🚨HUGE: EUROPE’S TALLEST CHRISTIAN STATUE OF OUR LADY RISES IN A POLISH VILLAGE OF 120 PEOPLE — 55.6 METRES HIGH, WHILE THE WEST TURNS CHURCHES INTO MOSQUES AND DISCOS 🇵🇱✝️
In the tiny village of Konotopie near Toruń, Poland has raised the tallest statue of the Virgin Mary in all of Europe.
The monument stands 55.6 metres high. The figure of Our Lady herself is over 40 metres tall on a 15-metre crown-shaped base. It was privately funded by Polish billionaire Roman Karkosik as thanksgiving for his restored health. Official unveiling is set for 15 August, with thousands of pilgrims expected.
A village of only 120 residents now hosts one of the most imposing Christian landmarks on the continent — paid for by one man’s faith, not by the state.
Meanwhile, across Western Europe, historic churches are being sold off, turned into mosques, nightclubs, or luxury apartments. Crosses come down. Faith is treated as an embarrassment.
Poland is still building.
The West is dismantling.
Would you rather live in a country that raises the Mother of God 55 metres into the sky — or in one that converts its churches into something else?
Bardzo dziękuję za zaproszenie. Ja jestem prosty człowiek: jak prezydent mojego kraju mnie zaprasza, to jestem. A jak premier zaprosi na taką rozmowę to też przyjdę!
Trzeba przyznać, że Karol Nawrocki umie w przemówienia. Tak pojechać z głowy to duża sztuka.
Niemcy toczą pianę. Drogi do polskiego Kanału Sueskiego czyli drogi wodnej E40 łączącej Bałtyk z Morzem Czarnym i żeglugi na Odrze nie udało się zablokować ustanowieniem Parku Narodowego
"Radosław Sikorski po raz kolejny postanowił udowodnić, że w polityce najłatwiej pomylić ciętą ripostę z pokazem własnej frustracji. Gdy rzecznik prezydenta przypomniał oczywistość, że akt łaski jest prerogatywą głowy państwa i rząd nie ma prawa dyktować prezydentowi, jak ma z niej korzystać, minister spraw zagranicznych odpowiedział zgryźliwie: ,,To w takim razie wara panu prezydentowi od rządzenia Polską, od tego jest rząd.”
Brzmi efektownie. Problem w tym, że efektowność nie zastępuje znajomości Konstytucji.
Prezydent nie jest dekoracją stojącą pod żyrandolem ani notariuszem rządu. Ma własne kompetencje i prerogatywy właśnie po to, aby żadna chwilowa większość parlamentarna nie mogła ich sobie podporządkować.
Warto też przypomnieć, kogo dotyczy cała sprawa. Chodzi o Piotra Staruchowicza, znanego kibica Legii Warszawa, którego cała Polska zapamiętała z hasła: „Donald matole, twój rząd obalą kibole”. W opinii wielu osób działania ówczesnych władz (małych, mściwych) wobec niego miały charakter polityczny, a symbolem tej sprawy stał się również zakaz wstępu na stadion. To właśnie wobec Staruchowicza prezydent Karol Nawrocki postanowił zastosować akt łaski, korzystając z przysługującej mu prerogatywy.
Sikorski najwyraźniej marzy jednak o państwie, w którym wszystko należy do rządu. Najlepiej, żeby prezydent podpisywał to, co mu się podsunie, uśmiechał się do zdjęć i nie przeszkadzał. Gdy korzysta z własnych uprawnień, natychmiast rozlega się polityczny lament.
Najciekawsze jest jednak to, że ci sami politycy, którzy nieustannie opowiadają o demokracji i trójpodziale władzy, oburzają się właśnie wtedy, gdy ten trójpodział działa. Dopóki instytucje podejmują decyzje zgodne z ich oczekiwaniami, wszystko jest w porządku. Gdy zapada decyzja niewygodna politycznie, natychmiast pojawiają się próby podważania kompetencji i pouczania tych, którzy z nich korzystają.
A może zamiast pouczać prezydenta, Sikorski powinien zająć się wyjaśnieniem sprawy milionowych dotacji dla fundacji swojego syna? Coraz częściej pojawiają się pytania dotyczące sposobu wydatkowania publicznych pieniędzy. Polityk, który tak chętnie recenzuje innych i wyznacza granice ich kompetencji, powinien najpierw rozwiać wszelkie wątpliwości we własnym otoczeniu. Wtedy jego pouczenia zabrzmią znacznie bardziej wiarygodnie.
Państwo prawa nie polega na tym, że rząd ma zawsze rację. Polega na tym, że każdy organ władzy wykonuje swoje konstytucyjne obowiązki i korzysta z przysługujących mu uprawnień, nawet jeśli nie podoba się to aktualnie rządzącym.
Można więc odpowiedzieć ministrowi jego własnymi słowami: Panie Sikorski wara od prerogatyw prezydenta. I jeszcze jedno. Zanim zacznie pan pouczać obecnego prezydenta w sprawie prawa łaski, warto przypomnieć historię własnego obozu politycznego. To przecież prezydent Lech Wałęsa vel Bolek, którego środowisko Platformy wielokrotnie stawiało za wzór i autorytet, ułaskawił Andrzeja Z. ps. „Słowik”. Sam „Słowik” w swojej książce twierdzi, że akt łaski został „kupiony” i opisuje przekazanie 150 tysięcy dolarów łapówki. Są to jego relacje, którym Wałęsa oczywiście zaprzecza, jednak sam fakt takich publikacji każe zachować znacznie więcej powściągliwości w ocenianiu decyzji innych prezydentów. A skoro już mowa o prezydentach waszego obozu, był też Rafał Trzaskowski, okrzyknięty przez część swoich zwolenników niemal pewnym gospodarzem Pałacu Prezydenckiego. Ostatecznie pozostał jedynie politycznym epizodem i pośmiewiskiem. Dobrze, że to tylko były symboliczne „dwie godziny prezydentury”, bo nie zdążył niczego popsuć. '
za Albert Łyjak
Ihor Huź - deputowany Rady Najwyższej Ukrainy - pomysłodawca używania własnych, historycznych nazw polskich miast :
"Polacy nazywają nasze miasta tak, jak chcą. Lwiw nazywają Lwowem, Łućk Łuckiem. Mamy dokładnie takie samo prawo" 🤦🏻♀️🤦🏻♀️🤦🏻♀️.
Panie @VasylBodnar na Ukrainie to funkcjonują jakieś Szkoły 🤔 ??? Proszę przekazać Huziowi, że Polacy stracili Kresy Wschodnie TYLKO i WYŁĄCZNIE na skutek bandyckiej akcji Stalina i Hitlera i zdrady aliantów w Jałcie. To raz. A dwa :
To jak niby mają mówić Polacy na Lwów, Stanisławów, Tarnopol, Krzemieniec ? Po ukraińsku 😂😂😂 ???
Śp. Marian Hemar :
"Moje serce zostało we Lwowie
W moim mieście kasztanów i bzów
A ja chodzę wśród ludzi
Samotny przez świat
Tyle dni i tygodni, miesięcy i lat
Zatrzymałem się w drogi połowie
Okradziony z mych marzeń i snów
Ale czekam na dzień, gdy we Lwowie
Ze swym sercem połączę się znów"
https://t.co/uYX0ELCMFj