🇺🇦🇺🇦Dziś 4. rocznica pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę. Pomoc humanitarna dla napadniętego państwa musi trwać – również Ewangelia jasno o tym mówi.
➡️ https://t.co/1CgTpl7jZh
Święty Augustyn sformułował fundament klasycznego rozumienia ordo caritatis, na którym później opierają się św. Tomasz i cała tradycja teologii moralnej. Jego ujęcie nie służy usprawiedliwianiu obojętności ani relatywizowaniu cudzej krzywdy, lecz przeciwnie – porządkuje konieczność realnej pomocy w świecie ograniczonych zasobów.

Ukraina jest nam bliska z powodu dramatu, który przeżywa, a tym samym – również zgodnie z właściwym ujęciem ordo caritatis w myśli św. Tomasza z Akwinu – staje się uzasadnionym adresatem konkretnej pomocy. Nie dzieje się to wbrew porządkowi miłosierdzia, lecz w jego najściślejszych ramach.

Każda próba racjonalizacji, która prowadzi do tego, by „nic nie zrobić”, zostaje już w przypowieści o miłosiernym Samarytaninie jednoznacznie skompromitowana, a Kościół w swoim nauczaniu przez 2000 lat jednoznacznie staje po stronie doświadczających niesprawiedliwości. Jezus nie pyta o narodowość, przynależność czy wcześniejsze zobowiązania. Człowiek leży pobity przy drodze – i to wystarcza.

Oczywiście, Pismo Święte zna także zasadę odpowiedzialności za „swoich” – choćby słowa z Pierwszego Listu do Tymoteusza: „A jeśli kto nie dba o swoich, a zwłaszcza o domowników, wyparł się wiary i gorszy jest od niewierzącego” (1 Tm 5, 8 ). To ważne i prawdziwe. Ale nigdy nie było rozumiane jako zakaz pomocy innym, lecz jako sprzeciw wobec ucieczki od elementarnych obowiązków.

Także przed Soborem Watykańskim II to rozumienie ordo caritatis było w Kościele jasno obecne, szczególnie w kontekście II wojny światowej. Zaraz po jej wybuchu, w encyklice "Summi pontificatus", Pius XII wyraźnie odrzuca myślenie, które absolutyzuje pomoc „swoim” kosztem obojętności wobec innych. Wprost pisze:

„[…] Jednak godziwa i uporządkowana miłość do własnej ojczyzny nie powinna nas czynić ślepymi na powinność obejmowania miłością wszystkich ludzi i przeszkadzać nam w ogarnianiu wszystkich ludzi wraz z ich interesami światłem miłości niosącym pokój” (pkt 39).

Natomiast w encyklice "Deus caritas est" (DE) Benedykt XVI wyraźnie podkreśla, że w świecie globalnych zależności miłość bliźniego musi przekraczać granice kulturowe i narodowe, a troska o potrzebującego „rozszerza horyzonty na cały świat”. Nie jest to więc zawężenie ordo caritatis, lecz jego otwarcie na solidarność uniwersalną.

Najmocniejszym argumentem przeciwko logice „pomagajmy tylko swoim” jest jednak sposób, w jaki Benedykt XVI definiuje samego „bliźniego”. Papież pokazuje, że Jezus radykalnie zmienił dotychczasowe rozumienie tego pojęcia, znosząc podział na „naszych” i „obcych”:

„Podczas, gdy pojęcie «bliźniego» odnosiło się, aż do ówczesnego czasu, zasadniczo do rodaków i cudzoziemców, którzy osiedlili się na ziemi Izraela, czyli do solidarnej wspólnoty danego kraju i danego ludu, teraz to ograniczenie zostaje zniesione. Ktokolwiek mnie potrzebuje, a ja mogę mu pomóc, jest moim bliźnim” (DE 15)

