Straszna historia, o której nikt w Polsce nie wie, a powinien być wielki szum!
Jan Księżopolski, 25-letni obywatel Rosji polskiego pochodzenia, siedzi w więzieniu za propagowanie wiedzy o Katyniu. Został skazany na 11 lat.
Wielka prośba o RT i bombardowanie wszystkich oficjeli, którzy mogą pomóc w wyciągnięciu go z tiurmy.
https://t.co/moz62TGu3Z
Zawsze, gdy ją zobaczę w tv, szczegolnie w TVRepublika, przełączę na inny kanał. ZAWSZE!!!
Po prostu nie godzi się pozwalać jej na przedstawianie "zmanipulowanej rzeczywistości".
Szanowna Republiko, szanowny redaktorze Adrianie Klarenbach, ona obraża inteligencję słuchaczy. Dno!
Ktoś chyba mocno narobił dziś w portki. Szczególnie polecam ten ostatni alert.
Panowie @MKierwinski@donaldtusk przestańcie się już kompromitować.
To zakrawa o śmieszność.
⬇️❗️⬇️❗️⬇️❗️⬇️❗️
@MSWiA_GOV_PL
Nienarodzone dziecko słyszy głos ojca i uśmiecha się. Zlepek komórek dla lewackiej patologii. Gizela, bohaterka Michnikoidów już by szykowała zastrzyk?
⚔️ Powstanie Warszawskie wybuchło 1 sierpnia 1944 roku o godz. 17.00, w tzw. godzinie „W”. Rozkaz do jego rozpoczęcia wydał dowódca Armii Krajowej gen. Tadeusz Komorowski „Bór”. Po prawie pięciu latach niemieckiej okupacji ludność stolicy z entuzjazmem chwyciła za broń. Powstańczy zryw miał doprowadzić do wyzwolenia miasta spod niemieckiej okupacji przed wkroczeniem Armii Czerwonej.
💬 – Trzeba było przeżyć 5 lat okupacji w Warszawie, aby czuć to, co czuła ludność i żołnierze. Trzeba było żyć dzień po dniu, godzina po godzinie przez pięć lat w cieniu więzienia na Pawiaku, trzeba było w ciągu tych miesięcy widzieć, jak znikają przyjaciele jeden po drugim, odczuć za każdym razem skurcz serca w piersi, trzeba było codziennie słyszeć odgłosy salw tak, że się już przestawało je słyszeć, przyzwyczaić się do nich, jak do dzwonów kościelnych, trzeba było milcząco asystować na rogu ulicy w smutny zimowy wieczór lub świetlisty poranek wiosenny, przy egzekucji dziesięciu, dwudziestu, pięćdziesięciu przyjaciół, braci lub nieznajomych, wziętych przypadkowo z tłumu, spędzonych pod mur, z ustami zaklejonymi gipsem i oczami wyrażającymi rozpacz lub dumę. Trzeba było to wszystko przeżyć, aby zrozumieć, że Warszawa nie mogła się nie bić – tak płk Kazimierz Iranek-Osmecki opisywał potrzebę wzięcia udziału w patriotycznym zrywie.
➡ Powstańcy reprezentowali pełen przekrój społeczeństwa polskiego. Ramię w ramię do walki stanęli robotnicy i intelektualiści, stronnicy niemal wszystkich opcji politycznych, ludzie w różnym wieku, różnego pochodzenia i różnych wyznań. Do zbrojnego zrywu przeciwko niemieckiemu okupantowi przystąpiło od 25 tys. do 37 tys. osób.
➡ 1 sierpnia 1944 r. broń palną posiadało jednak tylko kilka tys. powstańców. Uzbrojenie stanowiły także produkowane przez AK we własnym zakresie: miotacze ognia, butelki zapalające, granaty („sidolówki” i „filipinki”). Broń i amunicję zdobywano na przeciwniku albo otrzymywano dzięki alianckim zrzutom. Wobec bombardowań prowadzonych przez Luftwaffe i artylerię Wehrmachtu powstańcy pozostawali jednak bezbronni.
