Wczoraj w Warszawskim Szpitalu Południowym wynoszono meble z saloniku VIP (I piętro, Warszawskie Centrum Chirurgii Kręgosłupa), który nie istniał i nie istnieje.
W powiecie krośnieńskim nietrzeźwy kierowca doprowadził do zderzenia drogowego, po czym próbował uciec pieszo. Policjanci szybko zatrzymali mężczyznę, a w jego samochodzie znaleźli narkotyki. Teraz odpowie za szereg przestępstw, w tym jazdę pod wpływem alkoholu oraz posiadanie środków odurzających.
Słóżba zdrowia dla wybranych, gospodarka hamuje, bezrobocie rośnie, dziura budżetowa się powiększa.
Czym zajmują się instytucje państwowe - ściganiem rolnika z truskawkami.
👇
20-letnia Julia Liegmann w lutym 2026 czekała... 8 godzin na wolne łóżko w szpitalu. Planowała wesele, wspólną przyszłość. Nie żyje.
W tym samym czasie politycy KO przychodzili na SOR z powodu "zmęczenia" i w kilka minut mieli wykonane kilkadziesiąt badań czekając w saloniku VIP
Czy dobrze zrozumiałem, że premier Tusk polecił NIK-owi przeprowadzenie kontroli m. in. w Warszawskim Szpitalu Południowym?
Panie Premierze, spieszę z informacją, że NIK niedawno zakończyła kontrolę tego szpitala. Wyniki kontroli zostaną opublikowane na początku lipca. Może dadzą Panu wgląd wcześniej.
Zobaczcie, jak traktowani są zwykli pacjenci na SOR-ze w Szpitalu Południowym. Dla działaczy partii Tuska – salonik VIP i ekspresowe badania, a dla Polaków - kolejki, odwołane wizyty i brak pomocy.
I już czujemy się bezpieczniej. Straż wiejska robi rozpierduchę w truskawkach. Nie będzie nam tu rolnik z babcią kontrabandy owocowej serwował. Rozmaitości rolnicze najlepsze z Mercosura uzbrojonego w tablicę Mendelejewa.
Jeżeli Trzaskowski będzie się wypierał odpowiedzialności za patologię w szpitalu południowym w Warszawie, to warto przypomnieć, jak rok temu chwalił się, że to ON OSOBIŚCIE zarządza szpitalami, a szpital południowy sam wybudował od podstaw.
Można nie zgadzać się politycznie z Robertem Bąkiewiczem, ale cieszyć się z tego, że niemiecka policja brutalnie pobiła Polaków pokojowo oddających cześć Polakom pomordowanych przez Niemców w czasie wojny? Skrajna obrzydliwość i brak minimalnego poczucia wspólnoty narodowej.
Politycy Koalicji Obywatelskiej mają na SOR u Dawida Kacprzyka błyskawiczną obsługę poza kolejką oraz salon VIP do dyspozycji. Nie będą tak z plebsem i w tempie dla plebsu.
Nie wiem, czy szokujące. Może po prostu - znamienne.
Ustalenia @PatrykSlowik.
https://t.co/K2e1KSFauG
❗️ Błyskawiczne przyjęcia, wykonywanie pakietów kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu badań w bardzo krótkim czasie, możliwość przebywania w innym pomieszczeniu niż ogół pacjentów. W Warszawskim Szpitalu Południowym stworzono nieoficjalnie szybszą i bardziej komfortową ścieżkę przyjęć dla polityków Koalicji Obywatelskiej oraz ich rodzin. @portalzeropl ma na to dokumenty.
1️⃣ Szpitalny oddział ratunkowy Warszawskiego Szpitala Południowego w błyskawicznym tempie zajmował się wpływowymi działaczami Koalicji Obywatelskiej oraz ich rodzinami. Gdy inni pacjenci musieli czekać po 4–5 godzin na przyjęcie, politycy mieli wykonywane badania po 10 minutach od rejestracji.
2️⃣ Polityczni VIP-owie nie musieli siedzieć w publicznej poczekalni. Wydzielono dla nich zaciszny pokój, z kanapą, fotelami i telewizorem.
3️⃣ Z dokumentacji medycznej oraz wypowiedzi niektórych pracowników Szpitala Południowego wynika, że koordynator SOR-u Dawid Kacprzyk w publicznym szpitalu de facto stworzył przychodnię dla polityków.
