Nieźle - ukraińskie instytucje opowiadają się po stronie polskiej firmy, ale władze Lwowa mają w dupie zarówno prawo krajowe, jak i międzynarodowe. A może by tak zakaz wjazdu do UE i sankcje na władze i radnych Lwowa?
https://t.co/jcFlVXS2Eq
Co ciężki pocisk manewrujący to ciężki pocisk manewrujący. Dziś woroneski zakład produkujacy dla potrzeb rosyjskich SZ https://t.co/20kSWSZrUh. półprzewodniki odwiedzila liczna (nawet 9 pocisków) salwa Stor Shadowów.
Rezultat widoczny na wideo. 1/
Czasami trzeba myśleć na chłodno co nam się bardziej opłaca tu i teraz, a nie ciągle wracać do przeszłości na którą i tak dziś nie mamy wpływu. Facet dobrze gada. Szkoda, że część polskiego społeczeństwa woli żyć przeszłością kompletnie zapominając o przyszłości.
Krzysztof Stanowski to polski papież chłopskiego rozumu. Z tego samego kościoła, w którym posługę kapłańską sprawują wielebny Jankowski z Polsatu, czy biskup Rymanowski. Ten pierwszy szerzy chłopskorozumizm z misyjnym, szczerym zapałem, drugi udostępnia swoją antenę chłopskorozumickim lekarzom i wszelkiej maści denialistom. Oprócz tych dwóch wybitnych postaci Kościół Chłopskiego Rozumu reprezentuje szereg rozpoznawalnych w sieci streamerów z pogranicza mediów i nie wiadomo w sumie czego jak choćby Wojciech Cejrowski, lub w czystej postaci nie wiadomo czego, jak np. Dziki Trener. Co ich wszystkich, bez względu na zasięgi i źródło popularności łączy? Prawicowe poglądy. Można, bazując na katechizmie Chłopskiego Rozumu zakrzyczeć tę oczywistą korelację jakimś chłopskorozumowym wygibasem, albo można przyjrzeć się danym nt. odbiorców tego przekazu, których najwięcej znajdziemy w grupie mężczyzn w wieku 25-34 lata. W tej właśnie grupie zauważymy ogromną dysproporcję w wykształceniu mężczyzn (37%) względem kobiet (56%). Czy ja sugeruję, że odbiorcy przekazu Stanowskiego i pozostałych chłoporozumitów to głupole? Na razie nie. Zauważam jedynie, że młodzi faceci w tym przedziale wiekowym coraz chętniej rezygnują z wykształcenia i pronaukowego światopoglądu na rzecz nieweryfikowalnych rozumowo mitów, stereotypów, przesądów i zwykłych bzdur, będących żyznym podglebiem chłopskiego rozumu, korzystającego z wynikającej z ludzkiej natury skłonności do uproszczeń i spłyceń. Światopogląd oparty na nauce i wiedzy wymaga pewnego wysiłku związanego z gromadzeniem i analizą posiadanej wiedzy, chłopski rozum daje ci od tego wysiłku odpust zupełny.
Mądrość ludowa mówi, że gdy rozum śpi, budzą się demony. Współczesna wersja tego powodzenia powinna brzmieć - gdy zasypia rozum, budzi się jego zdeformowany brat - chłopski rozum. W praktyce ani chłopski, ani rozum, a prawacki mental i wierny widz Kanału Zero.
Żal obserwować jak Tygodnik Solidarność stacza się do poziomu Sputnika. Tytułowa "rzeź" to tylko clickbait, dalej jest jeszcze gorzej bo słowo w słowo powtarzają brednie o "prześladowaniu rosyjskiej mniejszości w 2014" na Donbasie.
Członkowie partii AFD zaczęli się śmiać, gdy Friedrich Merz powiedział, że Ukraina broni swojej wolności
„Tak, śmiejecie się z tego. To bardzo wymowny znak, panie i panowie. Śmiejecie się z losu milionów ludzi na Ukrainie i jeździcie do Moskwy na przyjęcia z szampanem"
Panie @mblaszczak Pana wpis jest Himalajami hipokryzji. Niżej zamieszczam zdjęcie które oficjalnie zamieszczały podległe Panu organy prasowe SZ RP - nieudolnie "doklejony" hełm mający zakryć "stalucha" na głowie żołnierza płci żeńskiej. To jest obraz potiomkinowskiej wioski SZ RP Pana czasów.
