Zainteresowanie Wołyniem było w przypadku liderów Konfederacji minimalne przed wybuchem pełnoskalowej inwazji na Ukrainę. Bosak złożył kwiaty, na profilach pojawiły się okazjonalne grafiki czy posty o Wołyniu i mniej więcej tyle można było na ten temat dowiedzieć się z profili Konfederatów.
W 2022 roku, z oczywistych powodów, rosyjska dezinformacja rozdmuchała temat Rzezi Wołyńskiej do kosmicznych proporcji. Od tamtej pory jest on podgrzewany przez Konfederację bez przerwy, a z obchodów rocznicy Krwawej Niedzieli zrobiono festiwal zdobywania politycznych punktów. Obecnie posty na ten temat pojawiają się na ich profilach nawet kilka razy dziennie.
W 2016 roku Sejm RP ustanowił 11 lipca Narodowym Dniem Pamięci Ofiar Ludobójstwa. Tym bardziej dziwi tak niski poziom zainteresowania liderów Konfederacji, którzy "pamiętają". Chyba najbardziej wstydzić może się Sławomir Mentzen, który teraz robi rolki na Tik Toka z racami, a przed rokiem 2022 nie wspomniał o Wołyniu prawie wcale na swoim aktywnym profilu FB.
Moja metodologia nie jest idealna i mogłem pomylić się o post czy dwa. Nie twierdzę też, że poza aktywnością w internecie nikt z wymienionych Konfederatów o Wołyniu nie wspominał - przykładowo Krzysztof Bosak osobiście upamiętnił ofiary w roku 2020. Moja rozpiska dobrze pokazuje skalę zainteresowania tematem Wołynia, szczególnie gdy sprawdzimy o czym pisali (a raczej nie pisali) Konfederaci w rocznicę Krwawej Niedzieli na przestrzeni lat.
Wczoraj był pierwszy przypadek 11 lipca, w którym na profilu Sławomira Mentzena pojawił się temat upamiętnienia ofiar Rzezi Wołyńskiej. We wcześniejszych latach tego dnia np. wrzucał zdjęcia z urlopu lub zapraszał na piwo. Czy na pewno chodzi o upamiętnienie ofiar? Wątpię.
Klimatyczne jajko sadzone. Mój balkon, Warszawa, czerwiec 2026.
Rekordowe temperatury to nie przypadek jednego lata, a przerażająca zapowiedź tego, co będzie przychodzić coraz częściej.
Z KPO budujemy 88 tysięcy kilometrów nowych linii energetycznych, modernizujemy 59 tysięcy kilometrów starych. Po to, żeby energia z wiatraków, z fotowoltaiki i w przyszłości z atomu mogła płynąć do domów bez dużych strat. Po to, żeby w końcu w każdej części Polski dało się podłączyć panele, tam gdzie do tej pory przestarzała sieć na to nie pozwalała.
Możemy udawać, że nic się nie zmienia, opowiadać dyrdymały o oze-sroze i płacić coraz wyższą cenę - dosłownie i w przenośni. Ale mamy wybór - możemy też świadomie budować system, który jest odporniejszy i bardziej dostosowany do świata, w którym już żyjemy.
@psiurok@Chojnicki_@WysokieNapiecie Funkcjonuje. Ja dostaję w kilku takich zapłatę za korki, a potem wydaję je na bilety u kierowców busów powiatowych, którzy w Kujawsko-Pomorskiem w 99% przypadków nie mają terminali płatniczych.
Farmers have figured out that the cheapest pesticide is a strip of flowers.
When you plant wildflowers through a crop field, not just around the edge but in strips running through the middle, you get ladybugs, lacewings, hoverflies, and parasitic wasps living in the field instead of visiting it.
They eat the aphids, the caterpillars, and the mites for free, all summer long.
In controlled trials, fields with tailored flower strips had leaf-beetle numbers 40 to 50% lower and crop damage cut by around 60%, enough to drop below the threshold where spraying was even considered worth it.
The flowers attract a standing army to our fields.
We spent decades engineering chemicals to kill the insects eating the crop, when the insects that eat those insects would have worked for the price of seed.
Remember this when you buy your cat food: Whiskas is a proud SPONSOR OF WAR
Whiskas cat food, a popular brand owned by Mars Inc., is readily available in Russia.
