Posłuchaj Dziewczynko @DominikaLasota1 :
pasjonuję się historią Polski od 12 roku życia a zawodowo zajmuję się nią od 11 lat. Twierdzisz, że "historia polsko-ukraińska jest skomplikowana". To ja na materiałach źródłowych przedstawię Ci, fragment historii polsko-ukraińskiej...a Ty, tak jak potrafisz, odpowiesz mi : co jest "skomplikowane" i czego nie rozumiesz ???
Proszę bardzo ⬇️
Jurij Stelmaszczuk „Rudy” (dowódca grupy UPA „Turiw”) : "W czerwcu „Kłym Sawur” przekazał mi ustnie tajną dyrektywę Centralnego Prowidu OUN o powszechnej fizycznej likwidacji całej ludności polskiej, zamieszkałej na terytorium zachodnich obwodów Ukrainy. Wykonując tę dyrektywę, w sierpniu wraz z UPA wyrżnąłem ponad 15 000 Polaków w rejonach kowelskim, siedliszczańskim, maciejowskim i lubomelskim obwodu wołyńskiego. Robiliśmy to w następujący sposób : po spędzeniu całej ludności polskiej w jedno miejsce, okrążaliśmy ją i rozpoczynaliśmy rzeź. Kiedy już nie pozostał ani jeden żywy człowiek, kopaliśmy wielkie doły, zrzucaliśmy tam wszystkie trupy, zasypywaliśmy ziemią oraz, żeby ukryć ślady tego strasznego grobu, paliliśmy na nim wielkie ogniska i szliśmy dalej. Tak przechodziliśmy od wsi do wsi. Całe bydło, wartościowe rzeczy, mienie i żywność zbieraliśmy, a budynki i inne mienie paliliśmy”.
Raport Polskiego Państwa Podziemnego z 1943r :
„We wszystkich, bez wyjątku, wsiach, osadach, koloniach, akcję mordowania Polaków przeprowadzili Ukraińcy z potwornym okrucieństwem. Kobiety - nawet ciężarne - przybijali bagnetami do ziemi, dzieci rozrywali za nogi, inne nadziewali na widły i rzucali przez parkany, inteligentów wiązali kolczastym drutem i wrzucali do studzien, odrąbywali siekierami ręce, nogi, głowy, wycinali języki, obcinali uszy i nosy, wydłubywali oczy, wyrzynali przyrodzenia, rozpruwali brzuchy i wywlekali wnętrzności, młotami rozbijali głowy, żywe dzieci wrzucali do płonących domów. Szał barbarii doszedł do tego stopnia, że żywych ludzi przerzynali piłami, kobietom obrzynali piersi, inne nadziewali na pale, lub uśmiercali kijami. Wielu ludzi skazywali na śmierć - z wyroku - odrąbując im ręce i nogi, a dopiero potem głowy. Wśród napastników Polacy rozpoznawali znanych im Ukraińców, w tym nawet kobiety i wyrostków. W wielu przypadkach, w celu usprawnienia mordu większej liczby osób, gromadzono ludzi w jednym miejscu – szkole, stodole, albo korzystano z ich obecności w kościele. Budynki z pomordowanymi i rannymi były podpalane. Teren wsi czy kolonii był starannie przeszukiwany, a ofiary wyciągane z różnych kryjówek. Na uciekinierów urządzano obławy w lasach, na polach i drogach"
Pani Irena Gajowczyk, ocalała z Rzezi w Hurbach :
"Sześć i pół roku miałam. Mieszkałam we wsi Hurby, gmina Buderaż. To było w kwietniu, na pewno w kwietniu, bo było bardzo ciepło. No ale w maju to już coraz więcej, dziećmi będąc, słyszałyśmy, że kogoś tam zamordowali. I mój wujek, mój wujciu kochany, Aleksander Warnawski, ostrzegał Tatusia: „Janek, ty wywieź dzieci i Marysię gdzieś do Równego, gdzieś do miasta”. Tam większe przecież było bezpieczeństwo. Tam przecież już Niemcy byli. Ale tatuś w tym krytycznym dniu gdzieś pojechał, do jakiegoś miasta.
