Przeczytała ustalenia IPN dotyczące działań „Burego”, które zostały tam zakwalifikowane jako zbrodnie noszące znamiona ludobójstwa, i poszła tak. Ale oczywiście ona nie porównuje.
Jestem, powiedzmy, przeciętnym widzem telewizji, włączam wieczorem TVP Info, a tam polskosceptyczni Kurski z Bilewiczem tłumaczą mi swoje traumy polskości podlane mądrościami o nacjonalizmie i winach Polaków.
Przecież są jakieś granice samoupodlenia, po takim seansie budzi się nacjonalizm.
W Gdańsku obecny banderowiec ze Lwowa - Sadowy. Nie anonimowy Ukrainiec z Twittera, ale czciciel Bandery - mer miasta. Gdyby ktoś z Niemiec czcił Himmlera, z Węgier strzałokrzyżowców, z Chorwacji ustaszów, ktoś z Italii obchodził uroczyście urodziny Mussoliniego, to byłby w Europie skończony. Ba! Nawet by się „nie zaczął”.
Życzę pięknych fotek i sowieckich misiów z tym panem.