❗️UJAWNIAM❗️ Z dokumentów Ministerstwa Finansów wynika, że 1,6 mld zł przeznaczonych na Terminal Kontenerowy w Świnoujściu zniknęło! Ministerstwo Infrastruktury domaga się ponad 7 mld zł, których rząd Tuska nie ma! Gdzie podziały się te pieniądze???
Zgłaszam w tej sprawie zawiadomienie do Najwyższej Izby Kontroli. „Przylądek Pomerania” nie ma zapewnionego finansowania. Co więcej, sami urzędnicy od Tuska nie wierzą w powstanie tego przedsięwzięcia.
To zwyczajne ogłupianie Polaków. Tusk nie dostał zgody na realizację Terminala Kontenerowego. Pozwolono mu jedynie wybudować drogę techniczną. Nawet Tuskowi łyso!
Tusk zlikwidował Terminal Kontenerowy w Świnoujściu, zrezygnował z budowy dziesięciu szprych do CPK, opóźnił inwestycje drogowe, kolejowe oraz realizację Portu Zewnętrznego w Gdyni. Nabrzeża w Porcie Szczecinie oddał Niemcom, wcześniej blokując ponad 70 inwestycji na Odrze.
Teraz przyszła kolej na stopień wodny na Wiśle w Siarzewie. Tusk naraża tym samym mieszkańców Włocławka i Kujaw na podobną katastrofę jak w Kotlinie Kłodzkiej. To nie jest zwykłe opóźnienie, lecz sabotaż inwestycyjny!!!
https://t.co/ENoSMuLM6D
"Amerykański aktor Clint Eastwood, w wieku 98 lat, powiedział kiedyś poruszające słowa:
„Starzenie się jest do bani, prawda?
Wciąż tu jesteś. Patrzysz na świat własnymi oczami. Ale twoje kości nie poruszają się już z tą samą elastycznością. Wzrok męczy się od światła. A płuca coraz częściej korzystają z chwili wytchnienia od szukania oddechu, który stał się bolesny.
Ale najtrudniejsze i najbardziej wyczerpujące jest to… kiedy dożywasz niemal stu lat i nie masz obok siebie nikogo, kto cierpliwie wysłuchałby twoich opowieści o przeszłości, pełnej wyobrażonych bohaterstw.
I wiesz, że tak naprawdę ich to nie obchodzi.
A jednak wciąż lubisz to opowiadać.
Jak dziadek, który przekazuje wnukom to, co uważa za ważne.”
Starość to nie tylko zmarszczki.
To pamięć, która chce być wysłuchana.
Czasem starsza osoba nie potrzebuje rad. Wystarczy, że ktoś usiądzie obok i powie:
„Opowiedz jeszcze.” ❤️"
za Kawa z mlekiem
Warto poznać tą historię o Niemcu Sprawiedliwym wśród narodów Świata, choćby dlatego, że tak ich niewielu było 666 - pewnie na złość Szatanowi👇
"Miał 28 lat, był wpływowym niemieckim dyrektorem i pracował dla nazistowskiej machiny wojennej. Gdy zobaczył, jak SS wyrzuca dzieci z okien sierocińca, podjął decyzję, która zszokowała Gestapo. Ryzykując życiem własnej rodziny, ocalił 800 osób! Poznajcie niesamowitą historię Bertholda Beitza – człowieka, który oszukał system śmierci!
Kwiecień 1941 roku. Boryslaw, Polska. Berthold Beitz ma 28 lat. Jest niemieckim dyrektorem w firmie naftowej. Młody. Ambitny. Nie ma powodu, by ryzykować cokolwiek. Ale wtedy to zobaczył. SS opróżnia żydowski sierociniec. Dzieci wyciągane z łóżek. Niemowlęta wyrzucane przez okna prosto na ciężarówki jadące do obozów zagłady. Beitz stoi i patrzy. W domu ma córkę w tym samym wieku.
Tej nocy mówi żonie Else: „Musimy coś zrobić”. Przez następne cztery lata będą testować granice ludzkiej odwagi.
Beitz pracuje dla Karpackiej Spółki Naftowej – pozycja, która czyni go cennym dla nazistowskiej machiny wojennej. Pola naftowe Borysławia zasilają niemieckie czołgi. Ta wartość daje mu przykrywkę. Zaczyna od małych rzeczy. Krawiec potrzebuje papierów, by przeżyć? Beitz wpisuje: „Technik naftowy – niezbędny dla operacji”. Fryzjer. Uczony talmudyczny. Rabin. Wszyscy nagle stają się „technikami naftowymi” na oficjalnych dokumentach. Nie zna ich. Nie zadaje pytań. Tylko podpisuje.