Myślenie „pomagajmy tylko Polakom”, jest myśleniem sprzed czasów Jezusa. Chrześcijaństwo zniosło ograniczenie miłości do jednej wspólnoty narodowej. Bliźnim jest ten, kto znajduje się w potrzebie i komu możemy realnie pomóc.
#kosciol #krakow #ordocaritatis #augustyn. #kraków #biskup #ukraina #chrześcijaństwo #katolicyzm #watykan #katolik #wojnanaukrainie
@Guzik_Paulina@wwrsj@rzecznikKEPpl@PawelKowalskiSJ@wziolek_sj@LukaszSosniakSJ@ks_Marcin_J@kasprzak_k_ @jolkazpo @OnaIwosz4@Dzigiel1Zbyszek@RyszardWojcik@PolskaKobieta@Antojzz@ArturBronowicki@AnitaKrystyna@RadcaW@AndrzejDabrowka @EwaM02332220 @HelenaKreutz@ElbietaStaczuk@VBrodzik @monogram_7 @JoannaMariaViki@P_Zdunczyk@JohnMadbot@Guzik_Paulina@ks_t_podlewski@tomaszdidymos@jerzKwasniewski@ksJerzyZwy@Janusz1967@ratujzycie_pl_@PBCenz@cullendoug@DavidKathy7@alzara_@KZadarko@zajaclukasz
🇵🇱✝️🇺🇦 POMOC MIESZKAŃCOM KIJOWA TO CHRZEŚCIJAŃSKA POWINNOŚĆ, A KORUPCJA W UKRAIŃSKICH POZARZĄDOWYCH ORGANIZACJACH POMOCOWYCH TO MIT
➡️ https://t.co/1CgTpl7jZh

Na portalu #tertiopl - Kijów doświadcza ekstremalnego mrozu na poziomie zagrożenia życia. Biskup Grzegorz Ryś zwrócił się z prośbą o pomoc do Archidiecezji Krakowskiej. Zbiórka odbędzie się już jutro, a jej celem jest wsparcie Kijowa, dotkniętego kolejną falą rosyjskich ataków na infrastrukturę energetyczną.

W odpowiedzi pojawiły się jednak głosy krytyczne, również wśród katolików: że powinniśmy raczej pomagać „swoim”, że w Polsce także są pilne potrzeby, że mamy bezdomnych, ubogich, ludzi marznących na ulicach (co nie jest pozbawione słuszności). Jako uzasadnienie przywoływana jest często zasada ordo caritatis. Nie brakuje też obaw o defraudację środków.

Korupcja ujawniona na Ukrainie w 2025 roku dotyczy wyłącznie sektora publicznego (ministerstwa energii, spółki Enerhoatom, agencje rządowe), podczas gdy organizacje charytatywne takie jak Caritas operują w niezależnym sektorze pozarządowym z całkowicie odrębnymi strukturami finansowania i nadzoru.

Chrześcijaństwo nie jest religią „albo–albo”. To raczej logika „i–i”: i Bóg, i człowiek; i sprawiedliwość, i miłosierdzie; i odpowiedzialność za własnych, i otwartość na tych, których los postawił na naszej drodze. Także dziś: i Polska, i Ukraina. Ordo caritatis nie jest narzędziem do usprawiedliwiania obojętności, lecz zasadą porządkującą realną, czynną miłość w świecie ograniczonych zasobów. Potwierdzają to największe umysły i autorytety Kościoła.

Niesprawiedliwa wojna sprawiła, że ofiary bombardowań, mrozu i zapaści infrastruktury znalazły się w naszej bezpośredniej sferze działania – blisko czasem i miejscem, jako sąsiedzi dotknięci skrajną potrzebą. Augustyn wyraźnie dopowiada, że w porządku pragnień nie ma stopniowania: każdego człowieka należy kochać jednakowo i chcieć dla niego zbawienia, a różnice dotyczą jedynie możliwości udzielenia pomocy materialnej.

Wojna i ekstremalny mróz sprawiają, że Ukraina jest nam bliska z powodu dramatu, który przeżywa, a tym samym – zgodnie z właściwym ujęciem św. Tomasza – staje się uzasadnionym, wręcz priorytetowym adresatem konkretnej pomocy. Nie dzieje się to wbrew porządkowi miłosierdzia, lecz w jego najściślejszych ramach.

Również przed Soborem Watykańskim II to rozumienie ordo caritatis było w Kościele jasno obecne, szczególnie w kontekście II wojny światowej. Zaraz po jej wybuchu, w encyklice Summi Pontificatus, Pius XII wyraźnie odrzuca myślenie, które absolutyzuje pomoc „swoim” kosztem obojętności wobec innych.