It's a main brand for Mars in Russia, with plans to increase local production to meet a significant portion of the pet food demand in southern Russia.
The brand is well-known in the region, with slogans in Russian that play on the rhyming words for "kitty" and "Whiskas".
Mars Inc. has expanded its pet food production in Russia, with a focus on Whiskas, aiming to supply 40% of the demand in the southern part of the country
Please share this message and do not support Whiskas or any Mars Inc brand - they are Sponsors of War
2/2
Zrobiłam coming out w @2lewerece. Otóż w przeciwieństwie do szczęśliwej większości komentujących wiem, jak to jest być po drugiej stronie zbiórki na dziecko, gdy jest leczenie, a nie ma refundacji. Kiedy urodziła się moja druga córka z ciężką, rzadką i całkowicie przypadkową chorobą, przekopałam dostępne źródła i zrozumiałam, że można ją leczyć, ale nie na NFZ. Byłam młoda, interesowało mnie procesowanie języków naturalnych i filozofia umysłu, a nie jakaś ochrona zdrowia.
Znajomi bardzo się przejęli, znali więcej majętnych, zorganizowali zbiórkę. Panie w garsonkach i panowie w garniturach zrzucali się sumami mniejszymi, niż kosztowały ich markowe skarpetki. Starczyło ledwie na miesiąc leczenia. Ktoś mi radził, że powinnam się popłakać i wyglądać bardziej żałośnie. Bo to taki deal: na zbiórkach stajesz się produktem, musisz się odpowiednio ukorzyć, by emocjonalna wypłata dającego była wyższa. Pooglądajcie sobie zdjęcia i filmiki na portalach zbiórkowych. Jeszcze ładne, małe dzieci budzą chęć pomocy. Ale te z dysmorfią, zmienioną twarzą, muszą "zarobić" na uwagę upokorzeniem. Często nie mają wyjścia.
Wtedy policzyłam w głowie, że te zbiórki będą musiały stać się moją pracą. I Powiedziałam NIE. Po co mam walczyć o swoje dziecko, jak mogę o wszystkie w Polsce? To daje refundacja terapii przez NFZ. I zaczęłam żmudną naukę systemu ochrony zdrowia, prawa administracyjnego (to były czasy, gdy NFZ pozostawał w konflikcie z MZ), genetyki i endokrynologii. Koktajl wiedzy o ciekawym smaku 😉 . Zrobiłyśmy to w trzy pracujące matki, że się tak wyrażę. Pomogło w tym mnóstwo ludzi, klinicystów, przyjaciół, znajomych, nieznajomych. Największym problemem było to, że terapia była relatywnie... tania i dla niewielu osób. Nie było więc wielkiego zainteresowania po stronie producentów... Ech, te paradoksy chorób rzadkich.
Dziś leczenie mają dzieci i dorośli, a ja poszłam całkiem inną od planowanej drogą. Choroba, której u mojej córki nie rozpoznali wezwani na konsultacje neurolodzy z Instytutu Matki i Dziecka, dziś jest zwykle wcześnie diagnozowana, co daje zupełnie inne szanse rodzinom. Serio, prawa obywatela są lepsze niż emocje i poruszenie, którego po prostu nie starczy dla wszystkich. Zostawmy zbiórki na sytuacje wyjątkowe. Na badania nad nowymi lekami. Nie martwcie się, nie wyczerpią się powody do szlachetnych poruszeń serca, nie na tym świecie. Ale zdrowie i leczenie w odpowiednim jak na 20. gospodarkę świata standardzie to coś, czego powinniśmy wymagać od państwa.
A każdemu, kto narzeka, że płaci na NFZ, a nie korzysta, powiedzcie - to super, jesteś szczęściarzem! Bo ubezpieczenie to nie rachunek oszczędnościowy. Korzystają z niego pechowcy. Polecam całą rozmowę z @jakub_dymek i @radek_tokarz, która jest OFC znacznie szersza.
„Aby język gagauski nie zaginął, trzeba mówić nim każdego dnia".
Słowa te wypowiedziała dziś prezydentka 🇲🇩Mołdawii Maia Sandu w trakcie konferencji „Zachowanie, rozwój i promocja języka gagauskiego w wielojęzycznej przestrzeni Republiki Mołdawii".