Pan nie ma najmniejszego moralnego prawa narzekać na zakup wyposażenia indywidualnego w polskim PGZcie skoro za Pana czasów wydawano żołnierzom staluchy, piórniki Stachowiaka, zapleśniałe buty a ja sam wysyłałem Kolegom na pasek ciepłe kurtki i bieliznę bo podległe Panu SZ RP nie potrafiły dokonać podstawowych zakupów dla żołnierzy broniących Ojczyzny przez agresją hybrydową.
Kupował Pan czołgi z Korei Południowej na ponad 6,5% kredytu w Euro a nie umiał zadbać o hełmy, buty i kurtki dla żołnierzy którymi dowodzili podlegli Panu generałowie.
Taki poziom potiomkinowskiej wioski za Pana czasów wynikał z tego że mając środki finansowe nie starczające nawet na 4 dywizje rozpoczął Pan propagandowy program przedwyborczy formowania piątej i szóstej dywizji oraz rozrostu Dobrowolnej Zasadniczej Służby Wojskowej do której brano ludzi z ulicy przy absurdalnie obniżonych lub zniesionych wymaganiach fizycznych oraz psychologicznych. Wykonawca tego był Pan generał @MiroslawBrys. Efektem był absolutnym prymatem ilości nad jakością zasobów osobowych wcielanych do DZSW, zaplecza koszarowego, instruktorskiego oraz wyposażenia. Całość otrzymała termin "brysioza" choć nie oszukujmy się, gdyby gen. Bryś zameldował Panu w okresie przedwyborczym o efektach tego co robił to by go Pan wysłał pod kapelusz z prędkością lecącego "Kindżała". A tak był awans w nagrodzę za wypełnianie Excela. Efektem tego stałą się pusta statystyka - w zdecydowanej większości jednostek z braku środków nie szkolono dobrze "dobrowolsów" za to znów pogorszono operacyjnym warunki koszarowe. Do tego sprzęt zabrany z operacyjnych do WOT za Macierewicza trafiał za Pana czasów z WOTu do DZSW "kolędując po jednostkach".
Jest Pan ostatnią osobą która ma prawo narzekać na kupno nowoczesnych hełmów w polskim przemyśle.
Bo w tej kwestii nie zrobił Pan praktycznie nic a to co kupowano udawało się "przepchnąć" kolanem dla WOTu tak żeby Pan tego nie widział.
Bo polskie pieniążki miały być dla amerykańskiego i koreańskiego robotnika montującego sprzęt kupowany za miliardy dolarów i euro kredytu a dla polskiego robotnika - nic nie warta przedwyborcza umowa ramowa zaś dla polskiego żołnierza - sprzęt który żołnierze kupowali sobie samemu. W tym o zgrozo hełmy.
Dobry przykład rzeczywistości vs wyobrażenia.
Maria Mazurek córka Roberta Mazurka studiuje w Paryżu i jest bardzo zadowolona z życia w tym mieście.
Jej tata mieszkający w Warszawie, uważa, że Paryż jest niebezpieczny.
To jak to jest, kto ma rację?
Godzina. Tyle wystarczyło mi, żeby sprawdzić „aferę” o sianie z Niemiec dla warszawskiego ZOO.
Oczywiście, że nie chodziło o zwykłe siano, @trzaskowski_ nie wybierał paszy dla żyraf, a „niemiecki skandal” okazał się specjalistyczną lucerną dla egzotycznych zwierząt. Do tego tańszą niż kupowana wcześniej w Polsce.
Polityczny pasek grozy zderzył się z odpowiedziami ZOO, cenami i faktami. I nagle wyszło, że cała historia była dużo mniej sensacyjna niż wpisy Suwerennej Polski i medialne alarmy o „sianie z Niemiec”.
Proszę o gromkie RT.