➡ Większość powstańców była żołnierzami AK. Dołączyli do nich również członkowie innych niepodległościowych formacji zbrojnych, m. in. Polskiej Armii Ludowej, Narodowych Sił Zbrojnych oraz nieliczni (ukrywający się po pacyfikacji powstania w getcie warszawskim) przedstawiciele Żydowskiej Organizacji Bojowej. Na czas powstania dowództwu AK podporządkowały się ponadto Oddziały Wojskowe Korpusu Bezpieczeństwa, Oddziały Wojskowe Pogotowia Polskich Socjalistów oraz dwa bataliony Narodowej Organizacji Wojskowej. W powstaniu warszawskim walczyło też 1656 żołnierzy Armii Ludowej oraz wielu policjantów granatowych (polskiej policji mundurowej, działającej w Generalnym Gubernatorstwie pod niemiecką komendą), którzy już wcześniej należeli do konspiracji lub utrzymywali z nią kontakty.
➡ Powstańcy nie mieli jednolitych mundurów, walczyli w ubraniach cywilnych lub zdobycznych mundurach niemieckich. Zewnętrznie od wrogów różnili się tylko biało-czerwonymi opaskami, orzełkami na czapkach, obszyciami na kołnierzu i elementami ekwipunku. Walkę powstańców utrudniały niedobory, przede wszystkim broni i amunicji.
➡ Był to zryw ludzi młodych. Większość żołnierzy wkroczyła w dorosłość podczas okupacji. Walczyli również małoletni – najmłodszy Jerzy Szulc ps. Tygrys miał 10 lat (udział dzieci i młodzieży w powstaniu upamiętnia odsłonięty w 1983 r. pomnik Małego Powstańca). Młodzi członkowie Szarych Szeregów służyli w Harcerskiej Poczcie Polowej oraz podobnie jak kilkunastoletnie dziewczęta byli łącznikami i sanitariuszami, starsi bili się z bronią w ręku na pierwszej linii frontu. Tylko 40 proc. powstańców przeszło pełne wyszkolenie bojowe, większość nie miała na to szans przed wybuchem wojny.
➡ Podczas powstania kobiety nie tylko służyły jako lekarki, sanitariuszki, pielęgniarki (w służbie sanitarnej stanowiły około 70-80 proc. personelu) i łączniczki, lecz także trafiały na pierwszą linię frontu. Kobiece Patrole Minerskie brały udział w akcjach bojowych, z kolei oddział Dywersja i Sabotaż Kobiet m. in. przygotowywał sygnalizację dla alianckich lotników i odbierał zrzuty. 12 sierpnia 1944 r. płk Antoni Chruściel „Monter”, dowódca okręgu AK Warszawa-Miasto i faktyczny dowódca wojsk powstańczych, wydał rozkaz uznający kobiety, które w okresie konspiracji złożyły przysięgę i zostały zaliczone do formacji AK, za jej żołnierzy.
🏴 Powstanie Warszawskie, planowane na kilka dni, upadło 3 października po 63 dniach walki. W jego wyniku zginęło od 16 tys. do 18 tys. Żołnierzy AK i od 150 tys. do 180 tys. cywilów. Po kapitulacji Warszawa została doszczętnie zniszczona przez Niemców.
W 82. rocznicę heroicznego zrywu przeciwko niemieckiemu okupantowi Małżonka Prezydenta RP Marta Nawrocka złożyła wieniec przy pomniku „Kobietom Powstania Warszawskiego”.
To wyraz pamięci o bohaterstwie kobiet - sanitariuszek, łączniczek, radiotelegrafistek, wywiadowczyń, także tych, które walczyły z bronią w ręku. To też hołd dla wszystkich kobiet, które doświadczyły okrucieństw wojny.
Wygląda na to, że tak jak z Putinem spotykał się Tusk, żeby wspólnie knuć przeciw prezydentowi Kaczyńskiemu (rozdzielenie wizyt), tak teraz z Żeleńskim - żeby knuć przeciwko prezydentowi Nawrockiemu
https://t.co/cFearChYYT
„Pedro Sánchez swoją masową legalizacją wywołał inwazję naszej granicy, którą dzisiaj w pierwszej kolejności przeżywają Hiszpanie z Ceuty. Sánchez działa jak wróg Hiszpanów. Każde przyszłe pchnięcie nożem i każdy przyszły gwałt zostały bezpośrednio sprowadzone przez Sáncheza. Zapaść służby zdrowia i kryzys mieszkaniowy będą dziełem oraz dziedzictwem Pedra Sáncheza, ponieważ to on jest największym winnym wszystkiego, co cierpimy i będziemy cierpieć my, Hiszpanie. Dlatego stan wyjątkowy wywołany tą inwazją będzie można rozwiązać tylko wtedy, gdy – zanim ukradnie wybory – wyrzucimy zdrajcę i mafiosa oraz posadzimy go na ławie oskarżonych.”