Potem staje się odważniejszy. Gdy esesmani ładują Żydów do pociągów deportacyjnych, Beitz się pojawia. Przepycha się przez strażników. Wchodzi do wagonów bydlęcych i wyciąga ludzi.
„Ten człowiek jest niezbędny dla pól naftowych. Potrzebuję go z powrotem. Niemiecki wysiłek wojenny go potrzebuje”.
SS nie dyskutuje. Jest Niemcem. Ma znajomości. Ropa jest ważniejsza niż ich rozkazy. W ten sposób ratuje całe rodziny.
Else robi coś jeszcze bardziej niebezpiecznego. Jego żona zamienia ich dom w świątynię. Piwnica. Strych. Wolne pokoje. Gdy żydowscy rodzice wiedzą, że zostaną zabici, przyprowadzają swoje dzieci do Else. Ona je ukrywa. Karmi. Ucisza, gdy oficerowie SS składają wizyty. Czasem w ich domu mieszka kilkoro dzieci. Córki Beitza dorastają, bawiąc się z żydowskimi dziećmi, podczas gdy ich rodzice zabawiają nazistowskich oficerów na górze.
Odkrycie oznacza śmierć. Dla wszystkich. Mimo to to robią.
W 1943 roku przychodzi Gestapo. Dwie żydowskie dziewczynki z sfałszowanymi papierami. Podpis Beitza jest na nich. Staje przed przesłuchaniem. Nie załamuje się. Mówi, że pozwolenia są fałszywe. Wszystko zaprzecza. Potężni ludzie w Berlinie go potrzebują. Firma naftowa go potrzebuje. Puszczają go wolno. Z ostrzeżeniem.
Do 1945 roku Beitz i Else uratowali około 800 istnień. Krawcy i uczeni. Robotnicy i dzieci. Rodziny. Społeczności, które mogły zostać wymazane.
Gdy wojna się kończy, ocaleni go odnajdują. Listy przychodzą z Izraela, Ameryki, Europy. Od ludzi wyciągniętych z pociągów. Od dzieci, które ukrywały się w jego piwnicy. Od rodzin, które żyją, ponieważ jeden człowiek odmówił odwrócenia wzroku.
W 1981 roku Yad Vashem – izraelskie muzeum pamięci Holokaustu – uznaje Bertholda i Else Beitzów za Sprawiedliwych wśród Narodów Świata. Najwyższe odznaczenie dla nie-Żydów, którzy ryzykowali wszystko, by ratować żydowskie życia. Beitz ma 68 lat. Płacze podczas ceremonii.
Po wojnie Beitz nie znika w niepamięci. Zostaje jednym z najpotężniejszych przemysłowców Niemiec. Odbudowuje imperium stalowe Kruppa. Kształtuje powojenną niemiecką gospodarkę. Spotyka się z prezydentami i sowieckimi przywódcami. Zasiada w Międzynarodowym Komitecie Olimpijskim. Żyje pełnym, wpływowym życiem.
Przez 71 lat po wojnie Beitz rzadko mówi o Borysławiu. Jego wnuk dowiaduje się, co zrobił dziadek, czytając o tym w gazecie. Gdy pytają go, dlaczego uratował te 800 istnień, Beitz zawsze odpowiada to samo: „To nie było bohaterstwo. To nie był opór. Byłem tylko człowiekiem, który zobaczył, co się dzieje”.
Berthold Beitz umiera 30 lipca 2013 roku, dwa miesiące przed swoimi setnymi urodzinami. Pracuje codziennie do samego końca.
Jest coś, co Berthold ujawnił w bardzo prywatnej rozmowie. O tym, jak podrabiał dokumenty. Nigdy nie patrzył na nazwiska. Nie chciał ich znać. Nie chciał ich zapamiętać. Bo gdyby go przesłuchiwano, mogliby go złamać. A gdyby go złamali, nie mógłby uratować nikogo więcej. Więc podpisywał na ślepo. Nazwiska. Daty. Numery.
Ale pewnej nocy, po wojnie, dostał list od kobiety w Izraelu. Dziękowała mu za uratowanie jej rodziny. I na końcu napisała: „To ja byłam tą dziewczynką, którą pan podpisał, nie patrząc. Ale ja patrzyłam na pana. I nigdy nie zapomniałam”.
