Zarzuty karne prokuratury wobec Pisiewicza dotyczą
malwersacji finansowych
w latach 2022–24 w tym
wystawiania fikcyjnych faktur przez PHU Radosław Piesiewicz na kwotę 9,3 mln zł
dla PZKosz i PLK SA oraz PKOl.
Usługi (za pośrednictwo handlowe) nie zostały
nigdy zrealizowane
co doprowadziło do wyłudzenia i wielomilionowych strat.
Grozi mu za to do 10 lat
pozbawienia wolności. Zgromadzono 58 tomów akt.
Kolejny wątek to nadużycie uprawnień przez Piesiewicza
i sekretarza generalnego
Marka Pałusa (2023–24)
poprzez umowy PR
z wiceprezesami PKOl.
Mafijny układ wyłudzania pieniędzy dalej trwa.
Jaka jest mapa obciążeń w sądach?
Minister @MS_GOV_PL@w_zurek ogłasza kolejne wolne stanowiska sędziowskie!
Chcemy poznać mapę obciążeń w polskich sądach i w pierwszej kolejności pomóc sądom i sędziom najbardziej obciążonym sprawami.
@JudgesSsp@ThemisSedziow@forumfws@KRS_RP
Wychodzi na to że dla polskich sądów nie ważne jest czy ktoś jest biegłym sądowym z listy
ale ważne jest jedynie
czy wydaje błyskawicznie
na zamówienie tanie opinie
które nie mają żadnej wartości prawnej w postępowaniu karnym. Zajmijcie się w końcu ludźmi którzy tkwią w trybach
chorego systemu
wymiaru sprawiedliwości ⚖️
https://t.co/8b9401eZ1o
Cichy koniec historii ze stępką w tle
We wtorek 7 lipca 2026 Prokuratura Regionalna w Szczecinie opublikowała komunikat, który przeszedł w zasadzie bez echa. Chodzi o głośną sprawę ze stępką w głównej roli, która miała być początkiem budowy nowoczesnego promu a stała się symbolem nieudolności rządu PiS i przykładem ogromnego przerostu propagandy nad realnym działaniem.
7 lipca 2026 Prokuratura Regionalna w Szczecinie skierowała do Sądu Okręgowego w Szczecinie akt oskarżenia przeciwko dwóm byłym członkom zarządu Polskiej Żeglugi Bałtyckiej S.A., w tym byłemu prezesowi spółki. Prokuratura zarzuca im wyrządzenie PŻB szkody majątkowej w wielkich rozmiarach w wysokości 8.118.560 zł. W komunikacie nie ma mowy o zarzutach dla tych, którzy wydawali rozkazy w tej sprawie i którzy uczestniczyli w hucznej uroczystości położenia stępki.
Według aktu oskarżenia w latach 2017–2019 oskarżeni zawarli z Morską Stocznią Remontową Gryfia kontrakt na zaprojektowanie i budowę promu typu ro-pax, mimo że – zdaniem prokuratury – stocznia nie była przygotowana do realizacji inwestycji pod względem finansowym, organizacyjnym i technicznym. Zarzuty obejmują również podpisanie kolejnych aneksów do umowy, w tym dotyczących projektu technicznego oraz wykonania pierwszej sekcji kadłuba („stępki”), mimo braku kompletnej dokumentacji projektowej.
Prokuratura wyliczyła, że szkoda obejmuje koszty projektu kontraktowego, projektu technicznego, wykonania pierwszej sekcji kadłuba oraz jego modyfikacji, pomniejszone o wartość uzyskaną ze sprzedaży zezłomowanej „stępki”. Oskarżeni nie przyznali się do winy. Za zarzucany czyn z art. 296 § 1 Kodeksu karnego grozi im kara do 5 lat pozbawienia wolności. Informację o skierowaniu aktu oskarżenia przekazała rzeczniczka Prokuratury Regionalnej w Szczecinie Małgorzata Wojciechowicz.
