburgalarında kırıklar oluştu.
İsrailliler "tecavüz hakkı" için sokaklara döküldü, bakanlar tecavüzcüleri savundu, tecavüzcülerden biri televizyon yıldızı oldu!
Ve bugün...
Tüm suçlamalar düşürüldü.
Bu sadece Ben-Gvir'in zihniyeti değil, bu İsrail'in ta kendisi!
Ekshumacje bez upamiętnień.
Z książki Zbigniewa Parafianowicza wynika, że pomysł rozdzielenia ekshumacji od upamiętnień zrodził się w rządzie Donalda Tuska. Strona polska zaproponowała rozwiązanie symetryczne: Ukraińcy mieliby ekshumować swoich poległych w Polsce, ale bez prawa do wznoszenia pomników, a Polacy – swoich pomordowanych na Ukrainie, również bez pomników. Na polsko-ukraińskim spotkaniu w Lublinie obie strony zgodziły się skupić wyłącznie na ekshumacjach. Kwestie historyczne i interpretacyjne miały pozostać w gestii historyków. Formuła „ekshumacje bez upamiętnień” zakładała jedynie prosty grób z nazwiskiem ofiary, bez wskazania sprawców ludobójstwa. Byłoby to równoznaczne z tym, jakby na tablicach katyńskich widniał napis: „Tu spoczywa ponad cztery tysiące polskich oficerów”, a na pomniku na warszawskiej Woli: „Tu między 5 a 12 sierpnia 1944 roku zginęło 15 tysięcy Polaków”. Ukraińcom szczególnie zależało na takiej formule, ponieważ ekshumacje na ich terytorium muszą przebiegać zgodnie z ustawą z 2015 r. o statusie prawnym i upamiętnieniu bojowników o niepodległość Ukrainy w XX wieku. Ustawa ta de facto gloryfikuje Organizację Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińską Powstańczą Armię (OUN-UPA), uniemożliwiając wskazanie ich jako sprawców zbrodni.Dlatego właśnie w Puźnikach ukraińskie media i część historyków usiłowali przekonać Polaków, że zbrodni dokonało NKWD.
Niestety z książki Parafianowicza wyłania się obraz pełnej kapitulacji strony polskiej. Rząd Tuska zaakceptował nie tylko rezygnację z upamiętnień, lecz także narzuconą „symetrię”. Tymczasem żadnej symetrii tu nie ma. W Polsce spoczywają głównie członkowie UPA polegli z bronią w ręku w walkach z polskim wojskiem i partyzantką. Na Wołyniu i w Galicji Wschodniej – bezbronne polskie kobiety, dzieci i starcy zamordowani z wyjątkowym okrucieństwem. W filmie Wołyń Wojciecha Smarzowskiego pada zdanie, że „Kresowian zabito dwukrotnie: raz siekierą, drugi raz przez przemilczenie”. Na naszych oczach dokonuje się trzeci akt ich martyrologii – relatywizowanie zbrodni i zrównanie morderców z ofiarami. Kresowianie zostają zabici po raz trzeci.
🚨 NIE DLA transportu zwłok STEFANA BANDERY przez terytorium Polski! Możesz mi w tym pomóc! 🇵🇱
🚨 Petycja do Konsula RP w Monachium
Ukraińcy chcą sprowadzić zwłoki Stefana Bandery i innych ukraińskich nacjonalistów, a następnie pochować ich z honorami.
Miejscem pochówku Bandery jest Monachium, a najkrótsze trasy transportu do Kijowa prowadzą przez terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.
Możemy się jeszcze na to nie zgodzić, ponieważ jak wynika z art. 14 ust. 3 ustawy o cmentarzach i chowaniu zmarłych - zgodę na taki przejazd zwłok przez Polskę musi wydać konsul RP.
Dlatego przygotowałem petycję do Konsula Generalnego RP w Monachium, pana Rafała Wolskiego, z apelem o niewyrażanie zgody na przejazd zwłok ludobójców przez terytorium RP.
