Szeptycki: my w czerwcu organizujemy konferencję odbudowy Ukrainy i jak ten konflikt będzie eskalować to część Ukraińców się wycofa
Prusinowski: ale to Ukraina może Polsce grozić że nie będzie uczestniczyć w odbudowie jeżeli będzie podnosiła kwestie Wołynia?
Szeptycki: no my tam wystawiamy nasze firmy, które mają znaleźć partnerów i jak ukraińscy partnerzy nie przyjadą…
Nie no hit hahaha, mamy się płaszczyć i odpuścić temat Wołynia bo nam nie pozwolą Ukrainy odbudować XDDD
@GiertychRoman@K_Stanowski Panie Mecenasie, ale to jest artykuł o stypendiach sportowych i kontraktach z klubami, a nie o nagrodach.
Tam nawet nie ma przywołania przepisu (art. 30 ust. 1 pkt 2 ustawy o PIT) mającego zastosowanie do nagród.
Drodzy!
Warto wykorzystywać zasięgi w słusznym celu.
Jako że powołaliśmy na ministerialne stanowisko osobę, która mówi, że jej zadaniem jest to, by Polacy dowiedzieli się, jak wygląda Ewa Pajor, postanowiłem pomóc. Dzięki temu owa pani minister okaże się zbędna.
Oto Ewa Pajor.
Mecenas Giertych postanowił się przełamać i napisać coś życzliwego, w dodatku fachowego, ale niestety okazało się, że tego akurat nie potrafi. Lepiej żeby Maja Chwalińska doradców podatkowych szukała gdzie indziej.
@patrykmichalski I jaki efekt odniesie to stanowisko Kosiniaka? Odpowiedź jest prosta, żadnego! Przez ostatnie lata pomagaliśmy Ukraińcom bezinteresownie a oni odpłacają się niewdzięcznością i pogardą.
Setki zdjęć martwych ryb, ślimaków, małż i raków w Odrze pokazują od tygodnia w mediach społecznościowych mieszkańcy Szczecina i okolic. Ale to już dziś nie interesuje aktywistów ekologicznych, działaczy Partii Zielonych i polityków KO, którzy tak obiecywali poprawę stanu Odry, gdy dojdą do władzy.
Trudno zjawiska nie dostrzec, bo martwe ryby wypływają przy nabrzeżach Odry w samym centrum Szczecina. Mieszkańcy wrzucają do sieci zdjęcia tysięcy martwych ślimaków pływających na powierzchni wody. Pojawiły się też śnięte gigantyczne sumy. Inni narzekają na smród, bo nikt trucheł z wody nie wybiera.
Początkowo Wody Polskie utrzymywały, że sytuacja jest pod kontrolą, że „chodzi o pojedyncze przypadki”, a „prognozy nie są zbyt alarmujące”. Na jakiej podstawie? Przemysław Daca, prezes Wód Polskich za rządów PiS, zwraca uwagę na swoim profilu na Facebooku, że po katastrofie ekologicznej w 2022 roku rząd wprowadził stały monitoring stanu Odry w najważniejszych miejscach rzeki. Ale w 2024 roku rząd Tuska zaprzestał prowadzenia stałych pomiarów. To trochę tak, jakby rozbić termometr.
Pod presją mieszkańców Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Szczecinie przeprowadził badania stanu Odry w Szczecinie i okolicach. Wykazały one deficyt tlenu i wysokie zasolenie wody, co jest przyczyną śnięcia ryb w rzece. Jest to spowodowane dużymi zrzutami zasolonej wody przez przedsiębiorstwa. Przy obniżeniu stanu wody w Odrze i upałach katastrofa ekologiczna, z jaką mieliśmy do czynienia w 2022 roku, wydaje się być tylko kwestią czasu.
Ale dziś martwe ryby nie interesują już koncesjonowanych organizacji ekologicznych i działających w nich aktywistów oraz aktywiszcza. Oni wiedzą, z której strony chleb jest posmarowany i przede wszystkim kto go smaruje.
Nie podnosi alarmu tak aktywny przed laty w sprawie Odry Przemysław Słowik, wiceprzewodniczący Partii Zielonych, mieszkaniec Szczecina. Dostał dobrze płatną synekurę w WFOŚ i siedzi cicho. Podobnie jak ministra Ula Zielińska.
Nie ma też posłanki Katarzyny Kotuli z położonego nad Odrą Gryfina. Cztery lata temu zatroskana stanem Odry, dziś zaangażowana na innym odcinku frontu ideologicznego – walczy o przywileje dla par homoseksualnych.
Z kolei politycy z partii Tuska zajmują się dużo ważniejszymi sprawami niż ryby w Odrze. Te ostatnie mogą poczekać. Przecież głosu nie mają, zwłaszcza wyborczego.
PS. Zdjęcia zrobiłem dziś rano
Co to za brednie xD?
„Chcę też powiedzieć jasno. Ta zbrodnia nie była dziełem narodu ukraińskiego. UPA mordowała również Ukraińców..."
To, jakby mówić, że zbrodnie w IIWŚ na terenie Polski nie przeprowadzili Niemcy, tylko mityczni Naziści
Jezu.