Natomiast w encyklice "Deus Caritas Est" Benedykt XVI jasno wskazuje, że przypowieść o Dobrym Samarytaninie pozostaje podstawowym kryterium miary miłości chrześcijańskiej – miłości, która z definicji ma charakter powszechny i kieruje się ku człowiekowi spotkanemu w potrzebie, niezależnie od jego pochodzenia.

Myślenie „pomagajmy tylko Polakom”, jest myśleniem sprzed czasów Jezusa. Chrześcijaństwo zniosło ograniczenie miłości do jednej wspólnoty narodowej. Bliźnim jest ten, kto znajduje się w potrzebie i komu możemy realnie pomóc.

Myślenie wyłącznie polityczne – kalkulujące, komu „bardziej się opłaca” pomóc i kto co komu jest winny – jest nieadekwatne wobec chrześcijańskiej wizji miłości – pisze Jarosław Herman
#kosciol #krakow #ryś #kardynal. #kraków #biskup #wawel #chrześcijaństwo #katolicyzm #watykan #katolik
@Guzik_Paulina@wwrsj@rzecznikKEPpl@PawelKowalskiSJ@wziolek_sj@LukaszSosniakSJ@ks_Marcin_J@kasprzak_k_ @jolkazpo @OnaIwosz4@Dzigiel1Zbyszek@RyszardWojcik@PolskaKobieta@Antojzz@ArturBronowicki@AnitaKrystyna@RadcaW@AndrzejDabrowka @EwaM02332220 @HelenaKreutz@ElbietaStaczuk@VBrodzik @monogram_7 @JoannaMariaViki@P_Zdunczyk@JohnMadbot@Guzik_Paulina@ks_t_podlewski@tomaszdidymos@jerzKwasniewski@ksJerzyZwy@Janusz1967@ratujzycie_pl_@PBCenz@cullendoug@DavidKathy7@alzara_@KZadarko@zajaclukasz
Wollen wir das?
Eine Muslimin wurde im Fernsehen gefragt: „Stört es Sie nicht, dass es in Österreich so viele Kreuze gibt?“ Ihre Antwort: „Nein! Es tut mir gut zu wissen, dass in Österreich viele Menschen an Gott glauben“. Stört es uns, wenn Menschen, alte und junge, ihren Glauben öffentlich zeigen? Durch ihre Kleidung, durch bestimmte Zeichen? Ich bin an meiner Kleidung als Priester kenntlich. Im Bus im 20. und im 2. Bezirk sehe ich jüdische Kinder mit der Kippa, gelegentlich auch Sikhs mit dem Turban und viele muslimische Frauen mit dem Hijab, dem Kopftuch.
Der österreichische Staat ist weltanschaulich neutral. Er achtet die Religionsfreiheit, auch für die religiöse Erziehung durch die Eltern. Deshalb soll der Staat nur dort eingreifen, wo die Eltern das Kindeswohl gefährden. Die österreichischen Bischöfe haben sich deshalb zum geplanten Gesetz des Kopftuchverbots ausführlich kritisch geäußert. Es sieht nach einem Eingriff in die Religions- und Erziehungsfreiheit aus. Österreich hat einen beneidenswerten Religionsfrieden. Für ihn sind wir alle miteinander verantwortlich. Wollen wir eine Gruppe davon ausgrenzen?
"The Church has always recognized in migrants a living presence of the Lord who, on the day of judgment, will say to those on his right: “I was a stranger and you welcomed me”" - Pope Leo XIV in Dilexi te
@michalrachon wystarczyło wyłączyć emocje i odłożyć na bok polityczną ideologię… „gdybyśmy mieli dzietność”, „ja jestem za migracją„ etc… Panie Redaktorze, od godziny przecieram oczy i uszy… chociaż na chwilę jest inaczej z migrantami.
Kwestie demografii i migracji, zwłaszcza w kontekście ogłoszonej niedawno strategii migracyjnej rządu, były tematem dyskusji, w której udział wzięli Kamil Kisiel (MSWiA), ks. prof. Janusz Balicki (UKSW), o. Wiesław Dawidowski OSA (duszpasterz migrantów).
https://t.co/n5p4fSegkX
Minister spraw wewnętrznych Niemiec Faeser zapowiada zaostrzenie działań przeciw nielegalnej migracji. Wprowadzone zostaną kontrole na wszystkich granicach Niemiec.