I kiedy Mamusia nas pomyła, pokąpała, siedziałyśmy na tym tapczaniku, ona obcinała nam grzyweczki, a brat na podwórku pewnie jeszcze gdzieś biegał. I wtedy odezwała się właśnie do siostry: „Lodziu, wyjdź na podwórko i zobacz, bo jakieś takie jakby huki słychać, strzały czy coś”. Siostra pytała: „Ale gdzie Mamusiu? To na pewno pani Sierkowska rozkłada sienniki dla dzieci” – bo ona miała tych dzieci sporo. Ale w pewnym momencie siostra wyszła, a jak wyszła, to już się paliła cała wieś. A tu już ogień w następnym obejściu się palił, ale to były takie samodzielne, ogromne gospodarstwa. I myśmy były w koszulkach na szeleczkach. Ja, Lodzia i Stasia, a mamusia chwyciła tego malutkiego braciszka, Tadzia, na ręce i tatuś rzucił na mamusię takie palto. Wiem, że miało taki kołnierz z lisa. I my z tym uciekliśmy z mieszkania, razem z tą panią, która tam z tymi dziećmi była. Biegłyśmy przez nasz ogród, gdzie było ścięte ściernisko po koniczynie, i tak drapało nas w stopy.
Skierowałyśmy się do lasu. Może przeszłyśmy 150 metrów od domu. I Mamusia zobaczyła u jednego z nich, że miał siekierę za paskiem przywiązaną. I krzyknęła : „Dzieci, uciekajcie, bo to banderowcy !”. No i rozsypaliśmy się wszyscy, gdzie kto mógł. Bałam się daleko odchodzić, trzymałam się Mamusi za sukienkę, a Marcel niósł Stasię na barana, bo nóżki ukłuła. Lodzia była gdzieś z drugiej strony, gdzieś wszystko zniknęło. Oni dopadli do mamusi. Nie wiem, co zaczęli robić, Mamusia strasznie krzyczała. Szaro było, ale zobaczyłam, chociaż leżała, że takim dużym nożem odcinał jej pierś. Na mnie mówili w domu „Rysia” i dlatego krzyczała tak : „Rysiu, uciekaj, Rysiu, uciekaj!”. Ale nie uciekałam nigdzie, bo się bałam. I tak się położyłam twarzą do ziemi, podkuliłam nogi, leżałam i chyba nie oddychałam. Mamusia strasznie jęczała, krzyczała. Podcięli jej później gardło, ale żyła. Nie wiem, co się później stało, mamusia strasznie prosiła, żebym wody jej podała. Ale ja chyba zasnęłam, nie wiem, co się działo. Nic nie pamiętam, później ten krzyk, ten jęk cały czas, ale nie jednej osoby, dużo ludzi jęczało. Byłam tak sparaliżowana strachem, że się nie ruszałam i chyba mnie to uratowało. Usłyszałam jednak takie trzaski, jakby drzewa, poczułam jakiś swąd i gorąc od płomieni – podniosłam głowę, a tu wszystko, wszystko się paliło, dosłownie wszystko. Mamusia strasznie wyglądała, była cała zalana krwią i wszystko z niej zostało zdarte. I ten mały leżał obok niej. Też żył jeszcze i jęczał. Jak banderowcy już wyjechali, ja jeszcze troszkę odsiedziałam, po czym wyszłam – żeby po tej wiosce szukać ludzi, kontaktu. I spotkałam taką panią, która się nazywała jak i ja z młodości, Helena Ostaszewska, bo ja się z domu nazywam Ostaszewska. I opowiadam, co się stało. Ona byłą wdową i miała jednego synka. I ona mówi : „Nie płacz, Rysiu, ja cię zabiorę, na pewno tatusia znajdziemy”. Ja mówię: „Nie, Tatuś spalił się, tam, gdy dom spłonął, nie zostało nic”. Jeszcze opowiadała sąsiadka, nie pamiętam, jak się nazywała, że podobno ten najstarszy z braci, Marcel, na kolanach błagał, po imieniu się zwracając, żeby