Odebrałem właśnie pismo z prokuratury, z którego dowiedziałem się, że umorzono śledztwo przeciwko urzędniczce, której zarzucano, że nielegalnie przeglądała moje dane w państwowych rejestrach.
Nigdy bym się o tym nie dowiedział, gdyby nie ABW, które urzędniczkę namierzyło. Według ABW 27 marca 2025 r. Marzena O. zatrudniona w Urzędzie Miejskim w Aleksandrowie Łódzkim nielegalnie przeglądała moje dane z rejestru PESEL i RDO. O ile imiona moich rodziców czy mój numer PESEL są dostępne publicznie, o tyle wszystkie dane z mojego dowodu osobistego już nie. Po co to było urzędzniczce? Ciekawość lub chciała wziąć na mnie kredyt, nie wiem.
Chciałbym w tym miejscu bardzo podziękować komuś w ABW, kto zainteresował się sprawą, wykrył urzędniczkę i poinformował prokuraturę. Państwo w tym miejscu zadziałało. Naprawdę nie spodziewałem się tego. To mnie zawsze pozytywnie zaskakuje, że cokolwiek u nas działa i ktokolwiek wykonuje swoje obowiązki. Jeszcze raz bardzo dziękuję!
To była niestety ostatnie dobre słowo o naszym państwie i jego pracownikach, bo od teraz będzie już jak zwykle. ABW zawiadomila prokuraturę, ta postawiła urzędniczkę zarzuty popełnienia przestępstwa, po czym umorzyła śledztwo z powodu niewykrycia sprawców! Jak to możliwe? Przecież jak zeznał przełożony urzędniczki, urzędnicy logują się do systemów za pomocą specjalnych imiennych kart zabezpieczonych hasłem. Do tego karty po zakończonej pracy zabezpieczane są w szafce zamykanej na klucz.
Marzena O. zaprzeczyła temu, że przeglądała moje dane. Dodała też, że ma oczywiście kartę zabezpieczoną hasłem, ale hasło ma zapisane na kartce pod kalendarzem na biurku, o czym jej współpracownicy wiedzą. Samą kartę trzyma cały czas w czytniku, nie wyjmuje jej, nie wylogowuje się, gdy wychodzi z pomieszczenia. W pomieszczeniu są inny współpracownicy, mogą wchodzić tam interesanci, a co więcej zdalny dostęp do jej komputera mają informatycy zatrudnieni w urzędzie!
Rozumiecie to? Urzędniczka zeznała, że w zasadzie każdy pracownik urzędu, plus interesanci mają swobodny dostęp do jej komputera, gdzie może sobie przeglądać dane wszystkich Polaków! Na co prokuratura stwierdziła, że jak tak, to spoko, nie ma tematu, jest pani wolna.
Czy we wszystkich urzędach tak to wygląda? Czy w skarbówce też Grażyna z Bożeną i Marzeną trzymają hasła do KSeF na kartce pod klawiaturą? Czy wszystkie tajemnice państwowe są chronione w ten sposób?
Jak to jest, że właściciel pizzerii dostaje 2 500 zł mandatu za położenie krewetki na pizzy, a urzędnicy przeglądają nielegalnie dane a do tego w ogóle nie dbają o ich bezpieczeństwo i państwo ma to gdzieś a urzędnicy są bezkarni?
To jest państwo z gówna i patyków, z przemoczonego kartonu. Urzędnicy łamią prawo, popełniają przestępstwa, a potem się tłumaczą, że to nie oni, że oni tylko mają w dupie bezpieczeństwo danych Polaków, co jest dla prokuratury zupełnie zrozumiałą okolicznością prowadzącą do umorzenia śledztwa. Widocznie w prokuraturze też mają w dupie dane osobowe Polaków. W końcu z prokuratury wycieka do mediów tyle materiałów, że każdy tam rozumie, że nikt normalny w tym państwie żadną tajemnicą się nie przejmuje.
