@pazdikan @whxistherumgone Wiele seriali ma normalny tytuł pierwszego odcinka. Ale niektóre tytułują wszystkie poza pierwszym, co wygląda na lenistwo twórców.
@pazdikan @whxistherumgone Tylko że jaki jest problem nadać temu odcinkowi nazwę? Kręcisz odcinek pilotażowy, pokazujesz, on się podoba, kręcisz dalszy ciąg, a pilot możesz nazwać jakoś inaczej niż "Pilot".
@waterfays Co w tej wypowiedzi jest nielogicznego? Identyczna płaca za identyczną pracę, czyli za połowę mniej pracy połowę mniejsza płaca. Dłuższe życie -> wyższy wiek emerytalny. Gdzie jest ten brak logiki, ja się pytam?
https://t.co/OV7Yt5ULUF
@waterfays Dobrze że o tym mówisz też jestem za tym żeby wszystko było równoważnie rozwiązane, skoro kobiety żyją dłużej niż mężczyźni to powinny mieć emeryturę od 70 roku życia, dźwigają dwa razy mniej to powinny zarabiać dwa razy mniej. Wszyscy zadowoleni prawda?
Byłem w Komendzie Głównej OHP na kontroli poselskiej.
To, co usłyszałem i zobaczyłem, jest skandaliczne.
Nie dlatego, że ktoś zauważył problem bolesnej menstruacji.
Nie dlatego, że ktoś chce traktować pracownice z empatią.
Z tym nie walczę. Nigdy.
Walczę z czymś zupełnie innym.
Z tym, że państwowa instytucja publiczna stworzyła system, w którym jedna grupa pracowników może dostać dodatkowy, pełnopłatny dzień wolny co miesiąc, a druga grupa nie dostaje nic.
Kobiety w OHP mogą skorzystać z dodatkowego dnia wolnego z tytułu bolesnej menstruacji.
Mężczyźni nie mają żadnego równoważnego rozwiązania.
Nie mają dnia zdrowotnego.
Nie mają dnia profilaktycznego.
Nie mają dnia na badania.
Nie mają dnia na migrenę, problemy urologiczne, kryzys psychiczny, ból kręgosłupa, chorobę przewlekłą czy inną cykliczną niedyspozycję.
Mają sobie radzić.
A potem dziwimy się, że mężczyźni za późno idą do lekarza.
Że zbyt późno się diagnozują.
Że częściej umierają przedwcześnie.
Że kryzys zdrowia mężczyzn jest w Polsce zamiatany pod dywan.
Podczas kontroli ustaliłem rzeczy bardzo poważne:
🔴 OHP wprowadziło dodatkowy, pełnopłatny dzień wolny w miesiącu wyłącznie dla kobiet.
🔴 W 2025 roku wykorzystano z tego tytułu 12 696 dni wolnych.
🔴 Mężczyźni nie otrzymali żadnego odpowiednika.
🔴 OHP nie wykonało analizy dyskryminacji mężczyzn.
🔴 OHP nie policzyło kosztów tego rozwiązania.
🔴 OHP nie przygotowało neutralnego płciowo rozwiązania zdrowotnego dla wszystkich pracowników.
🔴 Pracownica składa tylko oświadczenie. Pracodawca nie weryfikuje przesłanki.
🔴 OHP gromadzi informacje związane z niedyspozycją zdrowotną pracownic, a to rodzi poważne pytania o ochronę danych wrażliwych.
🔴 Z rozmowy wynika, że ministerstwo wiedziało o sprawie i miało ją konsultować - ustnie.
Państwowa jednostka.
Pieniądze publiczne.
Różne warunki pracy kobiet i mężczyzn.
Tysiące pełnopłatnych dni wolnych.
I „ustne konsultacje” z ministerstwem.
To nie jest standard, którego oczekuję od państwa.
Komendant OHP przyznał wprost, że kobiety mają dostęp do tego dnia, a mężczyźni nie. Przyznał też, że równowaga nie jest zachowana.
I właśnie o to chodzi.
To jest systemowa nierówność.
To jest nierówna polityka kadrowa ubrana w język empatii.
To jest przykład tego, jak państwo potrafi zauważyć jedną grupę, a drugiej powiedzieć: „wasz problem nas nie interesuje”.
Najbardziej uderzyło mnie jednak coś jeszcze.