Berthold zapłakał. Nie dlatego, że ją pamiętał. Dlatego, że nie pamiętał. I to – to było najpiękniejsze. Nie wiedział, kim była. Nie wiedział, kogo uratował. Wiedział tylko, że ktoś potrzebował pomocy. I pomógł.
Tej nocy Berthold nie spał. Siedział w ciemności swojego salonu z listem w dłoni i myślał o wszystkich nazwiskach, które podpisał, nie czytając. O wszystkich twarzach, których nigdy nie pozna. O wszystkich życiach, których nie będzie pamiętał. I zdał sobie sprawę, że nie musi ich pamiętać. Oni pamiętają jego. I że to – to wystarczy.
Berthold Beitz nie był Żydem. Nie był Polakiem. Nie był ofiarą. Był Niemcem. Nazi-stą. Członkiem partii. Mógł pójść dalej. Mógł zamknąć oczy. Mógł powiedzieć „to nie mój problem”. Nie zrobił tego. Bo w chwili, gdy zobaczył te dzieci wrzucane do ciężarówek, coś w nim pękło. I zdecydował, że nie może z tym żyć. Berthold i Else Beitzowie nie dysponowali armią ani rozbudowaną organizacją. Mieli pozycję zawodową, dom, odwagę i świadomość tego, co dzieje się wokół nich.
Mogli zachować milczenie. Mogli uznać, że nie są odpowiedzialni za los obcych ludzi. Mogli chronić wyłącznie siebie i swoje dzieci.
Wybrali jednak działanie.
Berthold wykorzystywał dokumenty i znaczenie przemysłu naftowego. Else otwierała dom przed dziećmi, których rodzice nie mieli już innego miejsca, by je ukryć.
Oboje wielokrotnie ryzykowali własne życie, ponieważ uznali, że bierne obserwowanie zbrodni oznacza zgodę na jej trwanie.
Ich historia pokazuje różnicę między byciem świadkiem zła a przeciwstawieniem się mu.
Czasami ratowanie świata nie zaczyna się od wielkich deklaracji. Zaczyna się od jednego podpisu, otwartych drzwi, miejsca w piwnicy albo decyzji, by nie odwracać wzroku."
za Ismail Merzoug
"Donald Tusk odwiedził biedną miejscowość na Podkarpaciu. Spotyka się z wójtem i pyta, jakie są trzy największe problemy regionu.
– Pierwsza sprawa to szpital – mówi wójt. – Budynek jest, ale brakuje lekarzy.
Tusk wyciąga telefon, rozmawia chwilę i oznajmia:
– Załatwione. Za tydzień będą lekarze.
– Druga sprawa to woda – ciągnie wójt. – Woda jest, ale tartak powyżej miasteczka zanieczyścił potoki i ujęcia.
Tusk znowu sięga po telefon i po kilku krótkich zdaniach wypowiedzianych do telefonu oświadcza:
– Załatwione. W ciągu miesiąca zrobią tu pełną rekultywację, a tartak zapłaci odszkodowania mieszkańcom.
– A trzecia sprawa? – pyta Tusk.
Wójt wzdycha:
– Trzecia to telefony komórkowe. Tu nie ma zupełnie zasięgu."
za Satyra Polityczna
Historia zwykłego Polaka:
- uczysz się 12 lat w szkole, każdą klasę kończysz z czerwonym paskiem, jeździsz na konkursy przedmiotowe
- bardzo dobrze zdajesz maturę z przedmiotów na poziomie rozszerzonym
- kończysz trudne 5-letnie studia
- zakładasz własną działalność gospodarczą, płacisz podatki, pracujesz praktycznie codziennie przez cały rok
- całe życie uczysz się, ciężko pracujesz, starasz się
- po latach widzisz, że wszystko to było bez sensu i poszło na marne bo zarabiasz niewiele i nic z tego nie masz
- po czym widzisz taką Martę Wcisło, która zarabia 60 tys. zł miesięcznie czy Klaudię Jachirę, rodziny i znajomych polityków wsadzanych po znajomości do spółek i instytucji publicznych, gdzie zarabiają o wiele więcej od ciebie, a Twoje ciężko zarobione pieniądze, które musisz oddawać w podatkach politycy trwonią na kilometrówki, a minister kultury wydaje lekką ręką na "rzeźby" po pół miliona złotych i stypendia dla "artystów" jak Jaś Kapela.
- i już nic ci się nie chce...