➡️Od dawna konsekwentnie uważam, że chcąc ograniczać rosyjskie wpływy w tradycyjnie ekstremalnie prorosyjskiej Gagauzji (autonomicznym regionie na południu Mołdawii, w latach 1990–1994 będącym separatystyczną, siostrzaną wobec naddniestrzaństrza republiką), Kiszyniów powinien paradoksalnie nie tylko inwestować w integrację Gagauzów z pozostałą częścią mieszkańców Mołdawii, ale jednocześnie wzmacniać tożsamość i kulturę gagauską - opartą o język gagauski.
Obecnie w Gagauzji co do zasady mówi się po rosyjsku. Gagauski (będący językiem turkijskim) został właściwie zmarginalizowany. Słyszy się go głównie na wsiach i to raczej wśród starszego pokolenia. Jednocześnie Rosja pozycjonuje się konsekwentnie jako "obrońca gagauskiej tożsamości i kultury przed zakusami chcących ją rumunizować prozachodnich władz w Kiszyniowie". Rosyjskojęzyczni - a więc dużo bardziej otwarci na rosyjską propagandę - Gagauzi w dużej mierze wierzą w taki przekaz.
Moim zdaniem nie ma sensu z nim walczyć. Trzeba go po prostu przejąć.
Jak w judo :)
Jak konkretnie?
Inwestując właśnie w język i kulturę gagauską. Ale nie w jej "cepeliowej", sowieckiej, powierzchownej wersji (czyli takiej jaką promuje dziś Rosja). Chodzi o inwestycję w odrodzenie lokalnego języka i jego upowszechnienie. Oczywiście równolegle z rumuńskim, nie chodzi bynajmniej o to, by odpuszczać naukę języka państwowego; ten znać musi każdy obywatel Mołdawii, żadna to kontrowersja.
W ten sposób Mołdawia osiąga kilka celów:
💠Tworzy niezwykle silny argument uniemożliwiający zarzucenie jej dążenia do zniszczenia kultury gagauskiej czy asymilacji Gagauzów.
💠Daje pretekst i uzasadnienie do ograniczania w przestrzeni publicznej i edukacji języka rosyjskiego — bo z jakiego właściwie powodu miałby tam być obecny w jakimś szczególnym wymiarze, skoro językiem Gagauzów, o który władze mołdawskie dbają, jest gagauski? Z czasem doprowadzi do spadku znajomości rosyjskiego, a więc i do ograniczenia zdolności penetracji społeczeństwa gagauskiego przez rosyjską propagandę.
💠Zbliży Gagauzów do Turków i zjedna polityczne oraz finansowe (już zresztą widoczne w Autonomii) wsparcie Ankary, która rywalizację z Rosją o Gagauzów postrzega jako część szerszej walki o wpływy w regionie z Moskwą. Turcja nie jest może partnerem idealnym, ale jeśli Kiszyniów ma wybierać aktora zewnętrznego angażującego się w Gagauzji to Ankara jest zdecydowanie lepszą opcją niż Moskwa.
💠W dłuższej perspektywie zbuduje autentyczną lojalność Gagauzów wobec państwa mołdawskiego - nie wymuszoną asymilacją, lecz wynikającą z tego, że to właśnie Kiszyniów, a nie Moskwa, okaże się realnym gwarantem ich odrębności. Bo rosyjska "ochrona" sprowadza się w istocie do utrzymywania Gagauzów w rosyjskojęzycznym getcie kulturowym, w którym gagauski jest folklorystyczną dekoracją, a nie żywym narzędziem komunikacji.
💠Wpisuje się też w europejskie standardy ochrony praw mniejszości, co w kontekście drogi Mołdawii do UE ma niebagatelne znaczenie — i odbiera Moskwie kolejne narzędzie podważania wiarygodności Kiszyniowa na arenie międzynarodowej.
Ej mam taki pomysł, skoro influencerzy tak lubią pomagać i wpłacać na zbiórki, to może zróbmy tak, że co miesiąc będą wpłacali 9% swoich przychodów na ochronę zdrowia żeby dzieci chore na raka miały środki na leczenie? Nazwijmy to "składką zdrowotną". Ale wymyśliłem co nie?
Niesamowite. Izraelscy żołnierze opowiadają Haaretz o zbrodniach w Strefie Gazy:
Izraelscy żołnierze z urazami moralnymi przyznają się do niewypowiedzianych okrucieństw, których dopuścili się w Strefie Gazy. Mówią, że „przypomniało im to Holokaust”.