🟥✝ Zginęły, by żyć mogli inni
🗓 1 sierpnia 1943 roku w Nowogródku Niemcy rozstrzelali 11 sióstr ze Zgromadzenia Najświętszej Rodziny z Nazaretu. Siostry zgłosiły się na gestapo, ofiarując swe życie za 120 osób, aresztowanych i przeznaczonych do egzekucji. Ich śmierć stała się symbolem martyrologii Kościoła katolickiego podczas II wojny światowej.
⛪️ Dom Zgromadzenia Najświętszej Rodziny z Nazaretu pw. Chrystusa Króla istniał w Nowogródku od 4 września 1929 r. O sprowadzenie nazaretanek do stolicy województwa zabiegał ks. bp Zygmunt Łoziński. Siostry bardzo szybko zyskały życzliwość mieszkańców, a ich obecność w stolicy województwa stała się trwałym elementem życia Nowogródka w kolejnej dekadzie jego dziejów. Posługiwały w miejscowym szpitalu, zorganizowały internat dla młodzieży szkolnej, prowadziły różne kursy praktycznych umiejętności (roboty ręczne itp.). Wreszcie otworzyły własną szkołę. Uczyli się w niej zgodnie Polacy, miejscowi Białorusini, Tatarzy i potomkowie białych rosyjskich emigrantów.
✝️🇵🇱 Siostry nazaretanki zdołały przetrwać szykany i represje w latach pierwszej okupacji sowieckiej, przetrwały też „Polenaktion”. Stan zagrożenia jednak stale narastał. Nowogródek miał już za sobą pierwszą falę aresztowań i egzekucji, które wydatnie zmniejszyły liczbę przedstawicieli polskich warstw oświeconych i w ogóle Polaków w tym grodzie, i tak już straszliwie przetrzebionych represjami sowieckimi. Cieszące się miłością mieszkańców, zakonnice coraz bardziej zwracały uwagę władz okupacyjnych, a zwłaszcza białoruskich kolaborantów. Miały świadomość zagrożenia. Gdy miejscowe władze okupacyjne znów wzięły grupę 120 zakładników, jedna z nich – s. Stella – w rozmowie z ks. kapelanem Aleksandrem Zienkiewiczem powiedziała:
💬 – Mój Boże, jeśli potrzebna jest ofiara z życia, niech raczej nas rozstrzelają, aniżeli tych, którzy mają rodziny: modlimy się nawet o to.
❗️ I nie były to czcze słowa. Co prawda nowogrodzki komisarz okręgowy Traube, zniecierpliwiony, że aresztowania na jego terenie prowadzi przysłana z Baranowicz ekipa gestapo bez jego wiedzy i akceptacji, zwolnił część więźniów, jednak na kolejnej liście zakładników znalazł się ks. Zienkiewicz. Siostry modliły się żarliwie o ocalenie niewinnych. Właśnie w tych okolicznościach padło „drugie słowo ofiary”. Zapamiętano, że s. Stella powiedziała wówczas:
💬 – Boże, mój Boże, ksiądz kapelan jest o wiele potrzebniejszy na tym świecie niż my, toteż modlimy się teraz o to, aby Bóg raczej nas zabrał niż księdza, jeśli jest potrzebna ofiara.