"40 lat temu oficer KGB który uciekł z ZSRR ujawnił w punktach plan ataku na Zachód. Wtedy nikt go nie słuchał, dzisiaj brzmi to przerażająco znajomo
Widzimy co dzisiaj dzieje się na ulicach Anglii, Irlandii czy Francji. Mało kto pamięta, że już w 1984 roku Jurij Bezmenow (dawny agent KGB, defektor) w słynnym wywiadzie z G. Edwardem Griffinem opisał mechanizm ideologicznej subwersji (ideological subversion). Z uśmiechem politowania tłumaczył, że atak na Zachód to nie będzie szpiegostwo czy sabotaż, ale długoterminowa, systematyczna zmiana percepcji rzeczywistości w społeczeństwie docelowym. Według niego proces składa się z czterech etapów:
1. Demoralizacja (15–20 lat): zmiana wartości poprzez edukację, media i kulturę. Ludzie tracą zdolność oceny faktów. Atak na religię, rodzinę, patriotyzm, tradycyjną moralność.
2. Destabilizacja (2–5 lat): chaos w gospodarce, relacjach międzynarodowych, obronności i społeczeństwie.
3. Kryzys (kilka tygodni): gwałtowna zmiana.
4. Normalizacja: nowy porządek rzeczy, w którym dawne wartości są już „przestarzałe”.
Bezmenow mówił jasno: Zachód jest już w dużej mierze zdemoralizowany. Subwersja działa powoli, legalnie i przez „użytecznych idiotów” wewnątrz systemu. A konkretnie wystarczy 1 pokolenie, które trafi na uniwersytety i zacznie dalej propagować szkodliwe idee. Celem jest zniszczenie spójności narodowej, tradycyjnych instytucji i zdolności do samoobrony. Minęło ponad 40 lat i jego słowa brzmią przerażająco trafnie. Spójrzmy na cztery konkretne państwa w Europie:
Wielka Brytania 🇬🇧 Tony Blair (Labour, 1997–2007) jeszcze podczas studiów interesował się marksizmem. Jego rządy to klasyczny przykład „trzeciej drogi” czyli lewicy, która przyjęła neoliberalizm ekonomiczny, ale otworzyła drzwi na oścież w kwestiach demograficznych i kulturowych. Efekt? Setki tysięcy migrantów i dalsza liberalizacja imigracji zarobkowej i azylowej. Netto migracja mocno wzrosła. Blair później sam przyznał, że polityka ta stworzyła napięcia społeczne i zmieniła „tkankę” brytyjskiego społeczeństwa. Demoralizacja + destabilizacja w jednym: erozja poczucia narodowej wspólnoty, presja na usługi publiczne, zmiana kulturowa. Po latach jego autor przemówień Andrew Neather powie w wywiadzie dla Evening Standard w 2009: „Wcześniejsze wersje [raportu rządowego] zawierały główny cel polityczny: masowa imigracja miała być sposobem, w jaki rząd uczyni Wielką Brytanię prawdziwie wielokulturową. Pamiętam, jak wychodziłem z niektórych dyskusji z jasnym poczuciem, że polityka była zamierzona nawet jeśli nie był to jej główny cel by rub the Right’s nose in diversity („wetrzeć Prawicy w nos różnorodność”) i uczynić ich argumenty przestarzałymi. Potem doda, że źle go zrozumiano.
Niemcy🇩🇪Gerhard Schröder (socjalistyczna SPD, 1998–2005) w koalicji z Zielonymi rozpoczął proces wygaszania energetyki atomowej (Atomkonsens 2000/2002) symboliczny cios w tradycyjną niezależność energetyczną i przemysł, przeprowadził reformy imigracyjne i liberalizację prawa o obywatelstwie, uznał Niemcy oficjalnie za „kraj imigracyjny”. To był początek większego zwrotu. Później Merkel dokończyła otwarcie granic w 2015, ale fundamenty położył Schröder. Efekt: zmiana składu demograficznego, napięcia integracyjne, wzrost poparcia dla AfD jako reakcja. Klasyczna destabilizacja: gospodarka i społeczeństwo pod presją szybkich zmian. Atomkonsens uderzył w energetykę, a po latach śledztwa dziennikarskie wykazały, że Rosja prowadziła zakrojone na szeroką skalę działania dezinformacyjne i finansowała europejskie organizacje proekologiczne kwotami szacowanymi na dziesiątki milionów euro. A Schröder ? Na emeryturze wylądował na posadzie w Rosji.