4️⃣ Znamy nazwiska pacjentów, historię ich leczenia, mamy dokumentację fotograficzną. Nie publikujemy wszystkiego, uznając, że politykom też przysługuje prawo do prywatności w zakresie ich stanu zdrowia. O najbardziej bulwersujących przypadkach poinformowaliśmy jednak Narodowy Fundusz Zdrowia.
5️⃣ Szpital Południowy, placówka kontrolowana przez miasto stołeczne Warszawę, nie zaprzeczył naszym informacjom. Jedynie przestrzegł nas, że nieuprawnione pozyskiwanie, ujawnianie lub rozpowszechnianie informacji dotyczących zdrowia lub korzystania ze świadczeń zdrowotnych stanowi złamanie prawa.
Lekarz zarobił ponad 2,6 mln zł w rok.
Szpital powiatowy, którego niedawno został prezesem, ma stratę przewyższającą łączną kwotę kapitału zapasowego, rezerwowego i połowę kapitału zakładowego.
Szpital może niebawem upadnie, ale prezes dobrze zarabia.
https://t.co/vMwBSgYecR
Widziałem w Berlinie dziesiątki demonstracji. Widziałem niebywałą agresję lewactwa skierowaną przeciw Marszowi w obronie życia. I nigdy policja berlińska się nie zachowywała z taką brutalnością jako wobec @ROGranic
NAJKRÓTSZA lekcja w historii Szkoły ❗️❗️❗️
Niemcy się "zmienili", banderowcy się "zmienili" i ci co kierowali UB też się "zmienili" !
Jeżeli dzisiaj się nie OBUDZICIE to wszyscy wyginiemy jak dinozaury ❗️
Panie dr @Michal_Bilewicz czy Pan jest Człowiekiem Honoru ❓❓❓ Jeżeli tak. To proszę przeczytać tę historię...a jak Pan już skończy i zrobi RT, to może Pan napisać :
"Pani Anito...NIKT nie robi TYLE co Pani w temacie prawdziwej Historii Polaków i Żydów".
A ty Basiu...jak przeczytasz...to spłoniesz ze WSTYDU ❗️
Ta opowieść to jest KWINTESENCJA Polskiego Heroizmu i powinna wisieć w KAŻDYM domu w Izraelu @IsrealinPoland ❗️❗️❗️
Lea Balint :
"Moi rodzice mieszkali przed wojną w Ostrowcu Świętokrzyskim. Mieli tam fabrykę mebli. Mój ojciec jest już bardzo stary i nic już nie pamięta. Matka zginęła w 1944 r. w Warszawie. W klasztorze byłam do 1945 r.
Pamiętam, że byłam bardzo chora. Dostałam jakąś brodawkę i zakażenie krwi. Było straszne bombardowanie. Siostra wzięła mnie na rękę i w nocy, przez pola, leciała ze mną do szpitala, w którym byli żołnierze. Siostra siedziała tam ze mną i cały czas mówiła, że jak się będę ładnie zachowywała, kupi mi lalkę większą niż ta, która była w klasztorze. Tam mnie zoperowali i wróciłam do klasztoru. Pamiętam też, że w czasie bombardowania schodziliśmy do piwnicy, której sufit nie był zrobiony z betonu, lecz z ziemi. Leżeliśmy tam razem z siostrami, siostry tuliły nas, pamiętam to do dziś. Pamiętam tryb życia w klasztorze. Boże Narodzenie, choinkę w jakiejś sali na lewo i cukierki na choince. W czasie wojny cukierki ! Na Boże Narodzenie przychodził do nas Mikołaj. Przechodził przez tę wielką bramę
i wchodził na górę. To przecież był wojny czas! Nie mieliśmy dość kartofli do jedzenia i jedliśmy obierki - siostry też jadły obierki, jadły to samo, co my - a jednak cukierki na Boże Narodzenie dostawaliśmy ! Choinka była olbrzymia, wisiały na niej bombki i cukierki. Pamiętam, że było bardzo wesoło. Myślę, że jeżeli jak
najwięcej można było mi różami tę wojnę usłać, to rzeczywiście w klasztorze mi usłano. Nie pamiętam, gdzie chowały mnie siostry, gdy przychodzili Niemcy. Chyba w piwnicy. W każdym razie tamtego dnia
Niemcy weszli do klasztoru tak nagle, że zostałam w środku i nie można mnie już było wyprowadzić żadnymi drzwiami. Siostra Helena - była wysoka i szczupła, miała twarz Madonny, była piękna - tak prędko wyjęła
te jajka ! Włożyła mnie szybko do kosza i przykryła jajkami i słomą. Niemiec wszedł, kopnął kosz i zapytał, co w nim jest. Siostra spokojnie odpowiedziała, że w koszu są jajka. Niemiec na to, że zabiera te jajka.
