Z perspektywy umiarkowanego konserwatysty analizuję wydarzenia społeczno-polityczne w ustrukturyzowany sposób, odwołując się do historii tam, gdzie warto.
Od Arystotelesa do Tuska, czyli o tym dlaczego polska demokracja zmierza ku monarchii / tyranii
Według Arystotelesa rodzaje rządów definiuje się wg liczby rządzących oraz jakości rządów (dobre / złe):
1. rządzi jednostka i robi to dla dobra ogólnego – królestwo
2. rządzi jednostka i ma na względzie głównie własną korzyść – tyrania
3. rządzi niewielka liczba ludzi i robi to dla dobra ogólnego – arystokracja
4. rządzi niewielka liczba ludzi głównie dla własnych korzyści– oligarchia
5. rządzą masy ku ogólnemu pożytkowi – politeja*
6. rządzą masy bardziej ku prywatnym korzyściom niż dobru wspólnemu – demokracja
*Cyceron przetłumaczył później politeję za pomocą łacińskiego terminu „respublica” (rzeczpospolita).
Według Arystotelesa każda dobra forma rządzenia jest lepsza od każdej złej formy. Uznaje on również, że formy dobrych rządów też można uporządkować: najwyżej ceni królestwo (jednoosobowe rządy dla dobra wspólnego), a najniżej stawia politeję.
Uważa przy tym, że ponieważ ludzka predyspozycja do czynienia zła jest nader powszechna, najczęściej mamy do czynienia z tyraniami udającymi królestwa, oligarchiami udającymi arystokracje i demokracjami kreującymi się na politeje.
W koncepcji Arystotelesa demokracja jest wypaczeniem politei. Oznacza to rządy większości skierowane raczej ku korzyściom własnym niż dobru ogólnemu.
Dlaczego mamy dziś w Polsce demokrację a nie politeję?
W mojej ocenie przynajmniej z dwóch powodów:
1. Duch indywidualizmu zdecydowanie góruje dziś w polskim społeczeństwie nad poczuciem wspólnoty, toteż indywidualne kryteria wyborcze wynikają w większości przypadków z przesłanek egoistycznych.
2. Liczba istniejących w społeczeństwie „naturalnych” konfliktów interesów wynikających https://t.co/BA7HqbGD1X. z poziomu zamożności obywateli, struktury zatrudnienia, wyznawanego systemu wartości czy rozumienia racji stanu nie pozwala dziś w jasny sposób zdefiniować dobra wspólnego.
Jesteśmy więc w najgorszym możliwym punkcie mapy rządów Arystotelesa.
Popatrzmy teraz na wybrane uwarunkowania instytucjonalne dzisiejszej demokracji w Polsce:
1. Sejm – uchwala prawo, wyłania rząd
2. Rząd – realizuje wolę Sejmu (wotum zaufania), pracuje z nim de facto ręka w rękę
3. Senat – właściwie bez znaczenia w standardowym procesie legislacyjnym, może jedynie wydłużyć prace legislacyjne nad ustawą
4. Prezydent – może skutecznie blokować proces legislacyjny (do odrzucenia weta prezydenckiego potrzebna jest większość 2/3 w Sejmie)
5. Trybunał Konstytucyjny – może skutecznie blokować proces legislacyjny (interpretacja konstytucyjności)
6. Sąd Najwyższy – może paraliżować część działań władzy ustawodawczej oraz wykonawczej wykorzystując swój autorytet oraz dostępne narzędzia (środki odwoławcze, decyzje, opinie)
7. Sądy powszechne – mogą paraliżować część działań władzy ustawodawczej oraz wykonawczej wydając określone wyroki
Skuteczne i efektywne rządy wymagają współpracy większości z powyższych elementów.
Dlatego każda nowa władza rozpoczyna swoje rządy od próby zajęcia jak największej ilości przyczółków, czyli albo przejęcia kluczowych instytucji albo kooptacji środowisk w nich zastanych.
Argumentacja względem przedstawicieli poprzedniej władzy zasiadających w instytucjach do zdobycia jest następująca (przykłady): oni bezczelnie okupują stanowiska, oni powołani zostali nielegalnie, oni kradli więc nie mają moralnego prawa, by dalej tu być, oni powinni odejść i dać rządzić tym, którzy wygrali wybory.