Jeden z nich mówi, że wsadzili cywila z Gazy do klatki, rozebrali go do naga, żołnierz na niego nasikał, podczas gdy inni się śmiali.
Inny strzelił z karabinu maszynowego do starszego mężczyzny z trójką dzieci. Kiedy dowódca przybył na miejsce zdarzenia, splunął na ciała i nazwał ich „sukinsynami”.
Inny żołnierz mówi, że natknął się na nieuzbrojonego palestyńskiego cywila, który uniósł ręce. Izraelski żołnierz „podszedł do niego, odczekał kilka sekund i po prostu strzelił, nie zadając pytań, a podejrzany nic nie zrobił”, a następnie opisał incydent jako „wyeliminowanie terrorysty”.
Inny opisuje, jak żołnierze IDF „po prostu czerpali przyjemność z niszczenia” i kradzieży mienia zamordowanych Palestyńczyków.
Powiedział, że żołnierze kradli „sprzęt elektryczny, złote naszyjniki, gotówkę, wszystko” i „nazywał okradanie [Palestyńczyków] błogosławieństwem”.
Żaden z tych żołnierzy nigdy nie został pociągnięty do odpowiedzialności, pomimo ich publicznych przyznań do popełnionych zbrodni.
Trump a en un an et demi:
- Bafoué 16 fois le droit international
- A transformé une police (l’ICE) en milice fasciste violente et raciste en nommant à sa tête un fan du parti Nazi
- A fait grimper les prix un peu partout dans le monde avec des taxes de douane
- S’est fait retoquer car ces mêmes taxes de douanes étaient illégales
- A insulté le Pape de faible
- Dit à MBS, le Roi d’Arabie Saoudite, de lui lécher le cul
- Insulté les Haïtiens et somaliens de Nation de Merde
- S’est foutu de la gueule de la première ministre japonaise en ironisant sur « Pearl Harbor »
- A déclenché une guerre contre l’Iran avec Israël sans consulter ses alliés de l’OTAN, puis les a critiqués de ne pas l’aider
- A fait un discours de guerre à côté du Lapin de Pâques
- A insulté le secrétaire général de l’Otan et a menacé de s’en prendre à eux alors qu’il en est membre
- A voulu attaquer le Groenland alors que c’est son allié
- A voulu attaquer le Canada alors que c’est son allié
- Est cité un nombre incalculable de fois dans les dossiers Epstein et est accusé d’agre$$ion sexuelle
- A accusé Macron de lécher le cul de Xi JinPing
- A insulté Macron en se moquant de sa femme Brigitte devant la presse, en imitant un accent français
- A remplacé le portrait de Biden à la maison blanche par une photo de machine à signer et une plaque « pire président de l’histoire »
- A écrit « Barack Hussein Obama » sous son portrait pour alimenter les théories complotistes sur ses origines
- A nommé un antivax complotiste qui sniffait de la coke sur les chiottes comme Ministre de la santé
- A posté : « Ouvrez le putain de détroit, bande de tarés ! » en s’adressant à l’Iran tout en appelant après à négocier calmement
- A fait grâce aux condamnés de l’assaut du Capitole du 6 janvier 2021 alors que c’est une bande de terroristes
- Est accusé d’avoir favorisé des délits d’initié
- A chié sur l’écologie et à quitté l’Accord de Paris dès le premier jour de son mandat (seul pays au monde à l’avoir fait rappelons le) et annoncé que l’EPA ne réglerait plus les émissions de gaz à effet de serre
- A nommé des ambassadeurs qui ont provoqué des scandales diplomatiques dans au moins 5 pays européens en moins de 2 mois: France, Belgique, Luxembourg, Pologne, Danemark.
- A été condamné pour falsification de documents juridiques (affaire Stormy Daniels), confirmé par un tribunal le 10 janvier 2025, bien qu’il ait été dispensé de peine.
- A fait couvrir la Maison Blanche de dorures et construit une salle de bal à 300M$ avec l’argent public.
Il reste encore 2 ans et 9mois avant la fin de son mandat ça va être long mes amis…
Très long…
Soutien à tous les Américains qui n’ont pas voté pour lui.
Tbilisi, Georgia...