Nie czekaj dłużej - podpisz petycję i udostępnij ten materiał!
✍️🔗 Link do petycji w komentarzu
Ruch Narodowy Konfederacja Sympatycy Konfederacji
#Petycja #UPA #wołyńpamietamy #Polska
Podczas ekshumacji na "Trupim Polu" w Ostrówkach odkryto mogiłę kilkuset polskich kobiet i dzieci. Znaleziono wówczas wiele dziewczęcych warkoczy, zachowanych na malutkich czaszkach.
Woli Ostrowieckiej UPA zamordowała 1066 Polaków, w tym 466 dzieci do 14 lat.
16 czerwca 1944 roku w okolicach Bełżca (powiat Rawa Ruska, województwo lwowskie) Ukraińska Powstańcza Armia (UPA, związana z frakcją Bandery – OUN-B) dokonała brutalnego napadu na pociąg osobowy relacji Bełżec – Rawa Ruska – Lwów.
Pociąg wyruszył rano ze stacji w Bełżcu. Po przejechaniu ok. 3 km (w lesie koło wsi Zatyle, gmina Lubycza Królewska / obecnie gmina Bełżec) został zatrzymany ok. godz. 7:30.
Maszynista (Ukrainiec Zachariasz Procyk) był w zmowie z UPA. Z lasu wyszli uzbrojeni napastnicy (prawdopodobnie sotnia dowodzona przez Dmytra Karpenkę „Jastruba” lub sotnia „Jahody”).
Napastnicy legitymowali pasażerów według narodowości. Ukraińców puszczono wolno (niektórzy mogli kontynuować podróż). Polaków (w tym kobiety i dzieci) wyprowadzono z wagonów.
Polaków mordowano ze szczególnym bestialstwem:
Bito kolbami karabinów.
Rozstrzeliwano salwami.
Kłuto bagnetami (https://t.co/lF89IANUEZ. ciężarną kobietę przybito bagnetami do ziemi i rozpruto jej brzuch).
Rozbijano głowy dzieciom (np. kilkuletniej dziewczynce).
Ofiary obrabowano.
Liczba zabitych: szacuje się 41–75 osób (różne źródła podają różne liczby; najczęściej ok. 50+). Ciała przewieziono drezynami do Bełżca na identyfikację. Byli wśród nich mieszkańcy Tomaszowa Lubelskiego i okolic.
W Woli Ostrowieckiej 79 rodzin zostało całkowicie wymordowanych, a w 37 rodzinach przeżył tylko jeden człowiek. Co najmniej 664 osoby w 121 rodzinach mieszkało w Ostrówkach w czasie ataku […] Wśród ofiar było 145 kobiet i 179 dzieci poniżej 16. roku życia.
Ukraińcy zrobili założenie, że nie będzie ekshumacji.
Że nikt nie będzie o tym (w domyśle o mordach na Wołyniu) mówił.
Paweł Kowal nie chce Ukraińcom meblować ich historii.
Więc powinien odejść z życia politycznego.
Bo bardzo szkodzi Polsce.
W czasie, gdy trwał milusi i fajniusi festiwal Eurowizji w którym brał udział Izrael, armia tego kraju równała z ziemią ruiny Gazy, strzelałą do dzieci i torturowała mieszkańców Palestyny, oraz zabijała ich zwierzęta.
Żeby oddać głos na tych psychopatów trzeba było być srogim pokurwieńcem.
A teraz można mnie wyzywać od antysejsmitów bo i tak mam to w dupie.
Kowal nie lubi takich informacji, za to Polacy, prawdziwi Polacy - tak.
Zbrodnie Ukraińców z UPA na Polakach.
