Wetoćpun zablokował kolejną ustawę.
Tym razem o „szarlatanach”.
Brudny, nieogolony, ale pod krawatem, dla bliskości ze środowiskiem, ale jednak „biały kołnierzyk”, stanął po stronie tych, co oszukują ludzi i podają się za lekarzy lub uzdrowicieli.
Państwo musi chronić pacjentów przed oszustami, którzy żerują na chorobie i ludzkim strachu.
Jednak on ma to „w dudzie”, jak całą Polskę racjonalną.
Stanął po stronie Mejzy i religijnych uzdrowicieli.
Mnie to nie dziwi, bo to kolejny krok wetorusa w szerzeniu moskiewskiego chaosu.
Adam Mazguła
#PrawdąWTeOczy #TarczaWolnościSłowa #Odpowiedzialność #BronimyKonstytucji #ŻołnierzGorszegoSortu
Kogo bronicie? Bo każdy, kto czytał ustalenia tego raportu wie, co robiliście ze śledztwami, jak skręcaliście sprawy i ile braliście w zamian. Dubowski, jesteś tam? Kołodziej, Bortkiewicz? A to tylko PO w Warszawie za Ziobry. Serio myślicie, że ludzie zapomną, bo wam się przedawniło? A jakaś niezaskarżalna odmowa wszczęcia czy umorzenie zmieniła was w dziewice orleańskie?
Czekałem na reakcję Nawrockiego na odejście jednej z najbardziej przyzwoitych i wybitnych Polek w historii, żołnierki Powstania Warszawskiego, przyjaciółki niepełnosprawnych dzieci, wroga faszyzmu i nadludzi polskiego nacjonalizmu – Wandy Traczyk-Stawskiej.
Cisza, wymowna cisza, łajdacka pałacowa cisza!
Jej ten głos nie jest potrzebny, tak jak i ten Bąkiewicza, ale o Nawrockim, jego nacjonalizmie, staniu murem za mundurem, pianiu o polskości, o chrześcijańskich korzeniach, o bohaterach powstania mówi aż nadto wiele.
Po prostu podróbka.
Z przekręta nigdy nie będzie prezydenta.
Adam Mazguła
#PrawdąWTeOczy #TarczaWolnościSłowa #Odpowiedzialność #BronimyKonstytucji #ŻołnierzGorszegoSortu
Pan Karol Nawrocki milczy o śmierci Wandy Traczyk-Stawskiej bo pewnie sobie za bardzo wziął jej słowa do serca. Panie Karolu ona krzyczała do Bąkiewicza, a nie do Pana!
Panie Lewandowski, tym razem pozwolę sobie odejść od czysto prawniczego tonu i odpowiedzieć Panu bardziej osobiście.
Przeczytałem dziesiątki, jeżeli nie setki książek, relacji i opracowań dotyczących niemieckich obozów. Zeszyty Oświęcimskie znam chyba lepiej niż niejedną książkę prawniczą.
Ale dla mnie nie jest to wyłącznie historia poznana z dokumentów.
Przez znaczną część dzieciństwa byłem związany z miejscem byłego obozu Auschwitz, gdzie moja babcia po wojnie pracowała jako kustosz. Dzięki temu znałem osobiście ludzi, którzy pamiętali tamten czas nie z książek, lecz z własnego życia. Rozmawiałem zarówno z byłymi więźniami, jak i z ludźmi należącymi wcześniej do załogi Auschwitz. Słuchałem ich bez pośredników.
To nie jest dla mnie również historia obca rodzinnie. Członkowie mojej rodziny zostali zamordowani w Auschwitz. Mój dziadek był więźniem obozu w Lublinie, później Auschwitz. Przeżył.
I wie Pan, co szczególnie zapamiętałem z rozmów z ludźmi, którzy naprawdę przeszli przez to piekło?
Prosili o pamięć. O to, żeby nie zapomnieć, do czego zdolny jest człowiek. Ale wielu z nich mówiło również o przebaczeniu, pojednaniu i o tym, żeby ich cierpienia nie wykorzystywać do hodowania następnej nienawiści.
Dlatego Pański wpis odbieram wyjątkowo źle.
Abraham Kajzer pozostawił świadectwo własnego cierpienia i niemieckich zbrodni. Nie pozostawił Panu pełnomocnictwa do rozstrzygania w jego imieniu, jaki stosunek do współczesnych Niemców należy mieć osiemdziesiąt lat później.
Ma Pan pełne prawo napisać: ja nie wybaczam. To Pańskie uczucia i Pańska decyzja - nic mi do tego jak kto został wychowany.