Stosowane metody: likwidacje, połączenia lub tworzenie nowych instytucji pozwalające na usunięcie nominatów poprzedniej partii rządzącej oraz wprowadzenie swoich własnych ludzi.
I tu dochodzimy do ciekawego zwrotu - od demokracji idziemy w kierunku królestwa / tyranii.
Zachowywane są instytucjonalne pozory demokracji, czyli wachlarz przewidzianych w Konstytucji instytucji wypełniających wymogi zasady trójpodziału władz, jednak rola, jaką one pełnią, jest daleka od pierwotnych założeń – zamiast wzajemnego równoważenia wszyscy wspierają centralny ośrodek władzy. Rośnie za to efektywność rządów rozumiana jako możliwość realizacji określonego programu politycznego.
Ocena czy trafi się nam dobry król czy tyran możliwa będzie dopiero po jakimś czasie. Kryterium oceny mogą być to mierniki efektywności dot. https://t.co/BA7HqbGD1X. sfery gospodarczej, geopolitycznej, działania państwa, spójności społeczeństwa.
Czy warto zaryzykować i pójść w kierunku silnej władzy skupionej w jednym centralnym ośrodku zdolnej skutecznie realizować określony plan kosztem „nadwyrężenia” procedur demokratycznych?
Nie ma chyba jednej dobrej odpowiedzi. Zależy ona od poziomu tolerancji ryzyka każdego z nas, doktrynalności w podejściu do egzekwowania procedur demokratycznych, oczekiwań co do tempa rozwoju państwa itd.
Z sytuacją pewnego „nadwyrężenia” mieliśmy do czynienia w trakcie 8 lat rządów PiS. Mieliśmy tu z jednej strony najmocniejszy po 1989 roku mandat społeczny do sprawowania władzy, a z drugiej elementy układu okrągłostołowego w sądownictwie i to na tej osi rozgorzał największy spór. Ucieleśnieniem króla/tyrana było w tym czasie nieformalne stanowisko "naczelnika" koordynującego, przynajmniej w jakimś zakresie, różne ośrodki władzy. Ostatecznie rządowi Zjednoczonej Prawicy udało się zrealizować sporą część swojego program - poniżej link do wybranych danych statystycznych: https://t.co/1VkTN65unp
Z kolei obecny rząd musi zmagać się nie tylko z prezydentem z innej opcji politycznej, ale również z nieprzychylnym Trybunałem Konstytucyjnym oraz (częściowo) Sądem Najwyższym. Utorowanie drogi do możliwości sprawnego wdrożenia swojego programu politycznego jest więc zadaniem dużo trudniejszym niż w przypadku poprzedników. Jak ocenić jednak bieżącą „bandyterkę” uprawianą przez rządzących z punktu widzenia interesów państwa? Czas pokaże. Jeśli demolka procedur demokratycznych będzie ostatecznie szkodą dużo mniejszą niż zyski wynikające z realizacji programu politycznego to być może warto. Abstrahując od trudności przeliczeniu tego na "wspólną walutę", ortodoksyjni demokraci zapewne się pod takim podejściem nie podpiszą, ale życiowi pragmatycy być może już tak. Wszystko zależy jednak od wyników, które osiągnie ta władza, a na te musimy jeszcze poczekać.
Szanowni Państwo! Przygotowałem ten wątek specjalnie przed wyborami żeby pokazać twardymi danymi statystycznymi dlaczego rządy PIS są po prostu o wiele skuteczniejsze i sprawniejsze od rządów poprzedników przez co dla nas wszystkich byłoby dużo lepiej żeby trwały one nadal.
Jak mówią Anglicy „first things first”. Proponuję zacząć od wadliwych nominacji sędziowskich sprzed 1989 roku (jeden taki nominat jest nawet w obecnej neoKRS), a potem tych sprzed 2011, a w końcu sprzed 2018, szczególnie tych do SN i NSA, i wprowadzenia zakazu przynależności sędziów do partyjnych przybudówek i związków zawodowych pod szyldem „stowarzyszeń”, a problem się szybko sam rozwiąże.
