Wizyta z dwoja dzieci u lokalnego fryzjera. Za trzy osoby (bo ja tez musialem sie doorowadzic do ladu) - podciecie wlosow, bez zadnych ekstrawagancji 270 zl (ok gldzina roboty)
Ponad polowa pincet plus.
Kotlet schabowy? Czy to nie przesada?
Spokojnie - pod postacią tej słusznie zapomnianej potrawy nie kryje się nic innego, jak wszystkim dobrze znany seitan.
– Nie ukrywam, że gdy kurier z moim zamówieniem z Zalando pyta o ulicę, czuję pewien dyskomfort. A Vaclava Havla? Podoba mi się, to w końcu Praga – mówi pani Agnieszka, która na modną w ostatnim czasie imienniczkę stolicy Czech przeprowadziła się z Ochoty.
Według naszych informacji, drożyznę da się odczuć także poza Miasteczkiem Wilanów. Pani Monika przekazuje bowiem, że sklep znajdował się... w Galerii Mokotów.
Docierają do nas informacje, że turyści odpoczywający w Zakopanem kupują magnesy z napisem "Kołobrzeg" oraz "Mielno", które są zdecydowanie tańsze niż te z napisem "Zakopane".
Pani Ania z warszawskiego Marysina przyznaje, że czasy codziennych kolacji w modnych knajpach „śladem” Roberta Makłowicza już nie wrócą. – Skończyło się na balkonie i Rieslingu z popularnego dyskontu. Mąż zażartował, że jaki szef NBP, takie wakacje w Tyrolu – dodała z przekąsem.
Warto zwrócić uwagę, że deweloper nie kupił sobie Range Rovera z czysto altruistycznych pobudek. By jeszcze bardziej nie kłuć nikogo w oczy, stoi już w kolejce po wniosek o dodatek węglowy.
Wspaniały artykuł na Wyborczej jak ludzie radzą sobie ze wzrostem cen, w tym jak to robią bogacze, beczka śmiechu, Barbara Nowacka zaczęła korzystać z autobusów, Jan Hartman zaczął kupować bilet na pociąg z WYPRZEDZENIEM, a jakiś deweloper nie kupił sobie Range Rovera.
Janek jest menedżerem warszawskiego oddziału dużego banku. Zarobki pozwalają mu spokojnie żyć, ale nie gdy przychodzi weekend, który ma "zresetować" jego umysł. – Od dwóch miesięcy nie powąchałem kokainy. Musiałem przerzucić się na mefedron [4-MMC - przyp. red.] – przyznaje.