Typowa rozmowa o nierównościach na tym portalu:
> Kiepski ten pomysł z urlopem menstruacyjnym, niezbyt to równościowe
> Ale nas boli a Was nie
> No tak, ale faceci żyją o 7 lat krócej
> Sami sobie winni, a nas boli
> Faceci mają też wyższy wiek emerytalny
> Ale my mamy okres i wyłącza nas to na kilka dni
> No i emerytury są tak skonstruowane, że faceci i tak dostają mniejsze niż powinni, bo brana jest pod uwagę średnia długosć życia obu płci, a mężczyźni żyją krócej
> ALE NAS BOLI, NIGDY NIE ZROZUMIESZ OKRESU ANI PORODU ANI PRACY NIEODPŁATNEJ
> No dobra, możemy też porozmawiac o liczbie samobójstw
> TO IDŹCIE NA TERAPIE, A CZY MOŻEMY POROZMAWIAĆ W KOŃCU O TYM, CO WAŻNE, CZYLI, ŻE NAS BOLI, ŻE MAMY GORZEJ NIŻ WY, I POWINNYŚMY MIEĆ URLOP?