Siostra zaczęła go błagać, opowiadać, że jest tu bardzo chora siostra i musi mieć te jajka. Niemiec upierał się jeszcze trochę, w końcu zaczął mówić siostrze jakiś komplement, bo była bardzo ładna, i w końcu zostawił kosz z jajkami i ze mną w środku i sobie poszedł.
Żeby zrozumieć, w jakim strasznym niebezpieczeństwie byłyśmy ! Ona i ja, cały klasztor! Gdy Niemcy wyszli, siostra Helena wyjęła mnie z kosza i przede wszystkim zaczęła mi wycierać nos. Całowała mnie i ściskała. Jako dziecko zawsze byłam lubiana. Zawsze czułam, że ktoś mnie kocha. Dziś w Brwinowie siostry zajmują się dziećmi upośledzonymi umysłowo. Jak patrzę na pracę sióstr wśród dzieci, których nikt nie kocha…
Te dzieci się śmieją ! Myślę, że jest to Święta Praca.
Byłam dobrym dzieckiem. Posłusznym. Ale gdyby
siostry nie zwracały uwagi na drobnostki, na wszystkie drobiazgi, nie wiem, jak udałoby mi się przeżyć wojnę. To jest jakiś CUD. Gdyby nie pomoc sióstr, nie przeżyłabym tej wojny. Nie rozumiem tylko, jak krótką mamy pamięć. My w Izraelu. To samo powiedziałam w izraelskim radiu. Ludzie mają krótką pamięć…Tak
jak nie powinno się zapomnieć zła, tak samo i dobroci. Przed wyjazdem do Polski rozmawialiśmy o tym, że cały świat nie zrobił nic dla Żydów w czasie niemieckiej okupacji. Ludzie bawili się, tańczyli, chodzili do
kawiarni. Mało było tych, co ratowali ludzkie życie. A moje życie zostało uratowane… I to gdzie ? Tutaj, pod Warszawą ! W takim strasznym piekle, stworzonym przez Niemców !
Przypominam sobie ciemną kaplicę z obrazem Matki Boskiej Częstochowskiej. W 1945 r. do klasztoru przyjechała po mnie moja kuzynka i przed odjazdem prosiłam ją, że chcę wejść do kaplicy. Weszłam i modliłam się. Potem zawołałam także i ją i poprosiłam, aby modliła się razem ze mną. Nie rozumiała… Powiedziałam jej, że trzeba uklęknąć. Uklękłyśmy razem. Potem opuściłam klasztor".
Wieczna Chwała Bohaterom !
Pani Lea Balint całe życie walczyła aby WSZYSTKIE Siostry Franciszkanki zostały uhonorowane Medalem Sprawiedliwych wśród Narodów Świata.
Śp. Siostra Matylda Getter otrzymała go dopiero pośmiertnie 😔...
Źródło :
Archiwum Historii Mówionej @ipngovpl
Chciałam zapytać czy jest jakaś awaria kawiarki 🤔 ???
Bo ja coraz bardziej zatracam się w Pracy...rośnie grupa milczących obserwujących...a spada aktywnych wspierających. Niepojęte.
https://t.co/uYX0ELCMFj
Prokurator, który chciał postawić zarzuty Ewie Wrzosek za akcję z drukarką i Clifford Chance, stracił delegację do Prokuratury Krajowej.
https://t.co/ZnXe0QjGyp
Warszawski Szpital Południowy, zamiast odpowiedzieć na pytania do kolejnego tekstu, zaczął mi grozić konsekwencjami prawnymi.
No to nie ma wyjścia, tak się boję, że chyba odpuszczę pisanie.
Jeden zbiera pieniądze na chore dzieci na streamie i jadąc rowerem przez całą Polskę, drugi złodziej z KO okrada szpital i wozi partyjną dupe Porsche Panamera. Witamy w Polsce Tuska. Dzień dobry we wtorek.