Osoba, która była w radzie nadzorczej Szpitala Południowego, nie dostrzegła żadnej patologii tam, a po wszystkim stwierdziła, że cała sprawa to nagonka mediów, dostała właśnie stanowisko zarządcze w Narodowym Centrum Kultury.
Aha. Okej, okej…
@MichalSzczerba@trzaskowski_ Banda zdegenerowanych i zakłamanych karierowiczów politycznych. Trzymacie się koryta jak gówno okrętu i krzyczycie: płyniemy!
Mam szczerą nadzieję, że do przyszłego roku nie zrujnujecie Polski do dna.
Bez poważania.
@trzaskowski_ W Warszawie wygrałby nawet Dawid Kasprzak z szpitala południowego jakby startował z listy Koalicji Obywatelskiej 😁
Może wystawą Go w następnych wyborach by sprawdzić lojalność wyborców w Warszawie.
Wygrałby na pewno, ale to nie dobrze świadczy o Warszawiakach.
Bartosz Rutkowski, prezes fundacji Orla Straż, twierdzi, że jego fundacja ograniczyła przewożenie pomocy na Ukrainę m. in. z powodu problemów z korupcją.
Według jego relacji ukraińscy pogranicznicy mieli żądać łapówki przy wwożeniu ambulansu z Polski. Rutkowski opisuje sytuację, w której osoba przewożąca ambulans miała być przetrzymywana przez około 4 godziny na mrozie, zanim — według jego relacji — doszło do żądania pieniędzy.
Jego zdaniem szczególnie absurdalne jest żądanie łapówki za wprowadzenie do kraju ogarniętego wojną ambulansu przeznaczonego dla żołnierzy. Twierdzi, że nie jest przeciwnikiem pomagania Ukrainie. Wręcz przeciwnie — uważa, że należy pomagać ludziom dotkniętym wojną.
Ma natomiast bardzo niskie zaufanie do ukraińskich instytucji państwowych i sposobu dystrybucji pomocy. Rutkowski wskazuje, że kilka lat wcześniej, gdy mówił o problemach z pomocą na Ukrainie, spotykał się z zarzutami, że jest „ruską onucą”.
Jego zdaniem część kwestii, o których wtedy mówił, zaczęła później pojawiać się oficjalnie w polskich mediach.
Zdjęcie: RPO