@DariuszMatecki 🤡🤡🤡
https://t.co/mcIFN0dHoO
Co doprowadziło pisowskiego trolla do takiego podłego zachowania?
To, że pieniądze zostały w Polsce a nie w USA.
Czaban i wielu pisowców ma gen niewolnika, uskuteczniają projekcję swoich najgorszych cech ludziom szlachetnym.
Pani Magdaleno,Władysławie dobrą robotę robicie.
Pan profesor Czarnek pyta, ile dziś byłoby prądu z wiatraków i mówi, że prawie nic.
To prawda, bo mamy dziś bardzo ciepły letni dzień bez wiatru. Natomiast świeci słońce.
I w chwili, gdy pan profesor wypowiadał te słowa, to 57,5% generacji polskiego prądu pochodziło z paneli fotowoltaicznych.
Fotowoltaiki pracowało 11 GW. Węgla (łącznie) 6,2 GW. Dzięki temu 1 megawatogodzina na polskim rynku kosztowała 4 grosze.
4 grosze za 1000 kilowatogodzin, czyli półroczne zużycie przeciętnego polskiego gospodarstwa domowego.
REPUBLIKA HIPOKRYZJI. JAK IRLANDZKI RZĄD PO CICHU TUCZY ROSYJSKIEGO AGRESORA
Irlandzka polityka zagraniczna osiągnęła właśnie szczyt bezczelności. Na arenie międzynarodowej Dublin pręży muskuły i kreuje się na moralnego lidera wolnego świata – politycy prześcigają się w deklaracjach wsparcia dla Kijowa, a humanitarna pomoc płynie szerokim strumieniem. To jednak tylko fasada, pod którą kryje się ponura, czysta i bezwzględna chęć zysku. Czas zrzucić maski i głośno powiedzieć to, co rząd w Dublinie próbuje zamieść pod dywan: Irlandia stała się czołowym, zachodnioeuropejskim zapleczem surowcowym dla wojennej machiny Władimira Putina.
Wielkie kłamstwo z Limerick
Przez lata opinii publicznej wmawiano bajkę o strategicznym znaczeniu rafinerii Aughinish Alumina w hrabstwie Limerick. Słyszeliśmy w kółko tę samą opowieść: „Musimy chronić ten zakład przed sankcjami, bo bez niego europejski przemysł lotniczy i samochodowy utonie w kryzysie”. Brzmiało to rozsądnie. Problem w tym, że było to ordynarne kłamstwo, skrojone na potrzeby unijnych salonów.
Prawdę obnażyły twarde i bezlitosne dane Centralnego Urzędu Statystycznego (CSO). Oficjalne raporty handlowe rozbiły rządową narrację w pył, wykazując, że w kluczowym momencie aż 83% całego eksportu tlenku glinu z Irlandii popłynęło bezczelnie, prosto do Rosji. Dublin doskonale wiedział, że zakład kontrolowany przez oligarchę Olega Deripaskę i koncern Rusal nie ratuje Europy, lecz zasila budżet Kremla. Mimo to irlandzcy urzędnicy lobbowali w Brukseli i Waszyngtonie za utrzymaniem parasola ochronnego nad tym biznesem. To nie była naiwność. To była świadoma ochrona brudnych, rosyjskich interesów.
Krew na zielonej wyspie
Droga, jaką pokonuje irlandzki surowiec, powinna spędzać sen z powiek każdemu politykowi w Dublinie. Tlenek glinu ładowany na statki przy rzece Shannon płynie do Petersburga, a stamtąd pociągami jedzie prosto do syberyjskich hut Rusalu, gdzie zostaje przetopiony na czyste aluminium. Stamtąd droga na front jest już prosta.
Śledztwa dziennikarskie, w tym raporty OCCRP, czarno na białym pokazują, że metal ten trafia wprost do rosyjskich fabryk sektora obronnego. Służy do budowy kadłubów czołgów, opancerzenia śmigłowców bojowych Ka-52 „Aligator” oraz precyzyjnych komponentów rakiet, które niszczą ukraińskie miasta i zabijają cywilów. Irlandia ma na rękach krew. Każda tona surowca wyekspediowana z Limerick to realny, fizyczny wkład w potencjał militarnego agresora.
