Nie-wierzę-w-to-co-widzę. - Mówi Pan dużo o tym, że prezydent Trump jest humanitarystą (niosącym pomoc - przyp. WJ). Sam jest Pan humanitarystą muszę to Panu oddać. Doceniam to - mówi spec od nieruchomości Towarzysz Witkoff do Putlera.
Pamiętacie, jak @Wipler1978 jesienią ubiegłego roku groził z mównicy sejmowej wetem prezydenta i krzyczał: "Ręce precz od fundacji rodzinnych"? Wyborca mógłby pomyśleć, że poseł w pocie czoła broni wielopokoleniowych polskich firm przed zakusami fiskusa.
Tymczasem z tekstu Jadczaka i Frątczaka wynika coś znacznie bardziej przyziemnego: 5 dni przed złożeniem ślubowania poselskiego Wipler przerzucił 5,1 mln swoich akcji (wartych ponad 2,5 mln zł) do prywatnej Fundacji Rodzinnej RW. W efekcie majątek wniesiony do takiej fundacji przestaje być majątkiem osobistym posła, znika z kolejnych oświadczeń majątkowych, a sprawozdania finansowe są niejawne (sprawa akcji wyszła tylko dlatego, że do CBA trafiło zawiadomienie). Od razu łatwiej zrozumieć tę żarliwą walkę o "świętość" przepisów podatkowych.
Można się tylko cieszyć, że koniec końców poza klepaniem formułek, nikomu realnie nie przyszło do głowy wprowadzić JOW-ów do Sejmu. Inaczej skończyłoby się, jak można tu zobaczyć w tym materiale. https://t.co/3PVTAlWJEL
🇪🇺 Parlament Europejski zdecydowaną większością głosów poparł rozwój kontynentalnej sieci kolei dużych prędkości.
20 października europosłowie przyjęli rezolucję zakładającą integrację istniejących linii oraz rozbudowę infrastruktury kolejowej w całej Europie.
🇵🇱 Jedynym polskim europosłem, który zagłosował przeciwko rezolucji, był Grzegorz Braun.
Za głosowało 558 europosłów, przeciw 23, a 73 wstrzymało się od głosu.
Jaki jest plan?
➡️ Połączenie europejskich stolic i największych ośrodków gospodarczych siecią szybkiej kolei.
➡️ Budowa nowych połączeń transgranicznych i skrócenie czasu podróży.
➡️ Rozszerzenie sieci na regiony dotychczas pozbawione kolei dużych prędkości.
➡️ Zwiększenie finansowania inwestycji w budżecie UE na lata 2028–2034.
Celem jest stworzenie zintegrowanej europejskiej sieci kolejowej, która zwiększy mobilność mieszkańców i konkurencyjność gospodarczą UE.
Prawda o Piotrze W.: atakował policję, był na terenie Trybunału za plecami Bogdana Święczkowskiego. Mamy zdjęcia.
⚙️ "Bez trybu" Justyny Dobrosz-Oracz w każdą środę o 20.15
Gdy patrzycie na obrazy płonącego Paryża to już wiecie dlaczego PiS tysiącami sprowadzał do Polski migrantów z Azji i Afryki. Oni marzyliby aby w Polsce były podobne sceny, a oni jako “czyści Polacy” by nas bronili. Wawrzyk to nie był wybryk, ale plan.
To doprecyzujmy:
Sędziów sądów powszechnych powołuje, na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa, Prezydent (art. 179 Konstytucji). Przy powołaniu przez Prezydenta sędzia sądu powszechnego składa ślubowanie wobec Prezydenta (art. 66 par. 1 Prawa o ustroju sądów powszechnych).
Sędziów sądów administracyjnych powołuje, na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa, Prezydent (art. 179 Konstytucji). Sędzią sądu administracyjnego jest osoba powołana na to stanowisko przez Prezydenta , która złożyła ślubowanie wobec Prezydenta (art. 5 par. 1 Prawa o ustroju sądów administracyjnych).
Czyli objęcie stanowiska sędziego sądu powszechnego i sądu administracyjnego wymaga złożenia ślubowania.