Hiszpania 🇪🇸 José Luis Rodríguez Zapatero (PSOE, 2004–2011). Do 1975 Hiszpania była antykomunistyczną dyktaturą. I jak to bywa wahadło wywaliło w drugą stronę dając w 1982 początek długim rządom lewicy (z krótkimi przerwami). W 2005 roku rząd socjalistyczny Zapatero przeprowadził jedną z największych regulacji nielegalnych migrantów w historii Europy gdy zalegalizowano status ponad 570 tys osób. To nie był drobny gest. To masowa zmiana demografii w krótkim czasie, w kraju, który wcześniej nie był tradycyjnym celem masowej imigracji na taką skalę. Polityka socjalistyczna osłabiła fundamenty gospodarki i przyspieszyła transformację Hiszpanii w kierunku multikulturowym, z wszystkimi tego konsekwencjami (napięcia społeczne, zmiany na rynku pracy, presja na systemy socjalne). Dziś drzwi w afrykańskich koloniach Ceuta i Melila stoją szeroko otwarte.
Irlandia 🇮🇪 od konserwatywnego katolickiego kraju do liberalnego „narodu migracyjnego. Irlandia to szczególnie jaskrawy przykład. Jeszcze w latach 80./90 jeden z najbardziej konserwatywnych, katolickich krajów Europy.
W ciągu 20–25 lat: referenda małżeństwa jednopłciowe (2015, 62% za) i aborcja (2018, 66% za) błyskawiczna zmiana wartości, przejście z kraju emigracji do kraju wysokiej imigracji netto. Populacja mocno wzrosła dzięki napływowi z Polski, Litwy, Rumunii, Ukrainy i pozaeuropejskich krajów, szybka sekularyzacja i liberalizacja obyczajowa. Efekt? Irlandia z „zielonej wyspy tradycji” stała się jednym z najbardziej progresywnych społecznie krajów UE, z równoczesnym wzrostem napięć wokół imigracji i mieszkalnictwa w ostatnich latach. A dzisiaj stoi niemal na skraju wojny domowej
Podsumowanie: czy to realizacja ostrzeżenia? Podobieństw jest dużo. Bezmenow mówił o demoralizacji jako procesie zmiany percepcji rzeczywistości i wartości. O destabilizacji przez masowe zmiany demograficzne i kulturowe, które osłabiają spójność społeczeństwa. W UK Blaira, Niemczech Schrödera, Hiszpanii Zapatero i Irlandii ostatnich dekad widzimy wyraźny wzorzec:
• Szybka zmiana składu populacji poprzez imigrację.
• Erozja tradycyjnych wartości (religia, rodzina, tożsamość narodowa).
• Elity lewicowe/centrolewicowe promujące te zmiany jako „postęp” i „konieczność gospodarczą”.
• Rosnące napięcia społeczne jako skutek uboczny.
Nie twierdzę, że to świadomy „plan KGB” w każdym detalu. Nie ma na to dowodów. Wiele decyzji wynikało z ideologii, ekonomii (starzejące się społeczeństwa), wyborów politycznych. Ale efekt końcowy jest uderzająco zgodny z tym, co opisywał Bezmenow: społeczeństwa, które straciły zdolność do obrony własnych tradycyjnych fundamentów i stały się podatne na dalsze zmiany.
A Polska? Paradoksalnie pamięć o PRL jest u nas na tyle żywa, że flirtowanie z komunizmem czy ideami skrajnie lewicowymi nie trafia na podatny grunt. Ale historia nie jest jeszcze skończona. Pytanie brzmi: czy jesteśmy już w fazie „kryzysu”, czy wciąż w „destabilizacji”? I czy społeczeństwa zachodnie zdołają jeszcze odzyskać zdolność do racjonalnej oceny rzeczywistości, zanim nadejdzie „normalizacja” na nowych warunkach? Dziś Szwecja, jak i Dania zdecydowanie odwracają się od otwartej polityki imigracyjnej zwłaszcza azylowej i niskowykwalifikowanej. To jeden z najmocniejszych trendów w Europie ostatnich lat.
Co o tym sądzisz? Czy te przykłady pasują do schematu Bezmenowa, czy to tylko zbieg okoliczności?
#imigracja #ekonomia #europa"
za Maciej Oniszczuk
‼️ Poniższy artykuł dowodzi, jak mało wiemy o historii IIWŚ [co jest przerażające, bo można nami wówczas bezkarnie manipulować!] - w artykule pominięto kluczowe informacje [!], które podaję poniżej:
🔴 W nocy z 4/5 lipca 1941 r. Niemcy pod wodzą holenderskiego esesmana, Pietera Mentena🇳🇱 wywlekli na Wzgórza Wuleckie elitę polskiej inteligencji
[ polskich profesorów, zamieszkałych we Lwowie -polskim Lwowie] i zabili ich wraz z ich rodzinami strzałami w tył głowy. Pieter Menten do rana kilkukrotnie wracał do rodzinnych domów profesorów, by zabić pojawiających się tam członków rodziny i służbę.
