@CatholicArena Out of pure curiosity, does it ever work the other way around? That one of the progressive groups or protestant denominations invites trads to have a Trident mass at their church? Or Orthodox Christians theirs? Or is the friendly hand of ecumenism always extended one way?
@Clint_Davey1 *FORMER Catholics. By the time they reached Constantinople and sacked it, the Pope has already excommunicated the entire crusade (de facto making it illegitimate) for attacking other Christians.
@SandyofCthulhu I'd say the intention is to make orcs seem scary and imposing. Making them big and angry is the simplest way to do it (dare I say, the lazy way). The Tolkien version, "beautifully" portrayed by Jackson, requires a more nuanced approach to what "scary" orcs can be.
@Drednotyandmore Trudno ocenić, czy najpotężniejszym, ale zawsze uważałem Nagato za najpiękniejsze super-drednoty. A zebrać na klatę dwie atomówki i pozostać na wodzie to, jak to mówią, niezły flex. Zatonęła 4 dni później, bo nie było sensu łatać (w sumie niewielkich) przecieków kadłuba...
Tytuł "dziennikarza" właściwie nic już dziś nie znaczy. A jego wartość zniszczyły właśnie takie media jak Wyborcza dla której pracuje pani Wielowieyska.
Jednocześnie, to co ona tu pisze to w większości prawda, to są zasadne ostrzeżenia. Kanał Zero wielokrotnie zaciera granice między publicystyką a contentem, między dziennikarzem a influencerem, między treścią a reklamą. I te jego elementy nie naprawiają, a dalej degenerują debatę publiczną.
Ale jest tu jednak też istotny fałsz. Nie jest prawdą, że tradycyjne media mają co do zasady jakiekolwiek standardy. Praca dziennikarzy Wyborczej, Onetu, TVNu i innych wcale nie jest weryfikowana pod kątem zgodności z prawdą. Nie ponoszą oni odpowiedzialności za swoje kłamstwa. I jak najbardziej działają jako przybudówka partii politycznych. Kreowali oni całkowicie zmyślone narracje zaplanowane na zmanipulowanie społeczeństwem, jak na przykład podczas kryzysu migracyjnego na granicy z Białorusią. Wprost uprawiali propagandę jednego obozu politycznego w czasie ostatnich wyborów prezydenckich. Wszystkich rzeczy, które (często słusznie) zarzucają Kanałowi Zero, sami są winni w wielokrotnie większym stopniu.
A internetowi aktywiści którzy teraz rozdzierają szaty nad standardami dziennikarstwa w Kanale Zero, w większości bili brawo gdy te standardy łamały media tradycyjne. Bo ciągnęło to debatę publiczną w pożądanym przez nich kierunku politycznym. Nic im nie przeszkadzało okłamywanie Polaków dopóki czuli że ktoś robi to "w słusznym celu".
A sukces Kanału Zero pokazuje że wcale nie trzeba być "wysokiej jakości medium" żeby przyciągać widzów. Wystarczy mieć poziom wyższy niż dno i dwa metry mułu prezentowane przez większość mediów tradycyjnych. Wystarczy nie obrażać większości społeczeństwa, żeby zrealizować cel, jakim dla Stanowskiego jest przecież w pierwszej kolejności robienie biznesu. A zbudowanie chętnie oglądanego przez Polaków medium jest do tego tylko środkiem. I wszystkie te słusznie podniesione przez Wielowieyską zarzuty tylko w tym pomagają. Influencer jest chętniej oglądany niż dziennikarz. Content konsumuje się łatwiej niż publicystykę. Wszyscy doszukujący się u Stanowskiego zawiłych motywacji politycznych w jego konserwatywnym przechyle nie zauważają jednej podstawowej rzeczy. Wiatr kulturowy się zmienił i zaczęło się to po prostu opłacać.
I dlatego też proszę państwa, nie ma i na razie nie będzie żadnej "nowej jakości mediów" w Polsce. Może będzie trochę lepiej albo trochę gorzej. Ale na kategoryczną jakościową zmianę po prostu nie ma szans gdy rosnąca część widzów nie chce rzetelnej informacji, tylko wpasowania się w ich uprzedzenia i gdy o sukcesie komercyjnym decyduje rozhulanie emocji odbiorców przez social media.
Many are disappointed that Pope Leo continues to urge Western countries to welcome migrants, viewing it as a straightforward continuation of his predecessor Pope Francis’s approach.
In reality, however, the Vatican’s position is neither new nor novel.
For more than a century, the Catholic Church has consistently affirmed nations’ right to control their borders while simultaneously calling on them to remain open to migration whenever possible.
The Church has long upheld the principle of a “right to migrate” in pursuit of a better life. This stance has been reiterated by every pope from Pius XII in the postwar era through John Paul II and Benedict XVI.
Pope Leo actually stands in noticeable contrast to Francis by moderating previous pontiffs pro-migration emphasis in several important ways:
* He explicitly affirms the sovereign right of nations to control their borders, decide who enters, and reject “open borders” policies. Francis tended to focus more on moral imperatives and the dangers of overemphasizing security.
* He places far greater stress on addressing root causes, pressing countries in the Global South to combat corruption, injustice, and poor governance so that people are not forced to leave. At the same time, he calls on wealthier nations to provide genuine development aid. This frames migration as a symptom to be reduced, not merely a humanitarian imperative to accommodate.
* He emphasizes reciprocal integration: migrants must adapt to their new societies, while host nations must preserve their own social cohesion. He explicitly warns against the creation of “parallel worlds” and cautions against unrealistic expectations about what large-scale migration can achieve.
* He has revived Benedict XVI’s concept of the “right not to migrate,” arguing that people should have the opportunity to flourish and rebuild their own countries rather than being compelled to leave.
These differences reflect more of a stylistic shift—Leo is more reserved, diplomatic, and measured—than any reversal of underlying Church doctrine. Francis’s pastoral, often blunt approach has given way to a cooler, more balanced tone.
Critics of the Church’s pro-migration message are free to voice their concerns (many Catholics, myself included, do). But it is inaccurate and misleading to portray the current Vatican position as a sudden or recent innovation. The broad contours of this teaching have been consistent across multiple pontificates.
@OficjalneZero@trzaskowski_ Rozumiem, że jak w Wa-wie np złapią dilera narkotyków, to też nic mu nie robią, jeżeli formalnie nie prowadził sprzedaży (nie wystawiał paragonów, nie miał kasy fiskalnej)...
@ultras_antifaa Being an angsty teenager in a band is a perfectly healthy stage of personal development. But one would expect that said stage of development would be long over by the time your reach the age of 60.
@poznan_moment Czyli jak chłop przez dekadę rujnuje miasto wojewódzkie, obsadza wszystko kolesiami i wszędzie odchodzą wały na grube miliony to pikuś... ale jak zaczął sobie grabić wewnątrz Partii - o, to jest problem! Teraz to towarzysze są oburzeni 🙃
@trad_west_ Better late than never I guess... But I agree with the people saying "phobia" is overused and misleading. It's not a fear of Christianity, it's hatred. Always has been.
@AgataLupomeska@jan_lupomesky Zupełnie jakby władzom miasta nie chodziło o dobro mieszkańców, tylko o wydźwięk ideologiczny takich działań... No ale to przecież bym ich nie podejrzewał. Rzeczywiście niesamowita sprawa.🙃