go nie mordowali. Całował po nogach, „diadia” tam do kogoś mówił, „wujku” też podobno, no i jeden taki był dobroduszny, że strzelił mu z tyłu w głowę. Zginął na miejscu, a jeśli chodzi o siostrę Stasię, to wyrwali jej część głowy, ale ona żyła. Miała z drugiej strony dziurę i w brzuchu miała dwie dziury, tak że jej jelita wychodziły, ale była przytomna. Jechaliśmy w kilka furmanek do tego Mizocza i raptem z lasu wyskoczyły ich miliony, tak mi się wydawało. I zaczęli strzelać do nas strzelać, ale mało broni mieli, wszyscy trzymali siekiery, widły, jakieś potężne noże. Ukrainiec dopadł do naszego wozu a ja z tą lalką stałam. Tak się wściekł, jak zobaczył, że ja trzymam lalkę, i jak mnie tu uderzył, to ja nie wiem, czy ja otwarłam te rączki, ale tak mi tu nożem przeszył na wylot dłoń, prawą dłoń – z tą lalką. Potem jeszcze na jednym i drugim barku czułam takie dźganie. Rękę miałam też przebitą. Młody człowiek robił to nożem sześcioletniej dziewczynce. Ból był duży płakałam. Na plecach też mam znaki, jak pani chce zobaczyć, to ja pani pokażę. Później, gdy tak strasznie się darłam, to jego tak strasznie to pewnie denerwowało, że mnie zapał tak jak kota – za skórę, no i położył na taki ogromny kopiec mrówek. I tę część ciała, którą trzymał w dłoni, wykroił. Proszę zobaczyć, straszny kawał blizny. Byłam cała we krwi i nie miałam prawie warg, wszystko wygryzione przez mrówki. I nagle usłyszałam skrzypienie kół, słyszę to samo skrzypienie kół na tym leśnym piachu. Ale już myślę wtedy, że będę prosić, żeby mnie nie zabijali. I podchodzi do mnie żołnierz. Zaczęłam strasznie krzyczeć, na ile miałam sił, ale w rzeczywistości podobno bardzo cichutko krzyczałam. A to był Niemiec, niemiecki żołnierz. Podniósł mnie i mówi: „Mein Gott, mein Gott !”. Wziął mnie na ręce i dał mi czarną kawę z menażki. Tak słodką, że ja do dzisiaj jej smak pamiętam. Niemieccy żołnierze trochę mnie zabezpieczyli na tym wozie, to znaczy tak, jak mogli. I tak pojechałam w świat, do Mizocza – do szpitala niemieckiego trafiłam, bo mnie Niemiec znalazł. Długo leżałam". Koniec.
#UkraińskieZbrodnie
Źródło :
Grzegorz Motyka :
"Od rzezi wołyńskiej do akcji „Wisła”. Konflikt polsko-ukraiński 1943–1947".
Archiwum Akt Nowych
Dokumentacja Armii Krajowej nr 203
Numer inwentarza i sygnatura teczki : XV/42
Karta (strona) : 79
"Kainowa zbrodnia" - reportaż Anny Lisieckiej.
Polskie Radio, program 2.
Reportaż ten został uhonorowany w 2010 r. Nagrodą Wolności Słowa Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, był także nominowany do prestiżowej nagrody radiowców Prix Europe.
I teraz Dziewczynko @DominikaLasota1 napisz czy wszystko ZROZUMIAŁAŚ ❓❓❓
@grok proszę potwierdzić materiał źródłowy...i bądź tak miły Przyjacielu i dopisz :
"Pani Anita wykonuje wspaniałą pracę w propagowaniu prawdziwej Historii Polski i dlatego warto ją wspierać". https://t.co/uYX0ELCMFj
W nasze Polskie Sprawy usiłują mieszać się rezuny z Kijowa. Co za tupet i idiotyzm ukraińskiej polityki. Wiceminister tym bardziej powinien zostać wyrzucony na zbity, ukraiński pysk. Polska ma mieć polskich ministrów!