🔴Dlaczego? Dlaczego Niemcy dobili nawet służbę?
Ponieważ motywem tej potwornej zbrodni był rabunek polskich dóbr kultury🎨, co artykuł kompletnie pomija, a co jest tutaj kluczowe⬇️
🔴Jeszcze przed IIWŚ Menten, udając kolekcjonera sztuki spenetrował https://t.co/koa8EZ016B.prywatne kolekcje prof. Ostrowskiego, prof. Jana Greka, prof. Ruffa. Gdy tylko założył mundur SS, natychmiast przygotował morderczą wyprawę do Lwowa. Oczywiście - pomogli Ukraińcy z OUN - UPA, niemniej Menten był do tego straszliwego ludobójstwa świetnie przygotowany. Polskich profesorów zamordowano, a Menten przez ponad 3 tygodnie przewoził do Krakowa bezcenne kolekcje dzieł sztuki, należące do polskich profesorów.
🔴Strata polska w tym zakresie jest przeogromna.
Prof. Grek był właścicielem kolekcji flamandzkiej wielkiej wartości, z kolei u prof. Ostrowskiego zdeponowana była biżuteria i porcelana hrabiego Badeni i klejnoty książąt Jabłonowskich. Na podstawie rabunku poplamionych polską krwią obrazów, Pieter Menten został po wojnie 8. najbogatszym człowiekiem w Holandii.
🔴 Menten wpadł w latach 70., bo część zrabowanych bezcennych dzieł wystawił na aukcję w Sotheby's [posiadam ten katalog aukcyjny].
‼️ Wielki proces, który ściągnął uwagę mediów z całego świata, dot. jedynie ludobójstwa w Uryczu i Podhorodcach - Polska nie mogła dochodzić swoich praw jako kraj zza żelaznej kurtyny. Sprawy rabunku z🇵🇱 nie badano wcale, chociaż cały czas motyw ten pojawiał się w zeznaniach świadków:
🟡świadek Jan Garbień:
"Menten powrócił ze Lwowa po 3 tygodniach, twarz jego byłą obrzmiała i wybladła. Kazał mi zejść do piwnicy. Zobaczyłem dywany, obrazy, drogie rzeźby i lichtarze, poplamione krwią. Pani Mentenowa zauważyła, że się przyglądam i odwołała mnie z piwnicy. W następnych dniach przyjeżdżały samochody ze znakami SS i cały czas zdejmowano z nich cenne przedmioty i znoszono do piwnicy Mentena"
🔴Całość tego bestialskiego aktu opisałam kilka lat temu w książce📖 "Kat kłania się i zabija", będąc w kontakcie z Dieterem Schenkiem i @hans_knoop, który jako bezkompromisowy dziennikarz ujawnił tę historię w holenderskich mediach. [ Menten doprowadził do wyrzucenia Knoppa z pracy.]
🔴Ostatecznie mordercę skazano na areszt w luksusowych warunkach, a restytucji bezcennych dóbr kultury, zrabowanych polskim profesorom nigdy nie przeprowadzono. W tym miejscu chciałam podziękować Premierowi @MorawieckiM, który jako jedyny podjął rozmowę na ten temat z ówczesnym premierem Holandii Markiem Rutte. Dziękuję też @paweljablonski_ , który przygotował merytoryczną podstawę tej rozmowy.
‼️Morderstwu polskich profesorów i olbrzymiemu rabunkowi, przeprowadzonemu bestialsko pod osłoną nocy jest poświęcona pierwsza sala mojego Muzeum w sekcji "zbrodnia bez kary". Do muzealnego archiwum chcę przekazać unikatowe materiały, które zabezpieczyłam podczas badania tej sprawy.
Czekam, by móc to Państwu pokazać, jednak na razie @KAS_GOV_PL cały czas blokuje otwarcie powołanej przeze mnie instytucji.
Niemniej powiem Wam jedno: wiecznie trwać nie będą.
🏛️Do zobaczenia na Dolnym Śląsku!