Zbrodnia w Szeszorach w województwie stanisławowskim:
Dzień przed zbrodnią (30 marca 1944) sympatycy OUN-B w Szeszorach spotkali się na naradzie, na której uzgodniono wymordowanie miejscowych Polaków. Mord poprzedził obrzęd święcenia noży. Po nim zabójcy przeszli do polskiej części wsi i rozpoczęli zabijanie za pomocą narzędzi gospodarskich napotkanych Polaków, nie wyłączając tych z mieszanych rodzin. Podpalono kościół, w którym zginęło 36 osób. Spalono także większość polskich budynków. Polacy szukali ratunku w ucieczce bądź kryjąc się w domach przyjaznych Rusinów i Ukraińców.Zabijanie trwało od godziny 23. do 5. nad ranem.
W Szeszorach Ukraińcy z UPA zamordowali ponad 100 Polaków.
#upaludobójcyPolaków
"#UkrainskieLudobójstwo
Znęcanie się nad dziećmi na oczach rodziców sprawiało Ukraińcom niesamowitą radość ,wręcz wydaje się być ulubioną rozrywką i metodą zadawania bólu .,,wyjęli z pieca chleb ,kobiecie i mężczyźnie przybili dłonie gwoździami do stołu i kazali patrzeć ,co robią z dzieckiem ,które leżało w kołysce .Wsadzili je do pieca ,położyli na palenisku ,wyjęli z torby butelkę z wódką i chlusnęli na ogień . Buchnął płomień i objął ciało długimi ,czerwonymi językami . A oni rechotali ,oblizywali palce i pokrzykiwali ,że szykują smaczny obiad... "-Idem, Strach s. 56 To bestialstwo wobec dzieci było wręcz niepojęte , nie do ogarnięcia umysłem człowieka -wyprowadzali dzieci z chat i roztrzaskiwali im główki o mur , na oczach rodziców np. Huta Pieniacka „Po odejściu ukraińskich esesmanów z Huty Pieniackiej byłem jednym z pierwszych, którzy dotarli do spalonej wsi. (...)Dopalały się jeszcze zabudowania, na drogach i polach leżeli martwi ludzie. Dużo widziałem dzieci na sztachetach płotów lub leżących z rozbitymi główkami. Wokoło śnieg był czerwony od ludzkiej krwi. W stodołach leżały dziesiątki zwęglonych ciał ludzkich” (Bronisław Zagrobny; w: Komański..., s. 611).W tej samej miejscowości- kobieta urodziła w kościele do którego spędzono mieszkańców wsi . Gdy ukrainiec zobaczył noworodka ,zmiażdżył mu główkę butem . W odpowiedzi na szloch kobiet zabili rodzącą Franciszkę Michalewską z domu Biernacką i kilka innych kobiet . Natomiast w powieści Iwa Zielona Franciszka Sikorskiego -główny bohater Adam opisuje widok zamordowanych Polaków w 1942 r w Kałubiskach .Ciężarnej kobiecie rozpruto brzuch ,z którego wyciągnięto nienarodzone bliźniaki . Następnie ułożono je przy piersiach matki .Siedmioletniej dziewczynce wepchnięto do pochwy sosnową szyszkę . Te mordy były bestialskie , pozbawione skrupułów , dokonywane na swoich sąsiadach , znajomych . Oni wręcz upokarzali swoje ofiary , przed zadaną śmiercią robiąc to tak by im pokazać ,że są niczym , nic nieznaczącymi robakami , które mogą zdeptać ."
za Agnieszka Nagrodzka
"#UkraińskieLudobójstwo
,,...Weszłyśmy do domu i zobaczyliśmy mamę całą we krwi na progu sypialni . Podniosła głowę i mówi
- To wy żyjecie?
Cisza dzwoni w uszach , przerażenie ,rozpacz . Co tu się stało ?
A mama mówi :
- Sprawdźcie może jeszcze ktoś żyje ?
Nieprzytomna i roztrzęsiona ułożyłam z siostrą mamę na łóżku .