Sędziów Trybunału Konstytucyjnego natomiast wybiera Sejm (art. 194 ust. 1 Konstytucji). Osoba wybrana na stanowisko sędziego TK składa wobec Prezydenta ślubowanie, pod takim rygorem, że odmowa złożenia ślubowania oznacza zrzeczenie się stanowiska sędziego TK (art. 4 ust. 1 i 2 ustawy o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego).
Zrzeczenie się urzędu sędziego TK z istoty dotyczyć może tylko urzędu, który został objęty. Czyli ślubowanie sędziego TK wobec Prezydenta składa osoba, która jest sędzią TK.
Proszę pozwolić, że założę, że to rozróżnienie dokonane w Konstytucji i ustawach jest czytelne i zrozumiałe dla każdego organu władzy publicznej.
Сенатор-демократ Джон Оссофф:
І поки навколо нас увесь світ палає, у Вашингтоні та Мар-а-Лаго розгортається небачене в історії Америки видовище корупції
Можливо, ви бачили, як Трамп у розпачі благає путіна про дизель
Але послухайте: у той самий час Білий дім домовляється про прода�� російських енергоактивів на мільярди доларів людям, які фінансують родину Трампа та його передвиборчу кампанію
Ідеться про нафтові родовища, НПЗ та АЗС по всьому світу, які мають продати поплічникам першої родини за посередництва та підтримки уряду США
Пам'ятаєте Джареда Кушнера, зятя президента, так званого спецпредставника з питань дипломатії з росією та Близьким Сходом?
А пам'ятаєте іншого спецпредставника – Стіва Віткоффа, співзасновника каламутного криптобізнесу президента World Liberty?
Так от, стежте за думкою: Джаред і Стів саме зараз ведуть переговори з путіним щ��до продажу російських нафтових родовищ, заводів та мереж заправок на мільярди доларів близьким друзям президента
До цієї справи також долучився шейх Тахнун, очільник еміратської розвідки, який вклав пів мільярда доларів у криптобізнес Трампа та Віткоффа
А ще брати Аль-Хаят – двоє сирійців, які фінансують багатомільярдний проєкт курорту Джареда та Іванки в Албанії
Третій партнер – це мільярдер і великий мегадонор Дональда Трампа. До речі, уряд Сполучених Штатів забере собі 15 відсотків
Загальна картина вже вимальовується?
У розпал глобальної енергетичної кризи зять президента та його бізнес-партнер організовують продаж російських нафтових родовищ друзям першої родини. Тим самим друзям, які вгатили сотні мільйонів доларів у бізнес родини Трампа
А ще є Марко Рубіо, який виді��яє 1,6 мільярда ваших грошей на підтримку гірничодобувних інтересів синів Трампа в Казахстані. Чули про таке?
Піт Геґсет спрямовує сотні мільйонів доларів Пентагону на підтримку інвестицій Дона-молодшого в магніти
Венесуельські нафтодолари спливають на рахунках у катарських банках. Бо, бачте, вони і є ті самі еліти, які вдають, ніби ненавидять
І ось головне: якщо ви до цього причетні, наступного року ви піднімете праву руку і будете присягати говорити правду, тільки правду і нічого, крім правди, і хай допоможе вам Бог, перед Конгресом Сполучених Штат��в
A kuku 🧐 Męczennik prawicy.
Tym razem to Piotr Wichert – działacz i delegat PiS, kolega z okręgu pani Arciszewskiej.
Według narracji prawicy został bestialsko skatowany przez policję, bo… uciekał przed legitymowaniem, odepchnął funkcjonariuszkę (ta uderzyła głową w szklane drzwi) i miał przy sobie nóż. To był zwykły, niewinny patriota, który tylko przypadkiem stawiał opór, a nagrania z kamer nasobnych to oczywiście manipulacja rządu Tuska.
Kaczyński już zdążył interweniować na komendzie, media Republiki ogłosiły go ofiarą, a cała klika PiS-owska jednomyślnie orzekła: to prześladowanie. Bo w tej partii każdy, kto ma scyzoryk w kieszeni i ucieka przed mundurowymi, automatycznie staje się bohaterem walki z „systemem”.
Ciekawe tylko, kiedy skończy się ta pobłażliwość wymiaru sprawiedliwości dla pisowskich „męczenników”. Na razie mamy kolejny odcinek serialu „każdy nasz to ofiara”.
- Jacek Fogiel