Every time I watch this video, I feel a deep emotion I can’t fully explain.
This is what it means to fight for freedom
My only fear is that we may forget this, and end up disappointing the hopes of Georgians and others who aspire to Europe.
🇪🇺🇬🇪
❌️ NIE dla POLEXIT‼️‼️‼️
Mieszkam w UK i widzę Brexit nie w teorii, tylko codziennie - w sklepie, w pracy i na uczelni.
Brexit miał „odzyskać kontrolę”. W praktyce wygląda to tak:
🔸️ zakupy są droższe i mniej przewidywalne - produkty znikają, dostawy się opóźniają
🔸️ w służbie zdrowia i usługach brakuje ludzi - dłużej czekasz na wizytę, restauracje skracają godziny, w rolnictwie nie ma kto zbierać warzyw i owoców
🔸️ firmy toną w papierologii - mniejsze przestają handlować z UE, większe przenoszą działalność
🔸️ wszystko trwa dłużej - więcej kontroli, więcej formularzy, paczki są opóźniane przez kontrole celne
🔸️ zwykli ludzie stracili swobodę - praca czy studia w UE to dziś wizy, koszty i formalności
I jeszcze jedno, co widzę w pracy:
🔸️ mniej studentów i pracowników akademickich z UE oraz więcej barier dla tych, którzy chcą przyjechać - wyższe opłaty, status „international”, więcej formalności
🔸️ większa niepewność wśród studentów - pytania o wizy, prawo do pracy i przyszłość po studiach
To jest codzienność.
62% Brytyjczyków mówi dziś, że Brexit był porażką.
W praktyce Wielka Brytania strzeliła sobie tą decyzją w stopę. #NieDlaPolexit #RobimyNieGadamy #PokonamyZło
Platforma Obywatelska vel Koalicja Obywatelska może sobie pozwolić na bycie chorągiewą wartości i postulatów a to z tego względu, że punktem odniesienia dla jej polityków i większości wyborców jest niechęć, nawet nienawiść, wobec PiS.
Natomiast część rozsądnych wyborców powinna się zastanowić czy warto stawiać na ludzi, którzy:
❌ pokazali, że obietnice można rzucać na wiatr;
❌ że za liberalizacją aborcji można być, ale jednocześnie wieszczyć współpracę z tymi, którzy chcą zaostrzenia prawa w tej kwestii;
❌ że za związkami partnerskimi można być od ponad dekady, ale jednocześnie nastawiać się na współpracę z tymi, którzy kpią z osób nieheteronormatywnych.
❌ że można być socjalistą, kontynuować programy wsparcia dla rodzin, OzN i jednocześnie chcieć współpracy z tymi, którzy głoszą darwinizm społeczny.
❌ że można straszyć polexitem i jednocześnie nastawiać się na współpracę z tymi, którzy jawnie mówią o polexicie jaki rozwiązaniu dla Polski.
I mógłbym tu mnożyć i mnożyć.
Jeżeli PO (KO) myśli o sojuszu z Konfederacją to jest to wersja light sojuszu PiS z Braunem. A ja nie przyłożę ręki ani do wersji hard ani do wersji light.
Jedno i drugie to badziew szkodliwy dla Polski.
The Russian Orthodox Church recruits Africans for war: hundreds of people have fallen victim to this scheme
According to the human rights organization Vocal Africa, the Russian Orthodox Church, through its African Exarchate, lures Kenyan citizens to Russia with promises of jobs or education.
However, upon arrival in Russia, their documents are confiscated, bank accounts controlled by commanders are opened, and they are sent to the front lines.
In response to the mass inquiries from families asking for help to bring their loved ones back, Kenya officially demanded that Russia halt the recruitment campaign.
Kenyan authorities also arrested the head of the recruitment agency (pictured).
Festus Omwamba deceived his fellow citizens by promising them civil jobs, only to send them to fight for Russia.
W dniu takim jak dzisiaj myślę o mojej wycieczce ze znajomymi do Lwowa na majówkę w 2016 roku.