Właśnie za to, co widzicie na tym filmie, zostałem dzisiaj skazany. Zobaczcie sami. Ten film to kluczowy dowód, którego sąd celowo nie dopuścił do sprawy i zignorował. Prawdy jednak nie da się ukryć. Proszę, podawajcie to dalej #RT! Niech cała Polska wyciągnie wnioski.
Tak wyglądało ciało księdza Jerzego Popiełuszki. Zrobili to komuniści. Dziś tych komunistów dzieci i wnuki zasiadają w radach nadzorczych mediów, spółkach skarbu państwa, ławach wymiaru sprawiedliwości, w komisariatach policji, prokuratury, służbach wywiadu i kontrwywiadu, ministerstwach: cyfryzacji, edukacji, obrony narodowej… no i w Sejmie oraz Senacie. Zaraza, która nie została rozliczona, trawi nasze państwo.
Wyobraźcie sobie ten poziom frustracji!
Niemcy instalują w Polsce agenturę wpływu. Ta agentura robi wszystko, żeby podważyć nasz sojusz z USA. Po pewnym czasie te działania zaczynają przynosić efekty. Amerykanie wstrzymują planową rotację wojsk do Polski. Liczba amerykańskich żołnierzy w Polsce spada o 40%. W BND wypłacają sobie premie, kilka osób otrzymuje odznaczenia, kilka innych awanse. Bo Polska znowu jest na łasce Niemiec oraz Rosji.
I wtedy wkracza do akcji Prezydent Nawrocki i liczba żołnierzy USA w Polsce ulega zwiększeniu.
To jest tło tego festiwalu wściekłości za Odrą.
Polska sędzia w ETPC w składzie, który dziś orzekł, że konstytucyjne prerogatywy Prezydenta dotyczące nominacji sędziowskich mają kontrolować sędziowie. Naprawdę są Państwo zdziwieni?
SENSACJA! Niemiecki historyk potwierdza celowe zrzucanie przez Niemców i Żydów winy za holokaust na Polskę
Recenzja Jana Peczkisa artykułu: "It Was the Poles". CZECH JOURNAL OF CONTEMPORARY HISTORY VI:42-61 (1918), autor Steven Stach
Niemiecki historyk Steven Stach potwierdza od dawna żywe polskie podejrzenia: „Polska i jej mieszkańcy byli w szczególności przedstawiani w mediach amerykańskich i zachodnioeuropejskich jako »wieczni antysemici«. Stereotyp ten często rozszerzano nawet o tezę, że głęboko zakorzeniony polski antysemityzm był prawdziwą przyczyną utworzenia niemieckich obozów zagłady na terenie okupowanej Polski – twierdzenie to zostało już dawno obalone przez badania naukowe. Grupy interesów z Bloku Zachodniego wykorzystywały jednak ten stereotyp do swoich celów politycznych” (s. 43).
To zaczęło się to w dużej mierze od wysiłków niemieckich grup wysiedleńców, zwłaszcza „grupy z Getyngi”, mających plan relatywizacji niemieckich zbrodni podczas II w. św. (s. 52), dychotomizacji Niemców i nazistów (s. 52) oraz przedstawienie Polaków jako równie złych jak Niemcy w stosunku do Żydów (patrz poniżej). Ostatecznym celem była wymuszona zmiana przebiegu powojennej granicy niemiecko-polskiej. (s. 44, 60–61). Zaczęli od wykorzystania dostępnej wówczas Żydowskiej Polonofobii. Stach pisze: „Już wiele lat temu Klaus-Peter Friedrich pisał o wyraźnym zainteresowaniu niemieckiej prasy wysiedleńców z lat 60. polskim antysemityzmem oraz powiązanymi strategiami i celami… zaczęło skupiać się na polskim antysemityzmie i polskiej kolaboracji w czasie holokaustu w 1960 roku. Początkowo dotyczyło to wypowiedzi żydowskich badaczy i dziennikarzy, a także ujęć tego tematu w literaturze i filmie, takich jak książki Leona Urisa MILA 18 i EXODUS” (s. 49–50). Tak więc zmowa żydowsko-niemiecka przeciwko Polsce, niezależnie od tego, czy była to konspiracja, czy nie, stała się rzeczywistością.