Kurczowo trzymałam się siostry i tylko byłam w stanie szeptać .
- Zosiu uciekajmy .
Ale ona wyniosła zarąbaną 4 - letnią Marysię do dużego pokoju, a ja spojrzałam na drugie łóżko . Już dniało , powoli mrok się rozjaśniał i zobaczyłam Jasia , 2,5 letniego brata . Leżął śliczny w białej koszulce , tylko dziwnie główkę miał odrzuconą na bok . Nachyliłam się i zobaczyłam przerąbaną szyję , głowa wisiała na skórce . Tylko krzyknęłam .
- Mój Jasio nie żyje !
Położyłam rękę na jego udzie . Jeszcze poczułam żywe , pulsujące ciało . Chwyciłam się za głowę i wypadłam z pokoju , Szukając Zosi . Uczepiłam się jej , nieprzytomna na widok pokotem leżących trupów .
Marysia Żukowska córeczkę miała pod sobą . Obie zarąbane ,cały pokój we krwi . Czteroletni Julek leżał obok bez części czaszki , z rozlanym mózgiem . Zosia odwracała ciała sprawdzając , czy ktoś jeszcze żyje .Żyła staruszka Sewrukowa z przerąbaną szczęką . Przeniosłyśmy ją do sypialni mamy . Zosia położyła Jasia przy trupach . A ja nieprzytomna , wciąż uczepiona Zosi , szeptałam :
-Uciekajmy !
Wtedy mama mówi :
-Chowajcie się ,jadą jakieś wozy drogą .
Ja wsunęłam się pod łóżko mamy , pod którym była krew Marysi . Zosia schowała się w szafie w dużym pokoju . Weszli . Bałam się oddychać . Noga bandyty była tuż przy mojej twarzy (....) " - fragment z książki Lucyna Kulińska ,,Dzieci Kresów I" , s. 20 ,21 ."
za Agnieszka Nagrodzka
Kiedy w 2024 Dolinę Kłodzką zalała woda w ciągu 24 godzin setki Polaków znalazło się na miejscu dowożąc pompy, agregaty do prądu, ubrania, łopaty, jedzenie i wszystko co było tam potrzebne. Butelkowanej wody było tyle, że stała na pryzmach na ulicach. To były łącznie ciężkie miliony złotych.
Kiedy po blisko tygodniu zareagowało państwo wszystko było już na miejscu i wtedy pojawił się wysłany przez rząd Szaman z nikomu niepotrzebnymi tonami wody, a potem zaczął się trwający do dziś urzędniczy bajzel.
Ta i inne liczne akcje z ostatnich lat których ostatnim epizodem jest #cancerfighters pokazują jedno.
My Polacy nie potrzebujemy kosztującego krocie państwa opiekuńczego, radzimy sobie bez niego doskonale.
Potrzebujemy państwa, ktore nie będzie nas na każdym kroku okradać, żebyśmy mieli z czego sobie wzajemnie pomagać, a poza chwilami nagłej potrzeby bogacić się i żyć jak nam się chce.
Rzekomy pomór drobiu w Polsce 2026🤦. Wybijamy stado za stadem,a 20 km od 🇵🇱granicy,koło Lwowa powstaje kilkanaście 🇺🇦mega ferm drobiu.
Tam wszystko jest zdrowe i gotowe na wysyłkę do 🇵🇱/🇪🇺.
To celowe działanie i dywersja 🇵🇱władz i rządu @donaldtusk .
https://t.co/F3vKr8vY0x
Jakiś czas temu we Lwowie powstała neonazistowska i paramilitarna szkoła o ped*lskiej nazwie "szkoła banderowiec" Zamieścili takie o to nagranie w którym ukraiński neonaziol stawia po jednej stronie Polskę i Rosję nazywając nas wrogami.
"Nazywała się STASIA STEFANIAK. Miała 5 lat, kiedy ją brutalnie zamordowano
rozpruwając brzuch i łamiąc ręce i nogi.