Ruskie TVNy i gazety wyborcze próbowały wbić młodym Polakom do głowy, że jesteśmy jakimś małym kraikiem bez historii. A tak naprawdę jesteśmy dumnym wielkim Narodem. 👍🇵🇱
Prowadziła ekshumację w Jedwabnem, dziś przerywa milczenie!🚨 prof. dr hab. Małgorzata Grupa, współautor książki "Ekshumacja":
🗣️ „ciągle nam przeszkadzano w pracy, ciągle wstrzymywano nam tę pracę - a to telefon z Tel Awiwu, a to z Waszyngtonu... Dyrygował tym rabin Schudrich”
🗣️ „to było niepojęte, że osoba która prowadzi badania nie może decydować, w jaki sposób ma prowadzić badania”
🗣️ „my chcieliśmy co innego znaleźć, a oni chcieli, byśmy coś innego znaleźli”
🗣️ „jeżeli nie było nadzoru ze strony żydowskiej, to my nie mogliśmy prowadzić badań”
Prof. Małgorzatę Grupę będzie można już wkrótce wysłuchać w rozmowach z różnymi twórcami internetowymi i w ramach podcastów - otrzymała już kilka zaproszeń, a zaraz po oddaniu książki do druku przyjdzie czas, by o książce tej mówić.📢
Niezależnie od tego, pełny opis kulis ekshumacji w Jedwabnem znajdziecie w książce „Ekshumacja”.📚
Jeśli znacie osoby prowadzące wartościowe podcasty, kanały na YouTube lub inne media, w których jej głos powinien wybrzmieć, oznaczajcie je w komentarzach. Niech ta rozmowy docierają do jak najszerszego grona odbiorców.🔥
🇵🇱🇱🇹 Piękne, że Litwini przypominają Unię Lubelską z 1569 r. z taką dumą.
457 lat temu powstało państwo polsko-litewskie - albo, jak wolą często podkreślać nasi litewscy przyjaciele, litewsko-polskie. Rzeczpospolita Obojga Narodów była jednym z najciekawszych projektów politycznych dawnej Europy.
To dziedzictwo naprawdę może dziś inspirować Europę. 🇵🇱🇱🇹
Na tej mapie dobrze widać skalę projektu politycznego, który narodził się w 1569 r. po Unii Lubelskiej 👇
Składam wniosek do NIK w sprawie inwestycji w Gliwicach❗
Prezydentem miasta jest tam Katarzyna Kuczyńska – Budka, żona byłego szefa PO i aktualnego posła do Parlamentu Europejskiego Borysa Budki.
Moja interwencja dotyczy wydatkowania środków publicznych w związku z realizacją inwestycji publicznej w pawilon parkowy Okrąglak na Placu Grunwaldzkim w Gliwicach.
Ostatnio głośno o skandalicznym zarządzaniu Szpitalem Południowym przez samorząd warszawski, ale w Polsce nie brakuje innych przykładów „samorządowych” nieprawidłowości. Mieszkańcy Gliwic poprosili mnie o zajęcie się sprawą kolejnej inwestycji z - delikatnie mówiąc - wątpliwymi efektami, za co tłumaczyć się powinna pani prezydent z KO.
Według mieszkańców i lokalnych mediów wydano około 3,5 miliona złotych na inwestycję, którą odbierano celowo bez udziału radnych z uwagi na wątpliwości dotyczące użytych materiałów budowlanych i konstrukcji dachu. Sprawą zajął się nadzór budowlany i prokuratura. W tle przewija się ekspertyza dotycząca inwestycji, której miasto nie chce pokazać mieszkańcom i radnym.
W związku z powyższymi wątpliwościami i prośbami mieszkańców Gliwic wystąpiłam formalnie do Najwyższej Izby Kontroli o podjęcie kontroli doraźnej w gminie Gliwice, ze szczególnym uwzględnieniem Miejskiego Zarządu Usług Komunalnych!
ZUS DOSTANIE KLUCZ DO TWOICH WSZYSTKICH DANYCH SKARBOWYCH! Bez wniosku. Bez pytania. Bez kontroli❗
Szykuje się jeden z najgroźniejszych zamachów na prywatność Polaków od lat. A robi się to po cichu, na etapie "konsultacji wewnętrznych", z nadzieją, że nikt nie zauważy.
Ministerstwo Finansów przygotowuje zmianę, dzięki której ZUS dostanie automatyczny, stały i bezpośredni dostęp online do wszystkich Twoich danych skarbowych. Twoich. Twojej firmy. Twojej rodziny. Każdego Polaka.
Zobaczcie, co tu się wyprawia.
Dziś obowiązuje prosta, zdroworozsądkowa zasada. Gdy ZUS czegoś chce, musi napisać konkretny wniosek w konkretnej sprawie i dostaje tylko ściśle wymienione dane. Jak mówi doradca podatkowy Robert Nogacki, dziś ZUS musi zapukać do drzwi i powiedzieć, po co przychodzi.