Historia tzw. „stępki pod prom” jest jednym z najbardziej znanych epizodów bardzo kontrowersyjnego programu odbudowy przemysłu stoczniowego, głośno zachwalanego przez rząd PiS, z którego nic nie wyszło. Prom w końcu wybudowano, ale w innej stoczni, według innych projektów i według innych zasad finansowania. O nowym programie promowym pisaliśmy przy okazji chrztu pierwszego promu pod marką POLSCA, któremu nadano nazwę „Jantar Unity”
https://t.co/vhuBGRjOgC
Przypomnijmy jak to było ze stępką, która była przedmiotem wielu żartów, ale w końcu stała się przedmiotem poważnego aktu oskarżenia. 23 czerwca 2017 na pochylni Wulkan Nowy w Szczecińskim Parku Przemysłowym odbyła się uroczystość położenia stępki pod budowę promu pasażersko-samochodowego (ro-pax) dla Polskiej Żeglugi Bałtyckiej (PŻB). Za budowę jednostki miała odpowiadać Morska Stocznia Remontowa Gryfia.
W uroczystości uczestniczył wicepremier i minister rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki, który podkreślał, że projekt wpisuje się w Strategię na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju oraz ma stanowić element odbudowy polskiego przemysłu okrętowego. Minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Marek Gróbarczyk określił rozpoczęcie budowy jako historyczny moment i początek odbudowy polskiej floty promowej oraz krajowego przemysłu stoczniowego.
Konrad Konefał, członek zarządu MS TFI zarządzającego grupą MARS, wyraził przekonanie, że dzięki zaangażowaniu zarządów Szczecińskiego Parku Przemysłowego, MSR Gryfia i innych spółek z grupy MARS inwestycja zakończy się sukcesem.
Projekt promu opracowali Piotr Żelazek i Marek Nowak z biura Westcon Design. Jednostka miała mieć długość 202,4 m, napęd spalinowo-elektryczny zasilany głównie skroplonym gazem ziemnym (LNG), przewozić około 400 pasażerów i 70 członków załogi oraz zostać przekazana armatorowi w 2020.
Ówczesny prezes PŻB Piotr Redmerski podkreślał, że nowy prom pozwoli spółce skuteczniej konkurować na rynku międzynarodowym. Prezes MSR Gryfia Marek Różalski zaznaczył symboliczne znaczenie położenia stępki jako formalnego rozpoczęcia budowy statku. Z kolei prezes Szczecińskiego Parku Przemysłowego Andrzej Strzeboński wskazywał, że wydarzenie oznacza powrót dużego przemysłu stoczniowego do Szczecina i ma znaczenie dla rozwoju miasta, regionu oraz całej polskiej gospodarki.
Wkrótce okazało się, że uroczyste położenie stępki było tylko propagandową szopką. Gdy najwyższej rangi oficjele fetowali, nie był jeszcze ukończony projekt techniczny statku i nie było zapewnionego pełnego finansowania inwestycji. Budowa promu nie ruszyła przez wiele miesięcy. Eksperci zarzucali, że uroczystość miała wyłącznie charakter polityczny. Pojawiły się nawet spory, czy element pokazany podczas ceremonii był rzeczywiście stępką w rozumieniu budowy statków. Ministerstwo i przedstawiciele projektu odrzucali te zarzuty, twierdząc, że inwestycja była realizowana etapowo.
Za projekt odpowiadało kilka podmiotów:
Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej kierowane przez Marka Gróbarczyka – odpowiadało za polityczny nadzór nad programem;
Morska Stocznia Remontowa Gryfia – wykonawca promu;
Polska Żegluga Bałtycka – armator i zamawiający;
Spółki z grupy MARS i Szczeciński Park Przemysłowy – odpowiadały za organizację zaplecza inwestycji.
Projekt był wielokrotnie modyfikowany, zmieniano wykonawców i model finansowania. Ostatecznie „stępka” z 2017 stała się symbolem nieudanego początku programu, który nie został właściwie przygotowany i nie został nigdy zrealizowany.