Tylko za to, że była Polką.
Pozwólmy jej, aby o tym opowiedziała:
„Miałam 5 latek, kiedy w nocy 8 maja młody Ukrainiec w czapce z ”tryzubem”,
Pchnął mnie bagnetem w brzuszek i mój malutki dziecięcy świat nagle się zawalił.
Zastanawiam się, dlaczego to uczynił, ale nie znajduję odpowiedzi…
Może nie umiem jej znaleźć w końcu mam tylko 5 lat…
Przebywam od tamtego dnia w „ZACISZU”.
Razem z dwoma moimi chłopczykami, towarzyszami zabaw z podwórka.
Nie wiemy, dlaczego nas zabili.
Żołnierze bandy o nazwie Ukraińska Powstańcza Armia najpierw zabili chłopczyków
Dwóch miłych roześmianych, blondynków, na zawsze zamykając im buzie…
Potem zaatakowali mnie – małą bezbronną dziewczynkę.
Jeden z nich mocno mnie chwycił z moje małe rączki po czym wyłamał mi je. Jak
bardzo mnie to bolało. Krzyczałam i płakałam. Drugi chwycił mnie za nóżki i
połamał je.
Mój rozpaczliwy dziecięcy, płacz nie przeszkadzał im, śmiali się….
Trzeci, chyba ten najodważniejszy, wbił bagnet w mój mały brzuszek i rozpruł go.
To co był moim w n ę t r z e m znalazło się na z e w n ą t r z.
Ofiary napadu UPA na kolonię Katerynówka w nocy z 7 na 8 maja 1943gmina
Bożyszcze. Powiat Łuck. Dwóch synków Piotra Mękali i Anieli z Gwiazdowskich,
między nimi Stasia Stefaniak lat ok. 5, której rozpruto rzuch i powyłamywano
ręce i nogi (córka Polaka i Ukrainki). Ze zbiorów W., E. Siemaszków (dar W.
Romanowskiego i A. Bielskiego).
Mój wygląd musiał ich chyba bardzo śmieszyć, bo zaczęli rechotać wołając
jednocześnie: „Tak treba robyty z Lachami !”
A ja umierałam w cierpieniu…
Zawsze lubiłam żołnierzy i czułam się przy nich bezpiecznie, ale choć byłam
taka mała, to przecież wiedziałam, że żołnierze walczą z żołnierzami, ale
nigdy z DZIEĆMI.
Dlaczego w takim razie zrobili mi to?
Dlaczego „walczyli” ze mną – dzieckiem przecież ja nie byłam żołnierzem?
Czy to byli naprawdę żołnierze?
Patrzę na to, co się dzieje na ziemi, po której już nie stąpam, i płaczę ( w
„ZACISZU” się nie śmiejemy – nie nasze roczniki)
Bo tym „bohaterom”, „rycerzom” stawia się pomniki, moja kochana ojczyzna
pielęgnuje ich pamięć. NIE MOJĄ, zamordowanego bezbronnego dziecka, - a ICH:
MORDERCÓW.
Mnie nikt nie postawi pomnika (na ogół dzieciom się nie stawia, bo jeszcze nic
wielkiego nie zrobiły- ja tylko umarłam w męczarniach).
Mój Boże, co ja takiego zrobiłam, że tak strasznie i okrutnie mnie zabili?
Czy dlatego to zrobili bo moja Mamusia wyszła za Tatusia, który przecież był
dobry i mocno mnie kochał. Tatuś mówił inaczej niż Mamusia po polsku – Mamusia
mówiła po ukraińsku.
A poza tym, dlaczego wywlekli moje wnętrzności?
Do dziś się wstydzę tego wyglądu choć, jak ot przyjęte w „ZACISZU”, nikt nie
zwraca na to uwagi.