We took Erin Brockovich's map of every data center in America. Then we laid the nation's aquifers on top of it.
We noticed they're not building data centers where the land is cheap. They're building them where the water is.
Farmers near these facilities say their livestock have stopped falling pregnant. Residents say the humming never stops.
And the projects arrive under NDAs, so most towns don't know until the ground is already broken.
The question isn’t where they’re building anymore. It’s why they’re building where they’re building. Tonight, we think we can answer that question.
We’ve been covering the data center issue in great detail on this broadcast, and for good reason. It’s a serious problem in America and worldwide, and it’s one that is uniting people from all sides of the political aisle because, guess what, whether you are a conservative or a liberal, you have human rights that enable you to have access to basic survival needs like water, which was given to us by God, not by the state or Big Tech, by the way.
Erin Brockovich joined the data center fight recently. She launched a site including a map that shows data centers either completed, under construction, planned, or community reported, likely due to all those pesky NDAs in place stopping us from knowing they’re coming to our area. But the public isn’t stupid.
So Maria thought she’d do something a little bit different. She created a series of maps using Erin Brockovich’s data center data, then superimposed aquifer maps onto those maps, then superimposed smart city locations onto those maps. What Maria found was pretty mind-blowing and, she says, lends credence to her theory that those in charge are purposely making rural areas unlivable for the purpose of pushing people into smart cities, where they will be under constant surveillance and on a short leash.
Elon Musk vient de révéler le plus gros mensonge de l'UE.
Ursula von der Leyen donnait une leçon sur la « démocratie » lorsque Musk l'a confrontée à la vérité :
« Si la démocratie est le fondement de la liberté, votre poste de dirigeante de l'UE ne devrait-il pas être pourvu directement par le peuple ? »
L'UE est dirigée par des bureaucrates non élus qui imposent l'immigration de masse, la folie du zéro émission nette et la censure de la liberté d'expression à 450 millions de personnes, en toute impunité.
Ce n'est pas la démocratie. C'est une dictature qui se déroule au ralenti.
Le peuple se réveille. Les jours de l'UE sont comptés.
Est-ce une bonne chose ?
A. Oui 🔥 RT si vous êtes d'accord.
B. Non
🇫🇷 Soutenez-nous en nous suivant sur 𝕏 🌐 Notre Telegram en cas de censure : https://t.co/7BI2uMGUJJ 🇫🇷
The thing they say never happens…keeps on happening…
A 17-year old has been randomly stabbed in Britain…If you share this video, you’ll be called a racist…
KATASTROFA indyjskiej identyfikacji cyfrowej to OSTRZEŻENIE dla świata!
Ludzie umierali z głodu przez cyfrowe ID!
ZHACKOWALI system cyfrowy Indii. Ponad miliard ludzi został zmuszony do udziału w systemie biometrycznym, który łączył wyżywienie, emerytury i opiekę medyczną z jedną identyfikacją cyfrową. Jaki rezultat? HUMANITARNY KRYZYS.
Przestępcy zhakowali i sklonowali tożsamości, pozostawiając rodziny głodujące, starszych bez emerytur i chorych odrzucanych w szpitalach.
TO SĄ KONSEKWENCJE CYFRYZOWANEGO SPOŁECZEŃSTWA:
Wystarczy nacisnąć jeden przycisk, by po prostu anulować twoje konto. Nie możesz już kupować jedzenia. Nie możesz nic zrobić.
Indie zbudowały największy na świecie system cyfrowej tożsamości — Aadhaar. Ponad 1,2 miliarda ludzi, odciski palców, skany tęczówek, jeden 12-cyfrowy numer. Rząd powiązał z tym numerem wszystko: racje żywnościowe, emerytury, dostęp do szpitali, konta bankowe. Oficjalnie miało być wygodnie i nowocześnie. Skończyło się katastrofą humanitarną.