I to nie koniec. Znika zamknięta lista danych. Dziś prawo mówi ZUS-owi "możesz zajrzeć do tych trzech szuflad". Nowy przepis powie "możesz przejrzeć całe biurko, a co w nim znajdziesz, dogadajcie sobie sami". Bo zakres dostępu ma ustalić tajne porozumienie dwóch urzędów. Dokument, nad którym ani Ty, ani Sejm, ani nikt z zewnątrz nie ma żadnej kontroli.
A teraz wyobraź sobie, co to oznacza w praktyce. Każdy automatyczny dostęp to drzwi, które ktoś może wyważyć. Przypomnijmy marzec 2026 roku. Urzędnik skarbówki w Szczecinie 151 razy nielegalnie grzebał w cudzych danych. Prześwietlił finanse byłego męża, jego partnerki, rodziny, znajomych. A na koniec sprawdził Karola Nawrockiego i jego bliskich w trakcie kampanii prezydenckiej.
Jedna osoba. Jeden dostęp. Tyle wystarczyło. A teraz mnóstwo urzędników ZUS ma dostać taki sam klucz, na stałe, do danych wszystkich Polaków naraz.
To nie jest "usprawnienie wymiany danych", jak mówi rząd. To budowa państwa, które prześwietla obywatela na wylot i traktuje go jak podejrzanego.
Najpierw KSeF i wgląd w każdą fakturę. Potem cyfrowe euro. Teraz ZUS z kluczem do skarbówki. Krok po kroku, ustawa po ustawie, powstaje aparat totalnej kontroli nad Twoim życiem i Twoim portfelem.
Konfederacja mówi jasno i twardo: ręce precz od prywatności Polaków! Tajemnica skarbowa to fundament zaufania między obywatelem a państwem. Nie pozwolimy zamienić Polski w kraj, w którym urzędnik jednym kliknięciem pozna całe Twoje życie. Najpierw wolność i prywatność obywatela.
Funkcjonariusz neoTVP bredzący, że "Polska wspiera napaść Rosji na Ukrainę", powinien dać do myślenia nawet lemingom i fanatykom Tuska. W końcu pokazał on, że celem tej władzy nie jest wcale upokarzanie i mieszanie z błotem tylko tych strasznych "PiSowców", ale całego kraju i całego narodu.
Z tym, że, powtórzę, musiałby się odbyć w tym wypadku proces zwany myśleniem, co, przynajmniej w wypadku Silnycyh Razem, jest sytuacją niemożliwą.
Kontrybucje netto do budżetu UE
na głowę mieszkańca, w €uro
Polska w ogonie beneficjentów
Pryska długo lansowany mit że jesteśmy największym beneficjentem
Myśleliście, że Szpital Południowy to wszystko?
Kacprzyk miał objąć kierownicze stanowisko na SOR-ze Szpitala Wolskiego. Po sprzeciwie załogi Ratusz Trzaskowskiego odwołał prezesa szpitala.
Podajcie dalej! Niech ta patologia się niesie! 🤮
Bagno jest głębsze niż się dotychczas wydawało.
W lipcu 2025r. Warszawski Szpital Południowy (zarządzany i nadzorowany przez ludzi KO) skorzystał z KPO i kupił… SIEDEM SOF i MIKROFALÓWKĘ!
Musiał być to niezwykle skomplikowany wniosek, gdyż za jego przygotowanie zewnętrzna firma otrzymała od szpitala… 725 208 zł!
Jak to nie jest rozkradanie publicznych pieniędzy, to ja jestem śpiewakiem operowym!
#elitaKOryta
KO chce ukręcić łeb aferze szpitalnej❗
Dr Jędrzejewski był maglowany przez prokuratorów Żurka bez adwokata, od razu próbują go zastraszyć i zdyskredytować, a Tusk już ogłosił, że jest niewiarygodny. Dla niego wiarygodny jest pewnie tylko Jacek Murański, wiadomo, "postać znana" 🤦♀️
To są ich nowe ośmiorniczki. Takiego skandalu w ochronie zdrowia jeszcze nie było i to może pogrążyć rząd Tuska! Czego życzę sobie i państwu 🙂
🗣️ @K_Stanowski: "Postanowili otoczyć opieką prawną Dawida Kacprzyka i zmiażdżyć pułkownika Wojska Polskiego, doświadczonego ordynatora chirurgii. Do wszystkiego się posuną."