.@realDonaldTrump właśnie udowodnił, że jego "Art of the Deal" to w rzeczywistości podręcznik strategicznego samobójstwa. Po festiwalu gróźb o "całkowitej anihilacji" i "równaniu z ziemią", Amerykanie skapitulowali na dwie godziny przed własnym deadlinem, przystając na wszystkie warunki Teheranu. Bilans tego "zwycięstwa" jest oszałamiający:
- Zyski terytorialne/surowcowe: Zero. Nie przejęto ropy, nie zajęto Teheranu, nie zabezpieczono uranu.
- Kwestie strategiczne: Iran, który miał zostać cofnięty do epoki kamienia łupanego, wyrasta na regionalną siłę, której nie da się zignorować, trzymającą rękę na gardle światowego handlu.
- Genialny deal: Cieśnina została "otwarta" (choć przed wojną i tak była otwarta), ale z małym bonusem - teraz Iran może pobierać za nią opłaty.
Koszt? 13 martwych żołnierzy USA, tysiąc zabitych Irańczyków, zdemolowane relacje w NATO i ceny gazu szybujące w kosmos. Trump po prostu spalił świat, żeby zarobić na giełdowych wahaniach, a konsekwencje tego debilizmu będą spłacać kolejne pokolenia.
W tym geopolitycznym cyrku nie mogło zabraknąć naszych lokalnych czempionów z PiS, którzy w swojej czołobitności względem Trumpa przekraczają granice parodii. @mblaszczak , w przypływie ułańskiej fantazji (lub całkowitego odklejenia), ogłosił w RMF FM, że gdybyśmy mieli dwa lotniskowce, to jeden powinniśmy wysłać na każde zawołanie Donalda.
To fascynujące stadium mentalnej kolonizacji: nie mamy lotniskowców, nie mamy wpływu na decyzje Waszyngtonu, ale już teraz deklarujemy gotowość do oddania połowy (nieistniejącej) floty w imię kaprysu starszego pana, który właśnie koncertowo przegrał Bliski Wschód. To nic innego jak radosne merdanie ogonem w oczekiwaniu, aż pan łaskawie rzuci resztki ze stołu, który sam właśnie podpalił.
CPN czyli ceny paliw niżej. VAT w dół, akcyza w dół, kontrola cen na stacjach, podatek od nadmiarowych zysków koncernów. Nikt nie będzie zarabiał na kryzysie kosztem ludzi.
Krótka lekcja historii dla osób z deficytem pamięci operacyjnej.
Zanim zaczniesz powielać narrację o dzisiejszej drożyźnie, przypomnijmy sobie październik 2022 roku. Wtedy to padł absolutny, do dziś niepobity rekord ceny oleju napędowego: 8,08 zł/l.
Dla tych, którzy mają problem z łączeniem kropek, oto kilka faktów:
-Ropa była tańsza: Baryłka ropy Brent kosztowała wówczas mniej niż obecnie.
-Podatki były niższe: Działały tarcze, VAT i akcyza były obniżone do minimum.
-Wynik? Mimo to płaciliśmy na stacjach najwięcej w historii.
Jak to możliwe? To proste - wystarczyło pompować marżę modelową Orlenu do absurdalnych 26 dolarów na baryłce, podczas gdy standard to zaledwie kilka dolców. Efektem tego genialnego planu był zysk rzędu 21,5 mld zł, wyciągnięty bezpośrednio z kieszeni kierowców.
Nikt w III RP nie przeprowadził tak spektakularnego drenażu portfeli Polaków pod płaszczykiem walki z inflacją, jak robiono to za czasów poprzedniej ekipy.
W wojnie o SAFE wszystkie maski opadły. Dziś już nikt nie może mieć wątpliwości, że najbliższe wybory zdecydują o tym, czy Polska pozostanie w Europie i kto chce nas z niej wyprowadzić. Musimy wspólnie zastopować politycznych szaleńców.
Prezydent Nawrocki postawił partyjne gierki, miraże Prezesa Glapińskiego i podległość Kaczyńskiemu ponad bezpieczeństwo Polski. Mam nadzieję, że nikt mu tego nie zapomni.
Dzień Kobiet. Z całego serca życzę Wam wszystkiego co najlepsze. Codziennie, nie tylko od święta. Czasu dla siebie, spełnienia marzeń i dużo zdrowia! Dziękuję za wszystko!
Moim zdaniem Przemysław Czarnek jest bardzo dobrym kandydatem na premiera.
Bliskiego mi Afganistanu.
Tam jego koncepcje, na przykład w dziedzinie edukacji, już są realizowane.
@KonradBerkowicz@Nowa_Nadzieja_ Poseł RP publicznie puszcza oko do niszczycieli mienia, bo merytorycznie oferuje wyłącznie cyrk.
Twój polityczny dorobek jest równie trwały i pożyteczny, co ta kupa popiołu ze zdjęcia.
Pusto. Głośno. Śmierdzi desperacją.
Zestawianie kosztów instalacji artystycznej z Budżetu Obywatelskiego z budową infrastruktury obronnej państwa to szczyt cynizmu. Albo były Minister Obrony nie wie, ile kosztuje schron (przerażające), albo kłamie w żywe oczy (obrzydliwe). Wybierzcie sami.