Ze mną jeszcze nie było najgorzej, bo mogę patrzeć i mówić, a co z tymi
dziećmi, którym odrąbano siekierami głowy? Poćwiartowano? Spalono żywcem?
Ani nie widzą, ani nie porozmawiają, a i poznać ich nie można.
Najlepiej jeszcze wyglądają wśród nas ci, których zakopano żywcem, uduszono,
lub wrzucono do studni, do lodowatej wody.
Patrzę z góry, i martwię się, bo w Polsce wszyscy o nas zapomnieli. Nie chcą
pamiętać tysięcy nas, którzy tu jesteśmy w „ZACISZU”, i nie śmiejemy się. Od
lat cisi i martwi.
Zginęliśmy w wyniku, jak to mówią w naszym dawnym kraju – „wojny
bratobójczej”. To znaczy że ja 5 letnia dziewczynka moi chłopcy z podwórka i
tysiące innych dzieci walczyliśmy z Ukraińską Powstańczą Armią.
I trzeba było nas spalić, poćwiartować, zakopać, udusić, zatłuc, utopić.
I to była ta „walka”.
A 140 tysięcy przesiedlonych Ukraińców, w dużej części rodzin tych
„żołnierzy”, dla naszych polskich przywódców, to ofiary LUDOBÓJSTWA. A ja?
NIE JESTEM OFIARĄ tego słowa na „L”, którego tak się boją używać w stosunku do
nas?
Boże! Ile bym dała żeby być przesiedlona w tym ich „ludobójstwie”,
ludobójstwie nazwie akcja „Wisła”. Żyłabym. I pewnie teraz bym dobrze się
miała, bo ci wszyscy przesiedleni mają się dobrze. Państwo polskie i rząd o
nich pamięta. TO może i o mnie, małej 5 letniej dziewczynce, też by pamiętali.
Zbliża się kolejna 65 rocznica mojej śmierci.
Jest mi smutno i płakać mi się chce. Bo może znów SEJM naszej ukochanej Ojczyzny
Zdradzi pamięć o mnie i moich kolegach z podwórka i tysiącach, dziesiątkach
tysięcy innych,
zakatowanych w tamtych latach – i odrzuci lub zniekształci PRAWDĘ.
I wtedy ja mała 5-letnia dziewczynka, która nie żyła za długo i nie nacieszyła
się słoneczkiem, trawką, i innymi miłymi rzeczami na świecie,
JA STASIA STEFANIAK lat 5 - u m r ę po r a z d r u g i .
A może pan Prezydent i jego żona wstawią się za mną? Przecież też mają córkę.
Może ich córka zaopiekuje się mną?
Byłoby mi znacznie lżej.
Tu w „ZACISZU” wiemy, że już niedługo umrą ostatni świadkowie i wtedy będzie
łatwiej kłamać nacjonalistom ukraińskim w Polsce i na Ukrainie.
I nikt już o mnie nie będzie pamiętał; bo nikt nie chce.
I będzie to najnikczemniejsza rzecz, jaka się może przytrafić nam w „ZACISZU”.
Już nikt w Polsce nie chce być Polakiem, każdy za to chce mieć dużo pieniędzy.
Pieniędzy i to jest dla Was najważniejsze? Dla Waszych dzieci?
Nie wiem, czy ja się już przez te 65 lat w swoich myślach zatraciłam.
Ja już chyba tylko na cud mogę liczyć.
Naprawdę, nie wiem.
Mój adres obecny:
„ZACISZE”, ulica Dzieci Wołyńskich Stasia Stefaniak
Kolonia Katerynówka
gmina Rożyszcze,
powiat Łuck WOŁYŃ'
za Agnieszka Nagrodzka
Jedna z najbardziej brutalnych scen w historii ludzkości wyszła na jaw.
Izraelscy żołnierze otworzyli ogień do setek głodujących mieszkańców Gazy, gdy ci ruszyli po kawałek jedzenia.
To moment, którego świat nigdy nie powinien zapomnieć.