Nawet jak cokolwiek w tym państwie zadziała, tak jak ABW w tej sytuacji, to potem i tak reszta zrobi wszystko, żeby przywrócić domyślne ustawienia, w których nie działa nic, a urzędnicy robią co chcą.
A potem jeszcze słyszę od szefowej związków zawodowych z KAS, że nie ma możliwości, żeby urzędnicy skarbowi przeglądali nasze dane podatkowe, takie jak KSeF czy JPK, bo po prostu nie mają na to czasu!
Powtarzam mój pomysł. Każdy powinien dostawać powiadomienie na mObywatela, gdy tylko jakiś urzędnik przegląda nasze dane. Tylko wtedy wyeliminujemy tę patologię i bezkarność urzędników!
Po lewej: menel, recydywista, złodziei, ćpun. Zginął po przedawkowaniu fentanylu pod kolanem białego policjanta z drogówki.
Po prawej: student finansów, nigdy nienotowany, zero aresztowań, ambitny, życzliwy. Zginął od ciosów nożem, zakuty w kajdanki przez policje, dusząc się własną krwią na chodniku, fałszywie oskarżony przez kolorowego migranta o atak na tle rasowym.
Pytanie: kto w światowych mediach ma status ofiary, męczennika i świętego? Kogo pochowano w złotej trumnie? Dla kogo politycy klękali, a imprezy sportowe zaczynały się minutą ciszy?
Musiałem aż sprawdzić, czy to nie fałszywka, ale nie. To wpis na oficjalnym profilu pana prezydenta Wałęsy.
W gruncie rzeczy nie wiem nawet, jak skomentować to, że stanowisko w tej sprawie zajął Lech Wałęsa, że bezkompromisowo mówi o tych sprawach @LeszekMiller, a milczą pan prezydent @NawrockiKn czy pan @OficjalnyJK. Cóż, wnioski to już chyba Państwu pozostawiam.
To jeszcze raz ja, Pani @MartaCienkowska
Znowu w sprawie biednych artystów.
Wnioski o dopłatę mają wydawać członkowie komisji opiniującej. Oczywiście odpłatnie. O ile dobrze rozumiem, rozpoznanie - pozytywne lub negatywne - 50 wniosków miesięcznie będzie skutkować zarobieniem przez członka komisji opiniującej (w każdej komisji będzie od 3 do 5 członków, łącznie 145 członków) przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia, tj. 9500 złotych brutto (maksymalnie 2 procent tej sumy za jeden wniosek, razy 50 - daje nam to 100 procent). Nie ma natomiast podanej górnej granicy, tzn. ile takich wniosków można rozpatrzyć maksymalnie. Czy członek komisji opiniującej może należeć do zespołu, który rozpatrzy nie 50, tylko 500 wniosków? Wtedy zarobi 95 000 złotych brutto? Czy ustawa stwarza taką możliwość?
I czy dobrze liczę, że opinia jednego złożonego wniosku będzie kosztować podatników 570 złotych, przy trzech członkach komisji lub 950 złotych, przy pięciu?
Cytat z ustawy: „Członkowi Komisji Opiniującej przysługuje wynagrodzenie za opinię wydaną przez zespół, o którym mowa w art. 32 ust. 2, którego był członkiem. Wynagrodzenie to nie może przekroczyć 2 % przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w gospodarce narodowej w poprzednim roku kalendarzowym, ogłaszanego corocznie przez Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego, w drodze obwieszczenia, w Dzienniku Urzędowym Rzeczypospolitej Polskiej „Monitor Polski”.
Jednocześnie sami napisaliście, że w trudnej sytuacji finansowej jest 62 000 artystów. Jeśli oni wszyscy złożą wniosek - chociażby odrzucony - to wypłacimy 145 członkom komisji opiniujących łącznie ponad 35 milionów złotych? Co daje ponad 240 000 złotych na jednego członka?