W sensie politycznym sprawa była wielokrotnie przedmiotem debat parlamentarnych oraz kontroli Najwyższej Izby Kontroli. NIK wskazywała na liczne nieprawidłowości w przygotowaniu inwestycji, a materiały zostały przekazane prokuraturze. Dziś widzimy, że sprawa nie zakończyła się odpowiedzialnością karną polityków wydających kluczowe decyzje. Skierowanie aktu oskarżenia do sądu nie oznacza definitywnego zamknięcia sprawy – to sąd będzie decydował o winie i ewentualnej karze. Wciąż otwarta jest kwestia odpowiedzialności karnej polityków, którzy kazali zorganizować szopkę z położeniem „stępki”, a potem kazali wydawać publiczne pieniądze na nieprzemyślany projekt realizowany w niewłaściwym miejscu przez niewłaściwych ludzi.
autor: @GasewiczJarek dla @AkademiaPrawdy
źródła: Komunikat Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej, ONET, TVN24, Prokuratura Regionalna w Szczecinie
ilustracja: zdjęcia archiwalne MGMiŻŚ
Trzy miesiące temu 200 aplikantów po egzaminie sędziowskim wybrało sądy w których będą orzekać i aktualnie czeka w Kancelarii @prezydentpl@NawrockiKn na nominacje.
W każdym miesiącu mogą rozpoznać 10000 spraw
W czwartek przedstawiciel @prezydentpl w @KRS_RP przedstawi informację
Karol Nawrocki sparaliżował nominacje sędziowskie dla blisko 200 osób. Za polityczne decyzje płacą młodzi prawnicy i obywatele czekający na sprawne sądy. To nie jest odpowiedzialność. To jest szkodzenie państwu.
W Prokuraturze Okręgowej w Warszawie mają chyba pożar, bo okoliczności umorzenia śledztwa w sprawie "dwóch wież" Kaczyńskiego budzą wielkie wątpliwości.
Nie było powodu, żeby tak bardzo śpieszyć się z publicznym ogłaszaniem tego umorzenia. Nie było powodu, żeby zlecać tłumaczenie postanowienia o umorzeniu na język niemiecki. Nie było powodu, żeby odmawiać pełnomocnikom dostępu do akt.
Poza tym, w świetle wcześniejszych publikacji medialnych i upublicznionych nagrań, nie było merytorycznego powodu, żeby umorzyć to śledztwo.
Prokurator Małgorzata Szeroczyńska zrobiła coś dziwnego, zasługuje na ostrą krytykę i musi wyjaśnić czym się kierowała. Niezależność prokuratorska nie obejmuje zgody na działania poza prawem i sprzecznie z twardymi dowodami.
A propos wczorajszego orzeczenia w sprawie pana Schaba. Poniżej cytat z orzeczenia SN z dnia 7 lutego 2024r.
Post. SN II ZIZ 14/23 (sędzia Barbara Skoczkowska)
Izba Odpowiedzialności Zawodowej SN odmówiła uchylenia immunitetu P. Schabowi w zw. z zarzutem zniesławienie @w_zurek , że sfałszował 64 orzeczenia. Schab kłamał, ale mógł kłamać jako karnista, który ma prawo nie znać prawa cywilnego. Bez komentarza
https://t.co/Jw5Ht98HbW
Sedzia Piotr Schab nie dostanie zarzutow karnych za oskarżanie sedziego Zurka o fałszowanie orzeczen. Choć nie mial do tego podstaw Izba Odpowiedzialnosci Zawodowej SN nie uchyliła mu immunitetu uznając, ze byl w błędzie co do interpretacji prawa.
https://t.co/8ugSYtIGzm
@MS_GOV_PL@ArkadiuszMyrcha@Radio_ZET Bezprawie to Polski fenomen
do którego doprowadził PiS.
Jak to możliwe że osoba która nie jest biegłym lekarzem
do tego bez specjalizacji i nie jest na liście sądu okręgowego
do dzisiaj wydaje opinie
dla sądów
w sprawach karnych
i ma jachty oraz limuzyny?!
https://t.co/KXpzQy7pMQ
Nie idzie sprawa Trybunału Stanu dla Zbigniewa Ziobry.
Zastrzeżenia prawników Sejmu poparła zewnętrzna opinia - wstępny wniosek trzeba będzie poprawić.
Prace nad zapowiedzianym w grudniu, złożonym w kwietniu wnioskem ruszą najwcześniej niż jesienią. Może dopiero w przyszłym roku
A to ciekawe🤦"zostało za dużo powiedziane", "błąd prawnikom się zdarza" . Ciekawe🤔A dotyczy to byłego głównego rzecznika dyscyplinarnego sędziów. Fakt, że ww. popełnił i nadal popełnia wiele błędów 🤷
https://t.co/8gs7e1nJnV