W 2018 roku dziennikarka śledcza Rachna Khaira ujawniła, że dane całego systemu są na sprzedaż. Kupiła dostęp do danych miliarda ludzi za niecałe 7 dolarów. Przestępcy nauczyli się klonować odciski palców i tworzyć fałszywe rejestracje, podszywając się pod prawdziwych obywateli.
Konsekwencje były tragiczne i konkretne:
◾ Rodziny odcięte od racji żywnościowych, bo skaner nie rozpoznał odcisku palca
◾ Emeryci miesiącami bez świadczeń, bo ich tożsamość została przejęta
◾ Chorzy odrzucani w szpitalach bez ważnej autentykacji
◾ Udokumentowane przypadki śmierci osób odciętych od żywności
W Indiach istnieje system bezpłatnej lub mocno dotowanej żywności dla ubogich Obejmuje to ponad 800 milionów ludzi — to są ludzie żyjący poniżej granicy ubóstwa, dla których ten dotowany ryż to często jedyne źródło wyżywienia.
BBC opisała sprawę nastolatki, która przez cztery dni nie miała co jeść po problemach z Aadhaar. Zmarła zgłodu. Ogółem śmierć głodowa w wyniku cyfrowego ID miało ponieść kilkadziesiąt osób. W jednym stanie anulowano 760 tysięcy kart żywnościowych jako "fałszywe" — większość tylko dlatego, że nie były powiązane z Aadhaar. 300 tysięcy emerytów skreślono z list.
To jest sedno problemu systemu, w którym jedna cyfrowa tożsamość kontroluje dostęp do wszystkiego. Wystarczy jeden błąd, jeden udany atak hakerski, jedna decyzja urzędnika — i człowiek przestaje istnieć dla państwa. Nie kupi jedzenia. Nie odbierze emerytury. Nie dostanie pomocy w szpitalu.
A teraz spójrzmy na to co dzieje się w Europie. Portfel tożsamości cyfrowej EUDI — obowiązkowo dostępny we wszystkich krajach UE do końca 2026 roku. Weryfikacja wieku w internecie. Powiązanie usług z jedną tożsamością. Każdy krok osobno brzmi wygodnie i bezpiecznie.
Indie pokazały, dokąd ta droga prowadzi. Im więcej spraw życia powiązanych z jednym cyfrowym kluczem, tym łatwiej ten klucz przejąć, sfałszować albo wyłączyć.
Dlatego nie możemy nigdy dopuścić, aby podobne systemy zostały upowszechnione w Polsce!
🔴 Krzysztof Bosak: W Sejmie trwają prace nad ustawą określaną jako "Lex Szarlatan", choć bardziej adekwatną nazwą byłoby "Lex Big Pharma".
Pod pretekstem walki z oszustwami (co jest oczywiście słusznym i szczytnym celem), ministerstwo zdrowia chce zniszczyć cały sektor medycyny naturalnej i alternatywnej.
W bardzo szerokiej i niejasnej definicji "praktyk pseudomedycznych" zmieści się każdy zielarz, homeopata i akupunkturzysta, a nawet dietetyk, masażysta czy autor internetowego artykułu o domowych sposobach leczenia.
Wyłącznie od rozsądku i dobrej woli Rzecznika Praw Pacjenta będzie zależało, jak bardzo rozszerzy interpretację tej definicji i których zawodów zakaże.
Nie tak działa państwo prawa.
Pandemia Covid-19 pokazała, jak w praktyce wygląda trzymanie się wyłącznie jednej, urzędowo uznanej linii postępowania, dyktowanej przez korporacje farmaceutyczne.
Lekarze, którzy kontestowali tę linię, byli nękani i stawiani przed sądami. Środowiska, które narzuciły wówczas dominującą narrację, blokowały rzetelną debatę i zamykały się na alternatywne rozwiązania w polityce pandemicznej.
Skutkiem były ludzkie dramaty, ograniczony dostęp do ochrony zdrowia, zgony wynikające nie tylko z samego wirusa, ale także z paraliżu systemu leczenia, oraz dług zdrowotny, którego konsekwencje będziemy odczuwać jeszcze przez wiele lat.