Nie ma Pan jednak podstaw, by przedstawiać pojednanie jako kompleks niższości wobec Niemców i podpierać tej tezy cierpieniem ludzi, którzy sami niejednokrotnie potrafili zdobyć się na coś znacznie trudniejszego niż pamiętanie - na przebaczenie.
Pamięć nie oznacza obowiązku nienawiści.
Pojednanie nie oznacza zapomnienia Auschwitz ani relatywizowania niemieckich zbrodni.
I dlatego wrócę do tego, od czego ta sprawa się zaczęła.
Ambasador Niemiec oddał hołd zmarłej Wandzie Traczyk-Stawskiej - polskiej bohaterce, żołnierce Powstania Warszawskiego i osobie, która sama przez lata mówiła o pojednaniu.
Pan uznał ten moment za właściwy, żeby urządzić pod jego kondolencjami polityczną połajankę o Niemczech i zadośćuczynieniu.
To nie było upominanie się o pamięć.
To było wykorzystanie czyjejś śmierci do bieżącego sporu politycznego.
I właśnie to uważam w Pańskim zachowaniu za najbardziej podłe.
A człowiek publicznie odwołujący się do chrześcijaństwa powinien tę różnicę rozumieć szczególnie dobrze.
Każdym kolejnym wpisem coraz bardziej się Pan pogrąża. Lepiej zamilczeć.
Jak to jest, że każdy przestępca, złodziej, kurwa, kłamca, krzywoprzysięzca i kanalia wszelkiej zdrady, zawsze znajdzie sobie jakiś krzyżyk, który ponoć uszlachetnia i usprawiedliwia jego łajdactwo.
Jakim człowiekiem trzeba być, żeby kilka godzin po śmierci 99-letniej uczestniczki Powstania Warszawskiego zacząć podważać jej udział w Powstaniu i sugerować współpracę z Gestapo tylko dlatego, że miała inne poglądy polityczne?
To już nie jest spór polityczny ani nawet zwykłe chamstwo.
Trzeba mieć naprawdę głęboko skrzywione poczucie przyzwoitości, żeby po śmierci człowieka próbować odebrać mu własną biografię i honor tylko po to, żeby dopasować go do politycznej nienawiści.
Są granice.
To je przekracza.
I żeby było jasne: nie przypisuję tego żadnej całej grupie politycznej. Autor sam jednak jawnie sympatyzuje z Nawrockim i Konfederacją Korony Polskiej Brauna, więc warto również pokazać, w jakim środowisku i jakiej narracji taki wpis funkcjonuje.
Polityczna plemienność nie może usprawiedliwiać fałszowania życiorysu zmarłej żołnierki AK tylko dlatego, że za życia miała "niewłaściwe" poglądy.
To jest już poniżej jakiejkolwiek krytyki. 😦
A przy okazji nasuwa mi się jeszcze jedno pytanie.
Czy właśnie dlatego Nawrocki, tak chętnie odwołujący się do pamięci o Powstaniu Warszawskim, do tej pory nie znalazł nawet kilku słów na pożegnanie Wandy Traczyk-Stawskiej?
Mam nadzieję, że powód jest inny.
@NawrockiKn przy okazji pytanie do Pana.
Czy jest Pan dumny z tego, że człowiek jawnie deklarujący poparcie dla Pana kilka godzin po śmierci Wandy Traczyk-Stawskiej podważa jej udział w Powstaniu Warszawskim i insynuuje współpracę z Gestapo?
Bo skoro tak chętnie odwołuje się Pan do pamięci o Powstaniu, to chyba warto czasem zareagować również wtedy, gdy jego bohaterów opluwają Pańscy sympatycy.
https://t.co/ugYCPiynBz
https://t.co/XxY4RtTr0t
Pani Dominika Długosz ruszyła do ataku. Próbuje grzać kolejne ośmiorniczki. Berek jest jak Pawłowicz.
Tak pani Dominiko, a pani @domi_dlugosz, jak Holecka i jak Kłeczek.
Łukasz B., który zarządzał tajną drukarnią produkującą plakaty wicem. sprawiedliwości @MarRomanowski, to wielokrotnie karany przestępca.
Jak ustaliła @KamaWu, części jego wyroków nie wpisano do rejestru karnego. A on sam, mimo wyroku więzienia, nie odbył kary.
@RaportSpecjalny
Boże jaki Pan jest pobożny. Dobrze, że Pan nie publikuje tych swoich pobożnych zdjęć, aby zyskać poparcie polityczne wśród ludzi wierzących, bo jeszcze ktoś pomyślałby o Panu jak o faryzeuszu, który używa imienia Boga aby spieniężyć własną wiarę.
