Moim odkryciem tygodnia jest PELIKAN.
Jakbym był w parku jurajskim i widział prawidłowego dinozaura. Jest OGROMNY i ten dziób! Akurat załapałem się na karmienie - opiekun w zoo wyłożył ryby na poręcze i ludzie brali i rzucali. Ostrzegł tylko, że pelikan może skoczyć po rybę, więc lepiej rzucać wcześniej niż później, bo w dziobie jest zestaw małych haczyków i nie poleca doświadczyć tego na własnej skórze (dosłownie xD)