162-LATEK ODZYSKAŁ W KRAKOWIE KAMIENICĘ
Jeszcze raz. Drodzy sędziowie. 162 lata? Naprawdę? Człowiek dostaje zaświadczenie, że żyje? I może kamienicę wziąć? Sędziowie! No, słyszycie. Zareagujcie jakoś. Zawód zaufania publicznego. Niezawiśli jesteście. Walczycie o praworządność. No, słyszycie takie rzeczy? Gdzie jest wasza reakcja? A ten adwokat z Łodzi [od trumny na kółkach]? On sam zrezygnował. Sam wyszedł z palestry. To tam może mu coś ułatwić w przyszłości. Gdzie jesteś palestro? Kurcze, gdzie jesteś? Sędziowie, adwokaci, zaufanie publiczne, togi, studia prawnicze, prawo, praworządność. Dla nas jest praworządność. Dla was też jest?
#PunktWidzeniaJankowskiego @PolsatNewsPL
Kiedyś Tusk zakazał pokera, teraz Kaczyński chce zakazać kryptowalut.
Nie mogę się doczekać aż wyślemy obu starszych panów na emeryturę i pozwolimy ludziom robić ze swoimi pieniędzmi co tylko chcą. A nie tylko to, na co Kaczyński z Tuskiem chcą pozwolić.
🚨W Polsce Dino się rozwija, a Carrefour zwija. KSeF to odwróci‼️
#Cyberbezpieczeństwo, #PaństwoZDykty, #GPS65, #KSeF.
W ramach KSeF polski rząd oddał całą telemetrię polskiej gospodarki w ręce zagranicznych firm. Jeśli myślicie, że niedawny krach na akcjach Dino i rzekome wycofywanie się Carrefoura z Polski to tylko zwykła gra rynkowa, to czas zajrzeć pod maskę — tam, gdzie na bramkach WAF kończy się szyfrowanie, a zaczyna asymetryczna wojna na informacje.
Kondycja molochów: co widać na powierzchni
Globalny Carrefour ma się świetnie, notując w 2025 roku przychody rzędu 91 mld euro i śrubując marże dzięki brutalnej restrukturyzacji. Jednak w Polsce francuski gigant tonie: przychody spadają trzeci rok z rzędu, sprzedaż kurczy się o 1,7%, a w kuluarach otwarto już "pokój danych" dla potencjalnych kupców na 800 polskich sklepów.
Z kolei Dino to nasz lokalny czempion, który w 2025 roku miał 33,6 mld zł przychodów (+14,9%), otwierając kolejne markety. Tyle że na giełdzie właśnie polała się krew — w marcu 2026 roku kurs Dino tąpnął o 15-18% w jeden dzień, bo rynek zorientował się, że marża EBITDA spadła do 6,9% w IV kwartale. Dino uderzyło w szklany sufit wojny cenowej, a inwestorzy wpadli w panikę, widząc, że model nieskończonego wzrostu zysków właśnie się zacina.
Architektura zniewolenia: JSON na bramce WAF
Tu wkraczamy w sferę, o której eksperci wam nie powiedzą. KSeF to nie jest tylko baza danych Ministerstwa Finansów, to system oparty na potężnej infrastrukturze sieciowej, w której kluczową rolę ochronną pełni technologia Impervy, kupionej przez francuskiego giganta zbrojeniowo-technologicznego Thales. Z punktu widzenia inżynierii sieciowej, żeby WAF mógł filtrować ataki, musi dokonać terminacji ruchu SSL/TLS.
To oznacza, że w buforach pamięci tych urządzeń struktura JSON zawierająca metadane faktur każdej firmy działającej w Polsce (kto, komu, kiedy, za ile) jest widoczna jawnym tekstem. Francuski aparat analityczny dostaje telemetrię polskiego handlu w czasie rzeczywistym.