Polska stawiała opór, ale zachodnia prasa, jak zawsze, stanęła po stronie Żydów i zrobiła z Polski źródło problemu. Prasa obwiniała polską ofiarę za to, że się broniła, jednocześnie odrzucając polską odpowiedź jako nacjonalizm i (co innego?) antysemityzm (w tamtym czasie Gomułki). Dzisiaj nic się nie zmieniło, z wyjątkiem graczy.
“Grupa z Getyngi” opublikowała Ringelbluma dzieło „Stosunki polsko-żydowskie” pod sprytnie zmienionym, fałszywym tytułem „Getto warszawskie: pamiętniki z chaosu”. Oszustwo to było okropne. Stach komentuje: „Z tej perspektywy niemieccy okupanci mieli jedynie marginalne znaczenie dla Żydów z getta, a to Polacy byli faktycznymi sprawcami prześladowań i mordów na Żydach” (s. 46). Ponadto: „Tekst podkreślał zbiorową winę Polaków, a rolę Niemców jako inicjatorów tych działań, zwłaszcza jako planistów, organizatorów i sprawców masowego mordowania Żydów, wspominał jedynie pobieżnie, przedstawiając to jako czyny zaledwie kilku »niemieckich zbrodniarzy«... aby stworzyć wrażenie, że to właśnie Polacy ponoszą znaczną część winy za mordowanie Żydów. Wszystko to miało miejsce, poza zmianą tytułu, bez zmiany treści, ale poprzez celowo fałszywe umieszczenie w kontekście... Strategia ta okazała się całkiem skuteczna” (s. 47). Z pewnością tak było.
A jak wygląda sytuacja dzisiaj? "Przemysł Holokaustu" działa. Gra niemiecko-żydowska polegająca na obarczaniu winą Polski jest silniejsza niż kiedykolwiek i ma teraz również charakter „własny”, czego przykładem jest tak zwane Centrum Badań nad Zagładą Żydów.
---
Recenzja po angielsku:
https://t.co/aBIJPcT9PT
A wiecie Państwo, że jedynym i kluczowym argumentem niemieckiego Sądu Konstytucyjnego za kontrolą orzeczeń TSUE przez sądy w Niemczech (przede wszystkim właśnie Sąd Konstytucyjny) jest legitymacja demokratyczna niemieckich sędziów czyli istnienie ich mandatu od narodu, którego to mandatu nie ma TSUE? Czyli ta sama legitymacja i mandat, które za pomocą TSUE są kwestionowane absurdalnie w Polsce? No to już wiecie - nie ma przypadków.
Jak członków KRS spośród sędziów wybiera sejm to jest to nielegalne. Ale jak członków KRS spośród sędziów wybiera sejm to jest to "powrót na ścieżkę konstytucyjnych i europejskich standardów". I czego nie rozumiecie? 😉
Za chwilę przekonamy się nie tylko, że KRS jest legalna, ale także, że trzeba pilnie obsadzić kilka tysięcy miejsc w sądach. Bo wiecie Państwo, teraz po prostu wreszcie nastała praworządność, czyli wybieramy „my i nasi koledzy”. Cała reszta była jednym wielkim oszustwem. Oto cała wielka tajemnica cyrku, który nam urządzano przez całe lata zasłaniając się „prawem do niezależnego sądu” i „dobrem obywateli”.
Jednym słowem większość obywateli chce demokracji bezpośredniej, a nie pośredniej. Moim zdaniem KRS jest organem kompletnie zbędnym, jeśli nie wręcz szkodliwym w systemie ustrojowym państwa. Ciało wymyślone dla kontrolowania napływu do korporacji, które z sądownictwa czyni grupy zwalczających się frakcji. Na nominacje sędziowskie, a już na pewno na awanse, nie powinni sędziowie w ogóle mieć wpływu, bo to deformuje indywidualną niezależność. Decydować powinny tylko kryteria obiektywne i weryfikowalne, czyli przeprowadzenie odpowiedniego egzaminu merytorycznego i powołanie przez Prezydenta (w modelu głowy państwa wybieranej przez Naród), a nie imprimatur ze strony (przyszłych) kolegów.
Dziś dziennikarze podzielili się na potępiających akcję policji u Sakiewicza i udzielających jej medialnej osłony.
Pierwsi albo są porządnymi ludźmi, albo mają instynkt samozachowawczy, albo i to, i to.
Drudzy to szmaty i do tego głupie.
