To dopiero dno.
Lecisz do kraju od wieków zbrodniczego, wiesz że zginął prezydent twego kraju, idziesz do prosektorium gdzie w workach leżą części zmasakrowanych ciał i z uśmiechem na twarzy spijasz kawkę serdecznie gaworząc z wysłannikami zbrodniarzy.
Dla normalnych - niepojęte.
@lkwarzecha Btw, ciekawe że takiej empatii nigdy lewactwo nie wykazywało wobec niemowląt lub małych dzieci, które budzą się od wystrzałów i huku petard z płaczem (mam duże doświadczenie związane z kilkugodzinnym usypianiem moich maluchów), To tylko pokazuje fałszywość tej "wrażliwości".