Scenariusz 1: Snajper na łańcuchu dostaw
Gdy Francuzi mają na tacy metadane z KSeF, Carrefour (nawet słabnący) nie musi walczyć z Dino na ślepo za pomocą gazetek promocyjnych. Widząc cykle zakupowe Dino, francuski kapitał może precyzyjnie uderzyć w kluczowych, polskich dostawców tej sieci. Algorytmy analityczne natychmiast wychwycą, od kogo Dino kupuje najwięcej i kiedy negocjuje kontrakty.
Zamiast konkurować na półce, uderza się u źródła. Carrefour lub powiązane z nim podmioty mogą składać tym samym dostawcom troszkę lepsze oferty, wykupywać moce produkcyjne, albo sztucznie pompować ceny surowców u dostawców. Dino zostaje odcięte od taniego towaru, co tłumaczyłoby ich nagły zjazd marżowy w ostatnich raportach finansowych.
Scenariusz 2: Algorytmiczny atak na płynność
Jako żeglarz wiem, że łódź najłatwiej wywrócić, gdy uderzy w nią szkwał w momencie, gdy wykonuje zwrot. W biznesie tym momentem jest zatowarowanie przed sezonem. Metadane z JSON na bramkach WAF pokazują jak na dłoni, w którym tygodniu Dino ładuje swoje centra dystrybucyjne.
Mając taką wiedzę, zagraniczna konkurencja może precyzyjnie odpalać agresywne wojny cenowe dokładnie w tych oknach czasowych. Dino, mając magazyny pełne towaru, musi ciąć ceny, żeby zachować rotację, co masakruje ich rentowność. To nie jest wolny rynek, to jest strzelanie do ryb w beczce przez kogoś, kto ma dostęp do radarów z infrastruktury państwowej.
Scenariusz 3: Fałszywy odwrót i rola zwykłego wyrobnika
Najbardziej makiaweliczny scenariusz jest taki, że pogłoski o wyjściu Carrefoura z polskiego detalu to wcale nie jest porażka. Po co użerać się z pracownikami, prądem i logistyką 800 sklepów, skoro można kontrolować rynek z tylnego siedzenia? Francuski kapitał może sprzedać sklepy, uciekając wyżej w łańcuchu pokarmowym — w hurt, produkcję i obrót danymi.
Dino i inne polskie sieci zostaną w roli wyrobników, którzy biorą na siebie całe ryzyko operacyjne, kradzieże w sklepach i koszty pracy. Thales i francuskie fundusze, mając podgląd w KSeF, będą po prostu optymalizować swoje marże hurtowe tak, by zostawić polskim sieciom zysk na poziomie wystarczającym do przeżycia, ale uniemożliwiającym zbudowanie kapitału na zagraniczną ekspansję. Dino będzie pracować, a śmietankę, dzięki asymetrii informacji, spiją Francuzi.
Czy polskie zarządy dużych spółek są w ogóle świadome tego, że warstwa technologiczna narzucona przez państwo to w rzeczywistości narzędzie wywiadu gospodarczego dla zagranicznych graczy? Przeciętny Polak może tego nie rozumieć i nie chcieć zrozumieć. Ale do przedsiębiorców powinno to dotrzeć. Bo jak nie, to wkrótce obudzą się z ręką w nocniku — nie będą wiedzieć, dlaczego biznes im ta słabo idzie.
Grzegorz GPS Świderski
PS. To, że KSeF to system szpiegowski, udowodniłem w sposób pewny w licznych audytach technicznych. Szukajcie ich po słowach kluczowych: KSeF GPS65 Audyt
@HogaJacek Ostatnio znajomy w pracy (kawaler po 40) zapytał mnie dlaczego w Polsce się rodzi tak mało dzieci ? Zapytałem więc ile ma dzieci i dlaczego 0. Cisza.
@HogaJacek Aktualnie życie na tym naszym pięknym kawałku świata daje tyle możliwości że posiadanie własnej rodziny nie jest dla większości młodych żadnym priorytetem o ile w ogóle ten temat ich nawet interesuje a nawet jeśli myślą w tych tematach to odkładają decyzję na później później