Upadek moralny lokalnych elit
Szczególne obrzydzenie budzi jednak reakcja lokalnych decydentów z Limerick. Zapytani o moralny dylemat związany z pracą dla rosyjskiego giganta, prominentni działacze rządzących partii Fianna Fáil i Fine Gael bez żenady zasłaniają się lokalnym rynkiem pracy. Jeden z nich, cytowany w mediach, rzucił cyniczne: „Zjesz jajko czy udusisz kurę?”.
Dla tych ludzi moralność kończy się tam, where zaczyna się stan konta. Dopóki pensje od Rusalu spływają na czas, los bombardowanych tysiące kilometrów dalej ludzi staje się problemem drugorzędnym. Pieniądz nie śmierdzi, nawet jeśli ocieka krwią. To przerażający dowód na całkowite zgnicie kręgosłupa etycznego irlandzkich elit.
Koniec zabawy w dwie strony
Irlandia próbuje dokonać niemożliwego: chce być uznawana za wzór zachodnich wartości, jednocześnie pozostając wygodną „tylną furtką” dla oligarchów, którzy przepisują udziały na papierze, by śmiać się w twarz unijnym czarnym listom. Co więcej, utrzymywanie otwartej polityki wizowej dla Rosjan stwarza realne ryzyko infiltracji wywiadowczej, przed czym ostrzegają już nawet niektórzy europosłowie.
Ten podwójny taniec musi się skończyć. Dalsza zgoda na działalność Rusalu w Irlandii to jawna kpina z europejskiej solidarności i zdrada wartości, którymi Dublin tak chętnie szafuje w mediach. Czas wybrać: albo realna przyzwoitość i bezpieczeństwo kontynentu, albo brudne, rosyjskie srebrniki. Na razie rządzący w Dublinie bezwstydnie wybierają to drugie.
Z poważaniem,
Redaktor AtuśMi
#Rusal #AughinishAlumina #Irlandia #Rosja #Sankcje #HipokryzjaGospodarcza #Geopolityka #ŚledztwoDziennikarskie #AtuśMi #WojnaNaUkrainie #BrudnyBiznes #Limerick #Dublin
Bibliografia i źródła informacji
Central Statistics Office (CSO), Ireland: Oficjalne zestawienia celne i raporty handlowe dotyczące eksportu z regionu Mid-West (dane za lata 2025–2026).
Organised Crime and Corruption Reporting Project (OCCRP): Śledztwo dotyczące międzynarodowych łańcuchów dostaw surowców dla rosyjskiego przemysłu zbrojeniowego.
The Irish Times: Analizy śledcze dotyczące struktury własnościowej holdingu EN+ i lobbingu dyplomatycznego wokół Aughinish Alumina.
Limerick Post: Reportaże oraz wywiady z lokalnymi radnymi i przedstawicielami społeczności Askeaton w hrabstwie Limerick.
Kontakt w sprawach sankcji gospodarczych i handlu międzynarodowego w Polsce: Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP ([email protected]), Ministerstwo Rozwoju i Technologii RP ([email protected]).
Jestem zażenowany czytając wpisy byłych generałów którzy na informację o zakupie 300 tys bardzo nowoczesnych hełmów kompozytowych z polskiego przemysłu via SAFE piszą że są "zażenowani".
Może zamiast upychania butem sprzętu z Korei i lansowaniu go można było wtedy pomyśleć o wyjęciu hełmów HBT-02 z "Tytana" i kupieniu ich - tak jak kiedyś wyjęto Grota i kupiono via NIL (o dwa lata za wcześnie zresztą).
No ale trudno robić wtedy karierę w SZ RP bo wymagałoby to zabiegania o coś u ministra a tak można było wygodnie zwalić temat na ówczesnych gestorów i pora na CSa...znaczy na AS21 na poligonie.
A czemu budżetowo szpej to ogromny problem tłumaczyłem na cytowanym wpisie. To są ogromne kwoty porównywalne z czołgami czy BWP.