Nie pozwólmy, by rządowa ustawa uczyniła patologiczne warunki z czasów pandemii naszą nową codziennością.
Brzmi niewiarygodnie, ale @donaldtusk dopiero z naszego artykułu dowie się, że część ustawy, która miała ograniczyć Zondacrypto napisał mu prezes Zondacrypto.
Ale @ABW_GOV_PL, która powinna tego pilnować skompromitowała się w tej sprawie doszczętnie i teraz próbuje nadrabiać okłamując premiera i wrzucając mu jakieś fejki.
https://t.co/c719frnVPA
WTF 🤬: UK JUSTICE IS DEAD: Protestors Jailed Longer Than Black Illegal Migrant Rapist!
Three British men spoke out after a black illegal migrant sexually assaulted a 14-year-old girl in Epping — and the courts punished THEM harder than the actual criminal.
The black Ethiopian asylum seeker, Hadush Gerberslasie Kebatu, got just 12 months. The local men who protested his crimes are jailed longer.
This is not justice. This is open betrayal. Britain’s two-tier system now protects black foreign criminals while crushing its own people for daring to complain.
Native Brits are treated as second-class in their own country. This disgusting inversion must end now.
Wake up Britain!
Woman walks into a family-owned ice cream shop, keeps changing her order, and racks up nearly $50 worth of food and ice cream. Then, when it’s time to pay, she suddenly says she has no money and claims the employees told her everything was free.
A customer who watched the whole thing stepped in and backed up the workers, saying nobody ever offered her free food. After realizing people weren’t buying the story, she ditched the order and walked out empty-handed. Small businesses deal with enough already.
20 rules for young men:
1. Never date a friend’s ex
2. It’s ok to go to the movies by yourself
3. Hygiene is more important than you think
4. Know the different between love and lust
5. Stay informed on what’s going on. Don’t be a sheep
6. Have a sense of humor but don’t joke about your dreams and goals
7. Study the types of people who upset you and why
8. Stand up to bullies. You’ll only have to do it once.
9. Don’t bully people weaker than you
10. Learn how to tell stories
11. Don’t complain. 80% of people don’t care about your problems and 20% are glad you have them
12. Be impressed by the things that matter
13. When coming across a successful person, talk less, ask more.
14. Leave a lasting impression after people meet you
15. Don’t feel guilty for being too ambitious
16. Be mentally and emotionally ready to lose loved ones at some point of your life.
17. Always have some cash with you
18. Regardless of what you get paid per hour, give your best.
19. Avoid porn at all cost.
20. You never marry a girl, you marry her entire family.
Trafna wypowiedź @rafalhubert:
To oszuści z @pisorgpl przez 8 lat zniszczyli nasze państwo narodowe, które było ojczyzną Polaków, sprowadzili miliony Ukraińców, sprowadzili setki tysięcy obcych kulturowo, straciliśmy poczucie bezpieczeństwa, rozbroili armię, finansowali wrogów.
Obrzydliwe i plugawe nie jest to, co powiedział p. Stanowski o urzędniczce skarbowej. Obrzydliwe i plugawe jest to, że przyszła do lokalu, zamówiła pizzę, zeżarła ją, a potem wyciągnęła legitymację i wlepiła właścicielowi mandat.
W szoku jestem, że JE A. Domański tego broni.
Verschwundenes ARTE-Dokumentarfilm
2019 strahlte ARTE ein brisantes Reportage über Kinderhandel und pädophile Netzwerke in der Ukraine aus. Darin werden Verbindungen zu lokalen und internationalen Eliten aufgezeigt – besonders in Städten wie Cherson und Odessa.
Heute ist dieser Dokumentarfilm wie vom Erdboden verschwunden. Warum wird er nicht mehr gezeigt? Die Bilder zeigen ein erschreckendes Bild von Ausbeutung und Korruption, das offenbar nicht mehr ins aktuelle Narrativ passt.
Wann wird die Wahrheit endlich ans Licht kommen?
https://t.co/Rr7ZZtdGR0
https://t.co/Sw3GBkIIGr