Ostatnio się wkur**łam...
Poszłam rano do sklepu kupić śniadanie do pracy , zależało mi na czasie więc szybko przeszłam do rzeczy. Biorę owoce; banany, nektarynki, borówki. A to jakiś jogurt z rogalikiem i jakąś bułkę. Biegnę do samoobsługi by było szybciej.
Nie ma papierowych toreb np. na pieczywo. Nie wspominając już o produktach typu:" plastik w plastiku" . Gdyby w sklepie nie było by plastiku, nie było by problemu z plastikiem