@mat3usz_myszka@thepolandnews_ Więcej lektur szkolnych o zabijaniu, przemocy i samobójstwach.
Kamienie na szaniec, Quo vadis, Balladyna, Lalka, Zbrodnia i kara, Hamlet, Kordian, Zdążyć przed Panem Bogiem, Dziady cz. 3, Przedwiośnie, Szewcy, Biblia!!!, Dżuma...
Odniosłem się na maturze rozszerzonej z polskiego do Procesu Kafki, Trenu IX Jana Kochanowskiego, Ciała obcego @R_A_Ziemkiewicz oraz internetowej działalności przeciwko polskiej oćmiacie @krzysztofmmaj.
Ósmego lipca dam znać, jak poszło.
Temat: Demitologizacja.
Uczeń ma obowiązek przystąpić do egzaminu państwowego.
Ale państwo nie pokazuje mu realnych pytań.
Nie pokazuje arkuszy.
Nie pokazuje kluczy.
Nie pokazuje nawet algorytmu losowania zadań.
Tak dziś wygląda część pisemna egzaminów zawodowych w formule 2019.
Ministerstwo Edukacji w odpowiedzi na zapytanie poselskie potwierdziło wprost: zadania są losowane z bazy CKE, a zarówno baza zadań, jak i algorytm nie są podawane do publicznej wiadomości.
Czyli młody człowiek ma zdać egzamin, który decyduje o jego przyszłości zawodowej, ale realny standard egzaminowania pozostaje zamknięty w systemie.
To nie jest transparentność.
To nie jest równość.
To nie jest nowoczesne państwo.
Przy maturze arkusze i odpowiedzi są publikowane.
Przy wcześniejszych formułach egzaminów zawodowych arkusze i klucze były dostępne.
A teraz?
Teraz uczeń technikum albo szkoły branżowej ma usłyszeć: „proszę się przygotować”, ale bez dostępu do pełnych realnych materiałów z poprzednich sesji.
MEN odpowiada: CKE publikuje przykładowe zadania.
Tylko że przykładowe zadania to nie to samo co prawdziwe arkusze po egzaminie.
Przykładowe zadania nie pozwalają sprawdzić, czy pytania były dobrze ułożone.
Nie pozwalają nauczycielom ocenić rzeczywistego poziomu egzaminu.
Nie pozwalają uczniom uczyć się na realnym standardzie państwowego egzaminu.
A przecież w przeszłości zdarzały się pytania błędne, niejednoznaczne, z więcej niż jedną poprawną odpowiedzią albo z rozbieżnością między treścią pytania a kluczem.
Kto dziś może to publicznie zweryfikować, skoro pytania z części pisemnej są niejawne?
Dlatego składam interpelację do MEN.
Pytam konkretnie:
Ile zadań jest w bazie CKE dla każdej kwalifikacji?
Kto je sprawdza?
Ilu ekspertów recenzuje jedno pytanie?
Ile pytań usunięto lub poprawiono jako błędne?
Ile było zastrzeżeń?
Ile uznano za zasadne?
Czy uczeń może zobaczyć pytania, na które odpowiadał?
Czy nauczyciel może zobaczyć realny standard egzaminu?
Czy MEN zamierza publikować pytania po sesji albo stworzyć publiczną bazę przykładowych pytań dla każdej kwalifikacji?
Bo egzaminy zawodowe to nie jest zabawa.
To nie jest wewnętrzny test w szkole.
To państwowy egzamin, który wpływa na przyszłość młodych ludzi, ich pracę, kwalifikacje i start w dorosłe życie.
Nie można wymagać od placówek i uczniów pełnej odpowiedzialności, a od państwa nie wymagać pełnej przejrzystości.
Szkoły branżowe i technika nie mogą być traktowane gorzej.
Uczniowie tych placówek nie są uczniami drugiej kategorii.
Nauczyciele zawodowcy nie mogą pracować po omacku.
Transparentność egzaminu nie osłabia państwa.
Transparentność buduje zaufanie.
A tam, gdzie państwo mówi: „zaufajcie nam, ale niczego nie pokażemy” - tam trzeba zadawać pytania jeszcze mocniej.
I właśnie to robię.
#walczsercem #edukacja #zawodowe
@Cenckiewicz Najgorsze w tych białych książkach jest to, ile jest w nich treści... A raczej, jak ich nie ma. Taka niby jest ekologia ważna, a czytelnik jest robiony w bambuko. W starych książkach tyle, ile mieści się w tekstach Parafianowicza i Żemły, zmieściłoby się na 80 stronach...
@coolfonpl Co by nie mówić, to dokument potwierdzający co najwyżej znajomość polskich przekładów starożytnych i średniowiecznych utworów, czasem serio polskich.
@jakub_bilski Matura z matematyki podstawowej jest überłatwa. Da się nawet ustrzelać, jeśli się nie potrafi niczego. Wystarczy skorzystać ze wzorów z karty wzorów, kilka odpowiedzi strzelić i można pyknąć 30%. Najtrudniejsze rzeczy można powtórzyć w tydzień przed maturą.
Za to rozszerzenie...
@RowinskiPawel@Stan360PL Nie popieram Tuska, ale stawiając się w Pańskiej sytuacji: Tusk ma już prawie 70 lat... Choćby chciał i mógł [rządząc samodzielnie] dokonać czegoś wielkiego, to siły mogą mu nie pozwolić.
@Nexom_Maciej Dlaczego miałby nie startować? Demos i kratos, czyli głos ludu. Niech lud się wypowie, czy warto go poprzeć. Naród jest kowalem swojego losu.
@dominikc1981@MurzynfrogXXX Ideologicznie całkiem możliwe, ale realnie, tak jak Pan pisze — political fiction. Gdyby tandem Kaczor Donald odszedł na emeryturę, to w tak krótkim czasie nie udałoby się odsunąć animozji personalnych na bok. W dalszej perspektywie może. Ale wtedy te partie mogą już nie istnieć.