Tego jeszcze nie grali 😮
😎 Prezydent RP Karol Nawrocki miał okazję trenować z legendarnym Mannym Pacquiao podczas wizyty na Filipinach!
źródło: Facebook/Manny Pacquiao
POLSKA SÓL CZY EUROPEJSKIE SKŁADOWISKO ODPADÓW?
Myślałem, że to kolejny clickbait.
Sprawdziłem.
I kurwa… temat jest prawdziwy.
Kopalnia Soli Kłodawa chce uruchomić podziemne składowanie odpadów.
Mowa o 274 kodach odpadów.
106 z nich to odpady NIEBEZPIECZNE.
Wśród nich mogą znajdować się odpady zawierające ołów, kadm, rtęć, azbest, substancje rakotwórcze, mutagenne czy pozostałości niektórych środków ochrony roślin.
A teraz skala.
Na początku 15–25 TYSIĘCY TON ROCZNIE.
Docelowo nawet 100–150 TYSIĘCY TON ROCZNIE.
Pod ziemią.
W kopalni soli.
Tej samej Kłodawie, z której od lat znamy naturalną polską sól kamienną.
Kopalnia ma około 20 MILIONÓW METRÓW SZEŚCIENNYCH pustych wyrobisk.
A po 2025 roku wykazała około 25 milionów złotych straty.
I nagle pojawia się nowy biznes:
ODPADY.
Rozumiem ekonomię.
Rozumiem, że kopalnia musi zarabiać.
Rozumiem też argument, że górotwory solne są na świecie wykorzystywane do izolowania określonych odpadów.
Ale kiedy słyszę:
106 rodzajów odpadów niebezpiecznych
i do 150 tysięcy ton rocznie,
to nie interesuje mnie zapewnienie, że wszystko będzie dobrze.
Chcę wiedzieć:
co będzie za 20 lat?
Za 50?
Za 100?
Co w przypadku zalania wyrobisk?
Co w przypadku migracji zanieczyszczeń?
Jak daleko od miejsc wydobycia soli będą składowane odpady?
Kto będzie monitorował to przez kolejne dziesięciolecia?
Kto poniesie odpowiedzialność, jeżeli kiedyś coś pójdzie nie tak?
I jeszcze jedno pytanie, które powinno paść bardzo głośno:
CZY DO KŁODAWY BĘDĄ TRAFIAŁY TYLKO ODPADY Z POLSKI?
Bo Polska już dziś przyjmuje odpady z zagranicy, również niebezpieczne.
Więc zanim ktoś urządzi pod naszymi nogami gigantyczny magazyn odpadów, chcę wiedzieć czarno na białym:
czy przyszłe zezwolenia dopuszczą odpady z Niemiec i innych państw Europy?
Projekt jest w procedurach.
I właśnie TERAZ jest moment na pytania.
Nie wtedy, kiedy wszystko będzie już podpisane.
Bo mam coraz większy problem z jednym sposobem myślenia:
najpierw robimy interes,
potem zapewniamy ludzi, że jest bezpiecznie,
a na końcu pytamy, dlaczego ktokolwiek miał wątpliwości.
Mówimy głośno - Nie.
Najpierw transparentność.
Pełna lista odpadów.
Pełna dokumentacja hydrogeologiczna.
Niezależne ekspertyzy.
Monitoring.
Odpowiedzialność finansowa.
I jasna odpowiedź, SKĄD te odpady będą pochodziły.
Bo Kłodawa to nie jest jakaś dziura w ziemi, o której nikt nigdy nie słyszał.
To część polskiego dziedzictwa surowcowego.
Produkujemy tam najlepszą sól.
Mamy tam turystykę.
I chcemy równocześnie stworzyć tam biznes oparty na składowaniu dziesiątek tysięcy ton odpadów rocznie.
przy takiej skali jedno słowo mi nie wystarczy:
ZAUFAJCIE.
Ja wolę:
SPRAWDŹMY.
Bo jeśli coś zostanie zamknięte kilkaset metrów pod ziemią…
to później naprawdę nie jest łatwo powiedzieć:
kurwa, pomyliliśmy się.
ŁĄCZMY KROPKI.
za Sebastian Zachara
@MarcinNajman@se_pl Cześć Marcin,
Wywiad dobry, szczery jak zawsze. Ale ta teza, że Polska powinna chcieć, żeby Ruscy z Ukraińcami wykrwawiali się jak najdłużej? Za mocno cyniczne. Realpolitik ok, ale nie musi być aż tak zimna.
Trzym się!