Jutro huczne obchody pierwszego roku absolutnej katastrofy tzw prezydentury Nawrockiego. Prezydentura obstrukcji, walki z rządem, wojny z milionami obywateli, braku wizji, braku pomysłu, braku klasy i braku taktu, promocji nacjonalizmu, faszolstwa i kibolstwa. Wielkie nic za milion dziennie
Nawrocki znów przypomina, kto kiedyś „chciał” albo „nie chciał” WOT.
Magdalena Sobkowiak-Czarnecka bez napinki:
„Sztuką nie jest tylko powołać terytorialsów. Sztuką jest sprawić, by działały jak najlepiej.”
Miesiąc temu podpisała umowę na Grot A3.
Żołnierz nie potrzebuje kolejnej awantury o zasługi sprzed lat.
Potrzebuje karabinka, sprzętu i szkolenia.
Bezpieczeństwo rośnie od decyzji, nie od przemówień.
Jutro 6 sierpnia prywata ćpuna. Rocznica, kiedy ten ćpun został Rezydentem zaprzysiężonym przez Judasza Hołownię. Robi imprezę oczywiście na koszt podatnika. Ćpunie @NawrockiKn za swoją kasę tę imprezę rób, a nie na koszt podatnika. Jesteś naćpanym uzurpatorem.
Pomijam śpiew, bo nawet głosu nie włączyłem.
Ale zwróćcie uwagę jak on się rozgląda i sprawdza czy wszyscy patrzą i podziwiają.
Mały człeczek z wielkim ego.
Elektrownia Ostrołęka.
To symbol (nie jedyny), parszywych rządów złajdaczonej prawicy.
Prawie 1,5 miliarda w piach.
Dlaczego do dziś, po prawie 3 latach śledztwa w tej sprawie, nikt nie usłyszał zarzutów?
Bezkarność rodzi przyzwolenie na kolejne zło!
@donaldtusk@w_zurek
Po ułaskawieniu Piotr C. "Staruch" zabrał głos:
"Mecze meczami, ale dla samego skowytu Kierwińskich, Jońskich, Biedroniów, dla oburzonego wzroku Wernerowej w TVN24, było warto".
To już wiecie po co Karolowi @NawrockiKn prawo łaski.
⛔️🇵🇱⛔️Leonard Krasulski po latach wytrwałych zmagań najwyraźniej wreszcie doczekał się historycznego przełomu. Prezydent części Polaków, niejaki Batyr,postanowił uznać, że ósma klasa Leosia jednak została zaliczona. Wszystkie szkolne „pały”od matmy, przez polski, geografię, fizykę, wuef, plastykę, ZPT, biologię, historię, chemię, aż po rosyjski zostały cudownie anulowane. W zamian pojawiło się świadectwo z wyróżnieniem i stypendium za wybitne wyniki w nauce.
Brawo dla Leosia.
Andrzej Morozowski był (bardzo smutny ten czas przeszły) dziennikarzem z prawdziwego zdarzenia. Myślącym, krytycznym i na wskroś przyzwoitym. Będzie nam wszystkim bardzo Ciebie brakowało, Andrzeju.
Sprawa ułaskawienia Starucha, to jest absurd, który aż boli. Ale napiszę o tym inaczej. Bo zobaczcie.
Oto dorosły mężczyzna składa do Prezydenta Rzeczypospolitej prośbę o ułaskawienie... bo nie może pójść na mecz. Nie z powodu dramatycznej krzywdy, nie z powodu zagrożenia życia czy zdrowia, nie z powodu spraw, które rzeczywiście wstrząsają fundamentami sprawiedliwości. Tylko dlatego, że na pewien czas odebrano mu przyjemność pójścia na mecz!
I teraz majestat urzędu prezydenckiego - ten sam, który powinien zajmować się sprawami wagi państwowej - musiał poświęcić swój czas, uwagę i zasoby instytucjonalne, by pochylić się nad tą prywatną, drobną krzywdą. Jakby zabrakło w Polsce poważniejszych dylematów, ważniejszych losów ludzkich, trudniejszych decyzji.
Gdyby Staruch miał choć odrobinę pokory i poczucia proporcji, nigdy nie ośmieliłby się angażować głowy państwa w swoją osobistą, stadionową niedogodność. W świecie pełnym prawdziwych dramatów, wojen, nędzy, niesprawiedliwości i cierpienia to, że fan piłki nożne nie może przez jakiś czas zasiąść na trybunie, jest po prostu totalną dziecinadą. Małą, żałosną i kompromitującą dziecinadą!
Czasem naprawdę trudno uwierzyć, jak bardzo niektórzy ludzie stracili poczucie rzeczywistości.
Ułaskawienie Starucha przelało u mnie szalę goryczy.
Nie godzę się na Polskę kibolską, gangsterską, homofobiczną, klerykalną i mierną.
Albo przepędzimy ich w wyborach, albo spadniemy na samo dno europejskiego świata.
#InstytutPrawdy