@MarcinPRZE Pracowałam prawie do samego końca, głupio mi było iść na L4. Poszłam na miesiąc przed. Czy warto było? Z perspektywy czasu? Nie. Stres w pracy spowodował miał ogromny wpływ na ciążę i wagę urodzeniowa dziecka. A teoretycznie ciąża idealna fizjologicznie.
@KedzierskiMarc@AGajewska@marcinfijolek Nie wyobrażam sobie zabrać dziecka do biura. Kiedy pracuję z domu, bo katar i zostajemy w domu, dziecko się nudzi, chce się bawić (trudne dla obojga). A zajęcia muzyczne? Uwielbia!
@KedzierskiMarc@AGajewska@marcinfijolek Moje dziecko poszło do publicznego żłobka, bo 1 grupa dzieci w tym samym wieku. Bałabym się puścić moje dziecko do gr gdzie są 3,5-łatki. Nie wyobrażam siebie, że dziecko buduje silną więź z opiekunką.
@MSamojedny@mp_sadlowski Nie każdy ma dziadków po ręka, nie każdy ma taką sytuację finansową, że może pozwolić sobie na bycie z dzieckiem do 3 r.ż. Łatwo się mówi z perspektywy dziadków, możliwości zagwarantowania takiej opieki i pracy, która nie wymaga posłania dziecka do żłobka.
@MrowickiRafal@mp_sadlowski To jest takie myślenie wyniesione z PRL, że żłobki to jakaś ostateczna ostateczność, że to było tylko przewijanie, karmienie i usypianie, a do tego dzieci w tych samych piżamkach. Najczęściej mają takie wyobrażenie osoby, które nie mają jeszcze np. wnuków.
@tomasz_sawczuk Zastanawiam się jak dawno Panowie nie byliście w żłobku, państwowym. To nie są przechowalnie małych ludzi, bo matki na 3 zmiany „na zakładzie” robią.