Pozdrawiam wszystkich porządnych.
Dobra. A teraz wręcz błagam o udostępnienie. Bo to, co robi ta bandyterka polityczna, to jest już ostentacyjne testowanie naszej demokracji, sprawdzanie, do jakiego sk#rwielstwa są w stanie się posunąć. I jedyną odpowiedzią jest jak najgłośniej o tym krzyczeć. Pomożecie?
Od wczoraj ludzie Republiki są nękani przez policję. Pretekst? Kolejne zgłoszenia o alarmach bombowych i próbach s#mobójczych.
Posunięto się nawet do sytuacji, w której koleżance redakcyjnej, matce nastoletniego syna, powiedziano, że w jej budynku odebrał sobie życie nastoletni chłopiec... rozumiecie to?
Skąd mają nasze adresy? Nie wiem.
Dziś jednak przekroczyli kolejną granicę. Pod pretekstem fałszywego, co sami przyznali, zgłoszenia o tym, że w mieszkaniu redaktora największej stacji informacyjnej w Polsce ktoś chce się zabić, smutni panowie zrobili u Sakiewicza kipisz a jego asystentkę wywleczono z budynku w kajdankach.
Zauważcie- oni wiedzą, w kogo bić. Bo my akurat jesteśmy przyzwyczajeni. Więc uderzają w kobiety, licząc na ich słabość.
Nie chcę mi się tego bardziej komentować. Sprawa jest oczywista dla każdego przyzwoitego i normalnego człowieka.
Oni testują. Stąd ta prośbą o udostępnienie. Cofną się tylko przed głośnym krzykiem protestu.
Przed głośnym krzykiem, stwierdzającym- nie pozwolimy na dalsze niszczenie państwa przez tych bydlaków.
Bo to właśnie robią. I to są standardy późnego Janukowycza, które ja widzialem na własne oczy- jeśli chodzi o media oczywiście.
I jeszcze jedno. Nie mam grama nawet złudzeń jeśli chodzi o cyngli z GW, TVN, Kuktury etc. Ale serio Amnesty, serio Helsińska, serio Reporterzy Bez Granic? Was też tak sk#rwili jak tamtych?
#ObronićRepublikę
Dawid
A tu zdjęcie z Adamem i przyjaciółmi. Na tle Republiki. Bo dziś każdy przyzwoity człowiek jest po stronie Republiki. Nawet jeśli się z tą stacją nie zgadza i jej nie znosi nawet.
UE wyda 8,5 miliarda euro na masową cenzurę i represje!
Unia Europejska przyjęła nowy program cenzury o nazwie Agora EU, finansowany kwotą 8,5 miliarda euro w latach 2028–2034.
Oficjalnie promowany jako wsparcie dla „kultury, mediów i wartości demokratycznych”, program jest w rzeczywistości potężnym narzędziem do masowej cenzury i ideologicznej kontroli.
Pod pretekstem walki z „dyskryminacją i nietolerancją” program ten jawnie atakuje krytykę masowej migracji, islamizacji, ideologii gender oraz obrony tradycyjnej europejskiej kultury chrześcijańskiej.
Obejmuje on środki przeciwko tak zwanemu rasizmowi, antysemityzmowi, „nienawiści wobec muzułmanów”, homofobii, transfobii oraz „strukturalnej i intersekcjonalnej dyskryminacji”.
Zamiast rozwiązywać prawdziwe problemy, takie jak przestępczość, społeczeństwa równoległe i zastępowanie demograficzne, Bruksela pompuje miliardy w organizacje pozarządowe i aktywistów, aby uciszać dysydentów i etykietować wszelką opozycję jako „mowę nienawiści”.
To nie jest obrona demokracji – to bezpośredni atak na wolność słowa i poważny krok w kierunku zniszczenia europejskich tożsamości narodowych i dziedzictwa chrześcijańskiego.
Za: @MarioBojic
Policja wbiła na chatę prezesa @RepublikaTV Tomasza Sakiewicza i skuła kajdankami jego asystentkę. Mieli szukać tam jakiegoś "dziecka", ale nie znaleźli👀
Po nieudanej "interwencji" policjanci "na pełnym gazie uciekli z miejsca de facto popełnienia przez nich przestępstwa" - mówi @TomaszSakiewicz. Przy włączonej kamerze nie chcieli się wylegitymować. Dokonali też przeszukania bez nakazu.
