A wiecie, że niejaki chorościński, mąż puszczającej się i szczekającej pOs��anki @chorosinska ma pracę za 17 tys. zł oczywiście u marszałka woj. lubelskiego?🤔
No to już wiecie🤮
@pisorgpl
Ale dla nas najważniejszy jest kto inny... Ten młody człowiek, który nie tylko w zasięgu wzroku ale i ręki jest bliżej niż ochrona. Z tym spojrzeniem wiernego psa czaka na komendę!
🇵🇱 No to mamy trzęsienie ziemi w Budapeszcie… Węgierska policja (NNI) weszła do zaplecza Alapjogokért Központ, zabezpiecza serwery, twarde dyski i księgi!
Chodzi o gigantyczną niegospodarność. Z oficjalnych ustaleń wynika, że powiązana z władzą spółka płaciła ponad 3,5 miliona forintów miesięcznie (ponad 38 000 PLN!) Marcinowi Romanowskiemu.
Stworzono dla niego fikcyjny „Węgiersko-Polski Instytut Wolności”, gdzie był właściwie jedynym znanym pracownikiem. Efekt pracy za te grube miliony z węgierskich podatków? Zaledwie kilkanaście anglojęzycznych tekstów i wpisy na prywatnym Substacku z... 11 subskrybentami! Czysta fikcja za gigantyczną kasę.
A gdzie podziewa się teraz nasz bohater, gdy grunt w Budapeszcie zaczął palić mu się pod nogami? Wszystko wskazuje na to, że ukrywa się w Naddniestrzu - w Tyraspolu, pod rosyjskimi skrzydłami... Od „obrony suwerenności” prosto w ramiona naddniestrzańskiego skansenu.
Oficjalny komunikat węgierskiej policji:
https://t.co/34YEVC4o1H
#Romanowski #FunduszSprawiedliwości #Węgry #Budapeszt #afera #Naddniestrze
Syn byłego prezesa Telewizji Polskiej i polityka PiS Jacka Kurskiego, Zdzisław Antoni K., stanie przed sądem oskarżony o doprowadzenie dziewięcioletniego dziecka do kontaktów seksualnych, a prokuratura wskazuje, że były to powtarzające się czyny popełniane podczas rodzinnych wyjazdów, w których dorosły już wtedy oskarżony miał wykorzystywać emocjonalną zależność ofiary, stosować podstęp i obiecywać nagrody, czyli świadomie budować strukturę manipulacji, aby ułatwić sobie popełnianie przestępstw, co pokazuje, że nie mamy do czynienia z chwilą słabości, lecz z zimną kalkulacją człowieka, który z premedytacją złamał granice, których złamać nie wolno, a ponieważ państwo działa, system funkcjonuje i sprawiedliwość nie zna nazwisk ani politycznych koneksji, kara będzie surowa, bo każdy unik czy próba rozmycia odpowiedzialności byłaby kolejnym policzkiem wymierzonym w ofiarę i w społeczeństwo, które ma prawo oczekiwać, że prawo chroni najsłabszych i bezwzględnie rozlicza winnych, tym bardziej że te szuje przez lata chodziły z Bogiem i Ojczyzną na ustach, podczas gdy Jacek Kurski w Telewizji Polskiej budował machinę propagandy, wydając miliardy złotych z kieszeni podatników na szczucie i poniżanie opozycji, na nieustanne ataki na Donalda Tuska i jego otoczenie, na kreowanie obrazu wroga wewnętrznego, który miał mobilizować elektorat, a dziś ci sami ludzie organizują zbiórki na kolejne "Republiki" i pseudo-telewizje w Polsce, pokazując, że hipokryzja i cynizm w tym środowisku nie zna granic, bo gdy chodzi o własne interesy, potrafią wyciągać ręce po pieniądze obywateli, a gdy chodzi o odpowiedzialność za zbrodnie wobec dziecka, próbują chować się za nazwiskiem i politycznymi koneksjami, co jest obrzydlistwem i typowym pisowskim zezwierzęceniem.