Ksiądz Zienkiewicz był wówczas jedynym kapłanem katolickim w całym mieście…
🟥 W sobotę 31 lipca 1943 r. siostry otrzymały polecenie, by wraz z przełożoną stawiły się w siedzibie okupacyjnych władz administracyjnych w Nowogródku. Dwie spośród nich znały język niemiecki, lecz tłumaczenie na nic się zdało. Wywieziono je do lasu i kazano wykopać dół. Jednak ruch w pobliskich chutorach był jeszcze za duży i odwieziono je do Nowogródka. Ostatnią noc spędziły na modlitwie. W niedzielę 1 sierpnia 1943 r. około godz. 4.00 nad ranem zawieziono siostry na miejsce kaźni w pobliżu leśniczówki Batorówka, 5 km od miasta. Zostały wówczas rozstrzelane siostry:
▪️ Stella (Adela Mardosewicz),
▪️ Imelda (Jadwiga Żak),
▪️ Kanizja (Eugenia Mackiewicz),
▪️ Rajmunda (Anna Kukołowicz),
▪️ Daniela (Eleonora Jóźwik),
▪️ Kanuta (Józefa Chrobot),
▪️ Sergia (Julia Rapiej),
▪️ Gwidona (Helena Cierpka),
▪️ Felicyta (Paulina Borowik),
▪️ Heliodora (Leokadia Matuszewska)
▪️ Boromea (Weronika Narmontowicz).
✝️ Ludzie związani z nazaretankami odnaleźli ich mogiłę. 19 marca 1945 r. zostały po ekshumacji uroczyście pochowane koło fary nowogrodzkiej. 5 marca 2000 r. męczenniczki z Nowogródka zostały wyniesione na ołtarze przez Jana Pawła II.
🔎 Dowiedz się więcej➡️ https://t.co/RAFSiueYKi
🎨 Śmierć 11 nazaretanek z Nowogródka w wizji malarskiej Adama Styki, 1948 r.
K... m...! Nie przepuszczą żadnej okazji, żeby dowalić Polakom, polskości, żeby wmawiać nam, że mamy czuć się winni i ciągle mamy przepraszać. Mam wymioty jak was czytam i słyszę. I wy się macie za elity? Postsowieckie, albo na usługach Niemców, to owszem. Z Polską nie macie nic wspólnego. Nic!
Jechałem dziś uberem z kierowcą z Ukrainy. Pan Serhij z Chersonia , 65 lat, od 2023 w Polsce. Ani słowa po polsku nie mówi ale rozumie mniej więcej. Mówił po rosyjsku. Spytałem się czy odczuł ostatnio, że Ukraińcy są niemile widziani w PL. Potwierdził. A potem przedstawił swój autorski punkt widzenia. Kilka ciekawszych punktów:
- historia jest nieistotna, trzeba patrzeć w przyszłość
- na zbrodnie wolyńską nie ma żadnych dowodów, bo niby gdzie ci niby pomordowani są? Grobów nie ma to pewnie uciekli wraz z Niemcami jak szedl sowiecki front w czasie wojny.
- Polacy wielkie pany ale jak są w Niemczech to całują dupy Niemcom
- Ukraina uratowała Polskę w 1920 r
- polska gospodarka trzyma się przede wszystkim dzięki podatkom, które płacą Ukraińcy
- Ukraińcy i Polacy zdobyli Moskwę w 1610, bo kozacy zaporoscy itp…
- Polacy wymordowali Łemków w czasie akcji Wisła w 1947
- AK mordowało masowo Ukraińców w czasie wojny
- w polskich jednostkach Waffen SS służyło 300.000 Polaków
- Zełeński to złodziej i do tego Żyd
- rząd ukraiński to sami złodzieje
- Ukrainie nikt nie musi pomagać, bo generalnie Ukraina to moc i łaski nie potrzebuje
- Polacy nie lubią Ukrainców ale w Kazachstanie to se tysiace Polaków mieszkają i nikt ich stamtąd nie wyrzuca
…. I tego typu pierdolenie. Pan Serhij był strasznie podpalony, uważał, że w Polsce nikt nie zna historii. Źle się czuje w Polsce i ma jej dość. W sierpniu planuje powrót na Ukrainę.
Powiedziałem mu , ze to wspaniały pomysł i życzyłem sukcesów.
Znam rosyjski wiec zrozumialem pana Serhija dobrze. Pomyślałem sobie, ze gdyby trafił na mnie przed tym, zanim nauczyłem sie powstrzymywać agresje, dzisiaj pisano by o mnie w gazetach a tvn24 robiłby o mnie reportaż ( bo wiecie, oprócz służby dla RP, to jeszcze robilem na bramkach i trenowalem boks hehe)