Jak mawiał klasyk...: "Dobry ten żurek"...
Nie ma Pani żadnych zahamowań przed takimi kłamstwami? Żadnych zasad w polityce?
Nie, nie pozostawało "głównie hasłem". Setki osób ściągniętych do Polski za poprzedniego rządu wykonało ciężką pracę, którą sobie teraz przypisujecie. Nie skończyli jej, bo Pani osobiście odpowiada za zablokowanie tych środków z KPO dwa lata temu.
Nic byście nie zrobili gdyby nie zbudowanie zespołu przez poprzednie władze, założenie firmy, kupienie terenu, przygotowanie go. Nawiązanie kontaktów w Polsce i na świecie z dostawcami.
Nie, Izera nie miała być "grantem na budowę chińskich samochodów". Izera miała prawa do rozwoju podwozia, miało własne nadwozie i wnętrze. Współpraca z taką tam firemką produkującą Volvo miała dać drugą odnogę finansową projektu, aby był pewniejszy i stabilniejszy.
Jak widać wydział spawalni, a potem R+D, był przewidziany już od lat. Nic nie dodaliście. Tak samo od zawsze 70% podzespołów miało pochodzić z Europy i Polski.
Czyli jak widać po projektach fabryki to czym się chwalicie było od dawna produkowane. Po prostu kłamiecie, bo zmarnowaliście prawie 3 lata.
Gra Pani na przedstawianie siebie jako nową jakość w polityce. A to po prostu tylko kolejna fałszywa maska, jest Pani dokładnie taka sama jak inni.
"‼️✌️ Łajzy chciały "złapać złodzieja" o. Rydzyka i Fundację Lux Veritatis. Po prostu łajzy... Tym audytem potwierdono, z jaką bandycką władzą mamy obecnie w Polsce do czynienia...
➡️ Audyt potwierdził, że wszystkie działania Muzeum, wszystkie wydatkowane środki, które otrzymało Muzeum zostały wydane zgodnie z prawem, prawidłowo, legalnie i tutaj nie ma żadnych zarzutów. I jeszcze jedno: w tym audycie jasno jest napisane, że wszystkie te środki otrzymało Muzeum, państwowa instytucja kultury, a nie – tak jak to podaje się w mediach – że takie środki otrzymała Fundacja „Lux Veritatis”. Żadna złotówka z tych środków nie wpłynęła do Fundacji. Wpłynęła wyłącznie do Muzeum – mówiła w środowych „Rozmowach niedokończonych w TV Trwam Lidia Kochanowicz-Mańk, dyrektor finansowy Fundacji „Lux Veritatis”.
➡️ Audytujący – kontrolując muzeum pełne dwa lata – wydali pozytywną opinię, to znaczy stwierdzili, że w tym zakresie wszystkie środki publiczne, każda złotówka została wydana zgodnie z prawem, prawidłowo. (…) Audyt dotyczył „prawidłowości i zgodności z prawem gospodarowania środkami publicznymi w latach 2019-2023”. To jest bardzo ważne. Sprawdzono 100 proc. dokumentów, pełną dokumentację w zakresie realizacji inwestycji, czyli dotacji celowych. Nie stwierdzono żadnej nieprawidłowości. Potwierdzono, że Muzeum realizowało tę inwestycję, wydatkowało środki publiczne w 100 procentach prawidłowo – podkreśliła"
za Wojciech Labecki
Czy ktoś mi może wytłumaczyć, w jakim celu ta pani jest trzymana za rękę i skuta? Dlaczego policjanci, widząc, że zostali wprowadzeni w błąd fałszywym alarmem i nachodzą ludzi bez uzasadnienia, są opryskliwi? Przecież to jest nękanie.
Grzegorz Sroczyński o wyborcach Koalicji Obywatelskiej:
„Mniej więcej 50% wyborców Koalicji Obywatelskiej to jest elektorat tak zwany fanatyczny”.
„To są ludzie, którzy oglądają tylko media platformiane, wierzą we wszystko niemal, co powie Koalicja Obywatelska i będą popierać właściwie wszystko”.
Tylko Polski szkoda.