Kiedy mówiłem o zdrowiu mężczyzn, o badaniach, profilaktyce, krótszym życiu, kryzysie psychicznym, problemach urologicznych - reakcja była defensywna, chwilami bagatelizująca.
Padł nawet żart o tym, że dla mężczyzn można by zrobić „dzień na focha”.
Nie.
To nie jest śmieszne.
Zdrowie mężczyzn nie jest żartem.
Samobójstwa mężczyzn nie są żartem.
Późna diagnostyka mężczyzn nie jest żartem.
Systemowe pomijanie mężczyzn nie jest żartem.
Jeszcze raz: nie walczę z kobietami.
Nie walczę z pomocą dla kobiet.
Nie walczę z empatią wobec bolesnej menstruacji.
Walczę z państwem, które tworzy przywilej dla jednej grupy i nie widzi, że druga grupa też ma zdrowie, ciało, ból, choroby i prawo do równego traktowania.
Jeżeli to ma być rozwiązanie zdrowotne - niech będzie zdrowotne.
Dla wszystkich pracowników.
Na jasnych zasadach.
Z analizą prawną.
Z analizą kosztów.
Z ochroną danych.
Z poszanowaniem równości.
A nie: jedna płeć dostaje pełnopłatny dzień wolny, a druga ma milczeć.
Dlatego rozważam dalsze kroki.
Będę też żądał pełnych danych kosztowych i organizacyjnych, bo 12 696 pełnopłatnych dni wolnych w państwowej jednostce to nie jest drobiazg. To są pieniądze publiczne i realna organizacja pracy.
Państwo ma być równe.
Państwo nie może mówić o równości tylko wtedy, kiedy pasuje to do wygodnej narracji.
Pomoc kobietom - tak.
Dyskryminacja mężczyzn - nie.
Empatia - tak.
Nierówne warunki pracy - nie.
Zdrowie pracowników - tak.
Jednostronne przywileje w instytucji publicznej - nie.
Równość nie może kończyć się tam, gdzie zaczynają się problemy mężczyzn.
🇺🇦 Ukrainian Delusion Knows No Bounds
Lvov University (known as Lwów under Polish rule) was founded in 1661 by the King of Poland, Jan II Kazimierz, who granted the city's Jesuit college the title of university. It was a Polish institution, in a Polish city, run by a Roman Catholic religious order headquartered in Rome.
It had nothing to do with Ukraine or Ukrainians.
The Jesuit Academy was shut down in 1773. The modern secular university was then rebuilt from scratch by Austrian Emperor Joseph II in 1784 — again, nothing to do with Ukraine.
Then came the Soviets. After annexing Western Ukraine in 1939, it was the USSR that Ukrainianized the university's language, overhauled its curriculum, renamed it Lvov State University, and in 1940 gave it its current name — Ivan Franko National University — by decree of the Soviet Presidium.
So to summarize: founded by a Polish king, run by Italian Jesuits, rebuilt by an Austrian emperor, and Ukrainianized by the Soviet Union.
The nation she's talking about didn't exist until 1991.
🔴 Leszek Miller o Czarzastym, który w Radzie Najwyższej wznosił okrzyk "Sława Ukrainie":
To jest okrzyk, który słyszeli ludzie, którzy byli dźgani widłami, zabijani siekierami.
To jest zachowanie haniebne. Nigdy w życiu nie podam mu ręki.
Przecież jak nasz wysoki przedstawiciel przemawia w Bundestagu, to nie krzyczy "Hail Hitler" na końcu, prawda?
Jest to dla mnie przykry wstrząs, bo w jakimś sensie przyczyniłem się do tego, że zawędrował tak wysoko, jak zawędrował.
@LeszekMiller
Maja Chwalinska did not win Roland Garros, but she won the hearts of everyone over the last 3 weeks.
A journey that started from qualifying.
From world #114 to a new career high ranking of world #21.
The first qualifier in history to reach the Roland Garros final.
To think that in 2021, she stopped playing tennis for months due to a battle with depression and self doubt… Back then, it would’ve been nearly impossible for her to imagine herself in a Grand Slam final.
Her father worked as an electrician in the coal mines and her mother is a receptionist.
They worked tirelessly to support her dreams from the time she was little, and they uplifted her when she had to stop playing tennis to protect her mental health.
Her run in Paris reminded the world that if you work hard at your passion every day, if you have people who love you, and if you never give up on yourself, the ranking next to your name holds no meaning…
You can still make your own fairytale.
Congratulations on everything, Maja. 🥹
🇵🇱❤️