Karol Nawrocki podczas swoich krzykliwych wystąpień na mównicach wydobył z siebie:
„Od 300 lat utrzymujemy doskonałe stosunki z USA” – To ile lat one istnieją?
„Watykan leży blisko Rzymu” – a nie w Rzymie?
„Obrońcami Monte Cassino byli Polacy” – a nie Niemcy?
„Hasło – Bóg, Honor, Ojczyzna – od wieków widniało na sztandarach Wojska Polskiego” – a nie od 1943 roku?
Nie wie, kiedy i jak długo panował Bolesław Chrobry – to jak został doktorem historii?
„Chiny zużywają 30% więcej węgla, niż wynosi światowe wydobycie” – a skąd te 30% biorą i dlaczego inni nie mają wcale?
To tylko przykłady jego niekompetencji, ale i jego kancelarii obłąkanych, bo to ona przygotowywała te przemówienia.
22 września o 11:30 w Opolu rusza mój proces „o znieważenie prezydenta”. Zastanawiam się, czy tymi przykładami uzasadnić jego głupotę, niepoczytalność, ćpanie, czy stwierdzenia o jego „kancelarii obłąkanych”.
Niech zdecyduje wspaniała Pani Mecenas Marta Kubica, również o tym, czy bijatyki kiboli to „szlachetne ustawki”, wyłudzenie mieszkania to oszustwo i czy „statki miłości w prowadzeniu intensywnej polityki międzynarodowej” to „kure*two”.
Apeluję, jeszcze, jeszcze – niech wrzeszczy, przemawia, niech naród pozna swojego przedstawiciela, a ja mam jeszcze kilka stwierdzeń do mocniejszego uzasadnienia.
Tymczasem zostanę przy swoim zdaniu, że „z przekręta nie będzie prezydenta”.
Adam Mazguła
#PrawdąWTeOczy #TarczaWolnościSłowa #Odpowiedzialność #BronimyKonstytucji #ŻołnierzGorszegoSortu
Zbigniew Bogucki odrzucał pieniądze z UE na polską armię w programie SAFE, bo to "pożyczka i zdrada suwerenności". Gdy jednak chodzi o zarabianie na składowaniu niemieckich odpadów medycznych, strzykawek i zakażonych materiałów na Dolnym Śląsku, panuje cisza i pełna zgoda. Starosta z PiS wydaje decyzje środowiskowe, firma Chemeko-System przyjmuje czerwone worki, a synek Boguckiego robi błyskotliwą karierę od posła do szefa Kancelarii Prezydenta. Dla obrony Polski było zbyt drogo, dla niemieckich toksycznych śmieci jest otwarta furtka i parasol ochronny. Klasyczny model głośny patriotyzm i suwerenność, dopóki nie pachnie niemiecką kasą. Bogucki to idealny symbol tego układu.
PROSZĘ O RT!
Morawiecki nie dość, że bardzo nieudolnie broni współsprawców od afery RARS, to na dodatek wkopał katowickich prokuratorów próbujących skręci�� to śledztwo. Ta afera powinna go już dawno temu utopić.
Karol Nawrocki znowu odleciał w ķłamstwie. Doktor historii powiedział publicznie, że odwiecznie hasło "Bóg, Honor, Ojczyzna" widniało na sztandarach Wojska Polskiego.
Kłamiesz.
Boga na sztandary wprowadził tzw. Rząd na uchodźctwie w Londynie w 1944 roku. Czyli ci zdrajcy, kłórzy doprowadzili do IIWŚ i uciekli 17 września pozostawiając Polskę i Polaków na 50 lat niewoli, śmierć i deportację.
Od wieków istniało hasło "Honor i Ojczyzna".
O tym i innych jego głupotach - posłuchajcie.
Adam Mazguła
https://t.co/W4otOez6uj
Zabawne jest to, że większość z tych którzy uznają Berka za polityka i odmawiają mu z tego powodu prawa do startu na sędziego TK wynikającego z faktu, że praktykował zawód radcy prawnego, nadal uważa
pana Stanowskiego za dziennikarza mimo, że startował w wyborach prezydenckich i miał w swojej organizacji kilkuset szefów obwodowych komisji wyborczych.
Ja wiem, że wy mnie nie lubicie. Wiem, że nie możecie mi zapomnieć tego, że dwóch waszych bandytów wyciągnąłem z pałacu prezydenckiego. Ale im częściej składacie wnioski o wotum nieufności, tym bardziej wiem, że dobrze wykonuję swoją pracę, bo każdy przestępca boi się policjanta.