W Donbasie ciągłe trwały walki, ale zachód kraju był bezpieczny. Kurs hrywny był wyjątkowo niski (choć w porównaniu z dzisiaj - wysoki), więc nam - wtedy przecież dość biednym studentom - wydawało się wyjątkowo tanio. Czuliśmy się jak Anglicy w Krakowie - na wszystko było nas stać. W (dość kontrowersyjnej) restauracji Pod Złotą Różą, gdzie menu nie ma cen tylko trzeba się targować, udało nam się zejść z rachunkiem o połowę, do około 25 zł na osobę, co wydawało nam się i tak mega okazją. Kelner jednak sam z siebie obniżył cenę jeszcze o jakieś 10 zł i dorzucił nam butelkę wina.
Sam Lwów pozwolił mi docenić głębokie miejsce, jakie w polskiej historii okupują do dziś Kresy Wschodnie. Wcześniej tego nie rozumiałem, ale przechodząc się lwowskimi ulicami, kościołami czy muzeami, trudno nie zauważyć, że było to kiedyś centrum polskiej kultury chyba nawet bardziej niż Kraków czy Warszawa. Na Cmentarzu Łyczakowskim co drugi grób to osoba znana z tego czy innego podręcznika.
Gdyby Lwów był nadal w Polsce, byłoby to bez wątpienia jej najpiękniejsze miasto.
Ale między polskimi grobami jest też mnóstwo grobów ukraińskich. A dokładnie po drugiej stronie cmentarza od części poświęconej orlętom lwowskim leżą pola marsowe z grobami tym razem młodych Ukraińców, oddających życie za swoją ojczyznę i za to samo miasto.
Te pola marsowe wszystkimi nami wstrząsnęły. Groby chłopaków młodszych ode mnie już wtedy - 18, 19, 20 lat. Życie, które dopiero miało się rozpocząć. Ukraińcy mają w zwyczaju na grobie umieszczać zdjęcie czy inny obraz zmarłej osoby, więc mogliśmy nawet ich zobaczyć: sympatyczne twarze, które równie dobrze mogłyby być w naszej paczce. Kiedy my świetnie bawiliśmy się w ich mieście, oni już nie żyli, oddali życie za to miasto właśnie.
To było 10 lat temu. Od czterech lat tych grobów tylko przybywa. Gdybym urodził się na Ukrainie, nie mógłbym jej opuścić, względnie do niej przyjechać. Musiałbym walczyć z imperium zła, które od stuleci za nic ma ludzkie życie, czy to swoich czy cudzych synów. W politycznie neutralnych robotniczych śląskich rodzinach, takich jak moja, przyjście Armii Czerwonej w 1945 to najgorsze wydarzenie XX wieku, źródło cierpień i traum ciągnących się przez pokolenia. Temat, o którym długo w ogóle nie można było mówić. Nie wyobrażam sobie nawet jak to jest żyć w miejscu, w którym to przyjście może nastąpić w każdym momencie.
Wrzucam tu zdjęcie grobów poległych w wojnie o Donbas i Krym w latach 2014-16. Dzisiaj w tym miejscu grobów są pewnie setki. Ale oprócz zdjęć grobów w prywatnym albumie mam też zdjęcia miasta i jego mieszkańców. Chłopak, który uczył nas strzelać z łuku. Kelner w restauracji. Przypadkowi przechodnie. Wycieczka na oko dziesięcioletnich dzieci w tradycyjnych strojach. Myślę o tym, co się stało z tymi ludźmi. Ilu z nich zginęło w obronie wolności na froncie czy we własnym domu? Nawet jeśli dalej żyją, ich młodość została im zabrana przez kraj wiecznej ciemności. Gotuje się we mnie na taką niesprawiedliwość.
W dniu dzisiejszym zachęcam do wsparcia Ukrainy i Ukraińców w Polsce. Na stronie Pomagam Ukrainie polskiego rządu jest wiele opcji pomocy, finansowej jak i innej. Ja wybrałem bezpośrednie wsparcie Sił Zbrojnych Ukrainy - szybko i wygodnie, można wpłacić nawet BLIKiem.
Jednym z mott Polski jest "za wolność naszą i waszą". Dzisiaj te motto realizują codziennie mieszkańcy i żołnierze Ukrainy. Warto o nich nie zapominać i przynajmniej trochę im pomóc.
🫶 VALENTINES COLLECTION GIVEAWAY 🫶
to win the figure or plushie of your choice plus a 1 of 300 vday pin 👉 retweet this post, like it and then comment VDAYTOOZ 💕
3 winners announced tuesday when the collection drops 😘